20. tydzień

Wczorajszy dzień minął bardzo szybko

Spotkania rodzinne niosą ze sobą chwilę niepewności, ale wczoraj było bardzo miło i rozkosznie. Mąż potwierdził swoje kulinarne zdolności a ja z Teściami zajadaliśmy się pysznościami. W szczególności domową Panna Cottą z sosem truskawkowym zrobionym z domowego dżemu mojej Mamy.
Dzisiaj rano pogoda była nieciekawa, ale świeże bułeczki i śniadanie w dobrym towarzystwie znacznie poprawiły mi humor.
Jestem ciekawa, co przyniosą następne dni i tygodnie. Szukam w necie tajemnej wiedzy o tym, co jest i co ma być w najbliższej przyszłości. Właśnie przeczytałam, że MOGĄ mnie czekać zgaga i ciążowe przebarwienia…
Mój kalendarz ciąży jest bardzo pomocny w tym temacie i ma fajne informacje.

Wczoraj Mój Mąż spytał mnie, jak to jest być w ciąży, jak się czuję wiedząc, że we mnie, w środku jest Małe Dziecko? Myślę, że ciąża to najfajniejszy czas w życiu  kobiety – nie wiem, jak będzie później, ale teraz tak myślę i uśmiecham się do moich myśli, bo są bardzo miłe.