Dentysta – sadysta? Nie dla mnie!

 Chcesz poprawić sobie humor? Idź do dentysty! To wcale nie jest żart. Wiem, że większość ludzi boi się stomatologa, ale ja jestem zaprzyjaźniona z każdym z nich. Lubię dbać o swoje uzębienie i ostatnio umówiłam się na przegląd mojej gęboszczęki.

Na zmianę pogody oraz kiedy jestem przemęczona delikatnie boli mnie szóstka. Leczę ją już od 2008 r. Nie wiem, jak to się stało, że pod plombą zęba zaczęło się coś dziać i skończyło się leczeniem kanałowym. Przed majowym wyjazdem sześć lat temu umówiłam się na szybką wizytę do stomatologa z polecenia znajomego. Ząb miał zostać wyleczony do końca, a ja żyłam w słodkiej świadomości, że moje problemy z nim się skończyły.

Niestety, dwa lata temu, w czasie ciąży oczywiście (bo dlaczego nie? 😉 ) szóstka znowu dała znać o sobie i umówiłam się na wizytę do Bartosza Grossa – pisałam o wizycie, która odbyła się w czwartym miesiącu ciąży TUTAJ oraz w siódmym miesiącu ciąży TUTAJ. Dentysta zobaczył mojego pechowego trzonowca i uznał, że najlepiej będzie jeśli umówimy się na wizytę po urodzeniu Gabi – podobno w czasie ciąży nie należy robić zdjęć RTG. Wizyta zakończyła się wyczyszczeniem zębów z kamienia oraz osadu i obietnicą, że pojawię się za parę miesięcy. Niestety, ząb w tym czasie ponownie się odezwał i konieczne było zrobienie prześwietlenia szóstki oraz „wyczyszczenie” korzeni. Od tamtej pory wszystko było dobrze, aż do zeszłego miesiąca.

Dwa lata szybko minęły i pewnie gdyby nie fakt, że szóstka znowu zaczęła dawać się we znaki podczas wieczoru panieńskiego, na którym byłam ostatnio, pewnie nie umówiłabym się tak szybko na wizytę. Tym razem Bartosza Grossa nie było, więc przyjęła mnie doktor Ewa Zawiślak. Jeszcze przed wizytą dowiedziałam się, że Pani Ewa zwyciężyła w plebiscycie Eskulap 2013 zdobywając aż 52,4% wszystkich głosów w kategorii Lekarz Stomatologa i została najpopularniejszym lekarzem w regionie leszczyńskim – robi wrażenie, prawda? Mając pozytywne nastawienie po przeczytaniu takich informacji usiadłam na fotelu dentystycznym i dowiedziałam się, że:

  • moje zęby są w idealnym stanie,
  • bardzo dobrze o nie dbam,
  • w czasie dwóch lat nie pojawiły się żadne ubytki,
  • z zębami leczonymi kanałowo tak bywa, że są wrażliwe i można je „czuć” w czasie zmęczenia lub na zmianę pogody.

Zalecenie Pani Doktor brzmiało: zdjęcie kamienia i osadu oraz piaskowanie. Usługa trwała dwadzieścia minut, nic nie bolało a moje ząbki są teraz idealnie wyczyszczone. Niestety mam tendencję do zatrzymywania się na zębach osadu z kawy czy herbaty, więc w moim przypadku takie czyszczenie ma uzasadnienie – a zdaniem stomatologa każdy raz w roku powinien zdjąć kamień i osad z zębów.

Wychodząc z gabinetu dentystycznego czułam się jak po wizycie w SPA: odprężona, z pozytywnym nastawieniem do życia.

Umówiłam się z Panią Ewą, że za rok przyjdę do niej na wizytę razem z Gabi. Dzieci już od trzeciego roku życia powinny odwiedzać stomatologa, by ich ząbki były zawsze zdrowe. Mam nadzieję, że Gabi równie miło będzie wspominać taką wizytę, bo dla mnie była ona bardzo przyjemna.

A Wy lubicie swojego dentystę? Jeśli boicie się wizyty u stomatologa to należy znaleźć takiego, któremu można w pełni zaufać 🙂