Integracja sensoryczna – nowa moda czy coraz częstsze problemy w rozwoju dziecka?

 

Integracja sensoryczna – ostatnio to hasło jest bardzo popularne. Możliwe, że coraz więcej osób miało już kontakt z integracją sensoryczną (SI). Bardzo fajnie, jeśli jest to forma zajęć w przedszkolu lub w szkole. A może znacie SI z doświadczenia i uczęszczania na terapię. Ponieważ tego typu zaburzenia u dzieci występują bardzo często, ale w różnych stopniach, warto dowiedzieć się, co samemu możemy zrobić, aby pomóc naszemu dziecku, na co zwrócić uwagę, a przede wszystkim, co zrobić, jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości.

 

Czym jest integracja sensoryczna?

Polskie Towarzystwo Terapeutów Integracji Sensorycznej – SI mówi, że:

„Integracja sensoryczna jest to proces neurologiczny, w którym mózg odbiera pochodzące ze wszystkich zmysłów informacje, rozpoznaje je, interpretuje, segreguje oraz łączy  ze sobą i wcześniejszymi doświadczeniami,  w celu wykorzystania ich do wytworzenia adekwatnej reakcji organizmu, uwzględniającej zmieniające się warunki otoczenia. Inaczej, jest to taka organizacja wrażeń, by mogły zostać właściwie użyte do celowego, efektywnego działania.”

 

 

Wyróżniamy 3 typy schorzeń diagnozowanych przez terapeutów SI.

 

Typ 1: Nadwrażliwość

Oznacza to, że dziecko zbyt intensywnie reaguje na bodźce z zewnątrz. Nam może wydawać się że to „tylko” gąbka do naczyń, natomiast dziecko może zareagować odpychająco a nawet agresywnie po kontakcie z przedmiotem, ponieważ w jego odczuciu było to „za dużo na raz”. Może wywoływać to negatywne reakcje emocjonalne, czy spowalniać rozwój dziecka. Dzieci nadwrażliwe łatwo ulegają tzw. przeciążeniu, przeładowaniu. Prowadzi to do niechęci w wykonywaniu niektórych czynności, zwiększa zapotrzebowanie na odpoczynek, a w efekcie zauważamy całkowite wycofanie się dziecka z wykonywania jakichkolwiek czynności życia codziennego. Ponadto nadwrażliwość na bodźce może współwystępować z zaburzeniami lękowymi oraz z zaburzeniami opozycyjno-buntowniczymi.

 

Typ 2: Obniżona wrażliwość

W tym przypadku dzieci domagają się silnej stymulacji, aby bodźce zostały zauważone przez system nerwowy. Wracając do przykładu z gąbką do naczyń (taką, na której znajduje się szorstka część do mocnych zabrudzeń) osoby z obniżoną wrażliwością bardzo chętnie będą korzystać z takiego przedmiotu, ponieważ jest ostry i chropowaty, przez co bardzo dobrze go „czuć”. Czasami wydaje się, że nie reagują na otoczenie lub nie są w ogóle zainteresowani tym, co dzieje się dookoła. Brak zainteresowania niektórymi czynnościami, zabawami czy przedmiotami nie musi oznaczać, że dziecko jest nadwrażliwe i tego unika – może to znaczyć, że dostarczało zbyt mało bodźców osobie z obniżoną wrażliwością, więc jest po prostu nie warte uwagi.

 

Typ 3: Poszukiwanie stymulacji sensorycznej

Dzieci poszukujące bodźców wymagają wysokiej intensywności, częstości i czasu trwania stymulacji. Osoby takie chcą, aby to trwało zawsze, wszędzie i bez przerwy. Ponadto naprawdę ciężko jest sprostać takiemu wyzwaniu, bo przecież do wszystkiego się przyzwyczajamy, coś, co było super na początku, prędzej czy później przestanie wystarczać. Jedyny plus jest taki, że nie da się przeoczyć takich zachowań gdzie dziecko na każdym kroku pragnie więcej.

 

 

Integracja sensoryczna – co, jak, gdzie i dlaczego?

Na początek, żeby wszystko stało się jasne, wyraźne i przejrzyste, przedstawię Wam najczęściej spotykane pojęcia – z punktu widzenia rodzica. Nie znam się na medycznych czy fachowych stwierdzeniach i słówkach, więc opowiem to tak, aby mam nadzieje każdy zrozumiał.

 

Znając typy zaburzeń i czytając poniższe opisy, poczujesz się niczym najlepszy terapeuta integracji sensorycznej!  Tak naprawdę wystarczy wiedzieć, na co zwrócić uwagę podczas zwykłych codziennych czynności. Ale nie dajmy się zwariować i nie doszukujmy się na siłę czegoś, czego możliwe, że nie ma. Przeczytaj post do końca! Obiecuję, że dowiesz się, co zrobić, jeśli faktycznie masz powód do zmartwień!

 

Kinestezja

Pierwsze trudne słowo będące zarazem podstawą do zrozumienia jak funkcjonuje ludzkie ciało. Kinestezja polega na tym, że nasz mózg dostaje informacje o tym gdzie w przestrzeni znajdują się nasze części ciała i co się z nimi dzieje. Odpowiada za kontrolę, precyzję i płynność ruchów. Dzięki prawidłowej kinestezji umiemy zejść ze schodów bez patrzenia pod nogi czy grać na instrumentach. Przypatrzcie się czasem, jakie trudności ma małe dziecko, gdy zaczyna chodzić – zejść z krawężnika to prawdziwe wyzwanie!

 

Niepewność grawitacyjna

Jak sama nazwa mówi, jesteśmy czegoś niepewni. Schorzenie nazywane niepewnością grawitacyjną objawia się wzmożonym napięciem (dziecko się spina, podciąga barki do góry, garbi się lub dziwnie wykrzywia), niepewnością, lękiem przy zmianach położenia głowy i całego ciała. Dzieci z niepewnością grawitacyjną nie mają problemu z czymś, co znają i robią regularnie oraz systematycznie. Problem pojawia się, gdy mają styczność z czymś nowym, czego nie znają i mam tu na myśli nawet „zwykłą” zmianę pozycji siedzącej czy nawet stojącej. Dlatego takie osoby starają się utrzymywać głowę w bezruchu, najdłużej jak to możliwe, a przynajmniej nie przyjmują nowych niezwykłych pozycji, szczególnie, jeśli wiąże się to z odrywaniem stóp od podłoża.

 

Oczopląs porotacyjny

Czyli szybki, minimalny, ruch oczu na boki. Powstaje w momencie obrotu (rotacji) ciała. Nie jesteśmy w stanie nad tym zapanować, nasz organizm wykonuje to automatycznie i nieświadomie! Jednakże w czasie diagnozy przed rozpoczęciem terapii SI odruch oczopląsu porotacyjnego jest jednym z ważnych wskaźników, który informuje nas o tym jak funkcjonuje nasz mózg (mówiąc bardzo ogólnie).

 

Przekraczanie linii środkowej ciała

To zdolność oczu, głowy, rąk i nóg do swobodnego przekraczania linii symetrii ciała. Wydaje się niemożliwe? Zaobserwujcie noworodki – one tego nie potrafią! Dopiero około 3 miesiąca życia uczymy się tej ważnej umiejętności. Dlaczego rodzice wieszają zabawki na środku maty do zabawy lub coś do zabawy na środku łóżeczka? Nieświadomie wspomagamy rozwój dziecka.

 

„Skoro zabawka jest tu (na środku) to spróbuję ją dosięgnąć. Ojej, nie mam zabawki w rączce? Spróbuję jeszcze raz. Ooo znowu się nie udało? Co się dzieje? Gdzie ta ręka poleciała?”

 

Oczywiście sposób myślenia dziecka w całości wymyśliłam, ale na tym polega odkrywanie świata i nauka pozornie nieważnych umiejętności.

 

Symetryczny Toniczny Odruch Szyjny (STOS)

Odgięcie głowy do góry i do tyłu powoduje silny wyprost w rękach (od ramion po palce) oraz zgięcie nóg (od bioder do palców stopy). Przygięcie głowy do klatki piersiowej powoduje zgięcie rak i wyprostnego nóg. Jeśli dziecko nie oduczy się takich odruchów – prawdopodobnie nie będzie raczkować. Wiele mam powie teraz: nie każde dziecko raczkuje. Oczywiście, że nie. Nie ma takiego obowiązku czy wymogu. Ale co może być w przyszłości jeśli dziecko nie raczkowało? Za kilka lat może okazać się, że dziecko ma nieprawidłową postawę ciała, czyli garbi się podczas siedzenia lub nadmiernie pochyla głowę podczas chodzenia. Znasz ten widok? Dalej można mieć również trudności w utrzymaniu uwagi i skupieniu wzroku w jednym punkcie, czy rozwoju koordynacji i percepcji wzrokowej, obniżone umiejętności manualne.

 

Toniczny Odruch Błędnikowy (TOB)

Dziecko leżące na brzuszku, podnosi głowę do góry a reszta ciała zachowuje się jak żabka – zginają się ręce i nogi. Leżąc na plecach jest zupełnie odwrotnie – podnosi głowę a rączki i nóżki maksymalnie się prostują. Za wszystko odpowiedzialne jest napięcie mięśni, którego nie jesteśmy w stanie kontrolować. Jeśli nie zintegrujemy tego ruchu, dziecko nigdy leżąc na brzuchu, podnosząc głowę – nie wyprostuje rąk i nóg, natomiast leżąc na plecach, przy podnoszeniu głowy – nie zegnie ręki ani nogi. Odruch powinien zaniknąć do 4. miesiąca życia. Jeśli tak się nie stanie, dziecko może mieć obniżone lub wzmożone napięcie mięśniowe, a co za tym idzie: nieprawidłową postawę ciała. Co nastąpi po 4 miesiącu życia? Dziecko może chodzić na palcach lub garbić się, czy też mogą wystąpić zaburzenia równowagi. Po czym poznać TOB? Dziecko porusza się niezgrabnie, szybko się męczy czy też nie umie zaplanować ruchu (czyli: co mam zrobić żeby coś zrobić).

 

Asymetryczny Toniczny Odruch Szyjny (ATOS)

Obrót głowy powoduje zgięcie rąk i nóg po tej stronie, w którą „patrzymy” – druga połowa ciała się wtedy prostuje. Przypomina to trochę pozycję szermierza (tego w białym stroju z szabelką). Tak jak pozostałe odruchy opisane wyżej, kiedyś musi zaniknąć i szacuje się to na 6. miesiąc życia.  Co jeśli się tak nie stanie? Dziecko będzie miało problem z ruchami naprzemiennymi, czyli pełzaniem, raczkowaniem, przekraczaniem linii środkowej ciała. Gdy zaniedbamy takie objawy, może się okazać, że nasz 3-4 latek nie umie trzymać ołówka/ długopisu, nie mówiąc nawet o pisaniu!

 

Nadwrażliwość i obniżona wrażliwość

Może dotyczyć każdego z naszych zmysłów: dotyku, wzroku, słuchu czy węchu. Jest to nietolerancja na jakiś rodzaj bodźców. Wiąże się z nietolerancją na pewien rodzaj bodźców, które odbierane są jako nieprzyjemne. Odpowiedź organizmu jest nieadekwatna do sytuacji. Prowadzi to również do dyskomfortu fizycznego i psychicznego. Często takie reakcje uznajemy za złe zachowanie dziecka lub łączymy to z nieposłuszeństwem ze względu na agresję czy niekontrolowane zachowania ze strony dziecka.

 

Podwrażliwość

Układ nerwowy ma trudności z rejestracją informacji. W związku z tym dziecko reaguje zazwyczaj dopiero przy silnych bodźcach lub dużej ich ilości. Nie ma tu złotego środka na obserwację. Dzieci podwrażliwe mogą zarówno być wszędzie, zawsze pełne energii, które ciężko utrzymać w miejscu, ale również mogą być wycofane, apatyczne lub wolniej reagować na otoczenie.

 

 

Diagnoza – nie taka straszna jak może się wydawać.

Numerem 1 wśród diagnoz jest wzmożona lub obniżona wrażliwość na bodźce. Dalej spotyka się niewłaściwy poziom uwagi, obniżony poziom koordynacji ruchowej, opóźnienie rozwoju mowy, nieprawidłowy poziom aktywności ruchowej czy nawet trudności w zachowaniu.

Diagnoza zaburzeń integracji sensorycznej składa się z kilku etapów:

1. Obserwacja dziecka.

2. Rozmowa z rodzicami.

3. Specjalistyczne testy.

 

Diagnoza nie zawsze oznacza skierowanie na terapię!

Nie doszukujcie się niczego na siłę w swoich zdrowych, szczęśliwych dzieciaczkach. Nikt nie był, nie jest i nie będzie idealny! Przecież gdyby tak było – wszyscy byliby tacy sami, a przecież nie każdy uprawia sport (koordynacja), nie każdy umie perfekcyjnie gotować (zmysł węchu i smaku), nie każdy jest humanistą czy umysłem ścisłym. Wszystko jest w granicach normy, na wszystko mamy czas, każdy sam musi nauczyć się ŻYC! To, co nam wydaje się czasem zaburzeniem, może okazać się czymś zupełnie normalnym. Przecież każdy z nas ma różny poziom wrażliwości, dlatego też, jak wspomniałam na początku, bardzo fajnie, jeśli dziecko ma zajęcia SI w przedszkolu lub w szkole. W ten sposób dziecko poznaje samego siebie pod okiem specjalistów.

 

Bardzo ważne jest również to, że każdy może mieć zaburzenia. Osoba w normie intelektualnej ma takie same szanse wystąpienia trudności z odbieraniu bodźców, co osoba z autyzmem czy porażeniem mózgowym.

 

Integracja sensoryczna co, jak, gdzie i dlaczego

 

Integracja sensoryczna: objawy

Dysfunkcje integracji sensorycznej wpływają na uczenie się, zachowanie i rozwój społeczno-emocjonalny dziecka.

 

Objawy dysfunkcji integracji sensorycznej są widoczne, gdy dziecko:

  • jest niespokojne, płaczliwe, ma kłopoty z zaśnięciem,
  • ma trudności z samodzielnym piciem, żuciem i przełykaniem pokarmów (preferuje dania papkowate),
  • źle toleruje wykonywanie przy nim czynności pielęgnacyjnych i higienicznych, takich jak: obcinanie włosów, paznokci, mycie twarzy, zębów, smarowanie kremem, czesanie, czyszczenie nosa, uszu itp.
  • wiele czynności samoobsługowych wykonuje z trudem, powoli, niezdarnie,
  • ma problemy z samodzielnym myciem się, ubieraniem, zwłaszcza zapinaniem guzików i sznurowaniem butów,
  • ma słabą równowagę: potyka się i upada częściej niż rówieśnicy,
  • podczas dłuższego siedzenia ma trudności z utrzymaniem głowy w pozycji pionowej, podpiera ją ręką, kładzie się na stoliku itp.
  • jest nadruchliwe, nie może usiedzieć/ustać w jednym miejscu,
  • trudno się koncentruje, a łatwo rozprasza,
  • jest impulsywne, nadwrażliwe emocjonalnie, często się obraża,
  • bywa uparte, negatywistyczne,
  • w porównaniu do innych dzieci czy wymogów sytuacji porusza się zbyt szybko lub za wolno,
  • nabywanie nowych umiejętności ruchowych sprawia mu trudność, np. jazda na rowerze, rzucanie i łapanie piłki, pływanie,
  • wchodząc/schodząc po schodach częściej niż inne dzieci trzyma się poręczy, niepewnie stawia nogi,
  • nieumyślnie wchodzi lub wpada na meble, ściany, inne dzieci.

 

Zaobserwuj czy dziecko:

  • niewłaściwie czy wręcz dziwacznie trzyma różne przedmioty codziennego użytku, np. nożyczki, sztućce czy przybory do pisania,
  • unika dziecięcego baraszkowania z rodzicami lub rodzeństwem,
  • uwielbia ruch, poszukuje go, dąży do niego, jest stale w ruchu – biega, podskakuje, często zmienia pozycję ciała,
  • przejawia duży lęk przed upadkiem lub wysokością, okazuje niepokój, gdy musi oderwać nogi od podłoża, np. wejść na wysokie schody, na drabinkę, usiąść na wysokim stołku,
  • w nowym miejscu czuje się zagubione, potrzebuje sporo czasu by zdobyć orientację w otoczeniu,
  • często myli stronę prawą i lewą, w obrębie własnego ciała oraz w otaczającej przestrzeni, podczas gier zespołowych zdarza się, że biegnie w innym kierunku niż jego drużyna, w inną stronę niż piłka, którą ma złapać, jest zdezorientowane, ma słabe wyczucie odległości
  • nie ma dominacji jednej ręki,
  • ma trudności z czytaniem i pisaniem, częściej niż inne dzieci w jego wieku myli, odwraca znaki graficzne, ma trudności w przepisywaniu, przerysowywaniu z tablicy,
  • ma kłopoty z cięciem nożyczkami, rysowaniem po śladzie, kalkowaniem itp.
  • sprawia wrażenie słabego, szybko się męczy,
  • nie lubi karuzeli, huśtawki lub przeciwnie – uwielbia to.

Pamiętajmy o dystansie do siebie, dziecka i wszystkiego dookoła. Nie bierzmy wszystkiego zbyt poważnie – każdy ma gorsze dni, jest marudny, czy wręcz przeciwnie jest radosny i uśmiechnięty. Na koniec chyba najważniejsze… Ideały nie istnieją! Fajnie jest być tym „nieidealnym” człowiekiem

 

Mam nadzieję, że wiecie na co zwracać uwagę, czym się martwić – a czym nie przejmować. Chodzi mi po głowie jeszcze kilka wpisów na podobny temat. Jesteście zainteresowane? Chcecie wiedzieć co nasze pociechy powinny (ale nie muszą!) umieć na danym etapie rozwoju? Podoba Wam się przedstawianie wiedzy specjalistycznej z punktu widzenia rodzica?

Napiszcie też w komentarzach jakie macie doświadczenia związane z integracją sensoryczną? Czy warto i czy widzicie efekty?

 

Źródło: Polskie Towarzystwo Terapeutów Integracji Sensorycznej www.pstis.pl

 

Komentarze