Sowa, która przyleciała nad morze

Parę dni temu wróciliśmy znad morza, ale nie sami. Odwiedziła nas nad Bałtykiem sowa i została z nami na dłużej…

 

Każdy, kto obserwuje nasz Instagram, mógł sowę poznać wcześniej. Przyleciała do nas na plażę i od razu została przytulanką numer jeden!

maylily 3

A wszystko rozpoczęło się od niewinnego zdjęcia na Facebooku. Można na nim zobaczyć wakacyjną bazę plażową dla dziecka, taką do spania i do zabawy. Widziała ją również Pani Kasia i to właśnie ona wysłała do nas sowę z prezentami!

1

Już następnego dnia miejsce do spania dla Gabi na plaży wyglądało tak – prawda, że robi różnicę 😉


maylily 1

 

Sowa towarzyszyła Gabi również podczas popołudniowych drzemek. Pod wpływem sowy, w objęcia Morfeusza wpadło nie tylko dziecko.

maylily 2

Produkty MayLily widziałam już wcześniej w różnych miejscach na zdjęciach, ale ja jestem taka, że przed zakupem lubię wszystko dotknąć, powąchać, przymierzyć – pewnie dlatego zasadniczo nie robię zakupów przez internet. Np. ostatnio kupiłam sobie za małe japonki, bo rozmiarowo według tabeli było OK, a jak przymierzyłam to coś mnie cisnęło i poszły do zwrotu. Jednak tutaj muszę ukłonić się w pas przed Panią Kasią, bo robi świetne rzeczy!

 

A na zdjęciach zobaczyć można

  1. Sowa Niebieska – przyjaciółka znad morza. Jest fajną przytulanką i może służyć również jako poduszka dla mamy 😉
  2. Zestaw przejściowy Safari różowe – to mięciutka poduszka i równie delikatna kołderka dla dziecka. Gabi pokochała ten pakiet od pierwszego dotknięcia i ten miły duet służy jej rewelacyjnie podczas ciepłych nocy.
  3. Lekki koc bambusowy i podusia bambusowa Rajskie piórka. To idealny wybór na plażę, ale również do samochodu! Podczas naszych wieczornych powrotów do domu Gabi nieraz kładła głowę na poduszce a ja przykrywałam jej nóżki kocem – sprawdza się wspaniale. Gabi korzystała z tego zestawu podczas drzemki na plaży, a ja kiedy zaszło słońce – jestem okropnym zmarzluchem 😉 Tkanina w dotyku przypomina pieluszkę tetrową, ale jest bardziej delikatna, jednostajna i gładka, daje uczucie ochłodzenia, ale potrafi też subtelnie ogrzać.
  4. Chusta bambusowa z pomponikami – służyła nam za lekki kocyk (prześcieradełko) podczas plażowych drzemek Gabi. A wieczorami, kiedy nad morzem mocno wiało sprawdziła się jako moja chusta na szyję 😉
  5. Bambusowa czapka i apaszka – nawet nie sądziłam, że w lipcu taki zestaw może się przydać nad morzem, a jednak! Podczas oglądania zachodu słońca wiatr był zbyt silny, by siedzieć spokojnie na plaży bez niczego na głowie. Ja miałam kaptur od bluzy (bo nie miałam czapki 😛 ) i bambusową chustę z pomponikami a Gabi czapeczkę i apaszkę – i mogła szaleć w piasku!

Dziękujemy maylily.pl