13-letni chłopiec

Dziś jest piękny dzień, słoneczny, bezchmurny.

Obudziłam się o 8.00. W łóżku zostałam do 10.00 – w końcu to sobota.
Śnił mi się mały chłopiec w szkole podstawowej. Miał 13 lat. Nie lubił się uczyć, był trochę psotny, ale za to bardzo ładny. Miał śliczne czarne włosy na głowie i w bliższym poznaniu nawet dał się polubić.
Ciekawe, co oznacza, że miał właśnie 13 lat…
Ja za 13 tygodni będę w (18+13) 31 tygodniu ciąży. A za 13 dni rozpocznę 20 tydzień.

Po wyjściu z łóżka Mąż zrobił pyszne omlety, do tego dżem truskawkowy mojej Mamy – pyszotka!!! Po śniadaniu kwas fokiowy, jod, witamina C. A 30 minut przed śniadaniem Bee Power – mleczko pszczele w kapsułkach. Prezent od Taty. Podobno są rewelacyjne. Biorę je od paru dni.
Następnie wstawiłam pranie. Czekam aż się wypierze.
Później idę do wanny i robię się na bóstwo. Dużo czasu mi to nie zajmie 😉

Dziś jedziemy na urodziny do najlepszego przyjaciela Męża. Okrągłe 30-te urodziny. Impreza niespodzianka, dla czterech osób. Zapowiada się bardzo miły wieczór w miłym towarzystwie.
A dzień dziś jest fantastyczny! Jutro też ma być taka pogoda. Jak świeci słońce to świat wydaje się piękniejszy! Na starość powinnam zamieszkać w Hiszpanii – a może już teraz powinnam? Nie wiem dlaczego, ale słońce daje człowiekowi tyle enegii. Gdy pada deszcz to też jest fajnie – to czas wyciszenia, relaksu, spokoju. Ale gdy jest słońce to….!!!

Idę po pranie. Później pakowanie i do Poznania.

Komentarze