Jedenasty miesiąc Michaliny. Picie przez słomkę, spacerówka, krzesełko do karmienia i 40 st. C gorączki

W tym miesiącu mamy swoje małe sukcesy, ale jest też trochę niepewności, łez i bólu.

Spóźniłam się z podsumowaniem 11 miesiąca z kilku powodów: dokładnie 13 kwietnia był czwartek przed Wielkanocą, a w tym roku zostaliśmy w domu ponieważ Miszel gorączkowała parę dni wcześniej. Później wyjechaliśmy na parę dni do Warszawy, następnie do Kielc, a z Kielc wracaliśmy również z gorączką Małej. To nie był piękny miesiąc, a ząbki cały czas boleśnie dają się we znaki.

 

MAŁA STATYSTYKA

Dzień podsumowania: 25-4-2017 czyli skończony 11. miesiąc życia Michaliny.

Waga Miszel: około 8,70 kg – waga urodzeniowa 2,87 kg.
Moja waga: 57,5 kg.

Aktualny wzrost Michalinki: około 74 cm.
Rozmiar ciuszków: 68-74 cm. Chociaż częściej już 74.
Rozmiar pieluszki: 4.
Ilość ząbków: 2 dolne jedynki. Lewa dolna dwójka wychodzi, prawą dolną dwójkę też już widać.
Ilość karmień piersią w ciągu doby: mleko mamy rano i wieczorem, w nocy karmienie jedno.

 

DOMOWE OSIĄGNIĘCIA

# Miszel podnosi pupę i staje na czworakach, ale jeszcze nie ruszyła z raczkowaniem. Cały czas czekamy. Widać, że chce czworakować, staje dobrze w pozycji, ale utrzymuje się w niej przez kilka sekund, a następnie spada na brzuszek.

# Idealnie opanowała czołganie się i jeśli chce jakiś przedmiot sobie wziąć to robi to bez problemu. Bez problemu czołga się po dywanie, ale najchętniej ślizga się po parkiecie 😀

# Uwielbia bawić się w kuchni szufladą ze sztućcami – ma oczywiście swoją ulubioną szufladę, w której spędza mnóstwo czasu każdego dnia!

# Ciągnie za obrus i sprawia jej to wielką radość. Dlatego Wielkanoc spędziliśmy bez białego obrusu na stole 😉

# Uwielbia mnie szczypać i ciągnąć za włosy! I ma bardzo precyzyjny chwyt jeśli chodzi o szczypanie mojej twarzy 😉

# Pięknie bawi się Duplo, układaną latarnią morską z IKEA, lubi małe lalki Gabi oraz kolorowe gumowe klocki, które otrzymała od dziadka na Gwiazdkę – wreszcie nadszedł ich czas! Aktualnie najchętniej klocki wkłada do buzi albo robi nimi “bam”!

 

 

# Ulubiona interaktywna zabawka Miszel to Świecąca latarenka z gryzaczkiem Fisher Price. Latarenka świetnie sprawdza się nie tylko w domu, ale też w czasie podróży samochodem!

# Bawi się własną rączką, nóżką, uwielbia ściągać skarpetki z nóżek oraz pranie z suszarki z praniem.

# Uwielbia siedzieć przy stole i uderzać o stół różnymi przedmiotami oraz własnymi rączkami.

# Wkładanie paluszków do buzi mamy, taty, Gabi.

# Tańczenie – uwielbiamy razem tańczyć i słuchać radia! Biorę Małą na biodro, staję przed lustrem a małe rączki i nóżki z wielką ochotą same poruszają się w powietrzu! Najczęściej tańczymy do RMF FM!

# Wykładanie rzeczy z mojej torebki oraz wyciąganie prania ze skrzynki.

# Gryzie swoje buty oraz moje czerwone papcie.

# Miszel polubiła spanie na brzuszku. Nie jest to normą, ale zauważyłam, że w drugiej części nocy od czasu do czasu właśnie w taki sposób najchętniej śpi.

 

 

 

 

PICIE ZE SŁOMKI ORAZ Z KUBECZKA

To jest największy HIT ostatniego miesiąca: Miszel pije ze słomki i z kubeczka! Ale muszę wprowadzić Was w temat od początku. Jakiś czas temu pokazaliśmy na Istagram Stories, że szukamy kubeczka niekapka dla Miszel. Na tę informację odpowiedziała Wiolka, która jest logopedą z dyplomem i zasugerowała, że lepiej będzie pominąć kubek niekapek i od razu nauczyć Miszel picia z malutkiego kubeczka i przez słomkę. Gabi dosyć długo używała butelki i od prawie roku jeździmy do logopedy – wpis na ten temat pewnie napiszę, więc jeśli macie jakieś pytania to piszcie w komentarzu. Dlatego postanowiłam spróbować i nauczyć Miszel picia z kubeczka i się udało!
A tutaj nasz przepis, w jaki sposób udało się to osiągnąć.

By nauczyć dziecko picia ze słomki potrzebujemy:

  1. owoce w tubce – my kupujemy różne, ale oczywiście 100% owoców bez dodatku cukru,
  2. Medela Kubeczek Do Karmienia Wcześniaków Noworodków i Niemowląt 30 ml,
  3. oraz słomki – my mamy kolorowe z IKEA, ale bardzo pomocne są też takie transparentne (wtedy widać, że dziecko pije).

To taki zestaw, który my zastosowaliśmy. Można oczywiście przeskoczyć jeden etap, ale my mieliśmy wszystkie 3 pomoce naukowe i w taki sposób nauczyliśmy Miszel pić ze słomki 🙂

A oto, jak tego dokonaliśmy.

W pierwszej kolejności podawaliśmy Miszel owoce z tubki. W tym samym czasie próbowaliśmy nauczyć Miszel picia z kubeczka Medela. Oczywiście na początku więcej wody znajdowało się na śliniaku niż w buzi, ale małymi łyczkami, powolutku Mała zrozumiała, o co w tym chodzi. Kiedy Misia nauczyła się już ciągnąć owoce z tubki i próby picia wody z kubeczka były coraz lepsze, wtedy Kuba włożył słomkę do szklanki z wodą. Miszel samodzielnie złapała buźką koniec słomki i… zaczęła pić! Ja byłam w wielkim szoku, bo nie sądziłam, że to się uda! Proces picia ze słomki uskuteczniamy od tygodnia i idzie nam coraz lepiej! Mam nadzieję, że w ten sposób uda nam się uniknąć konieczności picia z butelki. Być może wada wymowy Gabi nie jest spowodowana przez picie z butelki, ale nie mam zamiaru sprawdzać tego na drugim dziecku. Bardzo cieszę się, że udało nam się nauczyć Miszel picia ze słomki i tym samym coraz większe mam przekonanie, że wszelkim butelkom ze smoczkiem powiemy “pa, pa”!

 

JEŻDŻENIE W SPACERÓWCE

W końcu przesiedliśmy się na spacerówkę. Miałam taki plan, by Miszel jeździła w gondolce przez całą zimę, a że zimno było bardzo długo to Miszel jeździła w niej do 10 miesiąca życia. W 11 miesiącu przesiadła się do spacerówki i teraz właśnie tak wyglądają nasze spacery 😉 Uprzedzając pytania: jeździmy wózkiem Stokke model Trailz kolor Grey Melange.

Spacerówka jest bardzo fajna, poręczna, a w jej koszu mieści się nawet… Gabi! Więc cała nasza rodzina zapałała wielką miłością do tego modelu Stokke!

 

 

SIEDZENIE W KRZESEŁKU DO KARMIENIA

Dokładnie od 13 kwietnia 2017 Miszel korzysta z krzesełka do karmienia. Mamy w domu Krzesełko Stokke Steps i już teraz mogę powiedzieć, że był to świetny wybór! Krzesło Stokke Steps to nowoczesne krzesło do karmienia niemowląt, które rośnie razem z dzieckiem. Krzesełko towarzyszy nam już od paru miesięcy. Wcześniej nakładaliśmy na Stokke Steps nakładkę Bouncer – dzięki niej już noworodek od urodzenia może “siedzieć” z rodzicami przy stole. Napisałam “siedzieć”, ale oczywiście niemowlak leży w leżaczku, który jest zamontowany właśnie na krzesełku. Leżaczek może oczywiście też normalnie leżeć na podłodze jeśli zmienimy zdanie i zdejmiemy go z krzesełka. Robi się to jedną ręką i to w mgnieniu oka! Lubimy to krzesełko za kilka rzeczy: jest całe plastikowe i łatwo się myje, Miszel mogła korzystać z niego w zasadzie już od urodzenia, a my razem z nią, bo krzesełko przybliża dziecko do rodzinnego stołu, ma regulowany podnóżek, ma plastikową wkładkę dla niemowlaków, można dodać tackę do karmienia, krzesełko jest przeznaczone od urodzenia do 3 roku życia, pięknie wygląda, ma świetny design. Słowem: ideał!

 

 

 

MÓJ SPOSÓB NA KASZKĘ

Rozszerzenie diety trwa w najlepsze. Miszel je całą gamę słoiczków oraz niektóre nasze lekkie potrawy. I w końcu odkryłam sposób na kaszkę, bo Miszel wcześniej też jadła kaszkę, ale nie za dużo – ledwie parę łyżeczek. Zawsze było tak, że ona zjadła odrobinę, a później ja dojadałam 75% całości. Okazało się, że Mała woli kaszkę w postaci płynnej, a nie super gęstej (jak jej mamusia 😉 ). Nie wiem, jak to się stało, że tak późno na to wpadłam, ale lepiej późno niż wcale! Pewnego razu postanowiłam sprawdzić, czy właśnie taką “wodę” z kaszką Miszel będzie chciała zjeść i to był strzał w 10! Zjadła pół miseczki, zrobiłam kolejne pół i również to wciągnęła. Od paru tygodni właśnie taką leistą kaszkę Miszel je na drugie śniadanie i czasami na pierwszą kolację. Kaszkę podaję łyżeczką, ale muszę sprawdzić, czy może będzie chciała zjeść ją przez słomkę.

 

MÓWIENIE I ŚPIEWANIE

Nasz niemowlak coraz bardziej się rozgadał. Na tapecie mamy codziennie: mama, błabła i oczywiście aaa we wszystkich tonacjach, długościach i głośnościach. Czekamy jeszcze na “tata” i ćwiczymy “Gabi” 😉

 

 

GORĄCZKA – ZĄBKOWANIE

I stało się to, czego zupełnie nie przewidywałam. Miszel gorączkuje podczas ząbkowania. Gorączkuje dokładnie od 6 kwietnia 2017. Miała różne temperatury, ale jak zobaczyłam 40,1 st. C to muszę przyznać, że mnie zmroziło! Gabi ma prawie 5 lat i nigdy nie miała tak wysokiej temperatury ciała! Mało, Gabi chyba tylko raz miała gorączkę! Miszel tak ciężko i boleśnie przechodzi ząbkowanie, że reakcja organizmu jest też właśnie taka…

Badania moczu jeszcze nie robiliśmy. Dziś próbowaliśmy złapać mocz do kubeczka, ale bez szans – jakoś nie umiemy wbić się w pełny pęcherz. Na spuchnięte dziąsła używamy Dentosept, Dentinox, syrop Nurofen Forte smak truskawkowy (bardzo go lubi) oraz Pedicetamol. Wczoraj zaczęliśmy stosować naprzemiennie Nurofen i Pedicetamol. A wszystko przez…

 

 

 

TRZECI ZĄBEK

… który właśnie się pojawił. Jest to lewa dolna dwójka i być może kolejne nadchodzą. Jeszcze jej nie czuję, ale wydaje mi się, że widzę prawą dolną dwójkę. Mamy więc już w uzębieniu Miszel dwie dolne jedynki oraz lewą dwójkę.

Na górne jedynki jeszcze czekamy, a podobno są gorsze w wychodzeniu niż dolne jedynki – dziecko może mieć katar, podwyższoną temperaturę ciała itd. czyli dokładnie to, co ma Mała teraz. Jestem ciekawa, czy jeszcze jakieś dodatkowe “atrakcje” nas czekają w tym miesiącu.

 

 

PRZYGOTOWANIA DO ROCZKU

Dokładnie 13 maja 2017 Miszel będzie obchodzić swoje pierwsze urodziny! Jak ten czas szybko zleciał, prawda? Zostały nam zatem dwa tygodnie przygotowań do roczku! Jest bardzo intensywnie, bo przez ciągłe ząbkowanie i gorączkowanie Małej nie miałam ani głowy, ani chęci zajmowania się szczegółami. Teraz muszę wszystko szybko nadrobić! Impreza odbędzie się w sobotę, a roczek postanowiliśmy połączyć razem z chrzcinami. Niestety różne losowe przypadki sprawiły, że Chrzest Święty nie mógł odbyć się wcześniej. Dlatego za dwa tygodnie będziemy mieć imprezę 2 w 1 czyli Urodziny i Chrzciny! Szukam właśnie inspiracji na ozdoby i atrakcje, które mogą zadziać się na naszej imprezie. Ustalam Menu, po weekendzie majowym jadę zamówić tort! Być może jak znajdę czas to pokażę Wam rzeczy, które mi się podobają i które będę chciała wprowadzić na naszej imprezie! A po Urodzinach Chrzcinach oczywiście zrobię wielki wpis, żebyście mogli zobaczyć w jak cudowny sposób spędziliśmy ten wyjątkowy dzień.

 

 

 

Tak właśnie wyglądał nasz 11. miesiąc z Michalinką. Jeśli ktoś chce nadrobić pozostałe miesiące to może kliknąć NASZE MIESIĄCE MISZEL – zobaczy podsumowanie każdego wcześniejszego miesiąca z naszym słodziakiem!

A niżej nasza ulubiona piosenka, do której tańczymy z Miszel. Znacie? Lubicie? Dajcie koniecznie znać czy Wasze dzieci też lubią takie rytmy! Bo my bardzo!