Blog parentingowy pisany zarówno przez mamę i tatę. Prawdziwy parenting i lifestyle z dzieckiem. Początkowo ciążowy, teraz rodzinny.

Niemiła pamiątka, która zostanie ze mną do końca życia

Nie każda ciąża jest idealna. Nie każdy poród kończy się wspaniale. Nie zawsze kobieta może urodzić siłami natury. A gdy poród ma finał przez cięcie cesarskie to mama, prócz wymarzonego maleństwa dostaje w pakiecie pamiątkę, którą woli ukryć przed całym światem.

 

INNE ZAKOŃCZENIE

Mój pierwszy poród miał zakończyć się naturalnie. Nic nie wskazywało na to, że Gabi urodzi się przez cięcie cesarskie. Do porodu naturalnego przygotowywałam swoje ciało niemalże przez całe 9 miesięcy: cotygodniowe zajęcia w szkole rodzenia, w domu ćwiczenia rozciągające i poprawiające ogólną kondycję ciała, herbata z liści malin pomagająca wzmocnić mięśnie macicy, itd. Wszystko to poszło na marne, bo poród potoczył się inaczej. Mimo tego, że akcja porodowa rozpoczęła się naturalnie to w pewnym momencie na KTG okazało się, że widoczne jest zanikające tętno dziecka. Wtedy nie wiedziałam, co to oznacza. Dziś Bogu dziękuję, że cięcie cesarskie zostało sprawnie przeprowadzone, a my niedługo będziemy obchodzić 5. urodziny Gabi.

Wtedy dostałam od życia lekcje: nie wszystko jest tak, jak sobie zaplanujemy. Nie jestem za cięciem cesarskim na życzenie – może mieć ono różne poważne konsekwencje dla mamy lub dziecka teraz lub w przyszłości. Wierzę, że każda kobieta może mieć dobry i szczęśliwy poród naturalny, ale czasami nie mamy wpływu na to, w jaki sposób dziecko będzie chciało się urodzić i wiem, że porodów zakończonych cesarką jest naprawdę wiele. Kobiet, które mają niechlubną pamiątkę po cesarce jest aż około 50% wśród wszystkich nas mam! To znaczy, że co druga kobieta do końca życia będzie patrzeć na swoje podbrzusze i zobaczy to, co ja widzę codziennie w wannie.

 

JA TO MAM. I TY PEWNIE TEŻ

Ostatnią blizną, którą ‘zafundowało’ mi życie, jest blizna po cesarce. Jest ona największą, najdłuższą i najbardziej wyraźną blizną na moim ciele, ale nie jest jedyna. Gdy byłam mała, w przedszkolu nieostrożnie przechodziłam przez ulicę i wpadłam pod samochód. Był krzyk, płacz, bezsilność. Do dziś pamiętam sygnał karetki i światło lampy na operacyjnym stole. O tym nie da się zapomnieć. Pamiątką tego wydarzenia jest blizna na mojej brodzie. Przed niemiłym wzrokiem ciekawskich ratuje mnie tylko to, że jestem niska, ale gdyby było inaczej to z pewnością blizna poważnie zachwiałaby moją pewność siebie. Na brodzie mam 4 szwy. Widoczne. Nawet dzisiaj Gabi pytała mnie: “Mamusiu, a kiedy Twoja blizna się zagoi?” Miałam łzy w oczach, bo wiem, że to nigdy nie nastąpi.

Ale to nie koniec. Palców jednej ręki nie starczy, aby zliczyć, ile ‘pamiątek’ na moim ciele mam z dzieciństwa. Obdarte kolana po rowerze, blizna na łokciu po pogryzieniu przez psa. Kuba tłumaczy Gabi, że małe rany po dziecięcych zabawach to takie malutkie kwiatki na skórze, ale poważnych i widocznych blizn nawet on, jako ojciec córek na ich ciele chciałby uniknąć. Dla mnie każda blizna to historia, która niepotrzebnie się wydarzyła.

 

 

NIE TYLKO JEDNA KRESKA

Są też wspomnienia związane z radosnymi chwilami. Z pewnością wielką radością dla rodziców jest przyjście dziecka na świat! I tak też było w naszym przypadku. Blizna po cięciu cesarskim zawsze będzie mi przypominała dzień urodzenia Gabi. I nie ma dnia, żebym o niej nie myślała. Mimo tego, że w pełni zaakceptowałam moją bliznę, wolałabym, żeby jej nie było. Nie miałam żadnych komplikacji związanych ze zrostami, moja blizna dobrze się zagoiła, nie paprała się, nigdy mnie nie bolała i mam nadzieję, że zawsze będzie tylko wspomnieniem pierwszego porodu, ale wolałabym jej nie mieć. Nie tylko ze względu na fakt, że zbliża się lato a ja będę nosić bikini. Wiem, że ona jest, była i zawsze ze mną będzie. Wiem też, że można zniwelować obecność takiej blizny stosując preparaty silikonowe. BLIZAN jest właśnie takim preparatem, który może sprawić, że blizna będzie jaśniejsza, płaska i prawie niewidoczna.

 

 

CZY WARTO STOSOWAĆ ŻELE SILIKONOWE

Żele silikonowe wykorzystują zjawisko okluzji, sprzyjające zmniejszeniu powierzchniowej utraty wody, przy jednoczesnym zwiększeniu uwodnienia tkanek. Dzięki temu ogranicza proces tworzenia nowych naczyń krwionośnych, syntezę kolagenu i hamuje procesy zapalne, co stwarza warunki niezbędne do prawidłowego leczenia blizn. Technologia silikonowego żelu BLIZAN poprawia wygląd blizn i zapobiega ich nadmiernej formacji. Blizan zmiękcza, uelastycznia oraz wygładza blizny. Żel silikonowy tworzy na powierzchni skóry cienką, nieprzepuszczalną dla wody membranę, utrzymując tym samym właściwą wilgotność skóry. Zmiękcza i uelastycznia blizny poprawiając ich wygląd. Redukuje przebarwienia, niweluje świąd i uczucie napięcia. Zapobiega powstawaniu blizn przerostowych, bliznowców oraz rozstępów.

 

12 FAKTÓW

#1 Blizan to żel silikonowy, a z mojej wiedzy wynika, że silikony są „złotym standardem” kuracji blizn, najbardziej nowoczesną formą leczenia wśród metod nieoperacyjnych.

#2 Żel zawiera w składzie 100% silikonów, co zapewnia prawidłową okluzję zmienionego miejsca, prawidłowe nawilżenie i przebudowę tkanek oraz dobre utrzymanie na skórze, a silikony mają potwierdzoną naukowo skuteczność w leczeniu blizn.

#3 Jest przezroczysty i bezzapachowy – to bardzo ważne, gdyż wiem z własnego doświadczenia, że preparaty np. na bazie cebuli, potrafią zniechęcać do regularnego stosowania.

#4 Ma dobrą konsystencję, która jest łatwa w aplikacji i umożliwia wykonanie masażu zmienionego miejsca.

#5 Jest przystępny cenowo (tubka 15 ml kosztuje w aptekach kilkanaście złotych), a jedyną inwestycją, na którą musimy się zdecydować to regularne, systematyczne stosowanie przez dłuższy czas (2 x dziennie, minimum przez 3 miesiące, najlepiej przez 6 miesięcy).

#6 Jest bezpieczny, odpowiedni do stosowania przez całą rodzinę bez ograniczeń wiekowych, przez dorosłych i dzieci, również u niemowlaków.

#7 Jest wszechstronny –można stosować w przypadku nowych jak i starych blizn.

#8 Jest dostępny w aptece bez recepty – również w aptece internetowej.

#9 Blizan goi również blizny po trądziku oraz niedoskonałościach skóry w czasie i po ciąży. Leczy blizny różnego pochodzenia.

#10 Preparat może być stosowany w przypadku bliznowców (keloidów), blizn przerostowych, blizn po operacjach plastycznych i chirurgicznych, blizn pooparzeniowych, pourazowych, blizn po zabiegach terapii laserowej, blizn po cesarskim cięciu, rozstępów powstałych w wyniku ciąży, zmian wagi lub okresów szybkiego wzrostu podczas dojrzewania oraz blizn potrądzikowych.

#11 Można nakładać makijaż po całkowitym wchłonięciu się żelu.

#12 Szybko wysycha.

 

JAK STOSOWAĆ ŻEL NA BLIZNY

Nie ma w tym nic skomplikowanego, chociaż może wydawać się inaczej. Żel stosuje się zewnętrznie na skórę. Zaleca się, aby przed zastosowaniem żelu umyć oraz osuszyć miejsce jego aplikacji. Należy wycisnąć odrobinę żelu i delikatnie rozprowadzić go po całej powierzchni blizny. Następnie przez około 1-3 minut masować bliznę rozcierając żel – masaż dodatkowo wspomaga proces gojenia się blizn. Cienką warstwę żelu pozostawić na skórze aż wyschnie. Ewentualny nadmiar żelu można usunąć chusteczką. Rekomenduje się stosowanie żelu BLIZAN dwa razy dziennie. Preparat stosuje się na każdą świeżą bliznę już po zagojeniu się rany, na nieuszkodzoną skórę. Najlepsze efekty otrzymuje się w przypadku stosowania żelu w okresie do dwóch lat po zamknięciu rany.

 

 

BLIZNY PO DZIECKU I BLIZNY DZIECKA

Mam swoją pamiątkę po porodzie, mam też te z dzieciństwa, ale oczywiście i teraz nasze Dzieciaki zapisują się do tej sztafety pokoleń i zaczynają zbierać swoje “trofea”. Gabi to dziarska dziewczyna – wejdzie na najwyższy szczebel drabiny na placu zabaw, zjedzie z najwyższej dmuchanej zjeżdżalni, rozpędzi się na rowerze, zaprosi do walki na drewniane miecze… To wszystko bywa okupione rankami i ranami. Tak jak wspomniałam, Kuba jako tata i facet ma do tego proste podejście: dziecko szczęśliwe, to poharatane dziecko 🙂  ale jeśli idzie o blizny, które mogłyby oszpecić jego córeczki to nie jest już taki beztroski – sam zawsze pierwszy opatruje rany i dba bardzo by goiły się ładnie, bez przykrych pozostałości.

Zawsze najpierw przemywa, odkaża, jeśli jest taka potrzeba lub życzenie 😉 księżniczki to musi być plaster (chyba każdy rodzić przedszkolaka zna nadprzyrodzone właściwości uzdrawiające plasterka) z odpowiednim wizerunkiem bohaterka z kreskówki. A kiedy już żegnają się ze strupkiem, tak tak, bo to zawsze jest historia z pożegnaniem, to jakiś czas smaruje Gabrieli ranę właśnie preparatem wspomagającym gojenie i zanikanie blizn.

 

 

 

WSZYSCY MAMY… WSPOMNIENIA

Chyba wszyscy mamy jakieś blizny. Niektóre są niewidoczne dla oka, głęboko schowane. Każdy ślad to osobna historia. Blizny z dzieciństwa, blizny po operacjach, drobne blizny po różnych skaleczeniach, blizny na czole od uderzenia huśtawką albo po upadku na kant blatu, blizny po wypadkach samochodowych, na rowerze albo motorze, blizny po usunięciu znamion, blizny na dłoniach, blizny po operacji kolana, biodra albo ręki, blizny po oparzeniu żelazkiem, blizny po operacji laparoskopowej, małe blizny na twarzy po skaleczeniach przy goleniu…

 

Nie sposób wymienić wszystkich. Powiadają, że “blizny to lekcje, których się nauczyliśmy, to one czynią nas tym, kim jesteśmy”. Jednak jakoś wolimy pielęgnować te przyjemne wspomnienia. I skoro można usunąć te bolesne, to dlaczego nie?

 

 

 

Partnerem wpisu jest BLIZAN

Komentarze