8. miesiąc ciąży za nami – 9. miesiąc przed nami

Rozpoczynam ostatni 9 miesiąc ciąży.
Pomijając moją przygodę z krostkami na brzuchu, które zostały rozpoznane, jako potówki, moja ciąża przebiega prawidłowo i cały czas czuję się wyśmienicie. Jeżdżę samochodem, spotykam się ze znajomymi, sprzątam, piorę, gotuję – a Gabi pływa w brzuchu jak szalona.

Mając nadzieję, że tak zostanie do końca z optymizmem patrzę na obecne prognozy pogody. Wiem, że będzie ciężko i 30 st. C. w dzień to nie 20 st. C i wspaniały deszcz.  Mimo wszystko jestem optymistycznie nastawiona na ostatnie tygodnie ciąży.

Za miesiąc o tej porze mogę z niecierpliwością tuptać nogami i czekać na Ten Wielki Dzień. Póki co moja torba do szpitala czeka na spakowanie a ja jestem w Poznaniu na lemoniadzie u koleżanki.

Aktualnie Gabi waży około 2,5 kg; szybko przybiera na wadze i gromadzi tłuszcz. A ja jem słodycze i czekoladę. Cały czas na topie mam Carte d`Or czekoladowe i przegryzam je Tofeefee. Mam nadzieję, że Gabi też lubi takie słodkości.

Moja Mała Foczka już teraz funkcjonuje według określonego rytmu spania i czuwania. Oczywiście najbardziej aktywna jest wieczorem, kiedy ja idę spać. Już zdążyłam się do tego przyzwyczaić, że Gabi ćwiczy akrobatykę w brzuchu o 23:00. Nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę na żywo, jak ćwiczy i macha nóżkami i rączkami.

Komentarze