Wakacje od dziecka, czyli kino, kolacja i długi sen

Bardzo kochamy nasze dziecko – w to chyba nikt nie wątpi, ale takie wakacje od dziecka to coś cudownego! Pierwszy raz zostawiliśmy Gabi u dziadków na weekend i… dobrze nam z tym 😉

Ostatni weekend spędziliśmy w Poznaniu. Moja Sis jest aktualnie w Tajlandii a ja zostałam wydelegowana do podlania kwiatków. Wolne mieszkanie + weekend = wielka radość 😉 Postanowiliśmy wykorzystać okoliczności sprzyjające i spędziliśmy weekend poza domem. Początkowo weekend mieliśmy spędzić we trójkę, ale nie mamy łóżeczka turystycznego, co oznaczało spanie z Gabi w jednym łóżku dwie noce z rzędu i całkowitą ciszę nocną już o 19:00. Z pomocą przyszli dziadkowie, u których łóżeczko dla dziecka stoi od 3 lat a Gabi dawno ich nie widziała, więc ubiliśmy interes: wnusia u dziadków a rodzice mieli wolne od dziecka.

125

 

126

 

Tego mi było trzeba! Te dwie noce, kiedy wracaliśmy z Kubą do mieszkania po 24:00! Te dwa poranki, kiedy mogliśmy wylegiwać się w łóżku do 11:30 nie wstając o 6:00 żeby zrobić mleko – wyobrażacie sobie ten luksus? Śniadanie jedliśmy na obiad, obiad na kolację, a później nachosy w Multikinie 🙂 To było coś niesamowitego!

Gabi ma już ponad półtora roku a ja cały czas traktuję ją jak małe niemowlę, które musi być z mamusią 24 godziny na dobę. Nigdy wcześniej nie zostawialiśmy dziecka pod czyjąś opieką na weekend i nie wyjeżdżaliśmy sami „dla przyjemności”. Jeśli była taka konieczność to Gabi zostawała z kimś bliskim na jedną noc i jeden dzień. Tym razem też miałam małe opory, aby zostawić dziecko na dwie noce i prawie na dwa dni u dziadków. Obawiałam się, że Gabi wstanie rano i będzie wołać mnie lub Kubę, a nas nie będzie. Okazało się, że widok babci i biegającego po mieszkaniu kota może skutecznie pomóc zapomnieć o rodzicach 😉 Jednak wcześniej tego nie wiedziałam.

Zrzut ekranu 2015-04-01 o 11.46.41 Zrzut ekranu 2015-04-01 o 11.47.02 Zrzut ekranu 2015-04-01 o 11.47.26

 

Pamiętam opowiadania koleżanek, które zostawiały półroczne dziecko z dziadkami i jechały z mężem na tygodniowy urlop. Z jednej strony wiem, że jeśli ktoś decyduje się na dziecko to również po to, aby z nim spędzać wakacje. I ja też tak myślałam, aż do ostatniego weekendu. Ale czy tak musi być? Czy rodzic nie ma prawa odpocząć od dziecka? I nie mam tutaj na myśli jakiejś strasznej harówki związanej z wychowaniem latorośli. Myślę właśnie o weekendzie tylko we dwoje, kiedy dziecko jest u kochających dziadków i miło spędza czas, wtedy rodzice mogą znów poczuć się, jak kiedyś: wyjść nocą do kina, zjeść kolację „na mieście”, nie śpieszyć się do domu, bo „zaraz będzie 19:00 i czas na kąpielkę”, obudzić się o 10:00 i wiedzieć, że dziecko jest już na placu zabaw :). Z Babcią.

To był bardzo udany weekend. Zobaczyliśmy dwa ciekawe filmy (oskarowy „Witaj w klubie” i polską „Obietnicę”), odwiedziliśmy nowe fajne miejsca w Poznaniu, wybraliśmy się w romantyczną podróż sentymentalną, odwiedziliśmy starych znajomych wieczorową porą, ale przede wszystkim: byliśmy sami, we dwoje! I tego właśnie było nam trzeba 🙂

Czy tęskniłam? Oczywiście, że tak, ale wiedziałam, że Gabi spędza miło czas tak samo, jak my. I jak tylko będzie następna okazja, żeby zrobić sobie „wakacje od dziecka” nie będę miała już żadnych wątpliwości: dziecko szczęśliwe, dziadkowie wybawieni, a my wyspani 🙂 Już nie mogę doczekać się, kiedy znów będzie taka sposobność. W końcu szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. A przy okazji też szczęśliwi dziadkowie 😉

151