A co, jeśli masz w domu małego geniusza-naukowca?

Ostatnio rozmawiając z Marią o Gabi doszliśmy do wniosku, że Młoda, jak na trzyletnią dziewczynkę, to właściwie wcale nie bawi się lalkami.

 

Dużo bardziej w polu jej zainteresowań znajdują się klocki, instrumenty muzyczne, książeczki, puzzle, kredki, plastelina, farbki czy nawet przybory kuchenne i moje narzędzia. Kiedy widzi śrubokręt lub kombinerki zaraz ma coś do naprawienia w pobliżu. Ostatnio też nie pozwala zbyć się prostymi tłumaczeniami jak działa np. wiertarka, szlifierka, czy nasz piec z podajnikiem węgla! – musi mieć ze szczegółami opisane co, jak i dlaczego. Ba! Przecież od dobrego już pół roku robi zdjęcia lustrzanką i dopytuje o poszczególne funkcje aparatu a ja jej tłumaczę tak, jak rzeczywiście jest 🙂 – bez uproszczeń . Ostatnio mieliśmy też wspólny wykład dotyczący układu trawiennego i krwionośnego człowieka – w pierwszym przypadku zaczęło się od pytania o żołądek, w drugim o serduszko i tak poszło! Wczoraj natomiast przyszło mi tłumaczyć zasadę działania i sposób użycia kompasu, bo Młoda dostała go w takim fajnym zestawie małego eksploratora wraz latarką, gwizdkiem, lornetką…

 

 

I tak zastanawiając się, jako rodzice, i rozmawiając razem o tym, czy aby wszystko jest na miejscu, czy może jednak ma ograniczony dostęp do dziewczyńskich zabaw, wyszło nam, że nie – bo lalek ma kilka – takie do przebierania, takie do śpiewania, taką do lulania. Ma też wózek do ich wożenia, tylko sama po nie nie sięga. Kiedy odbieramy ją z przedszkola też zawsze zastajemy ją w trakcie zabawy puzzlami, klockami, łopatą w piachu…

Ewidentnie więc mamy w domu dziecko z potencjałem na małego naukowca. Nauka jest jak sztafeta, gdzie pałeczka jest przekazywana od jednego do drugiego, w przypadku kiedy jesteś rodzicem kierunek przekazania jest oczywisty – starasz się jak najwięcej wiedzy udostępnić swojemu dziecku.

Pamiętacie ten nasz wpis o tym, że kupimy telewizor, po kilku latach życia bez niego? Stwierdziliśmy, że są pewne zalety jego posiadania. I tak, jak świadomą decyzją było u nas pozbycie się go przed narodzinami dziecka, bo nie chcieliśmy żeby od „pierwszych otwartych oczu” dziecko oswajało się z codziennie włączanym odbiornikiem, tak teraz, kiedy wiemy, że Młoda wie, że telewizja istnieje, ale to nie dookoła niej kręci się życie w domu i w ogóle, możemy zaproponować jej to dobrodziejstwo technologii jako JEDNĄ z kilku możliwości rozwijania się. Właśnie – rozwijania się.

Kiedy decydowaliśmy, że na jesień tego roku rozejrzymy się za jakimś ekranem, braliśmy pod uwagę rozrywkę dla siebie, wspomniany post to dobrze opisuje, ale w sytuacji, kiedy Młoda wykazuje taki pęd do poznawania świata, już nie na poziomie „a co to za kwiatek” tylko „a dlaczego głośnik gra?” albo „dlaczego ja mam włosy, a pan jest łysy?”, to i jej potrzeby stają się powodem.

Spośród szerokiej oferty kanałów telewizyjnych dla dzieci, zdaje się wyróżniać telewizja Da Vinci Learning. I to właśnie ona zwróciła się do nas, byśmy my, jako świadomi rodzice, i Gabriela, jako świadome dziecko i dobrze zapowiadający się geniusz 🙂 ocenili jej propozycje a także Was wprowadzili – jeśli jeszcze Was tam nie ma – do tego świata nauki. Bo Da Vinci Learning to kanał, który najlepiej oglądać wspólnie i razem poznawać lub od nowa poznawać na czym ten świat stoi.

Z tej okazji my w imieniu Telewizji Edukacyjnej Da Vinci Learning zapraszamy wszystkich spragnionych wiedzy i ciekawych świata, do KONKURSU, w którym można wygrać między innymi WYCIECZKĘ DO BERLINA dla swojej rodziny, profesjonalny teleskop i wiele innych nagród. Dodatkowo, każda osoba, która weźmie udział w konkursie, będzie mogła pobrać całkiem za darmo wyjątkową publikację – elektroniczną wersję Kieszonkowej Encyklopedii Da Vinci Learning. To wyśmienita lektura dla całej rodziny.

W książeczce zebrano najważniejsze osiągnięcia ludzkiej nauki od czasów starożytnych, aż do współczesnych, pokazując związki i zależności pomiędzy różnymi epokami, dziedzinami nauki, wynalazkami i wielkimi umysłami. Wszystko pokazane w bardzo kolorowy sposób, dopasowane do potrzeb małych odkrywców i naukowców. A do tego wszystkiego dołożono całkiem sporą porcję doświadczeń, które można samodzielnie z dziećmi wykonać w domu, np.: jak zrobić własne planetarium, jak zbudować silnik elektryczny albo telefon.

Fani komiksów również znajdą coś dla siebie. W Encyklopedii jest mini komiks, którego bohaterami są Mikołaj Kopernik i Leonardo Da Vinci. Kieszonkowa Encyklopedia Da Vinci Learning, to najlepszy kompan w zdobywaniu wiedzy i bezpłatny korepetytor dla Twojego dziecka! Możesz ją pobrać pod poniższym linkiem, biorąc udział w konkursie.

 

Chcesz dołączyć do niezwykłego świata nauki i spędzać wyjątkowo czas ze swoim dzieckiem? Wejdź na  www.davinci-learning.com/win i odpowiedz na kilka prostych pytań!

Masz czas tylko do 16 października!

 

Sam chętnie bym wziął udział w konkursie, ale ten jest przeznaczony dla rodziców dzieci w wieku 6-12 🙂 , natomiast encyklopedię już mam i sam się w nią zaczytuję, a eksperymenty w niej pokazane zrobimy z Młodą na pewno! Będą niezłe jaja!

 

Zapoznajcie się z Regulaminem KONKURSU.

 

 

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.