Warszawa i DDTVN #3 na szybko – to był dzień!

W dzień moich 32. urodzin otrzymaliśmy zaproszenie do Dzień Dobry TVN – lepszego prezentu nie mogłam sobie wymarzyć. Dlatego dziś od rana szaleliśmy w kuchni wieżowca na skrzyżowaniu Hożej i Marszałkowskiej.

Do Warszawy wyjechaliśmy wczoraj po południu. A po drodze tradycyjnie zatrzymaliśmy się w Wróblen Cafe, by nabyć drogą kupna coś na wzmocnienie.

Warszawa przywitała nas bardzo ciepło – dosłownie, wieczorem było 6 st. C.

Zawsze mi się to podobało. Widywałam w filmach motyw prysznica za szybą w sypialni. A tu na żywo – takie pokoje tylko w Mercure Grand na Kruczej.

Po rozpakowaniu walizek i przygotowaniu outfitów na rano, ruszyliśmy rozprostować kości i napełnić żołądki. BąTą na Żurawiej 32/34 to świetne miejsce: dobra kuchnia i fajny klimat knajpy.

Kolejny urodzinowy drink i spotkanie z koziorożcem, takim jak ja 😉

W studiu Dzień Dobry TVN musieliśmy stawić się najpóźniej o 7:00, więc z chęcią zamówiliśmy śniadanie do łóżka.

Jeszcze zaspani, ale w dobrych humorach 🙂

Zaraz z tych składników wyczarujemy pyszne naleśniki!

I oto one: pierwsze tradycyjne jasne z nadzieniem a la burrito.

Jest i Mistrz Kuchni oraz kulinarny paparazzi.

Niżej na pierwszym planie zobaczycie naleśniki z nadzieniem burrito, następnie naleśniki z burrito wzmocnione dużą ilością papryczki chilli oraz na samym końcu naleśniki ze szpinakiem i serem ricotta. Kolejne właśnie się robią.

Mistrz Kuchni myśli… o nadzieniu owocowym 🙂

I na końcu coś innego: czekoladowa wersja naleśników na słodko. Do ciasta dodałam kakao i są wspaniale brązowa.

Dziś usmażyłam naleśniki dla całej ekipy DDTVN z ciasta zrobionego na 2 litrach (!) mleka. Kiedy zgasły kamery i światła zniknęły też naleśniki – w ciągu 5 minut. Ja zjadłam tylko jednego z owocami 🙂

Na “drugie danie” pojechaliśmy do Wilanowa. Odwiedziliśmy piękną restaurację – Villa Nova.

Kubę tak zachwyciły wnętrza, że od początku do końca robił zdjęcia – z małą przerwą na obiad 😉

Wyjątkowa restauracja i świetne jedzenie: dla mnie tatar wołowy, dla Kuby ragout z cielęciny.

Tak, to była tylko mała przerwa na obiad. Dalej robi zdjęcia… żyrandola…

… bo było, co fotografować. Dawno nie widziałam tak stylowo urządzonego lokalu.

Klasyczna selfie w klasycznym lustrze.

W trakcie posiłku w Villi Nowej kelner poinformował nas, że dziś jest ostatni dzień jej istnienia i po 15 latach użytkowania najemca otrzymał wypowiedzenie. Wielka szkoda, bo byliśmy tam pierwszy raz i z chęcią byśmy wrócili jeszcze kiedyś…

W Warszawie prawie jak w domu. Dobre humory nie opuszczały nas nawet podczas drogi powrotnej 😛

Wszystko dobre, co się dobrze kończy, a my zawsze nasze pobyty w Warszawie miło wspominamy. Dziś tak na szybko parę zdjęć, które udało mi się zrobić podczas tych dwóch dni. Jutro będzie więcej z naszych kuchennych rewolucji ;).

PS. Przepraszam za kiepską jakość zdjęć. Chyba czas zaopatrzyć się w jakieś jabłko.

  • Świetnie! :*

  • Faktycznie ładna ta restauracja, lubię takie urokliwe miejsca. Szkoda, że zamykają.
    A występ fajny 😉

  • Oglądałam Wasze gotowanie w DD TVN. Naleśniki a la burrito i ze szpinakiem to moje typy:) Wypadliście świetnie, przyjemnie się oglądało – na luzie i z uśmiechem, to lubię!

    • A ja niestety nie spróbowałam nawet farszu burrito i szpinakowego – zniknęły w pierwszej kolejności 🙂
      Przyjemnie się oglądało? Cieszę się bardzo. Ja też lubię oglądać ten materiał 🙂

  • o kurcze ! gratuluje !!

    • Pizza noc Warszawa? To też brzmi smacznie! 😀

  • Gratuluję tak cudownego wyróżnienia no i 100 lat, dużo zdrówka dla solenizantki 🙂

    • Dziękuję bardzo za życzenia! :*
      Zdrowie najważniejsze, reszta sama przyjdzie 😉

  • Anonymous

    Miło się ogląda 🙂 grunt, że jesteście z siebie zadowoleni 🙂 co widzieliście to Wasze 😉

    • To prawda, jesteśmy z siebie bardzo zadowoleni. W szczególności ja z moich naleśników a Kuba z farszów 😉 Wspomnienia zostaną z nami na zawsze 🙂

  • Kochani było super! Wyglądaliście jak milion baksów, wasze naleśniorki zresztą też. Całość oglądaliśmy z wielką przyjemnością. Czekamy na zaś 🙂

    • Ania,

      a czy można gdzieś odebrać ten milion baksów? Przyda się na pieluchy 😛
      Klimat na planie był bardzo fajny, taki rodzinny i może to było widać w TV. Chociaż ja i tak od rana byłam skoncentrowana na tym, żeby mi ciasto wyszło i naleśniki się nie przypaliły 😉

  • Nie oglądałam ale cieszę się z Wami sukcesem 🙂

    • Aisi,

      Twoje słowa cieszą mnie podwójnie. Mimo tego, że nas nie widziałaś i tak się cieszysz 🙂 To takie nietypowe, ale ja to w pełni rozumiem – też zawsze cieszę się szczęściem innych.
      TV to było takie nasze małe marzenie. Wniosek? Warto marzyć 🙂

    • Ktore juz kilka razy się spełniło i pewnie w jeszcze niejednym programie wystąpicie 🙂
      Taka pozytywna energia w tym poście jest, że aż chce się czytać i oglądać fotki 🙂
      A co do marzeń- ja się ich trochę boję, a jednocześnie staram się nie sfiksowsc i mimo wszystko marzyć bo to takie piękne gdy się spełniają 🙂

  • Oglądałam Was ;))

  • Anonymous

    A ja przegapiłam. I żałuję, ehh.
    Niezwykle mnie bawi robienie zdjęć tabletem 🙂
    Natalia

    • Mnie też to śmieszy, bo wyglądam, jakbym robiła zdjęcia książką! 😀
      Ale jak się nie ma, co się lubi to się lubi, co się ma 😉

  • Uwielbiam naleśniki szkoda, że nie mogłam oglądać. Widać, że wyjazd udany 🙂 Gratuluję występu!!!

    • Gisikowo,

      nic straconego. Za parę dni będzie wpis z dużą ilością zdjęć z DDTVN i materiałem online, więc będziesz mogła nadrobić 😉

    • Już oglądałam. Super, że poniżej są przepisy na pewno skorzystam kiedy tatuś zajmie się małym, a ja będę miała trochę więcej czasu 🙂 Pozdrawiam

  • Nam też się bardzo podobało. A naleśniki a la burrito czekają w kolejce :). Pozdrawiamy

    • Agnieszka,

      ja chyba w tym tygodniu muszę namówić Kubę na naleśniki z burrito, bo wczoraj zdążyłam tylko powąchać nadzienie 😀 A też bardzo lubię taki zestaw.

  • Gratulejszyn:D Naleśniczki wyglądają apetycznie, a Wy to już w DDTVN stali bywalcy, super!

    • Raz – nie zawsze.
      Dwa razy – nie wciąż.
      A trzy razy – nie bywalcy 😉

      Ale faktem jest, że znamy już prawie całą ekipę produkcyjną DDTVN po imieniu, wiemy kto, jakie naleśniki lubi 😀
      I z ręką na sercu mogę każdemu polecić taką wizytę w TVN, bo atmosfera w studiu jest świetna.

  • Widziałam w TV :)) Fajnie się z Wami jadło śniadanie 🙂 a do knajpy wpadliście popołudniu blisko mnie 😀 Pozdrawiam 🙂

    • BąTą jest koło Ciebie?

    • blisko :)) choc ja tam tylko raz na chrzcinach znajomych bylam ;p

  • Również widziałam odcinek . Wasze uśmiechnięte twarze umiliły mi poranek! 🙂 I wyglądaliści niezwykle świeżo jak na tak wczesną pobudkę 🙂

  • Przede wszystkim, najlepszego z okazji urodzin i fajnego prezentu 😉 gotowanie na antenie to nielada wyzwanie. Stresowaliscie się? My tez ostatnio miałyśmy mały epizod w DD TVN i przyznam że na początku było mocno stresująco, ale z każdą chwilą coraz lepiej. Atmosfera świetna i niezapomniane wrażenia. Pozdrawiam, Agnieszka.

  • Pingback: Armando()

  • Pingback: Blue Coaster33()

  • Pingback: parking()

  • Pingback: water ionizer pay plan loans()

  • Pingback: parking()

  • Pingback: paypal loans()

  • Pingback: electrician quiz()

  • Pingback: electrician gloves insulated()

  • Pingback: plumbers tee shirt()

  • Pingback: plumbers t shirts funny()

  • Pingback: alkaline water brands()

  • Pingback: house blue()

  • Pingback: electrician 63146()

  • Pingback: electrician practice test()

  • Pingback: ionizer payment plan()

  • Pingback: water ionizer()

  • Pingback: pay per day loan plans()

  • Pingback: water ionizer loans()

  • Pingback: pennsylvania energy choices()

  • Pingback: alkaline water()

  • Pingback: view website()

  • Pingback: see()

  • Pingback: over here()

  • Pingback: Greg Thmomson()

  • Pingback: gmail.com login()

  • Pingback: gmail.com login sign()

  • Pingback: all of craigslist()