Instadruk – "wywołaj" sobie zdjęcia jak chcesz

Czy technologia w fotografii zatacza koło? Jeśli tak, to z rewelacyjnym skutkiem!

Kiedyś to było tak: aparat Zenith w nim film – 36 albo 24 klatki do wykorzystania, więc każde zdjęcie, nawet takie spontaniczne musiało być “udane” a potem (np. po wakacjach) wywoływanie, oczekiwanie i oglądanie :). 


Później przyszły aparaty cyfrowe, więc strzelać można było jak tylko, bo nigdy “nie zabraknie kliszy” :). A jak się tak beztrosko strzelało to potem zostawało się z kilkoma tysiącami zdjęć na nośniku cyfrowym, które “kiedyś tam przejrzę i wybiorę te ładne a te najładniejsze to w ogóle wywołam” – ehe, akurat… 


Gdzieś po drodze przewinęła się technologia Polaroid – to z kolei był szał, ale dla wybranych – technologia premium to była i very exclusive, przez większość widziana tylko na amerykałskich filmach. 


Potem aparaty w telefonach komórkowych – najpierw takie doczepiane, potem wbudowane, następnie z lampą błyskową… Po nich przyszły smartfony – a w nich już jest wszystko, łącznie z tym, że zdjęcie wykonane o 13:58, cały świat może podziwiać już o 13:59 🙂 – przefiltrowane estetycznie oczywiście :). Niedługo będą smartfony z wymienną optyką pewnie 🙂


No i co się wydarza dziś? Wracamy do tradycyjnego wywoływania zdjęć?! Jednak papier, to papier? A nie jakieś SD, microSD, czy HDD?


Niby tak, tylko, że tu “wywoływanie” zdjęcia odbywa się przy udziale tych najnowszych osiągnięć HI-TECH.


Krótko – robisz to co zawsze – szczelasz foto swoim smyrfonem (od smyrania), chwalisz się nim na Insta, jeśli  trzeba zafałszować rzeczywistość nie zapomnij o filtrach 🙂 a jeśli trzeba doopisać tę rzeczywistość skorzystaj z apki do generowania napisów na foto. A potem to już z górki – Instadruk z Poznania zrobi ci zdjęcia jak kiedyś – “wywoła” ci je 🙂 i wyśle na chatę. Możesz sobie zrobić tradycyjne foto, albo np. wykorzystać je do wykonania gry memo – takiej prywatnej, z własnymi wspomnieniami, możesz zrobić plakat i wiele innych.

Enjoy!




Dużo więcej info TUTAJ.

Komentarze