Czy dla dorosłego Święta mogą być magiczne?

 

Pamiętasz to uczucie, gdy byłaś dzieckiem i w związku ze zbliżającymi się świętami byłaś ogromnie, ogromnie podekscytowana? Cała ta otoczka – kolędy, zapachy, goście, prezenty, Mikołaj, wszystko to było wręcz magiczne, niemal bajkowe. Problem w tym, że kiedy dorastamy, ta magia traci swoją moc. Śmiech, wypieki na twarzy i radość z prezentów zastępowane są stresem, pośpiechem, wydatkami, a na końcu… wielkim zawodem. Czy jest jakiś sposób, by znowu poczuć te piękne emocje z dzieciństwa?

 

30% z nas stresuje się świętami

Według badania przeprowadzonego przez firmę Groupon, święta to przedmiot stresu dla aż co trzeciej z nas. Najbardziej denerwujemy się pośpiechem, ściskiem w sklepach i dużymi wydatkami, a swoje pewnie robi i ogrom obowiązków oraz zmęczenie. Święta bywają dla nas po prostu wkurzające i z ulgą wzdychamy, gdy się kończą.

Zapytałam cię zatem, czy jest jakiś sposób, by znowu poczuć świąteczną euforię – jak z czasów, gdy jakoś nie zauważało się, że mama siedzi od 8 godzin w kuchni i przeciera oczy, a Mikołaj ma dokładnie takie same wąsy, jak wujek Jurek. Odpowiedź brzmi: nie. Nie ma takiej możliwości. Magiczna atmosfera świąt na zawsze została w dziecięcym, nieco naiwnym i bajkowym świecie – wraz z Mikołajem, wielkanocnym zajączkiem i wróżką zębuszką. I to jest kiepska wiadomość 😊.

Mam jednak i lepszą informację. To, że nie poczujesz już nigdy tamtej wyjątkowej atmosfery świąt nie oznacza wcale, że nie możesz się nimi cieszyć. Że musi być nieprzyjemnie i w ciągłym pośpiechu. Nie oznacza to też, że musisz odczuwać irytację, a potem – na dokładkę, przygnębienie na zasadzie:

„Co jest ze mną nie tak, czemu nie umiem się tym wszystkim cieszyć?”.

 

Święta mogą być czasem radosnym, przyjemnym i spędzonym tak, jak to sobie co roku wyobrażamy. I z chęcią powiem Ci, jak taki stan uzyskać 😊.

 

Zadbaj o dobre nastawienie

Przez „dobre nastawienie” wcale nie mam na myśli tego, żebyś wyobrażać sobie świąteczny scenariusz rodem z amerykańskich filmów – z kolędami w tle, wyważonymi rozmowami, w których nikt sobie nie przerywa, wiecznymi uśmiechami i ośnieżonym oknem.

Nastaw się dobrze, czyli realnie. Przeanalizuj to, jakie były Twoje święta przez ostatnie lata i przygotuj się na to, że znowu takie będą. Czyli nie będzie śniegu, dzieci znów będą się kłócić, bo trzy dni bez przerwy od siebie zrobi swoje, ciotka Marylka wspomni, że Ci się „przybrało”, a ojciec z teściem zaczną bardzo „żwawą” rozmowę o polityce – choć zawsze prosisz, żeby tego nie robili.

Nie tworząc nierealnych wizji o świętach jak z filmu, nie będziesz czuła się rozczarowana, że coś Ci się nie udało. Zaczniesz zauważać pozytywy w tym, co masz. W prawdziwym życiu.

 

Pomyśl o domowych upominkach

Powiedzmy sobie wprost – wielu z nas nie stać na drogie prezenty. Może Ty też, planując grudniowy budżet, czujesz ścisk w żołądku. Jeśli tak jest, spróbuj pomyśleć inaczej o wszystkich tych wydatkach. Osoby, które Cię kochają, będą szczęśliwe, gdy ofiarujesz im coś przygotowanego własnoręcznie. Piękną ramkę do zdjęcia czy domowy, świąteczny stroik. Takie prezenty pozwalają jednocześnie sporo zaoszczędzić.

Ja osobiście wzruszam się za każdym razem, gdy dostaję coś, nad czymś ktoś się napracował i w co włożył serce. Urzekają mnie domowe, starannie zapakowane ciasteczka albo nalewka w ładnej butelce z kokardką. Wiem, że ktoś mi w ten sposób pokazuje, że jestem dla niego ważna.

 

Unikaj tłumów

W tłumach i ścisku jest coś drażniącego, prawda? A już połączenie tłumów, kolejek i grubej kurtki na sobie… cóż, to mieszanka wybuchowa. Nie znam chyba nikogo, kto nie straciłby humoru po zakupach 22 grudnia o  godzinie 17 😊.

A przecież jest na to sposób. Prezenty – kupisz online, to żadna tajemnica. Ale i spożywkę możesz tak „załatwić”, o ile tylko mieszkasz w dużym mieście. A jeśli żaden z marketów nie dostarcza zakupów do domu, to pamiętaj, że wystarczy jeden wieczór, by zaplanować świąteczne menu i stworzyć listę zakupów. I udać się z nią do sklepu znacznie wcześniej niż dzień przed wigilią 😊.

 

Pod żadnym pozorem nie staraj się być idealna

Święta to dla wielu z nas czas, w którym wszystko powinno być idealne. W grudniu nie wybaczamy sobie nieudanych pieczeni, pajęczyn w rogach ścian i brudnych okien. Stylizujemy choinki (powinny być modne i zachwycające), robimy stroiki, pieczemy pierniki, kupujemy obrusy… kto to wszystko wytrzyma?

Pewnie, że w święta trzeba się trochę napracować, ale czy naprawdę nie robimy sobie krzywdy, stawiając na perfekcję? A może być tak odpuścić trochę i wyznaczyć sobie priorytety? Moim jest czas z dziećmi i dobre jedzonko. To wystarczy – nie szoruję fug i ram okiennych z zewnątrz. Nie doprowadzam się do stanu wykończenia, bo nie o to chodzi. A Twój priorytet? Wyznacz go sobie!

 

Proś o pomoc

Jeśli masz poczucie, że jesteś zmęczona świętami, bo co roku zapierniczasz od rana do późnej nocy, powiedz sobie głośne: basta! To też Twój czas do odpoczynku!

Proś rodzinę o pomoc – na przykład zaproponuj, że spotkacie się, ale każdy musi przynieść 1-2 dania. Kobiety miewają problem z proszeniem o pomoc, widziałam to nieraz. To wielka szkoda, bo przecież właśnie w święta rodzina powinna być razem. Nie tylko w przyjemnościach, ale i staraniach.

 

Praktykuj uważność

Już wiesz, jak mieć trochę więcej czasu. Teraz czas jeszcze go dobrze wykorzystać. Ja polecam Ci… uważność. Zatrzymaj się na chwilę i powąchaj pierniki. Zamknij oczy i pozwól, by dotarły do Ciebie wspomnienia z dzieciństwa. Kiedy choinka będzie już gotowa, zrób wszystkim herbatę z cytryną, a potem włącz choinkowe lampki i wyłącz światło dużej lampy.

 

 

Usiądź, puść kolędy w tle, popatrz na piękne drzewko i wczuj się w klimat. Może przy odrobinie szczęścia nawet poczujesz odrobinę podekscytowania z dawnych lat? 😊

 

Komentarze