Blog parentingowy pisany zarówno przez mamę i tatę. Prawdziwy parenting i lifestyle z dzieckiem. Początkowo ciążowy, teraz rodzinny.

Dlaczego nie warto codziennie kąpać niemowlaka?

Dobra, żeby Was nie wprowadzać w błąd, nie trzymać w niepewności, nie robić Was w konia, wyjaśnię od razu, że tytuł wpisu to taka mała prowokacja 🙂 .

 

Owszem napiszę tu, z mojego punktu widzenia, dlaczego nie warto każdego dnia tylko kąpać dziecka, ale dokładniej – wyjaśnię dlaczego z codziennej kąpieli nie powinniśmy robić  jedynie zwykłego zabiegu higienicznego, szybkiej rutynowej czynności a uczynić z niej, sobie i dziecku, prawdziwy rytuał i codzienny seans bliskości odczuwany wszystkimi zmysłami – dziecka i rodzica.

 

A piszę to z perspektywy ojca, który nie wyobraża sobie dnia bez kąpielki, bez chlapania, bez tych pomruków w wodzie, czy też kiedy humor córki gorszy, bez tej satysfakcji kiedy od płaczu i niepokoju (bo i takie dni się zdarzają) przechodzimy do błogiego wyciszenia, kiedy zanurza się w ciepłej wodzie.

Szczerze przyznam, że kiedy zbliżał się termin porodu to nawet Marii powiedziałem z lekką obawą, że teraz to będę musiał przypomnieć sobie od nowa, jak to się kąpało tego noworodka i niemowlę, cztery lata to kawałek czasu a wtedy, przy Gabi, miałem świeże przygotowanie po szkole rodzenia – jak chwycić, co po kolei przemyć, jak wyjąć, osuszyć… I wiecie co? To jest jak jazda na rowerze! Okazuje się, że raz opanowane jest nie do zapomnienia. Już pierwszego dnia w domu, po powrocie ze szpitala inauguracyjna kąpielka technicznie poszła nam doskonale! A nie ukrywam nieco stresu miałem przed, bo Miśka jednak była o wiele drobniejsza od Gabi. Bardzo pomogło mi przytulenie Miśki do siebie na wysokości ramienia, piersi i przejrzenie się z nią w lustrze – zobaczyłem wówczas skalę i kruchość mojej córeczki. A oprócz tego…

A oprócz tego, nie należy traktować kąpieli noworodka czy niemowlęcia jako obowiązku i twardego schematu czynności, owszem, dobrze jest mieć jakiś szablon, ale najważniejsze jest to by odpowiadać na każdą potrzebę dziecięcia w trakcie. A skąd wiedzieć jakie to potrzeby?

Zmysły! Komunikacja z takim maleństwem, w kąpieli szczególnie, kiedy dziecko jest nago (ja też – w sensie do kąpieli zawsze zdejmuję koszulkę, po to by jak najdłużej Młoda Młodsza miała kontakt ze skórą przed włożeniem do wody i jak najszybciej ponowny z nią kontakt po wyjęciu z wanienki) opiera się na odbieraniu i przekazywaniu informacji zmysłami – wszystkimi. Dlatego z kąpieli zróbmy sobie festiwal odczuwania! Ja tak robię. I robię tak od początku, kiedy zostałem dumnym tatą, już z Gabi nie trzymałem się książkowych instrukcji (tak, suchych, technicznych instrukcji) kąpieli a szedłem tropem intuicji i wspólnego naszego zgrania.

Ostatnio fantastycznie moje doświadczenia mogłem usystematyzować a w wielu miejscach też nazwać, poszerzyć i jeszcze lepiej zrozumieć, biorąc udział w warsztatach Johsnon’s. Spotkanie z marką Johnson’s, która jest partnerem tej publikacji wraz zaproszonymi przez nią ekspertami, odbyło się w ramach inauguracji ogólnopolskiej akcji społecznej na rzecz wielozmysłowego rozwoju dzieci JOHNSON’S SO MUCH MORE. Bo tak jak wspomniałem wcześniej – w życiu niemowlaka nie ma momentów bardziej pobudzających wszystkie zmysły, niż właśnie kąpiel. Ten czas spędzony z dzieckiem jest zatem wielkim przywilejem dla rodzica i warto by był to czas jak najbardziej jakościowy.

 

johnsons baby wielozmyslowa-8183

 

SŁUCH

Przede wszystkim mówię, cały czas mówię do Młodej Młodszej. Jeśli mamy dobry humor, w sensie ona ma, to sobie żartujemy – opowiadam typowo tatowe głupoty a ona słucha, moich nieporadnych, wymyślanych na bieżąco przyśpiewek także! Kiedy trzeba “szuszam”, by uspokoić. Gdy dzieje się coś nowego – np. wkładam do wody, opowiadam o tym, że teraz będzie ciepło, że tata mocno trzyma. Nawet jak za oknem przejeżdża traktor albo ćwierkają ptaki i je słyszmy, to mówię jej o tym 🙂 .

 

johnsons baby wielozmyslowa-8222johnsons baby wielozmyslowa-8225

 

Wszystko, co dziecko słyszy, widzi i odczuwa całym ciałem, będąc w kontakcie z drugim człowiekiem, składa się na to, jaką staje się osobą. W tym sensie, trochę metaforycznie można powiedzieć, że zmysły od początku stają się naszym rozwojowym oknem na świat, a drugi człowiek pomaga odkrywać, nazywać, interpretować, odczuwać ale i stwarzać to, co za oknem. Mamy zatem, jako dorośli, niezwykłą rolę do spełnienia i warto mieć jej świadomość.”

Joanna Matejczuk

adiunkt na UAM w Poznaniu, psycholog, zainteresowania kieruje wokół rozwoju, edukacji i komunikacji interpersonalnej.

 

WZROK

To chyba najbardziej naturalny odruch, że utrzymuję kontakt wzrokowy z dziecięciem przez cały czas, bo jakżeby inaczej robić cokolwiek z dzieckiem i nie wpatrywać się w nie 🙂 . Ale oprócz kontaktu wzrokowego z naszej strony warto zadbać o komfort odbierania świata przez dziecko właśnie wzrokiem. Mamy w domu takie lampki nocne w sypialni, włączane dotykowo i z trzema stopniami nasilenia światła, jedną z tych lampek postawiłem właśnie na komodzie, na której odbywa się kąpanie, Miśka najbardziej lubi tę średnią jasność, mamy przezroczystą wanienkę, więc delikatne światło jest nieodłącznym elementem wieczornej toalety. Niby nic, ale nawet na mnie ta ciepła barwa żarówki działa kojąco.

 

johnsons baby wielozmyslowa-8189johnsons baby wielozmyslowa-8199

 

Dziecko już przed porodem staje się gotowe do zmysłowego poznawania rzeczywistości. Bardzo wcześnie i precyzyjnie rozwijają się narzędzia do poznawania świata po narodzeniu, takie jak wzrok, słuch, węch, dotyk, smak. Wszystko po to, aby od pierwszych chwil po porodzie wielozmysłowo poznawać i doświadczać nowego środowiska.

Joanna Matejczuk

 

DOTYK

Oczywista oczywistość podczas kąpieli. Ale jak różny może to być dotyk. I tu właśnie najbardziej wysuwa się ta idea kąpania, nie dla samego zabiegu higienicznego a dla budowania więzi, stymulowania, elementów poznawczych. Stąd właśnie ta moja zdjęta koszulka, powolne rozbieranie z chwytaniem za dłonie, pozwoleniem złapania palca, z całuskami w brzuch, gładzeniem po kudłatej główce. A kiedy jest już naga, czego raczej nie lubi (Gabi tak nie reagowała) niezwłoczne przytulenie do klaty i z miejsca ukojenie. I tak od taty klaty delikatnie do wody. W wodzie też się nie śpieszymy, nie jest najważniejsze poprzecierać wacikiem i już, najważniejsze to pochlapać brzuszek, delikatnie opłukać główkę, pogilać stópki, nawet poleżeć w bezruchu i popatrzeć na siebie.

 

johnsons baby wielozmyslowa-8203johnsons baby wielozmyslowa-8206

 

 

Dzieciaki mają „w nosie” aspekt higieniczny 🙂 . O tym warto pamiętać. Dla nich, w pewnym sensie, bezbronnych i oczekujących na „dobre doświadczenie”, dotyk i doświadczenia zmysłowe mają fundamentalne znaczenie. Jeśli potrafimy wykorzystać tę okazję, dla dziecka jest to swego rodzaju rozmowa, podstawowy język wymiany naszych refleksji, emocji, obaw, czułości. Rzadkie i oczekiwane, nowe doświadczenie dla ich ciał i zmysłów. Woda jest wyjątkowym środowiskiem, w którym ich nagie ciała, w najwyższym stopniu, doświadczają wszystkiego, co oferuje im otoczenie i rodzice.

Dlatego tak ważne jest, by ta „oferta” była jak najbardziej komfortowa
i niosła ze sobą jak najwięcej dobrych doświadczeń. Poprzez niepowtarzalną stymulację części układu nerwowego – w tym przypadku: układu autonomicznego, przedsionkowego i pozostałych elementów integrujących wszelkie doświadczenia czuciowe i innych zmysłów – osiągamy idealne warunki dla ich rozwoju i dojrzewania.

Paweł Zawitkowski

fizjoterapeuta, autor książek i filmów „Mamo, Tato co Ty na to?”

 

ZAPACH

Ha! Na warsztatach panel z zapachu moja grupa miała jako ostatni. Oczywiście, ja, ta moja część: jakub-ignorant, szedłem nań już po całym cyklu z innymi ekspertami z nastawieniem: no zapach, wiadomo, dziecko czuje, jest ważny. Na co dzień też przecież przy kąpieli mam tego świadomość, ale szczególnych zabiegów w tym kierunku (zapewnienia konkretnych wrażeń węchowych) nie czynię. No pewnie oprócz tego mojego zapachu, skóry – podczas tulenia do klaty, czy też zapachu ręcznika, płynu do kąpieli. I jak to bywa, w dziedzinie, w której jesteśmy największymi ignorantami, dowiadujemy się najwięcej a wiedza ta jest dla nas mocno odkrywcza. Pani Marta, Marta Siembab, jedyna senselierka w Polsce, wykonała z nami kilka ćwiczeń, oczywiście sensorycznych, zapachowych. Wyobraźcie sobie, że ja do dziś pamiętam, umiem w głowie odtworzyć, m.in. zapachy wypranych śpioszków, które wówczas nam podała. Albo inne proste ćwiczenie – wasze najbardziej zapamiętane wakacje z dzieciństwa? I zapach z nimi związany? Pisząc to już zaczynam czuć zapach domu mojej babci, okolicznych pól w czasie żniw, ogrodu w samo południe pełnego czarnej porzeczki, upalny sierpień. Rozumiecie? Chyba żaden zmysł jak ten, nie koduje tak bardzo wspomnień, doświadczeń! Na całe życie!

 

johnsons baby wielozmyslowa-8236johnsons baby wielozmyslowa-8232

 

Zmysł węchu budzi się jako pierwszy i znika jako ostatni. Dziecko odczuwa zapachy już sześć miesięcy przed narodzinami, stykając się z molekułami z pożywienia matki. Kiedy już przyjdziemy na świat, zapach matczynego ciała i smak mleka na zawsze wpiszą się w naszą wewnętrzną nawigację sensoryczną. Dzięki zapachom żyjemy, czujemy, dobieramy się w pary. Zmysł węchu koduje emocje, przechowuje wspomnienia.

Marta Siembab

jedyna polska senselierka, ekspert wiedzy związanej ze zmysłem węchu i zjawiskiem zapachu

 

Na spotkaniu z każdym z ekspertów mogliśmy, dzięki ich wiedzy praktycznej i teoretycznej a przede wszystkim poprzez ćwiczenia, zadania, doświadczenia przygotowane dla nas, przekonać się jak ważne jest oddziaływanie na wszystkie zmysły dziecka, od pierwszych godzin jego życia.

 

Doceniajmy to, jak istotna jest rola naszego kontaktu niewerbalnego, sensorycznego z dzieckiem. W kontekście kąpieli, szczególnie my – tatusiowie korzystajmy z tego – spójrzcie na infografikę poniżej – w sumie to tylko co drugi z nas korzysta z tej formy bliskości a przecież o ile nie możemy karmić piersią, tak codzienna kąpiel – czy będzie, czy nie, co dzięki niej zbudujemy, zależy tylko od nas.

 

 

jb 1jb 2

johnsons baby wielozmyslowa-8216

 

 

To spotkanie z marką Johnson’s było pierwszą odsłoną szerszej akcji społecznej tego producenta, już niedługo kolejne warsztaty – np. na temat snu noworodka – doskonała okazja, by dalej się kształcić w tym bezkresnym temacie bycia rodzicem.

 

Komentarze