Jelitówka u dziecka – prędzej czy później każdy się z nią zetknie

Gabi od paru miesięcy chodzi do przedszkola. Ma ponad 3,5 roku i w tym czasie ani razu jeszcze nie złapała jelitówki, ale inni rodzice uprzedzają, że trzeba być przygotowanym na wszystko. Dlatego dziś postanowiłam usystematyzować moją wiedzę na temat jelitówki u dziecka: jak przebiega? Jak ją leczyć? Jak się ratować?

 

Grypa jelitowa dotknęła chyba każdego chociaż raz w życiu. Bardzo łatwo się nią zarazić, więc jak zachoruje jeden członek rodziny, pewne jest, że chorzy będą wszyscy – i dorośli, i dzieci. Najgroźniejsza jest jednak dla niemowląt, ponieważ one najszybciej mogą się odwodnić – a ten temat będzie nas dotyczyć już w czerwcu.

 

PRZYCZYNY JELITÓWKI

Jelitówkę powodują rotawirusy. Oczywiście można dziecko zaszczepić przeciwko rotawirusom, ale nie sposób uchronić się przed każdym szczepem. My Gabi nie szczepiliśmy na rotawirusy, dlatego musimy być przygotowani i nie damy zaskoczyć się chorobie. Prawie każde dziecko na świecie w wieku 5 lat, przeszło co najmniej jedną infekcję spowodowaną przez rotawirusy. Ludzki organizm wytwarza odporność po każdej infekcji wywołanej tą grupą wirusów, dlatego zakażenia rotawirusowe są rzadkie u dorosłych.

Zarazić można się: drogą pokarmową, przez kontakt z kałem, przez brudne ręce. Rotawirusami może być też zakażona woda oraz produkty, które nie wymagają obróbki cieplnej, takie jak sałatki, owoce czy przystawki. Czas inkubacji wynosi około dwóch dni.

Pierwszym objawem są najczęściej wymioty. Po nich występuje biegunka, trwająca od czterech do ośmiu dni. Bardzo częstym i niebezpiecznym stanem towarzyszącym infekcji rotawirusowej jest odwodnienie. Najwięcej infekcji występuje u dzieci poniżej 2 lat.

 

OBJAWY JELITÓWKI

Jelitówka może przebiegać bezobjawowo, ale najczęściej ma postać bardzo ostrą. Jej objawy to:

WYMIOTY – mogą być bardzo intensywne, dziecko może wymiotować kilka razy w ciągu doby.

WODNISTA BIEGUNKA – bardzo trudna do zahamowania, towarzyszyć jej może ból brzuszka.

SŁABA GORĄCZKA – może być niewielka, ale równie dobrze może dochodzić do 40 st. C., do tego czasami występuje katar i ból gardła.

 

LECZENIE JELITÓWKI

Przede wszystkim należy udać się z dzieckiem do pediatry i to on powinien zaproponować odpowiednie leczenie. Jednak łagodnej postaci jelitówki może wystarczyć doustne uzupełnianie płynów.

 

POMOCNE PRODUKTY

JOGURT – koniecznie naturalny, jogurt z owocami może być źle tolerowany przez chory organizm.

PREPARATY NAWADNIAJĄCE – np. ORSALIT® plus smektyn, z dodatkiem smektynu dwuoktanościennego, który bogaty jest w ważne dla organizmu elektrolity i co ważne, nie tylko nawadnia organizm, ale również hamuje biegunkę.

PROBIOTYKI – odpowiednie do wieku chorego.

LEKI OBNIŻAJĄCE GORĄCZKĘ – w czasie choroby najlepiej podawać je łyżeczką, a nie w czopku.

 

JELITÓWKA – CO JESZCZE MOŻNA ZROBIĆ?

DBAĆ O HIGIENĘ – jeśli dziecko korzysta z pieluch to należy je zmieniać jak tylko zostaną zabrudzone. Starannie myj ręce. Odkażaj toaletę, muszlę, nocnik środkami, które zawierają podchloryn sodu – chlor.

NIE ZMUSZAĆ DO JEDZENIA – w czasie choroby dziecko może nie mieć apetytu, najważniejsze, aby uzupełniać płyny. Dodatkowo można spróbować podawać suche wafle, kleik ryżowy lub normalny rozgotowany ryż, miękką marchewkę. Niewskazany jest chleb zawierający gluten oraz mleko (poza mlekiem z piersi mamy).

BEZPIECZNY SEN – najlepiej ułożyć dziecko na boku, by nie zadławiło się w nocy swoimi wymiocinami. Chociaż prawda jest taka, że każde dziecko wierci się w nocy i nawet ułożone na boku może obudzić się w zupełnie innej pozycji. Jednak ważne jest to, by zminimalizować ryzyko zadławienia.

PAMIĘTAJ O PUPIE – w czasie jelitówki u dziecka pupa najbardziej narażona jest na odparzenia i nawet najlepsza pielucha może nie zdać egzaminu w czasie choroby. Jeśli zauważysz zaczerwienienie lub wyprysk pieluszkowy to koniecznie zastosuj maść w tubce. U Gabi na zaczerwienienia świetnie sprawdzał się Linomag.

 

ZAPOBIEGANIE

Prawda jest taka, że na jelitówkę każdy z nas musi być przygotowany, bo dotyczy ona zarówno dorosłych, jak i dzieci. Można próbować się przed nią uchronić.

Karmienie głównie piersią może zmniejszać ryzyko ostrej biegunki u młodszych niemowląt.

Dzieci uczęszczające do żłobków i przedszkoli są narażone na większe ryzyko biegunki o łagodnym i ciężkim przebiegu niż dzieci pozostające w domu. Dzieci z rodzin o niskim statusie społeczno‐ekonomicznym są narażone na cięższy przebieg biegunki lub dłuższe utrzymywanie się jej objawów (III C, słabe zalecenie, bardzo niska jakość danych).

Ryzyko biegunki szpitalnej zmniejsza się wraz z wiekiem i zwiększa się wraz z wydłużaniem się czasu hospitalizacji. Zwykle przebiega łagodniej niż poza szpitalna ostra biegunka. Bardzo skuteczna w jej zapobieganiu jest odpowiednia higiena rąk. Ryzyko ostrej biegunki w żłobku lub przedszkolu można zmniejszyć, ściśle przestrzegając higieny (w tym odpowiedniego zmieniania pieluszek,mycia rąk, odkażania rąk preparatami na bazie alkoholu i przygotowywania pokarmu).

 

dr n. med. Piotr Sawiec. Konsultowała prof. dr hab. n. med. Hanna Szajewska,

Klinika Pediatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

 

U nas jeszcze nie zdarzyło się, aby Młoda w chorobie przeszła tak ostry stan związany z biegunką czy wymiotami, ale nawet dziś Kuba, zagadując sąsiadkę, dlaczego nie widują się w szatni przedszkola, jak zawsze kiedy oboje odwożą dzieci, usłyszał kilkuminutową opowieść o chorobie, która trzy tygodnie męczyła kolegę z grupy Gabi, czego skutkiem ostatecznie była kroplówka w szpitalu, by ratować małego przed odwodnieniem po wymiotach, biegunce i zupełnym braku apetytu. Pewnie, że czasem nie jesteśmy w stanie i takiemu przykremu finałowi zapobiec, ale póki można, warto walczyć w domu wszelkimi sprawdzonymi i pewnymi sposobami.

Można uznać, że biegunka to tylko chwilowa przypadłość, sama w sobie o tyle uciążliwa co niegroźna, ale nie do końca, bo należy pamiętać, że to tylko objaw i może to być symptom czegoś poważnego.

 

Wpis zainicjowała marka ORSALIT® i z tej okazji już za parę dni będę mieć dla Was dużo niespodzianek 😉