PIĘĆ niezbędnych (i CZTERY zbędne :P ) aplikacji dla ciebie w dużym mieście

Właśnie takie przygody i wyzwania lubię! Bo wiecie, na co dzień to jestem dumnym wieśnianinem, co po zakupy do biedronki jedzie autem, na piechotę to idzie jedynie na spacer z dzieckiem, a bez auta to wypuszcza się najdalej rowerem, latem, z dzieckiem do sąsiedniej wioski.

Owszem opuszczam, jako światły wieśnianin, czasami nasze obejście, ale jak to wygląda… Do jakiegoś hotelu, innego miasta – wsiadam we własnym garażu, jadę własnym samochodem, wysiadam na parkingu hotelowym, idę do pokoju… Nuda! Nic się nie dzieje, brak akcji jest, pustka, nic, jadę prosto, dłużyzna, aż chce mi się wyjść… i wychodzę! 😉

Dlatego wybierając się teraz do stolycy w pojedynkę, wiedziałem, że muszę pociągiem bo mam na to ochotę już od długiego czasu, a więc na miejscu będę bez samochodu. Poruszać się muszę dużo bo to pracowity weekend, na taksówki wte i wewte to mnie nie stać, tym bardziej auta sobie nie wypożyczę, więc… komunikacja miejska!

Sprawdzam więc czy bhawo wahszawa, czy bhawo ja, ale sprawdzam też czy bhawo andhoid!

Oto 9 aplikacji na Androida, które przydadzą ci się w dużym mieście!

 

#1 JAK DOJADĘ

Apka będąca niekwestionowanym must have, jeśli przemieszczając się chcesz polegać na publicznym transporcie. Jestem pod wrażeniem jak szczegółowo, sensownie, logicznie, użytecznie jest to zrobione! Prościej i bardziej kompleksowo chyba się nie da! Zainstalowałem ją jeszcze w pociągu, by uruchamiając ją, pierwszy raz w życiu, na Warszawie Centralnej bez problemu z jej użyciem, prowadzony niczym za rączkę, dojechać najbardziej optymalną trasą do hotelu! Bhawo!

 

#2 MOBILET

A kiedy jedziemy autobusem, metrem, tramwajem to kasujemy bileciki, prawda? No chyba, że mamy bileciki w telefoniku. Od jakiegoś już czasu używałem MoBilet do parkowania samochodu w SPP w Poznaniu – to duże udogodnienie. Ale to jak ona staje się praktyczna w empeku, czy tam emzetku, czy innym zetteemie… Nie dość, że po prostu kupujesz kiedy chcesz i jaki chcesz bez biegania, to przede wszystkim wysiadając w mniej znanym mieście masz pełne i przejrzyste menu tego co możesz kupić – bez wczytywania się w te tabliczki informacyjne na przystankach czy przy automatach sprzedażowych. Rewelacja!

 

#3 MAPY GOOGLE

Choć w JakDojadę masz też nawigację, która pokieruje kiedy trzeba przejść odcinek pieszo np. przy przesiadce, albo gdy musisz dojść ostatni fragment trasy, to mapy lepiej pozwalają zorientować się w terenie, przydadzą się jeśli nie chcesz jechać a tylko iść, a widok satelitarny pomoże odnaleźć się np. w zawiłym blokowisku. Używane dotąd tylko jako nawigacja samochodowa okazują się być też świetną pomocą topograficzną.

 

#4 BZWBK24

W moim przypadku jest to BZWBK, ale chodzi o jakąkolwiek apkę twojego banku. Choćby do szybkiego doładowania środków w MoBilet, ja też dzięki niej znajdę bankomat. Mi ostatnio wprowadzili też fajną funkcję szybkiego podglądu salda – bez logowania. Gitne! Bo wiecie – na wyjeździe to kasa inaczej leci niż w domu… A stolica – wysysa! 😉 Więc pełna kontrola! I swoboda działania.

 

#5 SPOTIFY

Trochę się zastanawiałem, czy ona powinna być jeszcze w niezbędnych, czy już w tych mniej potrzebnych… Ale właśnie jadąc linią 171 miałem okazję wysłuchać radosnej twórczości jakiegoś ułomka, który mając słuchawki na uszach, recenzował na cały autobus to co słyszał. Najpierw dyskutował i polemizował żarliwie z serwisem radiowym, a kiedy już wysiadał pod PKiNem dawał na cały pojazd z wokalu: tooo cooo naaam byyło… Bądź więc krok do przodu i miej własne audio! Takie, które nie zniszczy ci psychy! Niezbędne zatem!

 

#6 INSTAGRAM

Heh. No wiadomo! Przecież musisz każdemu pokazać co jesz kiedy jesteś w city, gdzie jedziesz, co widzisz, nie? W końcu jesteś blągerem – jak ja, albo jeśli nie jesteś blągerem to na pewno atencyjną, tą, wiadomo, nie? 🙂 Skoro masz konto na insta…

 

#7 FACEBOOK

Jak wyżej, co nie? Przecież to, że wyjechałeś to nie znaczy, że świat nie ma być na bieżąco z tobą a ty ze światem… 🙂 No i niechby ci się udało nagrać tego wokalistę z autobusu… Kurde ile wyświetleń, ile lajczanów, szerów!!! Przecież z fejsbuka nie wylogowujesz się, prawda? To bądź i mobilnie!

 

#8 PAGES MANAGER

Weekend, nie weekend – w pracy jesteś! Fani czekają! Zarządzaj pejdżem, fanempejdżem! W autobusie, na przejściu dla pieszych, między pierwszym a drugim daniem, w toalecie… Wyjazd nie różni się niczym od tego co robisz w domu! 🙂 A to rok mobajlu, c’nie? Foto, status, czekin – nie leń się!

 

#9 NFS MOST WANTED

WAT? Co? No bo chyba, że twój wyjazd, który miał być ucieczką do lepszego świata, jest nudny… Okazuje się, że nie masz znajomych w nowym mieście, nie dzieje się nic ciekawego by spamować tym socjal, pogoda, no taka właśnie – jak dziś, pracować ci się nie chce, albo praca już zrobiona… Odpal zatem NeedForSpeed, albo jakąkolwiek inną co na smartfonie śmiga! I graj, w grę!

 

Jak widzicie, nie ma powyżej żadnej apki jedzeniowej. Nie mam tu problemu z żarłem – w hotelu dają smacznie i godnie, nie biegam więc na mieście po knajpach, bo ten weekend to nie wyprawa turystyczna, ale… Gdybym chciał przez te kilka dni pojeść w ciekawych miejscach to… macie jakąś logiczną apkę? Która by poprowadziła po dobrych smakach. Wpisałem w sklep gugla gastronautów bo mi gdzieś w głowie kołatali, ale oceny tam miażdżą łącznie z opinią, że ta aplikacja praktycznie już nie istnieje… Znacie jakąś godną polecenia zatem?

 

Komentarze