Sesja ciążowa. Ostatnia odsłona: Naked Beauty

Dziś przed nami ostatnia seria z cyklu:

Sesja ciążowa  

Naked Beauty

O takich zdjeciach zawsze marzylam…  

  Dreams come true.




Sesja ciążowa została wykonana 3-08-12,
w 40 tygodniu ciąży.
3 dni później Gabrysia była już z nami 🙂

photo by: olekbortel.com
biżuteria: Zielony Kot 
make up:  My Beauty





  • Zobaczylam wszystkie serie zdjec i to wlasnie ta skradla me serce ! Piekno w najczystrzej postaci !

  • Ładne:)

  • mi też marzą się takie zdjęcia…ale chyba się nie odważę…trochę mi się przytyło w ciąży:) a Ty wygladałaś super…

  • Podziwiam za odwagę.
    Piękna sesja, szkoda,że ostatnia-może doczekamy się profesjonalnej z Gabi w roli głównej:-)
    Pozdrawiamy cieplutko

  • Anonymous

    Odważnie…ja bym nie umieściła tego typu fotek w sieci, ale to nie znaczy że mi się nie podobają;) Dorota

  • Kochana, najpiękniejsza sesje zostawilas na deser.. Jest bosko.. Demi moore? Zapomnij..wygladasz bosko.. Ach, zachwycona jestem!!!

  • A tata naked??

  • o w morde, bombowe fotki! A Ty wygladasz przebosko!!!

  • oj piękny duży brzuszek!!! Świetne zdjęcia!
    a jak się udało bez rozstępów przeżyć?

    • Mój przepis na brak rozstępów: peeling całego ciała co drugi dzień, dobry balsam na całe ciało co dzień wieczorem od 2. miesiąca ciąży i dwa razy dziennie od 6. miesiąca ciąży 🙂 I może małe ćwiczenia też coś pomogły 😉

      Cieszę się, bo bardzo obawiałam się rozstępów – podobno po urodzeniu dziecka moją się pojawić nawet na piersiach. Ja mam zero 🙂

    • Mi się dopiero po urodzeniu małego pojawiły, ale na brzuchu na szczęście ani jednego, tylko na piersiach, ze 2 na boczkach i kilka na pupie czyli do przeżycia 😉 A smarowałam się kremem Ziajki na rozstępy 🙂
      Zdjęcia super, też mam podobne 🙂

    • Anonymous

      A jaki peeling stosowałaś w ciąży? 🙂

    • About Being Mama,

      masz swoje zdjęcia z sesji ciążowej na blogu? Jeśli tak to poproszę linkę 🙂

      Anomimowo,

      peeling na początku ciąży używałam gruby, pod koniec mały-delikatny. Czasami nawet robiłam sobie sama z soli i cukru. Nie podam żadnej firmy, bo mam wrażenie, że firma tu nic nie robi – trzeba działać systematyczne: złuszczać i nawilżać 🙂

  • Super zdjęcia 🙂

  • Przepięknie:)

  • Przypominasz mi na tych zdjęciach Demi :)śliczne!

  • Też mam taką sesję zresztą chyba właśnie w ciąży czułam się najlepiej że swoim wyglądem…

  • Anonymous

    No piękne zdjęcia, chociaż najbardziej podobają mi się te z profilu;) prześliczny miałaś brzuszek. Ja właściwie mam mało zdjęć z okresu ciąży i trochę żałuje.
    Agatka

    • Agatka,
      pamiętaj, jak będziesz drugi raz w ciąży, aby zrobić więcej zdjęć z brzuszkiem 😉

  • cudowne!

  • Naked beauty=pure beauty… super i po cichu zazdroszczę:) Ja niestety mimo iż w ciąży czułam się dobrze i każdy mówił, ze ładnie wyglądałam, to nie mogę tego powiedzieć, kilogramy w ciele mi nie przeszkadzały ale na twarzy już tak, więc omijałam obiektyw szerokim łukiem… teraz troszkę żałuję, chociaż sam brzuszek mogłam zostawić, ach, może za 2 razem:) Jeszcze raz napiszę obiektyw Cię lubi:)Ślicznie

  • Cudna, sama taką bym chciała mieć. Jak na razie to mąż mi robi takie sesje w ciąży:)

  • Cudowna sesja!!!

  • Mi zdjęcia skojarzyły się z Monicą Bellucci (Vanity Fair, 2004) 🙂 przepiękna sesja 🙂 aż żal, że to już ostatnia odsłona 🙂
    pozdrawiam 🙂

    • Katrinka,~

      Twoje skojarzenie to strzał w 10! Wygrałaś promyki słońca do końca roku 😉
      Zdjęcia z Monicą w Vanity Fair były między innymi inspiracją mojej sesji ciążowej 🙂
      Ja też żałuję, że to ostatnia odsłona, ale w końcu 9 tygodni prezentowałam Wam zdjęcia i wraz z końcem roku mamy koniec zdjęć 🙂

      Pozdrawiam i do zobaczenia!

  • Basia

    Cudo zdjątka Gabiszonek miała ekstra domek u mamy przez 9 miesięcy Rewelacja

  • Anonymous

    Może więcej zdjęć ze ślubu?

    • Hmm… Pomyślimy, pomyślimy…
      Tym bardziej, że ze ślubu i sesji poślubnej mam prawie 2.000 zdjęć! 😉

    • Anonymous

      Przepraszam za ton, ale jeszcze zwlekasz? 🙂

    • Tak, bo to blog parentingowy a nie fotograficzny 😉
      OK. Prześpię się z tym i może od 2013 r. ruszymy z nowym cyklem zdjęć 🙂

    • Anonymous

      Parentingowy , czyli rodzice też ważni. Jak można zauważyć ludzie lubią. Lubią oglądać. Zdjęciia zwłaszcza, nie przepadają za czytaniem. Taka psychologia umysłu człowieka znudzonego codziennością. Zamiast swoim życiem,lubią żyć czyimś.

    • Anonymous

      To prawda. Maria, Kuba i Gabi nie zdają sobie pewnie nawet sprawy ile osób żyje ich życiem, czeka na kolejny post jak na odcinek telenoweli…

  • Super, że się odważyłaś 🙂
    I zapozować, i opublikować dla nas 🙂

  • Brawo za odwagę. Ja założyłabym do tego typu fotek mimo wszystko spódnicę, ale wiem, że miało być naked 🙂 Pięknie prezentowałaś się w ciąży.

    • Dzięki 🙂

      Do odważnych świat należy!!! 😉

  • Anonymous

    Piękne zdjęcia, Ty wyglądasz wspaniale. Nie wiem dlaczego, ale uważam, ze ciężarne kobiety ze swymi krągłościami są bardziej zmysłowe i kobiece. W każdym razie ja się tak czułam będąc w ciąży. Pielęgnowałam każdy kg i każde zaokrąglenie. Tobie zazdroszczę braku rozstępów. Mnie niestety zaatakowały na początku 39 tyg. , a tydz. później syn był na świecie. Ja jednak mam takie skłonności, już mając 12 lat, i będąc wychudzoną nastolatką mialam już pierwszy rozstęp na biodrze. W okresie dojrzewania doszło jeszcze kilka. Zatem, miałam obawy w ciąży, ze rozstępy zorają mi cały brzuch. Szczęście w nieszczęściu,ze mam ich tylko kilka i już bledną. No i przede wszystkim, wychodzę z założenia, że dla takiego szkraba mogę mieć kilka prążków. Ale Tobie i tak zazdroszczę! Zdjęcia odważne, ale tak piękne, że aż żałuję, że nie zdecydowałam się na takowe! Miałam sesję, ale raczej w wersji bardzo soft. Otrzymaliśmy z mężem ją w prezencie. A jako bonus co miesięczna wizyta fotografki w naszym domu, w celu uwiecznienia zmian zachodzących w naszym synu. Na roczek mamy otrzymać album z tymi zdjęciami. Kurczę, chyba muszę założyć bloga, bo mam tyle do powiedzenia:) Pozdrawiam, Karina!

  • Odważnie, a mimo to subtelnie i pięknie 🙂

  • Piekne zdiecie 🙂

  • Anonymous

    przepiękna sesja, no a te zdjęcia są po prostu rewelacyjne:) śledzę Twojego bloga od 4 miesięcy, kiedy tylko dowiedziałam się, że sama jestem w ciąży.. Dzięki za takie pozytywne pisanie:)!

  • brak mi słów…
    kopara opada ;))
    pięknie!

  • Anonymous

    KOCHANA…BRAK MI SŁÓW…PRZEPPRZEPIĘKNIE!!! REWELACJA !!!AGATA

  • Mnie również się marzy taka sesja..

    Zdjęcia są prześliczne !

    • jeśli marzysz o takiej sesji to polecam Olka – tylko on potrafi wyczarować takie zdjęcia! 🙂

  • Pięknie Pani wygląda. Wydaje mi się, ze prawdziwe piękno nie kokietuje, jest jakby zauważone przypadkiem, nie uśmiecha się na sile i nie stara wyglądać ładnie do kamery. Wtedy naturalna harmonia kwitnie i zachwyca.
    Pięknie Pani wygląda, i życzę wiele dobrego dla Pani i dzieciaczka. zaraz spojrzę jak czujecie się dziś.
    Pozdrowienia!

  • Kam

    Naprawdę piękne zdjęcia. Ale chyba trzeba trochę odwagi, żeby stanąć przed obcą osobą pół-nago. Czy to naprawde tak wyglada, że pokazuje sie fotografowi “wszystko”, czy przebieranie się jest w innym miejscu?

  • uwielbiam zdjęcia, ciążowe sesje są cudowne, a Wasza jest naprawdę super 🙂 prześliczna mama

  • Ja miałam takie rozstepy od 30 tygodnia że nie wiem czy photoshop by dał radę…

  • Marysia! Piękne zdjęcia! Obejrzałam wszystkie!!! Ja uwielbiam rodzinną fotografię i odkąd jesteśmy już w komplecie (we 4) co roku powtarzamy sesję – z tymi samymi fotografami. Właśnie w najbliższą niedzielę wybieramy się na tegoroczną. Będzie inaczej – bo to trochę wspomnieniowa sesja – stuka nam 10 lat – więc tak chcemy trochę powspominać 🙂

  • Widzę, że coraz częstsze staję się robienie zdjęć podczas okresu ciąży. Za każdym razem kiedy patrze na takie zdjęcia pojawia mi się uśmiech na twarzy. Patrząc na Pani zdjęcia jedyne słowa jakie przychodzą mi na myśl to: piękno ukazane w naturalny sposób, czyli wszystko co najlepsze zaoferował świat.
    Bardzo piękna sesja no i przede wszystkim cudowna pamiątka:)

  • Piękna sesja zdjęciowa. Takie sesje są najbardziej urzekające.. cudowne! Ja też na pewno zdecydowałabym się na taką, a nawet na wiele takich! 🙂

  • Fajna sesja, ja miałam zrobioną w 28 tygodniu i tez jestem bardzo zadowolona. Zdjęcia u mnie na blogu 🙂

  • Anonymous

    JA JEDNAK MAM ZUPEŁNIE ODMIENNY POGLAD. CIĄża to stan wyjątkowy i bardzo intymny. nigdy nie uzewnętrzniałabym się ze swoim brzuchem na blogu i wcale nie dlatego, że byłam gruba czy miałam rozstępy bo nic takiego nie miało miejsca (przytyłam tylko 10 kg i po 2 miesiącach ważyłam mniej niż przed ciążą.)ale takie wystawianie wszystkiego na widok publiczny jest dla mnie zbyt obsceniczne.

  • Pingback: karl()

  • Pingback: Adam()

  • Pingback: Julius()

  • Pingback: kelly()

  • Pingback: Orlando()

  • Pingback: Jessie()

  • Pingback: Blue Coaster33()