Blog parentingowy dla mamy i taty. Prawdziwy parenting i lifestyle z dzieckiem. Początkowo ciążowy, teraz rodzinny.

Ciocia Niania z Wrocławia

Ostatnio Gabi miała swój pierwszy raz z nianią.

Postanowiliśmy razem z Kubą, że zostawimy Gabi z opiekunką na parę godzin, aby w tym czasie móc spotkać się na Blog Day z innymi blogerami we Wrocławiu. Brysia jest aktualnie na etapie interesowania się wszystkim i najchętniej spędza czas na świeżym powietrzu lub na kolanach – tych swoich – raczkując. Dlatego takie rozwiązanie wydało nam się najlepsze dla każdego.

Dzwoniąc do Agencji Ciocia Niania we Wrocławiu miałam trochę mieszane uczucia.

Z jednej strony wiedziałam, że przecież nic złego nie może się stać, bo to zarejestrowana firma; nie oddaję dziecka przypadkowej osobie tylko niani, która ma doświadczenie w opiece nad małymi dziećmi, ale mimo to miałam w sobie niepewność – nawet nie potrafię tego opisać.

Jednak po rozmowie z Moim Mężem, wytłumaczeniu sobie racjonalnych argumentów (bo przecież każda matka ma w głowie mnóstwo nieracjonalnych przesłanek, które nie mają nawet najmniejszego potwierdzenia w rzeczywistości, więc lepiej skupić się na konkretach) stwierdziłam, że to bardzo dobry pomysł, aby niania zaopiekowała się Gabrielką. I w taki sposób nasze dziecko miało zapewnioną opiekę od 16:00 do 20:00. A ja (mimo wszystko) zostałam z mętlikiem w głowie, bo przecież “nigdy nic nie wiadomo”…

W początkowej godzinie, kiedy Brysia została z opiekunką nawet nie miałam czasu zadzwonić, czy wszystko jest OK, ponieważ jechaliśmy na imprezę Blog Day 2013, która rozpoczynała się o 17:00 i mieliśmy już małe spóźnienie. Jednak po przybyciu do klubu i znalezieniu miejsca  by usiąść, zaraz wyciągnęłam telefon, żeby sprawdzić czy “ktoś” dzwonił. Niania nie dzwoniła ani nie pisała. Pomyślałam: uff, to znaczy, że wszystko jest dobrze.

Następna godzina zleciała bardzo szybko i dopiero około 18:30, gdy spokojnie usiedliśmy w restauracji miałam okazję, by ponownie spojrzeć na telefon. I cisza. Stwierdziłam, że jeśli niania nie dzwoni ani nie pisze to znaczy, że miło spędza czas z Gabi. Musiałam tak myśleć, bo inaczej nawet kolacji bym nie zjadła a zaraz po spotkaniu w klubie pojechałabym odebrać dziecko. Ale nie dajmy się zwariować.

Czekając na deser postanowiłam sprawdzić pocztę i bloga. Lubię być na bieżąco z Waszymi komentarzami. I tu pojawiła się miła niespodzianka! Niania wysłała do mnie zdjęcie (to poniżej) ze spaceru z Gabi. I w tym momencie uznałam, że moje wcześniejsze przypuszczenia (że może być coś nie tak) były zupełnie bezpodstawne: dziecko się cieszy to znaczy, że lepiej być nie może!
W spokoju dokończyłam deser i pojechaliśmy odebrać nasze maleństwo od niani. Kiedy byliśmy u opiekunki Brysia już słodko spała. Delikatnie przełożyliśmy ją do samochodu i wróciliśmy do domu.

Jak się czuję po tym nowym doświadczeniu? Po paru godzinach bez dziecka muszę przyznać, że jestem z siebie dumna, ponieważ nie dałam się swoim zwariowanym myślom! Nie zadzwoniłam, nie pisałam smsów, nie zachowywałam się, jak przewrażliwiona mama. I mi, i Gabi taka rozłąka wyszła na dobre. Szczęśliwe dziecko = szczęśliwa mama 🙂

A dla Was – mam, tatów, rodziców po prostu – spojrzenie z tej drugiej strony czyli kilka zdań od Małgosi – właścicielki Agencji niań CiociaNiania:

Nazywam się Małgorzata Bałandynowicz-Włoch. Mam 30 lat i jestem żona, mamą oraz właścicielką Agencji niań CiociaNiania we Wrocławiu. Interesuję się zdrowiem, urodą, psychologią i sportem. Lubię aktywnie spędzać czas z rodziną i przyjaciółmi. Nowe wyzwania to dla mnie motor do działania. Nie lubię stać w miejscu.


Uważam, że trzeba cały czas się realizować i spełniać w różnych dziedzinach życia. Ciągła chęć poznawania rozwija nas intelektualnie i emocjonalnie. Każdy z nas powinien mieć pasje i marzenia a pozytywne nastawienie do świata ułatwi nam ich realizację. Nie bójmy się życia i bierzmy z niego wszystko co dla nas najlepsze.


Założenie rodziny to jedno z najważniejszych i chyba najtrudniejszych wyzwań, które daje nam niesamowicie dużo dobrych emocji. Mam męża, z którym znamy się od studniówki. Przeszliśmy wiele dobrych i złych momentów, ale co najważniejsze trzymamy się razem. Nasz synek Tadeusz ma 2,5 roku i jest istnym wulkanem energii. Nasze życie zmieniło się o 180 stopni . Nie można powiedzieć, że na lepsze czy na gorsze, bo na wszystko w życiu jest miejsc i czas. Każdy okres jest inny i każdy wzbogaca nas jako człowieka. 


Agencja niań CiociaNiania jest zarejestrowana od 2 lipca 2013, ale pomysł na założenie własnej firmy zaczął kiełkować kiedy mój synek poszedł do żłobka i zaczął strasznie chorować . Nie mamy z mężem rodziny więc jesteśmy zdani tylko na siebie. L4 stało się standardem. Jak już można się domyślić w pracy nie byli zbytnio zachwyceni pracownikiem, który ciągle nie może pracować. Z jednej strony ich rozumiem (potrzebują, aby firma działała sprawnie), ale z drugiej strony nie mam sumienia zostawić chorego dziecka i bez stresu pójść do pracy.


Sytuacja mnie zmusiła abym, przeszła na urlop wychowawczy, który niestety w Polsce jest bezpłatny. 


Dzięki ogromnemu wsparciu męża postanowiłam zmierzyć się z wyzwaniem założenia własnej firmy i pomóc rodzicom radzić sobie z problemami opieki nad ich Skarbem.


Nasze nianie przechodzą kilkuetapową rekrutację, aby znaleźć te najbardziej odpowiednie.


Dbamy nie tylko o sprawdzenie wiarygodności dyplomów, certyfikatów, referencji, ale również bardzo dużą rolę przywiązujemy do predyspozycji osoby na to stanowisko. Czy po prostu kocha dzieci a dzieci ją oraz czy posiada dyplom ukończenia kursu pierwszej pomocy. W związku z tym, że większość osób go nie posiada, nasza agencja nawiązała współpracę z Akademią Pierwszej Pomocy, która pomaga nam doszkalać nasze nianie oraz rodziców. Osobiście przeszłam taki kurs i jestem bardzo zadowolona, że w razie nieszczęśliwego wypadku potrafię udzielić pomocy.


Agencja niań CiociaNiania we Wrocławiu posiada uprawnienia agencji zatrudnienia czyli posiada nr kraz 9773, świadczący o wiarygodności i działaniu zgodnie z prawem.


Staramy się bardzo poważnie podchodzić do każdej z kandydatek i pomóc jej też ukierunkować się w pracy z dziećmi, a mianowicie po rozmowie z pedagogiem razem dyskutujemy z jakimi dziećmi powinna pracować, a do jakich ma jeszcze za małe doświadczenie. Samoświadomość swoich umiejętności jest niesamowicie ważna w pracy z największym skarbem rodziców – ich dzieckiem. Niania nie może bać się kontaktu z dzieckiem i musi być pewna swojej wiedzy.


Staramy się również uświadamiać zarówno nasze nianie jak i rodziców (licznymi informacjami na stronie www naszej agencji) jak ważny jest wzajemny szacunek, gdyż dziecko wyczuwa wszystkie złe emocje i może czuć się niekomfortowo. Chcemy, aby rodzice stworzyli przyjazną i miłą atmosferę, aby niania nie była Panią X, która przyszła zająć się dzieckiem.


Rozmawiamy również z nianiami jak ważna jest uczciwość i sumienność w tej pracy, gdyż rodzice powierzają im własne dziecko. W związku z tym wiedza z udzielenia pierwszej pomocy, potwierdzenie swojej tożsamości nie tylko na rozmowie rekrutacyjnej, ale również przy rodzicach jest rzeczą niezwykle istotną.


Poruszamy również bardzo ważną i dość wrażliwą kwestię monitoringu. Duża większość niań nie ma nic do ukrycia i w ogóle kamera im nie przeszkadza, ale pod warunkiem że na początku współpracy jest informacja od rodziców o tym, że DOM JEST MONITOROWANY. Temat tabu, trudny i nieprzyjemny, ale jakże ważny!


Jako założycielka i mama chcę, aby nasze nianie czuły się dobrze i bezpiecznie w swojej pracy, a rodzice mogli spokojnie zamknąć drzwi i udać się do pracy bez obawy o to, co dzieje się z ich Skarbem.


Nie ma niani idealnej. Dziecko zawsze najlepiej bawi się z rodzicami, ale staramy się aby było szczęśliwe, uśmiechnięte, radosne i co najważniejsze aktywnie spędzało czas. 


W naszej ofercie agencyjnej nie tylko szukamy niań na pełny etat, ale również mamy zatrudnione u siebie nianie, które pomagają rodzicom w sytuacjach nagłych, kiedy to potrzebują opieki dla dziecka na kilka godzin. Oprócz aktywnego spędzania tych paru godzin z dzieckiem dbamy również o rodziców, a mianowicie wysyłamy fotkę ze spaceru albo jak Maluszek wcina kolację. Mamy bardzo doceniają taki drobny gest, gdyż nie będąc przy swoim dziecku widzą, że jest świetna zabawa i nie ma się o co martwić.

Mam nadzieję, że Agencja niań CiociaNiania będzie się rozwijać, a nasi klienci będą zadowoleni z jej usługi. 

www.ciocianiania.pl

Komentarze