Szkoła Rodzenia Zajęcia 10 Połóg

Wczoraj, jak co tydzień, byliśmy z Mężem na zajęciach w Szkole Rodzenia w Lesznie. Zajęcia prowadziła Katarzyna Szeibe, położna z leszczyńskiego szpitala z 25 letnim stażem. Temat: POŁÓG.

Pierwszy okres połogu zaczyna się tuż po porodzie, kiedy dziecko jest z nami w sali porodowej. Wtedy macica stopniowo obkurcza się. Obkurczanie trwa do 2 tygodni. W tym czasie również powinny zejść wszelkie obrzęki, które pojawiły się w czasie ciąży – najlepiej leżeć z nogami do góry, by przyśpieszyć ten proces.

lilithamyslinieuczesane.blogspot.com

Katarzyna Szeibe zwróciła uwagę, że po porodzie krwawi się jeszcze bardziej niż podczas porodu. Jeśli pojawią się skrzepy należy to zgłosić personelowi medycznemu w szpitalu. Prawidłowo powinna lecieć stróżka krwi. Jednak każda kobieta po porodzie krwawi inaczej. Pierwszy kolor krwi jaki się pojawi to czerwony, później brązowy a na końcu żółty. Nie wiem do końca czy to jest krew – w każdym razie substancja, która będzie ze mnie wypływała. Trwa to 3-5 dni. I będę musiała zaprzyjaźnić się z podpaską na 3-4 tygodnie.

Czas po porodzie, jaki spędza się w szpitalu to przede wszystkim: karmienie, przewijanie i ubieranie dziecka.

Katarzyna Szeibe przypomniała także, że 95% w szpitalu w Lesznie ma nacinane krocze. Odpowiednio zadbane krocze goi się do 2 tygodni. Czasami po porodzie mogą pojawić się hemoroidy. Na hemoroidy należy stosować: Posterisan, Hemorectal, wkłady lodowe. Najpóźniej w drugiej dobie powinno nastąpić wypróżnienie.

Środki przeciwbólowe po porodzie stosowane w Szpitalu w Lesznie:

  • paracetamol w tabletce
  • kodipar w tabletce
  • ketanol dożylnie

Po porodzie powinno się pić: soki, słodzoną herbatę, gorącą czekoladę. Trzeba też pamiętać, aby do szpitala zabrać niezbędnik, czyli kubek, talerz i sztućce, bo Szpital w Lesznie tego nie zapewnia. Po porodzie fizjologicznym w Szpitalu w Lesznie przebywa się 2 doby. Po cesarskim cięciu 4 doby. Katarzyna Szeibe zwróciła uwagę, żeby nie chodzić z dzieckiem do toalety albo pod prysznic i należy dziecko zostawić w swoim pokoju, ewentualnie poprosić kogoś obok, by popilnował Maleństwa.

ZMIANY, czyli czego mogę się spodziewać w połogu:

  • bolące brodawki – muszę kupić maść na brodawki i nie zapomnieć jej do szpitala,
  • nawał mleczny – ręczny laktator mam zamiar zabrać do szpitala,
  • bolące krocze – już spakowałam do torby do szpitala Octanisept.

Harmonogram dnia w Szpitalu w Lesznie:

  • 5:00 pobudka
  • 6:00 dzieci na badanie
  • 7:00 pobranie krwi u matki
  • 8:00 śniadanie
  • 11:00 – 18:00 odwiedziny
  • 18:00 kąpiel dziecka
  • 19:00 badanie ginekologiczne

Katarzyna Szeibe podczas zajęć powiedziała, że nie ma żadnej diety, którą powinna stosować karmiąca matka. Można jeść wszystko, co się jadło podczas ciąży, ale z umiarem i należy obserwować reakcję dziecka.

Po porodzie należy dziecko karmić na boku. Ma to wpływ na nieobciążanie krocza, które zostało nacięte podczas porodu. Nie  można też siadać przez pierwszy tydzień, ponieważ szwy mogą pęknąć. Trzeba też pamiętać o tym, że taniec z hormonami w organizmie kobiety po porodzie trwa i można spodziewać się różnych nastrojów: od entuzjazmu po depresję. Jeśli depresja trwa dłużej niż miesiąc i nie widać radości z macierzyństwa należy udać się na spotkanie ze specjalistą. Połóg został podsumowany przez Katarzynę Szeibe w prosty sposób: każda matka da sobie świetnie radę i nie ma się co przejmować.

Drugą część zajęć prowadziła mgr fizjoterapii Justyna Drapiewska.

Ćwiczenia były na ręce, nogi i brzuch –  pojedynczo i w parach. Wczoraj kontynuowałam oddychanie 3 fazą. Nie wiem, dlaczego, ale to oddychanie jakoś mnie męczy. Może w końcu powinnam zacząć trenować oddychanie w domu?

Na końcu zajęć obowiązkowy relaks czytała Justyna Długiewicz.

Tym razem relaks był bez muzyki. Nie sądziłam, że będę bardziej skoncentrowana na poleceniach niż z muzyką – a jednak. Szkoda tylko, że podczas relaksu komuś dzwonił telefon! I to w dodatku na początku i na końcu. Wiem, że można ściszyć telefon przez szacunek do drugiego człowieka. Wczoraj chyba komuś zabrakło dobrej woli?

Za tydzień: Warsztaty z kąpieli małego dziecka.

  • 🙂

  • K8

    Ja miałam małe pęknięcie i założone 3 szwy. Położna powiedziała, że szwy ‘rozpuszczą’ się po kilku dniach, ale to nieprawda. Z tego co się dowiedziałam szwy raczej wychodzą a nie rozpuszczają się i zajmuje to kilka tygodni, czasem dłużej. U mnie w piątek miną 3 tygodnie a szwy nadal są. Pęknięcie już raczej się zrosło, bo nie odczuwam związanego z tym dyskomfortu.
    Po powrocie ze szpitala podejrzewałam u siebie infekcję i położna poleciła mi właśnie Octenisept – objawy zniknęły po zastosowaniu, więc ja też polecam. W szpitalu ciężko jest uniknąć takich nieprzyjemności, bo toalety najczęściej pozostawiają wiele do życzenia, tak jak piszesz dziecko trzeba zostawić oczywiście w sali, więc prysznic wchodzi w grę gdy ktoś może popilnować malucha, u nas jeszcze doszły koszmarne upały, więc mimo codziennego stosowania Tantum Rosa nie uniknęłam infekcji.

    • Hmmm i nie zdjęła Ci położna szwów?? U nas około 7-10 dni po porodzie położna środowiskowa na wizycie domowej zdejmuje szwy (jeśli wcześniej same nie wyszły) i tak naprawdę od tej pory kończy się wszelki dyskomfort – bo to szwy powodują największy

  • U mnie szwy w środku rozpuszczały się ponad 4 tygodnie, zewnętrzne zdjęłam sama (znaczy pielęgniarka zdjęła) 5 dni po porodzie 🙂

  • Anonymous

    Zdecydowanie do szybszego gojenia sie: Ocenisept i tantum rosa 😉
    Na brodawki polecam masc: Bepanthen jest rewelacyjna! Fajnie chlodzi. Polozna polecila mi na poczatku tez ta masz na odparzenia dzidziusia jest lagodniejszy niz sudokrem 😉

    Domii_R-cz

    • U mnie Bepanthen w ogole sie nie sprawdzil…

  • Połogu obawiam się dużo bardziej, niż porodu. Nie mogę stosować żadnych preparatów z cyklu Tantum Rosa, czy płynów do higieny intymnej, bo reaguję nadwrażliwością. Nie chcę godzić się na prewencyjne nacięcie krocza bez konieczności. Jestem mało odporna na ból, poród przetrzymam, ale połóg będzie dla mnie męką ciągnącą się w nieskończoność, już to wiem. Przede wszystkim martwi mnie oddawanie moczu, przecież jakby nie patrzeć, to jest rana. No nic, wszystkie dają radę to ja też.
    Zapraszam: http://bylojuzwszystko-zawszebedziewiecej.blogspot.com/

    • K8

      Nie ma sensu od razu nastawiać się na najgorsze. Wcale nie musi być tak źle. A jeśli chodzi o oddanie moczu to np. u mnie nie było z tym żadnego problemu. Obeszło się bez bólu czy pieczenia. “Cięższe interesy” też w sumie bez stresu, bo na drugi dzień lekarz dał mi jakąś tabletkę, która zadziałała jak lewatywa… ale to chyba lepiej, bo było bezboleśnie.

    • Oddawanie moczu w ogole nie boli… a co do przemywania rany – jesli jestes bardzo wrazliwa na rozne preparaty – polecam mydlo Bialy Jelen w plynie (potocznie mydlo szare) ;))

  • Fajnie to opisalaś. Większość z nas trzęsie się na myśl o porodzie a chyba to co najtrudniejsze czeka nas własnie po nim.

    • K8

      U mnie ciężka była tylko pierwsza doba po porodzie, bo rana po pęknięciu bolała, trudno było wstać z łóżka. Odchody poporodowe oczywiście na początku spore, więc trzeba często wymieniać podkłady i uważać żeby łóżka nie poplamić, bo na świeżą zmianę pościeli w szpitalu nie można liczyć…
      Ale na pocieszenie powiem, że na drugi dzień już było w miarę dobrze. Fakt – pełne dojście do siebie to gdzieś dopiero teraz po 3 tygodniach. Szwy jeszcze się nie rozpuściły, ale też przestały mi przeszkadzać.

  • Co do połogu – ja musiałam korzystać z podpasek ponad 6 tygodni, za drugim razem, mimo, ze mialam łyżeczkowanie po porodzie to “odchody poporodowe” były mniejsze (mniej obfite), ale równie długo… taki już ze mnie model widocznie 😉
    Dodatkowe minusy połogu – to nadmierna potliwość 😉 wszelkie wody jakie były w organizmie w końcu “uchodzą”… ale ogólnie połóg nie jest straszny, samo nacięcie również, chociaż bardzo się go obawiałam… a siedzieć najczęściej trudno do momentu zdjęcia/rozpuszczenia/wyjścia szwów – czyli zwykle do 10 dni…

  • kompleksowa dawka wiedzy 🙂

    • Już za parę tygodni będę czytać ten post i przypominać sobie wszystko. Zawsze wolałam mieć czarno na białym ważne rzeczy 😉

  • Moim zdaniem po porodzie powinnaś przygotować się na to, że wszystko obróci się o 180 stopni i nic już nie będzie takie jak kiedyś. Dla mnie początki były bardzo trudne(też była to moja pierwsza ciąża) , niestety nikt nie ostrzegał mnie ( nie informował) ,że na początku jest naprawdę ciężko. Przychodzi na świat nowy człowiek i obydwoje musicie się siebie nauczyć, poznać. w moim przypadku nie miałam nawet czasu by ugotować obiad przez pierwsze 2 miesiące więc przyda się pomoc rodziny, przyjaciół.

    Jeśli chodzi o napoje które warto pic po porodzie to ja słyszałam, że najlepsza jest woda i takową też piłam. Poza tym gdy sie karmi piersią to pragnienie wzrasta i chce się dużo pic. Na bolące krocze polecam specjalną poduszkę -można taką dostac w sklepie, wtedy nie ma problemu z bólem, można siedziec gdyż ma w środku takie wycięte kółeczko, poza tym może w Twoim przypadku nie będzie tak bolec, to zależy czy lekarze wykonują zabieg nacięcia krocza czy też nie- przy tym pierwszym wszystko się wolniej goi. No dobra, ale się rozpisałam, życzę powodzenia, pozdrawiam 🙂

    • Anna, pisz, pisz! Same mądre rzeczy przecież piszesz!

      Jestem przygotowana na wszelkie utrudnienia. Wiem, że dam rade 🙂
      Ale wiem też, że co innego mówić teoretycznie, że będzie OK a co innego być w takiej sytuacji. Myślę pozytywnie. Gabi będzie mądrym, grzecznym dzieckiem – mam nadzieję 😉

      O specjalnej poduszce z kółkiem myślałam wcześniej. Teraz mam Poofi, więc może ja wykorzystam do siedzenia, jeśli będzie taka potrzeba. A jeśli będę potrzebować czegoś więcej to już wiem, gdzie mogę się zaopatrzyć.
      Poza tym piję herbatkę z liści malin i chciałabym być na tyle elastyczna, aby uniknąć nacięcia, więc mam nadzieję, że problemy z siadaniem zmniejszą się do minimum czasu trwania 🙂

  • U mnie od porodu minął prawie miesiąc, ale nadal krwawię i mam mnóstwo dolegliwości, tyle że ja po 4 godzinach porodu naturalnego miałam cesarkę i być może dlatego wszystko trwa dłużej. Brzuch jeszcze mi się całkowicie nie schował i wciąż mam problemy z piersiami, na przemian zapalenie z przeziębieniem. Coś strasznego.

    • W moim szpitalu w Lesznie cesarskie cięcie robi się dopiero po 12 godz. porodu naturalnego – jeśli nie ma postępu w porodzie. Jeśli Ty miałaś CC już po 4 godz. to bardzo szybko.

      Trzymam kciuki żeby wszystko u Ciebie szybko wróciło do normy. Położna mówiła w Szkole Rodzenia, że u każdej kobiety połóg jest inny, bo każda z nas jest inna. Ciekawe, jak to będzie w moim przypadku…?

  • połóg jest (w moim odczuciu) gorszy od porodu. w czasie karmienia odczuwałam ból – karmienie wpływa na przyspieszenie procesu dochodzenia do siebie (niesamowita sprawa) i czułam, jak schodzi mi się miednica oraz obkurcza macica. było to bardzo niemiłe.
    u nas słyszałam dwie opinie: 1. nie stosowac żadnych maści na sutki, 2. stosowac mikroskopijna ilośc lanoliny (jednak doradzcyni laktacyjna była przeciw, więc tego nie robiłam) – jedno jest pewne. Piersi nie nalezy myć po kazdym karmieniu, bo mleko ma właściwości gojące. i dużo wietrzyć.
    U nas nie nacina sie krocza, chyba że trzeba. ja musiałam, ale nie dałabym sobie tego zrobić, gdyby nie było takiej potrzeby.
    nie wiem, jakie sa u was praktyki, ale wolałabym, żeby nie myto dziecka z mazi płodowej, bo to przez nature wymyślona wspaniała ochrona dla maleństwa. pierwsza kąpiel u nas – po ok. tygodniu zycia 🙂
    fajnie jest tak sie przygotować, by nastawic siebie i otoczenie na to, że będziesz spędzać z dzieckiem 90% czasu, leżąc, spacerując, relaksując się, śpiąc i dużo karmiąc. wiele mam rzuca karmienie, bo sutki bolą, a dziecko chce pić mleko prawie cały czas. to chwilowy dyskomfort i zdecydowanie lepiej się do tego podchodzi, gdy jest się wyspaną, wykąpaną i zrelaksowaną, z gazeta, książką czy dobrym filmem u boku, oprócz ukochanego dzidziusia.
    genialna sprawa: poprosic kogos o przygotowanie posiłków lub zamrozic kilka dań.

    Naprawdę świetna masz tą położną!

    • Dzięki za dobre rady. Każde doświadczenie jest dla mnie ważne, bo może jesteśmy różne, ale niektóre sprawy są tak samo ważne dla każdej z nas. Dlatego bardzo dziękuję za Twój komentarz! 🙂

      Właśnie jestem na etapie kupowania nowej lodówki z duuuużą zamrażarką 😉

  • Anonymous

    Świetny blog Nic tylko pogratulować Życzę powodzenia Dużo dużo cierpliwości i życzliwości ze strony rodziny bo ta jest bezcenna w chwili gdy na świat przychodzi nowy człowiek .

    • Dziękuję bardzo za miły komplement 🙂

      Rodzina jest najważniejsza.

  • NA brodawki poleca się też Maltan, ponieważ nie trzeba go zmywać przed karmieniem. Bepanthnen jest świetny, goi i natłuszcza, ale trzeba go co najmniej zetrzeć. Przydaje się za to do pupci Malucha, chroni przed kontaktem z zawartością pieluszki :-)Sudokrem profilaktycznie nie jest zalecany, tylko leczniczo na powstałe zaczerwienienie, ponieważ zawiera cynk i nadużywany wysusza nadmiernie skórkę.

  • Anonymous

    Pytam się dlaczego w 95% nacina się krocze. Nacięcie krocza nie jest konieczne we wszystkich przypadkach. Niestety nasze polskie zacofanie na porodówkach daje się we znaki. W zachodnich szpitalach nacięcie krocza robi się u ok. 13%. poraża!!!!!!!!

  • Pingback: jon()

  • Pingback: doug()

  • Pingback: Blue Coaster33()

  • Pingback: house blue()

  • Pingback: free industrial electrical training videos()

  • Pingback: electrical calculations()

  • Pingback: water ionizer()

  • Pingback: water ionizer()

  • Pingback: pay per day loan plans()

  • Pingback: water ionizer()

  • Pingback: alkaline water()

  • Pingback: view website()

  • Pingback: alkaline water()

  • Pingback: http://webkingz.camkingz.com/()

  • Pingback: http://makemoney.camkingz.com/()

  • Pingback: loan payment plan()

  • Pingback: he has a good point()

  • Pingback: learn more()

  • Pingback: Greg Thmomson()

  • Pingback: gmail sign in()

  • Pingback: gmail.com login()

  • Pingback: all of craigslist()