Dlaczego głosowanie SMS w Blog Roku na zawsze pozostanie? Oraz lista blogów, które zwyciężą

Bo to jest tak, że zawsze i wszędzie są plusy dodatnie i plusy ujemne – to z jednego klasyka, a posługując się kolejnym: to rozchodzi się o to, żeby te plusy nie przesłoniły wam minusów. 🙂

Kup pan SMSa

Już dość mocno rozgorzała dyskusja o Blogu Roku – jak co roku, ale mam wrażenie, a co roku śledzę uważnie, że w tej edycji zdecydowanie dużo więcej mówi się o uczciwości, dobrych i złych praktykach. A mówi się, bo zdarzają się kwiatki i jakich w poprzednich edycjach trudno było pomyśleć – konkursy dla tych, którzy zagłosują, czy wprost oferowanie upominku za głos, aukcje na allegro z SMSami dedykowane dla konkursu Blog Roku, niesmaczne nagabywanie do głosowania i spamowanie zaproszeniami na wydarzenia nawet po obcych użytkownikach… No dużo tego.

Powtórzę, by zaraz nie być wrzuconym do worka z hejtem (a nawet jeśli ktoś to zarzuci, to wiem skądinąd że dotychczasowe moje wywody czytane były przez organizatorów BR, więc i tak warto), że sama inicjatywa jest jak najbardziej OK, w pełni zgadzam się ze stanowiskiem choćby Konrada Kruczkowskiego, który bardzo celnie zwraca uwagę na plusy Plebiscytu. No właśnie, plusy, ale jak mawiał klasyk (jeden i drugi) zacytowany powyżej…

Patologia SMSa

Blog Roku to kilka etapów. Etap oceniania Jury to gwarancja jakości, bezstronności, kompetencji – tak, w tym roku kapituła prezentuje się imponująco! Nie sposób temu zaprzeczyć a więc i polemizować z głosami wspomnianego Konrada czy Michała Szafrańskiego, którzy stają w słusznej obronie zasad i regulaminu. Ale zanim ocena Jury nastąpi, mamy trwający właśnie, etap głosowania SMS, który w swej dużej części staje się targowiskiem. Dosłownie – jakąś patologiczną odmianą domorosłego marketingu.

Ten etap jest na tyle pełen wypaczeń, które, wbrew zapewnieniom organizatorów, nie wszystkie da się wykryć, wyeliminować i ukrócić, że mimo, iż etap Jury daje pewne gwarancje, to nie ma żadnej gwarancji, że spośród pierwszej dziesiątki WYŁONIONEJ W DRODZE GŁOSOWANIA SMS, owe Jury będzie miało jakikolwiek sensowny wybór. W niektórych kategoriach tak się to zapowiada, że czołówka, to z całym szacunkiem, ale jakieś pokraki, które głosy zdobywają poprzez: „zajebałam telefon mamie i zagłosowałam” – autentyk… Boję się pomyśleć, jaka będzie odpowiedź popytu na podaż tych aukcji na Alledrogo z usługą Pakiet SMS Premium… Wobec tego, spośród jakiej jakości blogów Jury będzie musiało wybrać tę trójkę do finału?

SMSem do czołówki

Gdzieś w komentarzu na FB znalazłem komentarz Andrzeja Tucholskiego, który wspomina, kiedy on startował w BR i na ostatniej prostej szybkim rzutem jakiś nie-blog go wyprzedził – oczywiście – znów ktoś powie, że to tylko głosowanie SMS i takie kwiatki w obradach Jury odpadną. Ale! Sytuacja w tej edycji jest tak gęsta, jeśli chodzi o dziwne praktyki, (już, a co będzie na finiszu – wiadomo, że walka tuż przed metą jest jeszcze bardziej zacięta…), że do tej pierwszej dziesiątki trafi ogrom blogowych dziwadeł, tym samym zabierając miejsce tym poważnym i uczciwym, a to znacząco wpływa i na prestiż Plebiscytu i na decyzje o starcie w przyszłych edycjach, tych, którzy liczą na równą i piękną rywalizację. Co z resztą chyba nie jest jedynie moją wyssaną z palca teorią, bo ilość ZGŁASZANYCH BLOGÓW rokrocznie SPADA, regularnie i znacząco!

 

Ale! SMSy muszą pozostać! Dlaczego? Dlaczego w tym największym Konkursie głosowanie SMS będzie zawsze? Bo jeśli ma on pozostać tak duży, największy, prestiżowy i o ogólnopolskim zasięgu, to musi mieć sponsorów! Żaden sponsor nie przyjdzie ze swoimi pieniędzmi do inicjatywy, która marketingowo nie przyniesie mu zwrotu z inwestycji.

Dlaczego nie SMS?

Wymądrzam się bo mogę. Byłem jurorem. W dużo mniejszym konkursie, bo w lokalnym Blog Day Wrocław. W sześć osób przyszło nam ocenić ponad 150 zgłoszonych blogów z kilku kategorii. To, jak wspominam, dużo mniejszy konkurs a więc bez głosowania SMS. Całość laureatów została wyłoniona w trybie obrad. Ale nie jakiegoś pitu-pitu, tylko według konkretnej metodologii i kryteriów, które działały metodą lejka – co tym ważniejsze im więcej uczestników w konkursie. Skoro więc tak mocną stroną Plebiscytu Blog Roku jest etap jurorski i sami jurorzy są pewnym gwarantem – natomiast etap SMS jest tak patologiczny, że powoduje nawet wycofywanie się (jest kilka oficjalnych przypadków i mnóstwo nieoficjalnych) zgłoszonych blogerów z konkursu, kiedy widzą z jaką sytuacją przyszło im się mierzyć – to dlaczego nie oprzeć Bloga Roku właśnie TYLKO na tej kompetentnej kapitule? Bez wątpliwości. A ich werdykty oprzeć na jawnej i podanej do wiadomości metodologii wyboru.

SMS na zawsze

Ale! SMSy muszą pozostać! Dlaczego? Dlaczego w tym największym Konkursie głosowanie SMS będzie zawsze? Bo jeśli ma on pozostać tak duży, największy, prestiżowy i o ogólnopolskim zasięgu, to musi mieć sponsorów! Żaden sponsor nie przyjdzie ze swoimi pieniędzmi do inicjatywy, która marketingowo nie przyniesie mu zwrotu z inwestycji. To nie zarzut, to zwykłe stwierdzenie. A co jest zwrotem? Cały buzz, który przez ten tydzień błagania i żebrania we wszystkich kanałach Social Media o SMSy, się odbywa. Nie było by tego „hałasu”, tych zasięgów, tych wejść na stronę, gdyby nie ta robota, którą blogerzy robią przez te kilka dni! Każdy gada o Fiacie 500, o Aparcie… A kto by mówił, gdyby cisza była? Gdyby jury w piwnicach powiedzmy Pałacu Kultury sobie ambitnie i górnolotnie obradowało nad jakością, zasięgiem, społecznością, wpływowością poszczególnego Autora i jego miejsca w sieci? Kto? Nikt.

A tak mamy igrzyska! I albo w to wchodzisz, albo nie! Just like that!


 

Post Scriptum ale WAŻNE 🙂

Gra się tak, jak przeciwnik pozwala, że zacytuję kolejnego klasyka. Zatem POWALCZMY! Poniżej kilka, blogów. Mam ogromną prośbę, abyście właśnie na nich oddali głosy, jeśli  macie za dużo złotydwajściaczy pomnożone przez ilość tych blogów :). Dlaczego? Bo chcę mieć swój wkład, w to, że w pierwszej dziesiątce, z każdej tych kategorii będzie jednak ktoś wartościowy. Pomimo całej tej patologii! 🙂

ŻYCIE I SPOŁECZEŃSTWO:

MALVINA PE

LITERACKIE I KULTURALNE:

ZAPĘTLONE

LIFESTYLE:

VOLANTIFICATION lub JAK ONA TO ROBI

PASJE I TWÓRCZOŚĆ:

MY PINK PLUM lub PREZENTUJĘ PREZENTY

MODA I URODA:

FASHIONABLE

PARENTINGOWE:

BLOGOJCIEC

SPECJALISTYCZNE I FIRMOWE:

JESZCZE JEDEN BLOG

 

Tak naprawdę pokazując Wam właśnie te blogi, nie proszę o głos na jakiś adres www, a na konkretną osobę. Każdego z Autorów (z jednym wyjątkiem :P) znamy osobiście, lubimy i cenimy. Sami też oddajemy głosy właśnie na nich.

 

Dziękujemy też każdemu, kto oddał głos na nas! Nie zmarnuje się, bo złoty z okładem trafi do Fundacji, którą cenimy. Jednak my w tym roku nie stajemy w te ostre szranki. Zapowiadałem to już na etapie zgłaszania się do listy. Rok temu nie zgłosiliśmy się w ogóle, bo… po prostu nie było naszej kategorii, tak w tym roku miałem wątpliwości co do… no właśnie, znów miałem rację 🙂