Jedna rzecz, o której pomyślałam tuż przed trzecim porodem

 

Kompletowanie wyprawki dla Kurczaczka cały czas trwa. Jednak sen z powiek spędził mi pewien pozornie niewinny, bo znany mi już temat, jakim jest karmienie piersią.

 

Karmienie piersią można powiedzieć, że z jednej strony jest takie naturalne, ale przy pierwszym dziecku uczyłam się tego ponad miesiąc! Historię mojego karmienia piersią Gabi, jak również Misi opisywałam już na blogu. Jak będzie tym razem? Mam nadzieję, że wszystko będzie pięknie „mlekiem i miodem płynące”. Jednak gdyby coś poszło nie po mojej myśli, zaopatrzyłam się – moim zdaniem – w cud techniki laktacyjnej.

 

 

KIEDY I JAK POWSTAJE MLEKO

Niektórych może to zdziwić, ale pierwsza faza “produkcji” mleka zaczyna się już w czasie ciąży, a nie po porodzie, gdy dziecko zaczyna ssać – piersi przygotowują się do produkcji mleka i następuje rozwój kanalików mlecznych. Na produkcję mleka wpływ mają właśnie hormony, które tworzą się przez cały okres ciąży. Łożysko wydziela hormon zwany progesteronem, co wpływa na rozwój pęcherzyków mlecznych, natomiast estrogen działa na rozwój sieci przewodów mlecznych. Pęcherzyki mleczne zaczynają wytwarzać mleko już w 16-22 tygodniu ciąży! Nie jest to ilość, która będzie uciążliwa dla mamy w ciąży, ponieważ możemy jedynie czuć powiększanie się lub nabrzmiewanie piersi. W końcowych tygodniach ciąży niektóre kobiety zauważają kropelki mleka na bluzkach, co nie jest powodem do zmartwień, a czymś całkowicie normalnym.

 

 

MLEKO MAMY

Wielokrotnie wypowiadałam się na temat karmienia piersią. Nie uważam, aby mleko modyfikowane było złe, bo ile kobiet tyle historii i czasami młode mamy z różnych powodów podają dziecku mieszankę mleka modyfikowanego, ale tym razem odpowiem na pytanie, które wraca jak bumerang.

„Dlaczego lekarze i położne tak namawiają do walki o karmienie piersią?”

W 1. lub 2. dobie po porodzie, gdy jeszcze przebywamy w szpitalu, na każdym kroku słychać: „Karm piersią”. Kobiety, które z różnych przyczyn nie decydują się na ten sposób karmienia lub po prostu nie mają takiej możliwości, różnie reagują na ciągłe namowy personelu medycznego.

Zarówno ciąża, jak i czas po porodzie to burza hormonów, ale pamiętajmy, że takie namowy są spowodowane jedynie dobrem maleństwa. Właśnie w tych pierwszych dobach połogu, piersi wytwarzają tak zwaną siarę. Niektórzy mylnie uważają, że jest to coś złego. Prawda jest taka, że ten żółtawy gęsty płyn ma taki kolor przez beta-karoten, który odgrywa znaczącą rolę w życiu noworodka. Ilość siary jest znikoma, tak samo jak zapotrzebowanie dziecka na pokarm. Jedna porcja potrzebna maleństwu do zapełnienia brzuszka to zaledwie 2-10 ml pokarmu. Siara zawiera dużo immunoglobulin, zwłaszcza klasy SIgA oraz leukocytów, zapewniających noworodkowi ochronę przed drobnoustrojami. Jej skład jest bogaty również w produkty, które stymulują wzrost komórek nabłonka przewodu pokarmowego. Karmienie noworodka siarą pozwala na wzrost prawidłowej flory bakteryjnej w przewodzie pokarmowym. To z biologicznego punktu widzenia.

A jest jeszcze ten psychologiczny, najkrócej mówiąc: BLISKOŚĆ. Nic jej tak nie buduje przez ten pierwszy wspólny czas jak właśnie karmienie. Bliskość ciepła maminej piersi jest nie do zastąpienia przez żaden inny dotyk, słowo, gest. Twoje dziecko przy piersi czuje się  spokojne i bezpieczne, budujesz niesamowitą bliskość, która jest samym dobrem dla Was obojga.

 

 

KUPIĆ CZY NIE KUPIĆ

W czasie karmienia piersią z dziewczynkami korzystałam z ręcznego laktatora. Był mi on bardzo pomocny przy zapaleniu piersi oraz gdy miałam zastój mleczny. Teraz podczas kompletowania wyprawki zastanawiałam się czy kupić nowy laktator czy całkowicie zrezygnować z takiego sprzętu. Na podstawie doświadczenia, jakie mnie dotychczas spotkało, doszłam do wniosku, że nie tylko postawię na wyższą jakość sprzętu, ale spojrzę na laktator jak na przyjaciela, który jest zawsze blisko i pod ręką.

 

 

IDEALNY PRZYJACIEL

Czym kierować się podczas wyboru laktatora? Dla mnie ważna jest jakość i doświadczenie marki. Wybrałam laktator, który dostępny jest również na większości oddziałów ginekologiczno-położniczych i był to całkowicie świadomy wybór.

Szpitale nie bawią się w reklamy, jeśli chodzi o życie najmłodszych pacjentów. To właśnie w szpitalach spotykamy te najlepsze, najbardziej praktyczne laktatory. Wyobrażacie sobie oddział wymieniający sprzęt np. co miesiąc? Zastanówcie się również przez ile rąk przechodzi jeden egzemplarz. Uważam, że to samo w sobie jest rekomendacją danej marki i świadczy o solidności i skuteczności sprzętu. W szpitalu, w którym rodziłam Gabi i Miśkę Medela obecna jest od lat. Teraz jest również w naszym domu.

 

 

NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ

Słyszałam kilkakrotnie, że odciąganie mleka boli lub po zakończeniu odciągania pokarmu pozostaje uczucie nieopróżnionych piersi. Moim wyznacznikiem podczas wyboru laktatora była możliwość doboru lejka oraz możliwość odzwierciedlenia rytmu ssania dziecka. Zastanawiałam się również nad wadami i zaletami laktatorów elektrycznych i ręcznych. Różnią się one cenowo, a ja tym razem wybrałam laktator elektryczny Medela Swing. Swing to najmniejszy i najlżejszy laktator Medela do odciągania 2-fazowego, który odwzorowuje naturalny rytm ssania dziecka. Teraz w zestawie otrzymuje się Calmę – unikalny smoczek, który nie zaburza odruchów ssania. Laktatory elektryczne Medela jako jedyne mają możliwość dobrania rozmiaru lejka do brodawki.

Nie przekreślam oczywiście laktatorów ręcznych, jednak teraz moim zdaniem lepszy dla mnie będzie właśnie laktator elektryczny, a nie ręczny.

 

 

KIEDY KUPIĆ LAKTATOR

Laktator to część mojej wyprawki DO PORODU. Dlaczego? Wyobraź sobie sytuację:

 

„Wracasz do domu po 3 dniach od porodu, spędzasz z dzieckiem każdą chwilę, jest cudownie, zbliża się wieczór, czas pierwszej kąpieli, aż tu nagle… nie masz pod ręką wanienki!”

 

A teraz w miejsce wanienki wstaw laktator. Wyobraź sobie noworodka, który nie umie, nie może lub zwyczajnie za słabo ciągnie pierś i nie można go nakarmić mimo, że w szpitalu wszystko było idealnie. Chciałabyś, aby w środku nocy tatuś biegał po aptekach i szukał laktatora – jakiegokolwiek? Niby nic trudnego, bo są apteki całodobowe, jednak w swoim asortymencie nie zawsze mają produkty godne polecenia. Bardzo często są to produkty ogólnodostępne na rynku, niedostosowane do wymagających piersi. Warto zorientować się odpowiednio wcześnie i na spokojnie w ofercie rynkowej i dostępnych zestawach niż kupować pod presją, na ostatnią chwilę. Kupując laktator w czasie ciąży możesz dobrać produkt odpowiedni do swoich potrzeb wiedząc, że dokonałaś najlepszego wyboru jakość-cena.

 

 

Mam jeszcze jeden argument, który przekona chyba każdego. W życiu każdej mamy karmiącej pojawia się moment nadmiaru pokarmu, które należy odciągać. Inaczej może dojść do zapalenia kanalików mlecznych, jeśli dziecko nie opróżni piersi odpowiednio. Wtedy jedynym rozwiązaniem jest odciągnięcie nadmiaru, do poczucia ulgi. Nawet mamy, które pozornie nie mają pokarmu w piersiach, powinny użyć, chociaż raz laktatora. Hormony tak działają na nasz organizm, że zawsze coś tam się znajdzie w tych piersiach, a co za tym idzie, jeśli dziecko nie wypije, to samo nie zginie. Piersi zaczną boleć, zrobią się twarde i wda się stan zapalny. Dlatego laktator warto mieć, bo jest on bardzo pomocny w  naturalnym karmieniu dziecka. Oprócz kupienia własnego laktatora, masz też możliwość wypożyczenia laktatora ze szpitala, z tym że tam na ogół są dużo większe, w zasadzie do użytku jedynie stacjonarnego, więc poza domem byłoby trudno. Bardziej mobilny wówczas wydaje się laktator ręczny ale to z kolei jest rozwiązanie nieco mniej  komfortowe, zdecydowanie bardziej czasochłonne. Pamiętaj jednak zawsze o odpowiednim doborze rozmiaru lejka laktatora.

 

 

SZPITAL VS DOM

Chcąc oszukać przeznaczenie, postanowiłam poznać bliżej swojego przyszłego przyjaciela. Szpital, w którym planuję rodzic, jest mi dość dobrze znany mimo niewielu wizyt. Tym razem postanowiłam być nieco sprytniejsza i zapoznałam się z ofertami wyposażenia renomowanych szpitali w Polsce! Dowiedziałam się, że aż 80% kobiet po porodzie korzysta z laktatorów, a nr 1 wśród laktatorów to właśnie Medela. W ten sposób metodą małych kroczków, znalazłam laktator elektryczny Medela Swing. Do tego wyboru przekonała mnie możliwość dobrania wielkości lejka do rozmiaru brodawki (jedyna marka, która daje taką opcję), odciąganie dwufazowe oraz ilość akcesoriów dostępnych z tej samej marki.

 

 

WIELKOŚĆ LEJKA

Piersi jak również brodawki mają różnorodny kształt i wielkość. Medela oferuje aż 5 rozmiarów końcówek lejka: 21mm, 24mm, 27mm, 30mm, 36mm. Odczuwasz dyskomfort w czasie odciągania, brodawka ociera się o ścianki tunelu lejka, otoczka brodawki jest nadmiernie wciągana do tunelu lejka, występuje zaczerwienienie lub blednięcie otoczki, piersi się niewystarczająco opróżniane? Oznacza to, że rozmiar wielkości lejka jest nieodpowiedni. Co ważne, dopiero po kilku minutach odciągania możemy prawidłowo ocenić czy brodawka swobodnie porusza się w tunelu lejka. Brodawki zmieniają się w trakcie karmienia co może wiązać się z potrzebą dostosowania rozmiaru lejka do brodawki.

 

 

Najważniejszy jest komfort oraz efektywność odciągania pokarmu. W zestawie Medela otrzymujemy lejek podstawowy o wymiarze 24 mm oraz miarę do wybrania odpowiedniego rozmiaru. Jeżeli wynik, który otrzymamy wyniesie przykładowo 17 mm, rozmiarem odpowiednim będzie ten o kilka milimetrów większy, jak np. 21 mm.

 

 

ODCIĄGANIE DWUFAZOWE

Odciąganie dwufazowe to nic innego jak naśladowanie naturalnego odruchu ssania dziecka. Pierwsze chwile, gdy dziecko łapie pierś to tak zwana FAZA STYMULACJI WYPŁYWU POKARMU. Jest to moment, gdy poprzez szybkie ruchy ssące dziecka wytworzony zostaje hormon – prolaktyna. To właśnie dzięki prolaktynie nasz mózg dowiaduje się o potrzebie wyprodukowania mleka. Pierwsza faza jest fazą nieodżywczą, a dziecko wykonuje około 100 ruchów na minutę lub 2 na sekundę.

FAZA WYPŁYWU POKARMU to druga faza, w której ruch ssący zwania do 1 na sekundę. Wydzielany jest teraz hormon – oksytocyna, odpowiedzialny za wypływanie pokarmu. Efektem tej fazy jest ssanie odżywcze.

Jak to się ma do laktatora? Laktator Medela Swing, naśladuje obie fazy ssania dziecka! Według mnie jest to rozwiązanie idealnie, aby powalczyć o prawidłową laktację. Właśnie sposób i częstotliwość, z jaką pierś zostaje ssana, odpowiada za pobudzenie wytwarzania hormonów odpowiedzialnych za produkcję mleka.

 

 

PRZYDATNE AKCESORIA

Lubię mieć wszystko pod kontrolą. Dlatego też bardzo dużym plusem w moich oczach jest możliwość dostępu do zestawu akcesoriów za jednym razem. Zamawiając sam laktator, miałam przed sobą szereg innych niezbędnych rzeczy.

1. Jednorazowe wkładki laktacyjne – bardzo chłonne, które gwarantują ochronę przed wyciekami w dzień oraz w nocy.

2. Maść na brodawki PureLan 100 – przyjaciel każdej mamy karmiącej. Ten, kto poznał ból suchej i podrażnionej brodawki, zna zapewne też zbawienne działanie lanoliny. Właśnie ten składnik pomaga łagodzić problemy związane z wszystkimi problemami brodawek zarówno w ciąży, jak również podczas karmienia piersią.

3. Torebki Quick Clean do dezynfekcji w kuchence mikrofalowej – są przede wszystkim bezpieczne, szybkie i praktyczne. Dzięki torebce możesz zdezynfekować laktator w 3 minuty. Jest to nie tylko szybsze, ale też łatwiejsze niż gotowanie. Pozwala usunąć 99,9% najbardziej szkodliwych bakterii i zarazków.

 

 

Polecam również ciekawe filmy na ten temat

 

Jak prawidłowo dobrać rozmiar lejka?

 

Odciąganie 2-fazowe – naturalny rytm ssania dziecka

 

 

Szczęśliwa mama, spokojna głowa i dobra laktacja – to mój cel w trzeciej ciąży. Teraz już jestem przygotowana na każdą ewentualność i mogę iść rodzić!

 

Partnerem wpisu jest Medela

 

Komentarze