Michalina

Nasza Michalinka jest już z nami!

Zawsze wiedziałem, że będę miał córki. Wiedziałem też, że będą wyjątkowe i wyjątkowo zadziorne.

 

Już dwie potwierdzają, że intuicja ojcowska mnie nie zawiodła. Jedna i druga od początku idą swoją ścieżką, nam sprawiając niezłe psikusy i zaskoczenia – obie przyszły na świat z niejaką pompą i zupełnie w inny sposób i w innych okolicznościach, niż planowali sobie rodzice – my.

Oto Michalina, młodsza sprawczyni naszego rodzinnego zamieszania. Wiem, chcę, czuję, że zamiesza nam w życiu jeszcze nie raz. Bo to Michalina od Pasków. Córka.

Misia, przyszła na świat 13. maja 2016 roku, tak – w piątek trzynastego – a jakże, pośpieszyła się o niecały miesiąc, przyniosła ze sobą 2870 gramów szczęścia i 51 centymetrów wzruszenia. I choć to był JEJ dzień, to nie byłoby go i bez Niej – jej Mamy, która tego piątku o godz. 15:30 będąc najdzielniejszą z dzielnych, najtwardszą z twardych i najlepszą z najlepszych, dokonała cudu. Cudu narodzin.

 

Poznajcie Michalinę.

 

 

Komentarze