Zegar biologiczny człowieka. Musisz go poznać!

Jestem wierną fanką Trójki. Od czasu do czasu wspominam o mojej ulubionej stacji radiowej, bo można dowiedzieć się fajnych rzeczy. Dziś parę słów od Grażyny Dobroń, która prowadzi audycję „Instrukcja obsługi człowieka”. Są to wyniki badań Harvardzkiej Szkoły Biznesu na temat biologicznego zegara człowieka.

Mamy dużo energii psychicznej. Tworzymy ją poprzez czytanie książek, oglądanie filmów, poprzez przyrodę. Jednak czasami brakuje nam energii fizycznej. Dlaczego tak się dzieje?

Ciało żyje swoim rytmem. Zegar biologiczny jest silniejszy niż zamierzony plan dnia. Im lepszy wspólny rytm, tym będzie nam się lepiej działo w życiu, będą lepsze myśli, lepsza jakość życia, więc watro zapoznać się z tym, w jaki sposób nasze ciało funkcjonuje w ciągu doby.

Zegar biologiczny człowieka mówi, że:

od 10:00 do 13:00 umysł działa jak nakręcony, możemy pracować, ile się da, zdawać egzaminy, a przy tym można jeść słodycze, bo trzustka pracuje na pełnych obrotach.

od 11:15 szczytowa forma serca. Najlepiej pracujemy i ćwiczymy. Emocjonalnie, specjalnie sercowo odbieramy świat – na innym poziomie. O tej porze najlepiej wyjdzie prezentacja czy wystąpienie publiczne.

o 12:00 żołądek chce jeść – biologia woła i produkuje w dużych ilościach sok żołądkowy. Po jedzeniu wskazana jest drzemka.

od 13:00 mamy zapewniony kryzys intelektualny – ponieważ wątroba zatrzymuje glikogen i mięśniom zaczyna brakować energii, więc czujemy się ociężale.

do 16:00 można spać – to drugi ważny okres na sen prócz nocy, choć regeneracja jest już nieco inna.

od 16:00 do 19:00 organizm odzyskuje energię. Jesteśmy w dobrej formie intelektualnej i fizycznej. Dobrze jest poćwiczyć – podnoszenie rąk i nóg w pozycji do robienia pompek lub przysiady z zamkniętymi oczami albo np. pillates. Ćwiczenia te są ważne dla nas ponieważ poprawiają kondycję mięśni głębokich odpowiedzialnych za naszą postawę. A siedzący tryb życia dla nikogo nie jest dobrym rozwiązaniem, dlatego warto w ten sposób zadbać o swoje ciało.

o 19:00 słabnie puls, obniża się ciśnienie i koncentracja. Nie nauczymy się wiele o tej porze. Organizm chce jeść.

od 21:00 żołądek nie produkuje soków trawiennych. Nie pracuje trzustka i wszystko, co zjemy o tej porze siedzi w żołądku do rana.

od 22:00 możemy być senni. Spada poziom stresu, nadal słabnie koncentracja i testosteron, śpimy „na łyżeczkę”.

od 24:00 przyspiesza regeneracja.

o 2:00 budzi się wątroba – przerabia to, co zjedzone wieczorem.

o 4:00 mózg wchodzi na obroty ale ciśnienie krwi jest najniższe na przestrzeni doby.

od 6:00 ciśnienie rośnie, to czas oczyszczania. Ciało domaga się ćwiczeń, rozciągnięć i seksu.

Na śniadanie można zjeść, co się chce, ale najlepiej ciepłe jedzenie, wtedy siła trawienia jest najlepsza w ciągu dnia. Poziom hormonów nadal rośnie, ciśnienie rośnie, ale warto uważać, bo ryzyko zawału też rośnie, zwłaszcza u kobiet.

Nie warto nadwyrężać organizmu i robić czegoś wbrew naturze. Lepiej iść za głosem ciała i odpowiadać na jego potrzeby.

Słuchając audycji zdałam sobie sprawę, że moje ciało funkcjonuje według tego zegara i postanowiłam wprowadzić parę „nowości”. Między innymi skupię się na tym, żeby codziennie o 12.00 coś zjeść oraz między 16 a 19 mieć czas na małe ćwiczenia. Niemożliwe jest, aby wprowadzić powyższe zasady punkt po punkcie, bo kto ma czas na drzemkę o 13:00 i o 16:00, ale może warto poobserwować swoje dziecko i ułożyć plan dnia według powyższych zasad?

Zdjęcie: www.polki.pl

 

Komentarze