Brysiula ma miesiąc!

Sto lat, sto lat! Nasz Mały Wafelek jest z nami już miesiąc. I jest już “dorosła” – otóż od kilku dni nie jest noworodkiem – teraz to już poważne niemowlę! 🙂

Dużo można by piać o zmianach jakie zachodzą u takiego maleństwa na przestrzeni miesiąca a jeszcze więcej o tym czego uczą się młodzi rodzice – cztery lata liceum, osiem lat podstawówki i ileśtam lat studiów – wzięte łącznie – to jakiś mały kurs eksternistyczny przy takim miesiącu rodzicielstwa! Bo jednego dnia wydaje Ci się, że już kumasz, że masz obcykane, że “aha! tu cię mam!”, ale jutro taka spryciula już inaczej patrzy, macha nóżką i żąda więcej :). To jest takie… fajne! I to spojrzenie – nie wiem co będę mówił za rok ale ona już dziś ma oczka mądre jak roczniaczek!

Gabi miesiac0

Z okazji miesięcznicy Gabi jako prawdziwa kobieta wybrała się dziś ze swoją najlepszą psiapsiółą (Mamą) na zakupy i oczywiście wróciła z nich z zapasem ciuszków na najbliższe pół roku. Pozostaje mieć nadzieję, że karta Mamy zniosła takie huczne obchody. Dokonaliśmy też dziś pierwszego dzieciowego zakupu – do domu wjechała mata Fischer Price Dżungla – coś tam gra, coś tam błyszczy, coś grzechocze – generalnie należy przywdziać barwy maskujące (na przykład kameleonie paski) i można dziwić się temu światu – lew, małpka z bananami w łapkach, żyrafka!

Gabi miesiac

Welcome to the jungle!

 

Hitem dnia z kolei jest kąpiel – dziś Gabi całe 10 minut w wannie przespała! Kiedy przyszedł czas wieczornej toalety Gabriela właśnie spała w najlepsze, ale tata trzyma rygor i kąpiel musi być. Naszej Dziewczynce w ciepłej wodzie ewidentnie przypomniały się odległe czasy prenatalne – nie otworzyła nawet oczka, tylko pomrukiwała sobie co jakiś czas i z pełną ufnością poddawała się moim zabiegom. A kiedy przestawałem i tylko podtrzymywałem jej główkę – spała sobie rozluźniona w tej wodzie niczym nie wzruszona. W całej mej skromności odbieram to i interpretuję jako pochwałę dotychczasowego trudu włożonego w dążenie do kąpielki idealnej i podziękowanie dla taty za ten pierwszy wspólny, udany miesiąc. Fajnie jest być tatą.

gabi miesiac3

Czasami naszą córcię nazywamy Żabinią

Miesiąc oczami Mamy

Tak, ja mówiły wcześniej inne mamy: po tygodniu w domu było lepiej, po dwóch tygodniach jeszcze lepiej, a teraz po miesiącu od urodzenia Gabi jest cudownie, wspaniale i fantastycznie! 🙂
Karmienie – prawie idealnie się rozumiemy.
Zasypianie – jeszcze musimy popracować na tej płaszczyźnie, ale jesteśmy na dobrej drodze (niedługo dojdzie do nas niania, o której pisała Aga – mam z nią związane wielkie nadzieje!)
Moja waga po ciąży – pozostały mi tylko 2 kg do wagi sprzed ciąży. Dlatego ogłaszam wszem i wobec: w czasie ciąży możesz jeść co chcesz, ile chcesz i kiedy chcesz! Omijając oczywiście surowe mięso i jajka, ale poza tym wszystko – łącznie z fast foodami 😉

Gabi rośnie w oczach. Z dnia na dzień jest coraz większa, piękniejsza a ja jestem zachwycona Moją Małą Foczką!

MACIERZYŃSTWO TO NAJPIĘKNIEJSZE DOŚWIADCZENIE ŻYCIA!

Komentarze