Masz w domu przedszkolaka? Tego absolutnie robić nie możesz!

Małe dziecko chłonie wszystko, jak gąbka. Widzimy, że Gabi z dnia na dzień jest coraz mądrzejsza, a jej słownictwo, zachowanie i światopogląd zależy w dużej mierze od nas samych.

 

Pokazujemy jej świat, tłumaczymy różne rzeczy, zjawiska, reakcje, chcemy, żeby nasza trzylatka świetnie rozumiała otoczenie. Widzimy też, że bardzo rozwinęła się w momencie, kiedy poszła do przedszkola: nowe wierszyki, piosenki, „odzywki” typowo przedszkolne – ostatnio uwielbia chodzić z przodu i wołać do nas „Szybciej żółwie, szybciej!”. Jest bardzo wesoło 😉

Bardzo lubimy nasze przedszkole i chcemy też, aby Gabi zawsze ciepło o nim myślała. Dlatego przygotowałam parę punktów, z których zdałam sobie sprawę dopiero ostatnio. Czasami nieświadomie można wywołać u dziecka długotrwały strach przed przedszkolem, a później człowiek dziwi się „Dlaczego ona/on już nie lubi przedszkola?”. Może właśnie dlatego, że usłyszało na ten temat coś negatywnego od rodzica?

 

1. Nie strasz dziecka przedszkolem

bo to prędzej czy później odwróci się przeciwko Tobie. Słowa „Poczekaj no, już pani w przedszkolu nauczy cię porządku!” są bardzo groźne i znaczą bardzo dużo dla małego dziecka. Nawet jeśli rodzic nie mówi tego poważnie, dziecko traktuje taką groźbę bardzo serio i w późniejszych tygodniach takie słowa mogą przynieść nieodwracalne efekty.

 

2. Nie opowiadaj dziecku swoich strasznych historii z wieku dziecięcego

i nie mów, że teraz przedszkole to pikuś, bo kiedyś: „leżakowanie było obowiązkowe, każdy musiał zjeść owsiankę do końca, było mało zabawek” itd. Każde dziecko jest inne. Niektóre adaptują się w przedszkolu szybciej, inne wolniej, ale każde z nich potrzebuje dużo miłości, zarówno ze strony rodziców, jak i opiekunów przedszkolnych.

 

3. Nie posyłaj do przedszkola dziecka, które nigdy dotąd nie zostawało bez mamy 

Rozstanie z mamą dla małego dziecka może być bardzo bolesne. Gabi już od najmłodszych lat miała bardzo dobry kontakt ze swoją ciocią, następnie z nianią i dziadkami, więc jej świat nie zamykał się tylko do mamy i taty. Wiedziała, że są też „inni dorośli”, z którymi może świetnie spędzić czas, pobawić się, odwiedzić ciekawe miejsce. Dlatego też moim zdaniem świetnie zaaklimatyzowała się w przedszkolu. Jeśli myślisz o tym, by dziecko posłać do przedszkola pomyśl w pierwszej kolejności o zajęciach edukacyjnych dla dzieci – organizowane są w różnych kawiarniach dla najmłodszych. Kiedy maluch oswoi się z nową sytuacją można pomyśleć o przedszkolu, ale początkowo lepiej odbierać dziecko po 2-3 godzinach. Kiedy również ten etap dziecko zaakceptuje wtedy można wydłużyć godziny przedszkolne. To proces długotrwały, ale z pewnością będzie lepszy dla małego dziecka niż „rzucenie na głęboką wodę”.

 

4. Nie zaglądaj po pożegnaniu do sali zabaw

żeby sprawdzić czy z Twoim dzieckiem jest wszystko OK. Jeśli dziecko Cię zauważy to płacz, krzyk i ryk zapewniony w 100%. Moim zdaniem sala zabaw to właśnie strefa dzieci – rodzice mają „wstęp” tylko do miejsca, gdzie należy zdjąć kurtkę, buty, założyć papcie. Następnie trzeba zaprowadzić dziecko do sali bez zbędnych emocji i przedłużania. Niestety, ja nie jestem dobra w tym punkcie, dlatego to Kuba codziennie rano odprowadza Gabi do przedszkola. Pamiętam, że kiedy ja odprowadzałam Młodą to nieświadomie przedłużałam wszystkie czynności, co w efekcie rozwalało cały proces pt. „Wejście do przedszkola”. Gabi doskonale wiedziała, że może pozwolić sobie na wszystko, a ja z chęcią i zainteresowaniem będę cierpliwie czekać aż SAMA wejdzie do sali. Niestety, tak się nie działo. Na szczęście Kuba lepiej wiedział, jak w szybki sposób przekazać Młodą w przedszkolu i robił to idealnie! A dziś idealnie robi to ona sama 🙂 .

 

5. Nie przekładaj swoich lęków na dziecko

Czasami nachodzą mnie różne wątpliwości: a to, czy Gabi dobrze spędziła dzień w przedszkolu, a czy smakował jej obiad albo czy fajnie się bawiła. Najchętniej wzięłabym ją na przepytywanki, ale wiem, że to nie ma sensu. Moje obawy rodzą się tylko w mojej głowie i jakiekolwiek wątpliwości powinny tam pozostać. Jeśli mam złe wspomnienia z własnego przedszkola to są tylko i wyłącznie moje doświadczenia – nie mogę ich przełożyć na moje dziecko!

 

6. Nie proś o buziaka w przedszkolu

W domu owszem, mamy swoje ulubione zabawy, czas na przytulanki, wieczorne rytuały – to samo tyczy się relacji z Tatą. Jednak w przedszkolu Gabi jest już w zupełnie innym świecie i prośba o buziaka może ją zawstydzić, sprawić, że poczuje się jak małe dziecko. Jeśli sama będzie chciała dać całusa na pożegnanie to oczywiste, jednak nie można wymuszać bliskości na dziecku, zwłaszcza przy rówieśnikach.

 

7. Nie poddawaj się!

Przedszkole jest fajne – to bardzo ważny etap w życiu małego człowieka. Każdy z nas ma gorsze dni – dzieci również, ale nie można odpuszczać. Odpuszczenie chociaż jednego dnia sprawi, że dziecko uzna to za normę – nie ma ochoty na przedszkole to nie idzie. Jeśli mały przedszkolak chce się zbuntować to trzeba spokojnie wytłumaczyć, że nie tędy droga, ukazać najfajniejsze rzeczy wynikające z chodzenia do przedszkola itd. Spokojna rozmowa może zdziałać cuda, a zdecydowanie zaprocentuje w niedalekiej przyszłości.

 

I jeszcze jedna ważna zasada: Jeśli masz przedszkolaka w domu to musisz pamiętać, że Twój przedszkolak potrzebuje dużo, dużo miłości!

 

_DSC1282 _DSC1297 _DSC1357 _DSC1421 _DSC1432