Stan gorączkowy u małego dziecka

Dziś stało się to, na co żaden rodzic nie czeka, ale każdy z nas musi się z tym zmierzyć. Plany na piątek były zupełnie inne. Mieliśmy dziś odwiedzić Małą Księżniczkę, która przyszła na świat 2 miesiące temu. W południe Mój Mąż poczuł, że Gabi jest cieplejsza niż zwykle… Niechętnie jadła też śniadanie i marudziła przy porannych zabawach.

Pierwszy raz od urodzenia Gabi mieliśmy strach w oczach. Nie, to nie była panika, tylko zwyczajny strach o dziecko. Kiedy na termometrze zobaczyłam 37,9 st. C wiedziałam, że  porady telefonicznej udzieli mi doktor Kozanecki – to on był pierwszym lekarzem Gabi, znają się jeszcze z oddziału noworodkowego w Lesznie. Po przeprowadzonym wywiadzie doktor zalecił podawanie Nurofenu dla dzieci: 4 x 3 ml na dobę.

Kuba zaraz przywiózł z apteki Nurofen. Obawiałam się, czy Brysia będzie chciała przyjąć lek, ponieważ słyszałam, że dzieci nie lubią innych przedmiotów niż łyżeczka w buzi, a do Nurofenu dedykowana jest specjalna strzykawka, by usprawnić przyjmowanie. Na szczęście moje obawy były bezpodstawne. Gabi utworzyła ładnie buźkę i z chęcią wypiła lekarstwo. Wyglądała nawet, jakby jej smakowało 🙂  i chciała jeszcze nawet kiedy porcja leku już się skończyła. Potem położyliśmy ją spać.

Nie mam pojęcia, skąd taka wysoka temperatura ciała u Gabi. W tym tygodniu nie miała kontaktu z chorymi osobami ani z dziećmi. Jedyne, co doktor Kozanecki zasugerował to gorączka spowodowana wychodzącymi ząbkami. Nasze dziecko ma na dzień dzisiejszy dwie dolne jedynki, wyrzynają się górne jedynki i dwójki – widać je, więc nie wiem, czy to one mogą być powodem gorączki. Mam wrażenie, że dolne dwójki też niedługo będzie widać. Jednak Brysia wcześniej jedynie była marudna podczas wyżynania się ząbków, nigdy nie towarzyszyła jej wysoka temperatura.

Nie wiem, jak dzisiaj zasnę. Chyba będę się modlić, aby gorączka ustąpiła, bo w przeciwnym razie jutro czeka nas pobranie i oddanie moczu do analizy oraz wizyta u doktora Kozaneckiego.
Chociaż jestem przygotowana na każdą ewentualność, to mam nadzieję, że to będzie noc, jak każda inna. A Gabi będzie miała spokojny sen. Na noc też dostała zalecaną dawkę i nawet szybko zasnęła.

A dla chętnych ulotka do poczytania. Generalnie nigdy nie wiadomo, kiedy będzie trzeba skorzystać z takiej wiedzy, więc zachęcam wszystkich, aby zapoznali się z lekiem, który może przyjmować roczne dziecko.

NUROFEN zawiesina 100 ml dla dzieci o smaku truskawkowy lub pomarańczowym.

Wskazaniami do stosowania syropu Nurofen dla dzieci.
Leczenie gorączki różnego pochodzenia, w tym gorączki spowodowanej:

  • przebiegiem zakażeń wirusowych,
  • odczynem poszczepiennym.

Leczenie bólów różnego pochodzenia o nasileniu słabym do umiarkowanego:

  • ból głowy, gardła i mięśni (np. w przebiegu zakażeń wirusowych);
  • bóle mięśni, stawów i kości, na skutek urazów narządu ruchu (nadwyrężenia, skręcenia);
  • bóle na skutek urazów tkanek miękkich, bóle pooperacyjne;
  • bóle zębów, bóle po ekstrakcji zębów, bóle w przebiegu ząbkowania;
  • bóle uszu występujące w stanach zapalnych ucha środkowego.

Skład:
5 ml zawiesiny zawiera 100 mg ibuprofenu. 1 tabl. ulegająca rozpadowi w jamie ustnej zawiera 100 mg ibuprofenu.

Działanie.
Działa przeciwbólowo, przeciwzapalnie i przeciwgorączkowo przez hamowanie cyklooksygenazy prostaglandynowej. Szybko wchłania się z przewodu pokarmowego, osiągając maksymalne stężenie we krwi po około 1-2 h. W 90% wiąże się z białkami osocza. Przenika do jam stawowych, gdzie stężenie leku utrzymuje się stosunkowo długo, nawet po zmniejszeniu stężenia we krwi. Metabolizowany jest w wątrobie do pochodnych hydroksylowych i karboksylowych. T0,5 wynosi 2 h. Wydalany jest z moczem w 60-90% w postaci metabolitów; nie wykazuje tendencji do kumulacji w organizmie.
www.nurofen.pl

  • U nas sprawdził się Ibufen D 🙂 Laura też chętnie go wypiła, pomarańczowy smak jej podpasował :):)

    • Gabi polubiła smak truskawkowy.
      Dobrze, że teraz lekarstwa mają takie fajne smaki – łudzę się, że dzięki temu dziecko nie pluje lekarstwem tylko z chęcią je połyka 🙂

    • Chyba coś w tym jest 😉

  • A nam się dokładnie taka sama sytuacja wydarzyła ok. tydzień temu! Też nasza pierwsza choroba córci (nasza Lenusia jest młodsza od Gabrysi o 2 miesiące). Gorączka trwała 4 dni – jak Lencia dostała lek, to spadała, jak lek przestawał działać, to rosła. Po badaniu lekarki stanęło na niczym, badanie moczu nic nie wykazało. A Lencia czuła się coraz gorzej. Okropnie to uczucie, wiem, o czy piszesz Marysiu – dziecko marudne totalnie, śpiące. 4 dnia wieczorem (sobota) była już na tyle w kiepskim stanie, że nie dawała się dotykać, bo od razu ryczała. Zmiana pieluszki – ryk, wzięcie na ręce – ryk, zabawki – ryk, próba dopojenia (bo przecież przy gorączce i ew.biegunce trzeba dużo płynów podawać) – ryk. No i wylądowaliśmy na izbie przyjęć na oddziale dziecięcym. Nie obyło się bez zrobienia morfologii, no i wyszedł typowy wirus. Czyli tzw. trzydniówka. Właściwie nic nie zrobili w szpitalu, nie wyjechaliśmy z niego z jakimś cudownym lekiem, ale uspokoiliśmy się bardzo. Że to nic tragicznego, że Lenka jest tak płaczliwa, bo po prostu boli ją gardło (zaczerwienione) i ogólnie wszystko, że musi to odgorączkować. I następnego dnia już było o niebo lepiej! Myślę, że dużo jednak robi postawa rodziców – jak oni są nerwowi, to i dziecko to wyczuwa, i się robi niespokojne.
    Podsumowując, nic to przyjemnego choroba dzieciątka, ale prędzej czy później chyba musi się to trafić, nie ma innej opcji, bo na czymś trzeba budować odporność na przyszłość. Trzeba po prostu przetrwać. Dacie radę! Duuuuużo zdrówka życzę Gabi!!

    • chaber,

      z jednej strony mam teraz głowę pełną strachu (przed trzydniówką), ale z drugiej strony Twoje ostatnie słowa podtrzymują mnie na duchu: tylko spokój może nas uratować. Wiem, że trzydniówka trwa trzy dni i trzeba to jakoś przetrwać. Może to tylko ząbki, może coś innego. Zobaczymy jutro.

      Nurofen Gabi ma przyjmować przez dwie doby. Muszę być dobrej myśli…
      Dzięki za słowa otuchy! :*

    • Anonymous

      U mnie Igorek czesto mial goraczke w postaci tzw trzy dniowki. Najczesciej podczas wychodzenia zabkow albo pojawiajacej sie infekcji gardla.Przy niskiej temp takze podawalismy Nurofen, lecz byl okres ze Igus mial 39stopni to wtedy tylko czopek paracetamol dawal ukojenie i spokojny sen. Najwazniejse zeby Gabi duzo pila zeby sie nie odwodnila.
      3mam kciuki zeby goraczka Gabi minela jak najszybciej, bo zdrowe dziecko – to szczesliwe. Dziecko.
      Domii- Rcz

    • Anonymous

      Nie można mieć często trzydniówki. Dzieci chorują na nią raz w zyciu. Objawia się trzydniową dość wysoką temperaturą i odrobinkę powiększonymi wenzłami chłonnymi nad karkiem ..na główce. Po tych ok 2, 3 czasem nawet 5 dniach dzieciaczek dostaje wysypkę…czerwone plamki na całym ciele lub tylko w kilku miejscach. Po wysypce mija gorączka i inne objawy. Wtenczas dziecko jest odporne na „trzydniówkę” na całe swoje życie.
      Doświadczona „trzydniówką” Syna- Natalia.

  • Oj 37,9 to jeszcze nie tak dużo 🙂 ale ja już teraz też podaję przy takiej ibuprofen – u nas najlepiej działa Kidofen pomarańczowy. Ja Ibuprofenu nie mogę bo mam alergię 🙁

    • Ja sobie kupię ten Kidofen, skoro polecasz, a Marysi i Gabi współczuję. U nas było 39 i pięć i już wariowałam. Na szczęście przeszło równie szybko, jak przyszło i tego życzę!

  • To pewnie przez zeby … Oby nic powaznego do Was sie nie przyplatalo.

  • Ojej, oby szybko przeszło.

  • Dużo mam poleca Nurofen. Ja ostatnio podawałam Paracetamol, też truskawkowy.
    Powodzenia
    Ps. Orientujecie się czy dawkę leku podaje się w stosunku do wieku czy masy ciała?

    • Josephine,
      dawkę podaje się odpowiednią do masy ciała dziecka.

  • Wiem co to znaczy..każdą gorączkę syna przeżywałam mocno…u mnie sprawdza się nurofen i na zmianę paracetamol w czopkach…

  • 37,9 to raczej nic poważnego…
    u dziecka 38,5 nazywane jest dopiero gorączką
    poza tym jeśli nic jej nie dolega to ząbki na pewno a tu i 39 może być
    a i trzydniówka to nic strasznego, tylko, że będzie na koniec biedronką 🙂

  • Nas lekarka zawsze pyta jaki lek przeciwgorączkowy dla dzieci mamy w domu i jeśli nie ma do niego zastrzeżeń ten zaleca. Doceniam to, dzięki temu nie generujemy w apteczne zbędnej ilości różnych podobnie działających lekarstw.

    U nas ząbkowanie poszło gładko. Za to gdy syn pierwszy raz się przeziębił, a miał wtedy 3 miesiące, nie zmrużyłam oka. Ba! Nawet się nie położyłam tylko czytałam wszystkie posiadane ulotki odnośnie przeziębienia u dziecka na przemian z wertowaniem stron internetowych.

    Syn ma już 2 lata, ale strach jest zawsze bo nigdy nie wiadomo… W takich sytuacjach najbardziej doceniam karmienie piersią (choć jestem już na jego skraju) – jedyny pokarm jaki syn przyjmuje bez zastrzeżeń.

  • Kochana u nas przy trzydniówce przez 4 dni non stop było 39.7. I gorączkę trzeba przeżyć. Polecam Ibufen rewelacyjnie działa.

  • My ten horror przeżyliśmy w ubiegłym tygodniu, niestety skończyło się w szpitalu. Temperatura 39,7 przeraziła mnie i czym prędzej pojechaliśmy na Izbę, synek dostawał to samo co w domu, czyli antybiotyk na zaczerwienione gardło i leki przeciwgorączkowe, ale ja czułam się pewniej. Lekarze doradzili stosowanie na przemiennie leków na zbicie gorączki z dwóch grup, czyli paracetamol w czopkach (15 mg na każdy kilogram dziecka) i nurofen lub ibum. Ja trzymałam się ściśle zaleceń z ulotki i gorączka nie zdążyła dobrze spaść, a lek przestawał działać, natomiast w szpitalu podawali gdy tylko zaczynała rosnąć. Pobyt trwał 2 dni i mam nadzieje, że się już nie powtórzy.
    Trzymam kciuki, że to tylko ząbki:)

  • Anonymous

    Ja podaje Milifen- ibuprofen w syropku, Madzia chętnie go przyjmuje a co najważniejsze dobrze na niego reaguje. Stosowałam go w okresie ząbkowania jak i przy infekcjach.

  • Pingback: matt()

  • Pingback: mathew()