Karmienie piersią jest takie proste (?)

Dziś dostałam maila do Magdy, w którym prosi, abym opisała moje karmienie piersią. Magda spodziewa się drugiego dziecka i ma pewne obawy, czy uda jej się karmić piersią, bo pierwsze dziecko krótko karmiła piersią.

I na początku APEL do wszystkich zainteresowanych w ciąży albo tych, które jeszcze nie mają dziecka a boją się porodu: poród to PIKUŚ przy nauce karmienia dziecka piersią!!!
Ja cały mój czas wolny w czasie ciąży skoncentrowałam na tym, aby dobrze przygotować się do porodu. Każda mama mówiła, że poród jest bardzo bolesny. Nie jedna kobieta miała traumę po porodzie. A ja szukałam pozytywnych przykładów i wiedziałam, że będę dobrze wspominać mój poród i zrobię wszystko, aby to było jedno z najcudowniejszych przeżyć w moim życiu. Ostatecznie cały poród „przespałam” na znieczuleniu ogólnym 🙂 Później Gabi była już ze mną cały czas a ja wcześniej nie poznałam instrukcji obsługi małego dziecka. I najważniejsze, nie wiedziałam, jak się karmi piersią…

Na początku muszę powiedzieć, że decyzję o karmieniu piersią podjął… Jakub! Za każdym razem, jak rozmawialiśmy o tym, że Gabi się u nas pojawi to Jakub nie miał żadnych wątpliwości, że będę karmić piersią. Początkowo pomyślałam „Przecież to moje piersi, więc decyzja należy chyba do mnie?!” i szczerze powiem: brałam pod uwagę karmienie dziecka mlekiem z butelki. Jednak tak myślałam, na początku ciąży, kiedy jeszcze nie znałam blogu, który prowadzi Hafija www.hafija.pl

Na blogu można znaleźć wiele fajnych informacji o dziecku, matce i karmieniu piersią. Hafija jest Matką Mojej Laktacji 😉 Oczywiście jedną z wielu matek, bo sukces zawsze ma wiele matek!
Kolejnymi Matkami są pielęgniarki noworodkowe ze szpitala w Lesznie. One pomagały mi przystawiać Gabi do piersi podczas naszego tygodniowego pobytu w szpitalu. Wsparcie z ich strony jest dla mnie bezcenne. Nie wiem, czy sama bym się tego wszystkiego nauczyła, ale po powrocie do domu wiedziałam już o co chodzi z przystawianiem noworodka do piersi.
Wiele też mi dała Szkoła Rodzenia i zajęcia na temat laktacji, które prowadziła Justyna Długiewicz. W szkole dowiedziałam się m. in., że:

Podczas jednego karmienia powinno się karmić tylko z jednej piersi. Drugie karmienie to druga pierś. Karmić powinno się 30 minut przy jednej piersi. Właściwe picie w tym czasie to 10 minut, kiedy słychać połykanie. Zasada: SSANIE – POŁYKANIE – ODDECH. 



Więcej na temat zajęć na temat laktacji znajduje się w poście LAKTACJA I KARMIENIE

Gabi karmię piersią już 3 tygodnie. Oto jak wygląda moja przygoda z karmieniem.
Od czasu pobytu w szpitalu zapisuję czas i długość karmienia piersią. Jakiś czas temu Jakub przedstawił Wam mój kalendarz, w którym zapisywałam te informacje. Teraz mam czerwony notatnik, w którym zapisuję: karmienie, spacer, kąpiel, długość spania w dzień i w nocy (o ile śpi 😉 )

Jak widać w notatkach karmię na przemian raz prawą piersią (P), raz lewą (L). Długość karmienia trwa kolejno 11 min., 19 min., 12 min. itd. Jeśli karmienie trwa mniej niż 15 minut wtedy wracam do tej samej piersi. Prawidłowo karmienie powinno trwać około 30 min., więc staram się, aby dwa karmienia z jednej piersi tyle trwały lub dłużej.

Po lewej stronie widać czas zapisania kąpieli 19:15. Czas snu po kąpieli: 20:00 do 1:00 5 h. Ostatnie karmienie przed kąpielą 19:41 do 19:49. A następnie długość snu Gabi w nocy w i dzień.

Dlaczego tak szczegółowo opisuję karmienie, spanie i pozostałe rzeczy? Ponieważ próbuję rozgryźć Moje Dziecko, znaleźć jakąś zależność, sprawdzić czy co dzień Gabi zachowuje się tak samo czy nie. A najważniejsze dla mnie jest to, że w nocy, kiedy karmię Gabi wiem, z której piersi teraz powinna pić 😉

Czekam na dobre rady od mam karmiących dzieci piersią. A jeśli robię jakieś błędy „żywieniowe” to proszę mnie poprawić 🙂

  • Ja nie zapisywałam karmienia w ogóle, czy z L czy z P, to nie miało znaczenia, po prostu dotykałam piersi i zawsze jedna z nich była nabrzmiała bardziej, poza tym i tak pamiętałam z której Olaf pił ostatnio, bo po prostu było to czuć, a ponoć każda mama zaczynająca karmić piersią ma nadprodukcję pokarmu- ja go wyrównywałam laktatorem i z każdej piersi zawsze ściągałam tyle samo pokarmu.
    Powodzenia w rozgryzieniu Gabi!

    • Ja też próbuje karmić z piersi na wyczucie, chociaż czasami to czucie jest mylne 🙂
      Mam nadzieję, że z czasem się wszystkiego nauczę 😉

  • Przede wszystkim Ty jesteś mamą swojej laktacji i to najlepszą!!
    A z KP no cóż… to jak ze wszystkim co wiąże się z dzieckiem – wymaga wysiłku i pracy głownie nad sobą, ale powiem ci jako weteranka cyckowa, że im dalej tym lepiej, mniej obaw, mniej zastanawiania się więcej spokojnej afirmacji cycusia!
    A dla mnie i poród i KP są równie cudownymi przejściami 😀 taka jestem „inna”

    Ps: w nocy nie wiedziałam z której ma pić – dawałam obojętnie jaką 😀 a kalendarz z godzinami po jakimś czasie kopnęłam w kąt i tak jedziemy do dzisiaj na żądanie 🙂

    • Heh, uklon w stronę Hafiji, bo jest też Matką mojej laktacji:)) na poczatku tez nie bylam przekonana, ba! nawet planowalam cesarke..ale jak sie wszystkiego oczytalam to na szczescie zmadrzalam, niunia urodzila sie expresowo, karmie ja, poczatkowo tez z dzienniczkiem, teraz jak chce, ile chce i kiedy chce i mam nadzieje, ze daje jej to co najlepsze:) zastanawia mnie tylko dieta, ktora stosuje, bo to osobny rozdzial i wiekszosc ludzi jest na nie, a moja pediatra homeopatka i ma bzika na punkcie eko jako jedyna jest na tak.. i ja jej slucham nie wiem czemu zamiast zajadac wszystko.. ale jakos czuje, ze dobrze robie;]

    • Bardzo się cieszę!! :))) Skoro tak czujesz to tak jest na pewno!

    • Hafija i mojej laktacji matką jest w dużej mierze a przynajmniej mojego zafascynowania tym tematem :*

    • Hafija, to gdzie Ci postawić ten pomnik Matki Uczącej Inne Karmić? 😉

    • mialam napisac to samo:) nalezy Ci sie ogromne wyroznienie za edukacje kobiet w temacie laktacji i nie tylko z reszta..ja Twoj blog traktowalam jak biblie podczas ciazy, i naprawde idealne zrodlo informacji! czapki z glow:)

    • Jestem rumiana teraz jak burak 🙂
      dziewczyny – ukłon dla Was, że chcecie, próbujecie i doceniacie oraz wierzycie w swoje ciało i wasze mleko :*

    • Ta wiara w swoje ciało i własne możliwości to m. in. dzięki TOBIE! :*

    • A mówiłam że ołtarzyk postawić muszę ;D i widzę że nie tylko ja !!! moją laktację uratowała w porę 😀 Matka Polka – Cycusiowa ! :*

  • miałam dzienniczek kupiony, dnia i nocy maluszka, i wszystko zapisywałam przez pierwszy miesiąc dokładnie starannie, przez 3 miesiące robiłam notatki, a potem jak leci ;D i karmię do tej pory 🙂

    • Pewnie też będę notować wszystko przez 3 miesiące 😀

  • To ja się może wypowiem jako weteranka hehe 😀 Bo syna 2 lata z hakiem karmiłam,a teraz znów zaczynam kolejną przygodę z karmieniem i zamierzam tak długo karmić jak to będzie możliwe i jak młoda będzie chciała.
    Fajnie,że sobie to zapisujesz (czy to nie przypadkiem po przeczytaniu książki TH ?) tam takie zalecenia były … bo masz „kontrolę”nad jej rytmem dnia itp.Ale nie zawsze jest tak jak piszesz o tych minutach,o tych piersiach,że raz jedna raz druga.Są dzieciaki co najadają się w ciągu 5-7 minut,a są takie co wiszą i wiszą.A czasami jest tak,że piersi w mgnieniu oka robią się przepełnione,twarde jak kamienie i trzeba akurat dać tego co jest nawał w nim i wtedy te metody prawa,lewa są na nic.
    Najważniejsze IMO w karmieniu piersią to uwierzyć w to,że można dziecia wykarmić.Ja przy pierwszym dziecku też miewałam mysli,matko boska ja mam za mało mleka,on na bank się nie najada,ale zaczęłam się mniej stresować i wierzyć w to,że mleko mam w głowie,a nie w cycach.

    • O robieniu notatek z karmienia widziałam jeszcze długo przed ciążą. A w książce „Zaklinaczka dzieci” jeszcze nie doszłam do tego rozdziału – cały czas jestem na Prostym Planie 😀
      Może dzisiaj, jak Gabi pośpi to ruszę dalej, bo brakuje mi jeszcze trochę wiedzy na temat noworodków.

      Ja też miałam ostatnio myśli, że może moje mleko dla Gabi jest za słabe… Jak miała taki marudny dzień – wtedy człowiek zaczyna wymyślać…
      Ale teraz jest już dobrze 🙂 Karmie i będę karmić do końca świata i o 1 dzień dłużej – jakby to powiedział Owsiak! 😀

  • ju

    przy pierwszym dziecku też zapisywałam,przy drugim nie mam na to czasu;)używałam bransoletki milkbrand,na niej notowałam godzine karmienia,teraz już używam zwykłej bransoletki(mój synek ma 5 mieś),u mnie „macanie” piersi,która jest bardziej nabrzmiała się nie sprawdza,bo w lewej mam zawsze więcej mleka
    położne mówią,że karmienie zaczyna sie w głowie;)a nie w piersiach i że jeśli się chce to zawsze można karmić
    powodzenia w nauce karmienia,im dalej tym łatwiej:)

    • Dzięki! Położne do mądre kobiety 🙂 Ja w szpitalu zaufałam wszystkim położnym i pielęgniarką bezgranicznie i bardzo się z tego cieszę.

  • Ja również nigdy nie zapisywałam karmienia. Karmiłam z tej piersi, w której w danym momencie było więcej pokarmu. Najczęściej było na zmianę jednak bywały dni kiedy 2 razy pod rząd z jednej albo z obu i wszystko było ok. Moja osobista opinia jest taka, że daje się tyle ile dziecko samo chce, o ile ładnie przybiera na wadze. Moja Zosia, obecnie już blisko 8-mio miesięczna, miała od początku bardzo mocne ssanie, czuć było jak pokarm napływał przy karmieniu, jednak krótkie, nie więcej jak 10 min oraz max 8 razy na dobę. Martwiło mnie to do pierwszej wizyty u pediatry, gdy okazało się, że bardzo szybko przybiera na wadze. Później jakoś sama wpadła w odpowiedni rytm i tak od połowy 2 m-ca przesypiając prawie całą noc (początkowo 6h, niedługo później 10-12h) jadła 5-7 razy po ok 15 min z ostatnim posiłkiem o 21.
    Najważniejsze by nie popaść w przesadę i słuchać wrodzonego instynktu 🙂
    Powodzenia!

    • Zosia bardzo fajnie wyregulowała sobie czas na sen! Mam nadzieję, że Gabi w tym wieku też tak będzie spać 🙂
      Ja też karmię na żądanie. Czasami co godzinę, czasami co trze godziny. A Gabi zaczyna przypominać małego pączusia 😉

  • Ja tez bede karmić piersią.. Mam nadzieje, ze bedzie to możliwe) w razie czego bede prosić o porady:)

    • Trzeba sobie zakodować w głowie i powtarzać: będę karmić piersią, będę karmić piersią, będę karmić piersią, będę karmić piersią itd. I będziesz!!!

      POWODZENIA!!!

  • kurczę, jak ja lubię Twoje posty! to ja myślałam, że tylko ja, jak ta głupia notuje karmienie ale widać jest nas więcej:) Mój Kacper ma już 9 tygodni, na początku zapisywałam karmienie, z której piersi, robienie kupki, ile razy zrobił, itp, teraz piszę tylko godzinę karmienia, żeby mi było łatwiej. Tak naprawdę im dziecko większe nabiera się większej wprawy, a pierś też można rozpoznać. Widać, że książki Tracy Hogg dają radę, przynajmniej w moim przypadku wiele jej porad sprawdza się niesamowicie:) Czytałam w którymś z Twoich postów o jej książce „Zaklinaczka dzieci” warto kupić?? Ja mam tylko „język niemowląt” i szczerze mogę polecić.

    • Dzięki za miłe słowa 🙂

      „Zaklinaczkę…” jeszcze czytam. Gabi nie daje mi za dużo czasu, więc mam nadzieję, że w następnym miesiącu ją skończę, bo ile można czytać jedną książkę?! 😀
      Jak tylko ją przeczytam to podzielę się opinią. Póki co jest fajna. W szpitalu nie wiedziałam, jak pomóc Gabi z bolącym brzuszkiem. W książce przeczytałam o masowaniu, noszeniu przez ramię itp. Pomogło 🙂

  • ja niestety nie mogłam poszczycić się długim karmieniem, tylko 3 tygodnie z tego i tak za każdym razem dokarmianie gdyż mój pokarm nie był ani trochę wartościowy a po tych 3 tygodniach sam się wypalił. nie wiadomo jaka przyczyna tego była. minęło już tyle lat, czasami mam poczucie że żałuje iż nie dało się dłużej. ale cóż – czasami nie mamy na to wpływu.

    • dobre i 3 tyg. 🙂
      najważniejsze, że chciałaś karmić piersią!

    • chciałam, próbowałam, karmiłam tyle ile się dało – ale jak to kiedyś położna stwierdziła – moje mleko było jak woda. no cóż. gdy nagle zniknęło nie miałam innego wyjścia, musiałam się poddać.

      od tego czasu minęło już 6 lat 🙂

  • Wspaniała sprawa taki notatnik, myślę, że fajny pomysł. Gabi może faktycznie ma jakieś swoje rytuały 😉 Sądzę, że też skorzystam z tego pomysłu w odpowiednim czasie ;D

    • serdecznie polecam!!!
      wcześniej czy później Gabi musi mi pokazać swój rytm dnia i nocy 😉

  • Anonymous

    ani pierwszego malucha, ani drugiego, obecnie karmionego (już pół roku) nie notowałam. u mnie było tak: pierwszy miesiąc, półtora – to czas praktycznie non stop przy piersi. czasem 5 minut, czasem godzina. czas karmienia, aktywne karmienie, pory – to wszystko unormowało się dopiero koło 3 miesiąca. wcześniej po prostu byłam na zawołanie i żadnymi zaleceniami się nie przejmowałam. zauważyłam jeszcze jedno – że i synek i córeczka czasami po prostu chceli mieć mnie blisko i sobie ssać pierś, wcale z niej nie pijąc. taki naturalny smoczek. w pierwszym miesiącu na to pozwalałam, potem powoli same z tego rezygnowały, chociaż córeczka nadal lubi czasami possać, mimo, że jest już najedzona. powodzenia z karmieniem. zaufaj sobie.

  • Wow, no nieźle ;)) ja tam niczego nigdy nie notowałam, zawsze karmiłam raz z jednej piersi, raz z drugiej – chyba, że przypadkiem zdarzyło mi się, że zapomniałam z której karmiłam, a żadna nie była jakoś bardziej obrzmiała, to „na oko”. Nie notowałam, nie zastanawiałam się czy karmie za często/za rzadko – po prostu karmiłam wtedy, kiedy widziałam, że mała wyrażała potrzebę – jedyne co, to przy pierwszej córce przez pierwsze tygodnie karmiłam „z zegarkiem w ręku” – tak jak pisałaś, nie dłużej niż 30 minut przy piersi za jednym „posiedzeniem” 😉 Wiedziałam, że będę karmić – mąż również, dodatkowo zakładał początkowo, że minimum 1,5 do 2 lat (karmiłam jednak ciut krócej ze względu na planowane ciąże następne), pierwszą córkę 13 miesięcy, drugą 14. Druga na cycu nigdy nie „wisiała” 😉 dłużej jak jakieś 10, góra 15 minut, więc nawet już zegarek nie był potrzebny… Starsza jadała w dzień bardzo regularnie, co 2h – podobnie było ze spaniem, co 2h spała przez pół godziny – samo tak jakoś od początku się wyregulowało, ja na to nie miałam większego wpływu, ona sama sygnalizowała, że głodna, po cycaniu od razu zasypiała…

    • Ciekawe, kiedy Gabi będzie tak regularnie i ładnie jeść? 🙂 Chciałabym, żeby już od jutra 😉

    • u nas było właściwie od początku – nie wiem czy dziewczyny miały tydzień (i jedna i potem druga) jak regularnie zaczęły jeść i sypiać – z czasem oczywiście przerwy się wydłużały, ale zwykle bywało bardzo regularnie 😉

  • Aga

    Cudowna jestes mama!!! pelna zapalu i cierpliwosci! Mnie lez i cierpliwosi nie starczylo na nauke KP ale Zosia dalej na moim odciaganym mleczku rosnie i to calkiem zdrowo:) Sliczna ta wasza kruszyna, i ciesze sie ze spedzacie aktywnie dni. napisalam pod poprzednim postem komentarz odnosnie usypiania. Ja to z kolei jestem mam wrazenie weteranka w tej kwesti, milion ksiazek i porad na internecie przeczytalam lacznie z ksiazka Tracy Hogg (ktora juz chyba na pamiec znam). Latwego planu nie wdrazalam bo moje dziecko ma inny rytm dnia i zupelnie inaczej sobie jedzenie i spalo dostosowalo, ale rowneiz wedlug jakiegos przewidywalnego schematu i dla nas to sie lepiej sprawdza niz stresowanie sie ze to ie tak jak pisze w ksiazce… natomiast porady odnosnie usypiania i zasypiania bardzo nam sie przydaly. Troche je dostosowalam do charakteru mojej corki i tego co ja usypia i uspakaja i naprawde dziala. Mam co najmmniej na 5 – 6godz w dzien wolne rece i moge zajac sie soba i domem. I u was tez tak z czasem bedzie!! buziaki

  • Anonymous

    Witam, ja też prowadziłam podobny dziennik, bardzo to przydatne, pozwala poznać nasze dziecko i łatwiej je okiełznać, ja jeszcze zapisywałam kiedy robił kupy, pomocne szczególnie później kiedy dziecko zaczyna robić ich mniej, czasem się zdarzają kilkudniowe przerwy i to jest stresujące, kiedy ta kupa dokładnie była? Czy już trzeba coś w tym temacie zadziałać czy jeszcze można chwilkę zaczekać. Pozdrawiam

  • Nigdy nie notowałam karmień, piersi sprawdzałam na wyczucie, albo usiłowałam zapamiętać która to była ostatnio. Karmię na żądanie i tyle ile chce moja Córka. Ufam jej głodowi i instynktowi. Z notatnikiem, przy moim charakterze chybabym wymiękła.

    KP wymiata 😀

  • a i jeszcze coś mi się przypomniało odnośnie karmienia piersią. W książce „Bobas-instrukcja obsługi” (napisana nieco kontrowersyjnie bo opisuje dziecko raczej jako przedmiot, ale polecam) wyczytałam, żeby zaczynać karmienie od ostatniej piersi, która podawana była przy poprzednim karmieniu. Przy pierwszej piersi powinno spędzić ok 10-15 min. Później dzieciaczek musi odbić i wtedy podać mu drugą pierś i pozwolić leżeć przy niej tyle ile chce. Wyrównuje to ponoć produkcję pokarmu. Oczywiście kiedy pokarmu jest mało to przystawiać malucha częściej. Mi się zdarzyły już dwa „kryzysy” laktacyjne pierwszy po 3m-cach a drugi niedawno czyli jak Olaf skończył 6m-cy. Niestety nie pomagały herbatki laktacyjne, nawet łyżeczka mielonego kminku… ale jest coś co moim zdaniem „daje radę” czyli piwo karmi. Mi uratowało laktację! 🙂

  • Hej, ja nic nie zapisuję, karmię na przemian prawa/lewa, jak się nie pomylę, ale nie rozumiem tego przykazania „karmienie powinno trwać 30 min”?! Ania je po 5-15 min,najada się i pięknie przybiera na wadze. Każde dziecko jest inne, ma inne potrzeby, a łatwo wpędzić matkę w zmartwienie, że nie je 30 min to coś jest nie tak…

    • zgadzam się, mój Olaf jak się urodził ciamkał z 45 min, teraz ma pól roku i wystarczy mu max 10min.

  • ja karmiłam tak jak opisuje to nuska198. madzia wypijała jedną pierś i drugą sobie zaczynała. dzięki temu wyglądałam symetrycznie i nie odczuwałam dyskomfortu przepełnienia jednej piersi. i nasze karmienie trwało najdłużej 10minut, gdyż Madzia bardzo aktywnie ssała! a notatki przydają się faktycznie, gdy jest się zmęczonym i rozkojarzonym. to tyle u nas, pozdrawiamy 🙂

    • Tylko skąd wiedzieć, że pierwsza pierś jest już pusta i należy przystawić do drugiej?
      Szkoda, że piersi nie są transparentne 😉

      Buziaki dla WAS DZIEWCZYNY!!!

  • Anonymous

    Dla mnie szok, że chce Ci się to zapisywać! Potem to analizujesz czy co? W nocy też piszesz? Ja bym chyba nie potrafiła być aż tak skrupulatna!
    I na serio nie pamiętasz, z której piersi karmiłaś 2-3 godziny wcześniej?
    To absolutnie nie są zarzuty, nie poczuj się urażona. Ja po prostu co dzień się dziwię jaką jestem dziwną matką 🙂
    Pozdr, U.

    • Piszę cały czas 🙂
      Nie wiem, może to zbyt duża ilość masła spowodowała, ale serio: nie pamiętam i pewniej się czuję, jak mam zapisane, która pierś teraz idzie do Gabi 😉

      I owszem, analizuję. Wiem, kiedy i ile Gabi zjadła – jak długo i w jakich odstępach czasu 🙂

  • Wow jestem pod wrażeniem, że to wszystko zapisujesz. ja używałam różnych sprytnych gadżetów no i karmiłam na zmianę 🙂 dużo nie było do zapamiętania, którą piersią karmiłam hahaha bo mam tylko dwie 🙂 Karmienie piersią nie jest proste, jest bolesne, wymaga wytrwałości, dbania o siebie. Prawie wszystkie w szpitalu zaczynamy ale nie wiele matek dotrzymuje chociażby do 3 miesiąca.

  • Pingback: Ernesto()

  • Pingback: Eric()

  • Pingback: ricardo()

  • Pingback: Sergio()

  • Pingback: Blue Coaster33()

  • Pingback: alkaline water brands()

  • Pingback: parking()

  • Pingback: parking()

  • Pingback: e&i electrical()

  • Pingback: electricians tool pouch klein()

  • Pingback: locksmith r.a. the rugged man()

  • Pingback: locksmith boca raton()

  • Pingback: gator grip plumbing fittings()

  • Pingback: l marshall plumber cranbrook()

  • Pingback: pay day loans()

  • Pingback: water ionizer loan()

  • Pingback: house blue()

  • Pingback: occidental electrician tool bags()

  • Pingback: ionizer loans()

  • Pingback: paypal loans()

  • Pingback: water ionizer loans()

  • Pingback: water ionizer()

  • Pingback: view more()

  • Pingback: alkaline water()

  • Pingback: http://www.doleta.gov/regions/reg05/Pages/exit.cfm?vexit=http://goo.gl/cQU8zw()

  • Pingback: alkaline water()

  • Pingback: http://webkingz.camkingz.com/()

  • Pingback: water ionizer()

  • Pingback: click this()

  • Pingback: Greg Thmomson()

  • Pingback: gmail sign in()

  • Pingback: gmail log in()

  • Pingback: search all craigslist()