Urodziny dziecka – przekąski, które u nas zawsze są hitem!

 

Jak wiecie, urodziny naszych dzieci staramy się celebrować należycie 🙂

 

 

 

W zasadzie każdy nasz potomek do trzeciego roku życia urodzinki ma wyprawiane w lokalu gdzie zapraszamy rodzinę i najbliższych znajomych, potem, po owym trzecim roku życia, stawiamy już na przyjęcie stricte w klimacie kinderbalu, bo w wieku przedszkolnym dziecko ma już swoich znajomych, swoje preferencje, np. co do tematu przyjęcia, motywu, bohatera z bajki itp., więc zapewniamy im zabawę w ten sposób.

 

 

Był czas, kiedy o zbliżających się urodzinach dzieci myśleliśmy z przejęciem, tak – nie z przyjęciem tylko z przejęciem 🙂  – brakowało nam pomysłów na dania, które zachwycą najmłodszych albo po które maluchy w ogóle sięgną. Dzisiaj nie podchodzimy do tematu z przekąsem, tylko z przekąskami 😊 – i zawsze odnosimy sukces! Chcesz wiedzieć, co ląduje na urodzinowym stole naszych pociech i co możesz śmiało zaserwować i ty?

 

 

Wbrew pozorom, sprawa menu na dziecięce urodziny wcale nie jest prosta. Każdy rodzic doskonale wie, że jeśli zajętemu dziecku zaproponujemy talerz leczo albo choćby porcję zapiekanki (nawet najpyszniejszej!) to głęboko je unieszczęśliwimy – konieczność siedzenia przy stole to dla maluchów po prostu strata czasu, szczególnie w okolicznościach świetnej urodzinowej zabawy!

 

 

Z drugiej strony, zasypanie stołu niezdrowymi przekąskami, którymi chętnie opychają się najmłodsi, też nas nie przekonuje. I choć to urodziny jeden dzień w roku i wiadomo, że pozwalamy na więcej to nie robimy wyjątków pt. „dzisiaj możecie jeść cokolwiek” – to grozi znaną wszystkim nam historią o przyjęciu pt. „mamo, boli mnie brzuch!”. Chcemy zatem, żeby było smacznie oraz niezbyt obciążająco młode organizmy i mamy na to już kilka dobrych patentów.

 

 

1.     Owoce

Przy pierwszych urodzinkach Gabi podawaliśmy je w typowej formie, czyli owoce na talerzu. Ale można to zrobić jeszcze atrakcyjniej. A więc:

 

 

·        Szaszłyki owocowe

Zarówno te całkiem odjechane i kolorowe, jak i składające się np. z samych borówek i kawałka arbuza wykrojonego w strzałkę, czyli przypominającego różdżkę. Ciekawą atrakcję dla dzieci stanowi także możliwość samodzielnego przygotowania szaszłyków. To dość ważne, bo w grupie dzieciaków zawsze znajdzie się taki, który nie lubi akurat jabłek, akurat arbuzów albo akurat pomarańczy.

 

 

·        Arbuzowe lody

Proste, błyskawiczne w przygotowaniu i uwielbiane przez wszystkie dzieci – takie właśnie są arbuzowe lody. Kawałki arbuza kroimy na małe trójkąty, a potem nabijamy je na patyk od lodów i mocno chłodzimy. Idealne nie tylko na urodzinkowe party, ale i na letnie spotkania przy grillu.

 

 

·        Galaretka z owocami

Aby ją przygotować, mieszamy żelatynę z domowym sokiem. Potem zalewamy nią owoce – zarówno czereśnie, jak i truskawki, kiwi i borówki. Maluchy zajadają, aż im się uszy trzęsą – zwłaszcza, że zazwyczaj na każdą porcję spada kapka prawdziwej, bitej śmietany.

Inna opcja z galaretką – też już przez nas wypróbowana, to galaretki imitujące kawałki owoców. Aby je stworzyć, kroimy pomarańcze na połówki, wybieramy z nich miąższ i zalewamy galaretką. Gdy galaretka stężeje, kroimy nasze „owoce” na ćwiartki. Pyszna przekąska i piękna dekoracja.

 

 

2.     Paluszki, chrupki, krakersy

Powiedzmy to sobie bez owijania w bawełnę – dzieciaki je uwielbiają! Z drugiej strony, jak już podkreślaliśmy – zależy nam na dobrych przekąskach. Mamy swoje trzy warunki: mają nie mieć konserwantów, sztucznych barwników i najlepiej, gdyby nie miały cukru. Poszperaliśmy, poczytaliśmy i… znaleźliśmy właśnie takie. Na tegoroczne trzecie urodzinki Miśki zaserwowaliśmy m.in. przekąski z nowej serii Beskidzkie Misiaki. Nie mają sztucznych dodatków i są słodzone miodem, więc całkowicie spełniają nasze dość wysokie kryteria.

Oczywiście dzieciaki też mają coś do powiedzenia, dlatego mogą wybrać, które z przekąsek Beskidzkich powinny znaleźć się tuż obok urodzinowego tortu.

 

 

·        Paluszki Beskidzkie Misiaki

Dzieciaki lubią słodkości, a te paluszki są słodzone miodem wielokwiatowym, więc podsuwam im je bez obaw. Najbardziej zagustowała w nich Gabi i oczywiście wybiera tylko te najbardziej złote i przypalone. Właściwie podjadamy je razem. A ja się cieszę, bo prawie nie ma tam soli, paluszki Misiaki są wypiekane tradycyjnymi metodami.

 

 

·        Chrupki Beskidzkie Misiaki

Faworyt Misi – bez nich nie wyobraża sobie każdego dnia! Chrupki je już na śniadanie – wstaje mówiąc: możemy iść do kuchni? A dzień kończy przekąszaniem nimi wieczornego mleczka do spania. Ma taką fazę, że czasami chce zasypiać z chrupkami jak z maskotką… I prawie wcale się nie złości, że trochę jej podjadamy, nawet sama częstuje wszystkich dookoła.

 

 

O ile lepiej smakuje ciasteczko jeśli jest misiem, prawda? I o ile więcej zabawy kiedy można pożreć misia! Dziecko dostaje „ciatecko” jak to mówi Misia i jest szczęśliwe a rodzic nie siwieje, bo wie że to fajne ciasteczko – bez niezdrowego cukru, bez jakichś nadzień, mas, polew. Po prostu miś ciasteczko.

 

 

3.     Małe hamburgerki, urocze hot-dogi i miniaturowe kanapeczki

Oczywiście moglibyśmy po prostu zamówić z menu imprezowego gotowe hamburgery ale z pewnością byłyby za duże i mało wygodne dla małej rączki. Dlatego warto zapewnić miniaturowe przekąski – malutkie hamburgerki z dobrym mięsem mielonym ze sprawdzonych źródeł, świeżymi pomidorkami oraz sosem na bazie jogurtu naturalnego.

Do równie uroczych, kształtnych hot dogów wybieramy parówki, które nie mają konserwantów i w 94% składają się z szynki. Znikają, zanim jeszcze zdążymy przygotować kolejną porcję.

Na koniec oczywiście malutkie, zgrabne kanapeczki – w kształcie biedronek, kotków, domków i samochodzików. Uwierzcie, praca przy nich to niezła katorga, ale głośne: „wwooooowww, mogę?” ze strony małych gości wynagradza nam cały trud!

 

 

4.     Banany w naleśnikach z czekoladą

Nie jesteśmy wrogami czekolady – co to, to nie! Lubimy jednak łączyć ją z czymś pożywnym, dlatego tak bardzo cenimy sobie banany z naleśnikami posmarowanymi czekoladą. Całość zwijamy w rulon, a potem kroimy na 2-centymetrowe kawałeczki. Na urodzinach naszych dzieci nie zdarzyło się jeszcze, aby ktokolwiek odmówił takiego poczęstunku.

 

 

5.     Domowa lemoniada

Jeśli jeszcze nigdy takiej nie robiliście, to serdecznie polecamy – jest nie tylko zdrowa, ale i zwyczajnie przepyszna. Wystarczy sok z około 8 cytryn, 2 litry zimnej wody oraz około 220g brzozowego cukru. Oczywiście im więcej gości, tym więcej lemoniady – przygotujcie się na to, że będzie „schodzić” błyskawicznie, skutecznie uzupełniając organizmy dzieci w witaminę C.

 

 

6. Babeczki, muffinki, cupcakes

To znów mała przekąska do małej rączki, czyli ciasteczko, po które sięgnie każde dziecko. A w nim – moc pełnego zboża, bakalii, orzechów, a nawet ksylitolu! Genialne prawda? Praktycznie zdrowotna bomba, za którą dzieci szaleją!

 

 

7. Mini deserki

Czy są dzieci które nie lubią budyniu? No pewnie, że nie ma! A taka mała panna cotta to przecież jak waniliowy budyń, z owocem! Z kolei mus czekoladowy z borówką to pyszny budyń kakaowy! Dzieciaki wcinają, brudzą pyszczki a i dorosłym do kawy idealnie pasuje taka słodka przekąska.

 

 

Dziecięce urodzinki – konserwanty i sztuczne barwniki nie są zaproszone!

 

Od lat organizujemy urodziny dla dzieci i wszystko wskazuje na to, że jeszcze długo będziemy to robić. I wiecie co? Im dłużej się tym zajmujemy, tym mocniej przekonujemy się, że może być radośnie, pysznie, kolorowo, a przede wszystkim – swojsko, zdrowo i po naszemu!

 

 

 

Wpis zawiera lokowanie produktów marki Beskidzkie

 

 

Komentarze