Wojtek Szczęsny. Jaram się

Dziewczyny! Tym muszę się pochwalić w osobnym wpisie! 🙂

Mam męża – wiadomo, ale przecież chyba każda z nas wzdycha czasami do jakiegoś Iglesiasa albo innego brata Pitta :), prawda? Przecież będąc najedzonym można nadal przeglądać menu – jak mówi stare porzekadło… 🙂

Do takiego faceta jak Wojtek, Wojciech Szczęsny dokładnie, trudno nie wzdychnąć :). Więc kiedy spotkaliśmy go na ulicach Warszawy musiałam zamienić z nim kilka słów no i pstryknąć pamiątkowe zdjęcie.


Kiedy zaczepiłam go na ulicy Wojtek był w trakcie rozmowy z jakimś napalonym kibicem Arsenalu i jego samego oczywiście. Mnie akurat piłka ani w kontekście Wojtka, ani w ogóle nie interesuje! 😉 Natomiast sam Wojciech – no powiedzcie same? 🙂

Komentarze