Jak walczymy z próchnicą Michaliny

 

Od jakiegoś czasu w komentarzach dość często poruszacie temat naszej Miśki. Zazwyczaj pytacie o jej wagę, która zwiększyła się na skutek zażywania przez nią sterydów.

 

 

Nie jest to jednak jedyny skutek uboczny leczenia – kolejnym jest… próchnica. Jak sobie z nią radzimy i czy właściwie warto dbać o zęby mleczne?

 

Dlaczego nasza Miśka zażywa sterydy?

 

Michalina już od blisko roku poddawana jest leczeniu sterydowemu. We wrześniu 2020 roku zauważyłam, że białka naszej córeczki są zażółcone, co oczywiście wywołało lawinę badań. Początkowo lekarze podejrzewali, że przyczyną uszkodzenia wątroby Michaliny było WZW A, jednak kolejne testy jasno wskazały, że Misia cierpi na autoimmunologiczne zapalenie wątroby.

AZW leczy się sterydami w tabletkach, które, choć robią wiele dobrego, mają też skutki uboczne. Powodują nie tylko przybieranie na wadze, ale także zwiększają ryzyko wystąpienia u dziecka próchnicy. Widać to „gołym okiem” – Gabi ma 9 lat  i nie miała jeszcze żadnego chorego ząbka, Kornel ma 2,5 roku i też miał w ząbku jeszcze żadnej dziurki. Misia natomiast ma lat 5 i aż cztery leczone ząbki (w tym jedno różowe wypełnienie, z czego jest bardzo dumna!). Wszystkie zęby popsuły się w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy.

 

 

Jak walczymy z próchnicą u Misi?

Jak sobie radzimy z Misi próchnicą? Przede wszystkim – walczymy. Chcę to stanowczo podkreślić! Nie siedzimy z założonymi rękami. Nie czekamy aż chory ząb sam zniknie – bo przecież wiadomo, że tak nie będzie. Niestety cały czas spotykam się z lekceważeniem próchnicy na zębach mlecznych u dzieci. Wiele jest przypadków, gdy rodzice powtarzają:

„mleczaków się nie leczy, bo i tak wypadną”

i zupełnie ignorują temat.

 

 

Skutki? To nie tylko zawstydzenie dziecka, które nie chce się szeroko uśmiechać, bo ma zęby „zjedzone” przez próchnicę. Należy pamiętać też, że próchnica jest zaraźliwa – może przenieść się na powoli pojawiające się w buzi dziecka zęby stałe. A tak poza tym wszystkim: zepsute zęby zwyczajnie bolą!

 

Leczymy każdy ząb

Gdy mnie boli ząb – idę do dentysty. Poza tym raz w roku idę na kontrolę mojej jamy ustnej. I nie widzę powodu, dla którego z dzieckiem miałabym postępować inaczej. Bo “ma mleczaki, a mleczaków się nie leczy”? To równie dobrze dorośli mogliby nie dbać o swoje stałe zęby, bo przecież można później zrobić mostek, koronkę itd.

Dlatego z dziećmi regularnie chodzimy na kontrolne wizyty do stomatologa. Najlepiej raz na 6 miesięcy, a jeśli jest taka potrzeba i lekarz stomatolog uzna to za konieczność to nawet co 3 miesiące.

 

 

Was również gorąco zachęcam do leczenia zębów mlecznych u dzieci. Nie wierzcie w stereotypy i mity, zgodnie z którymi mleczaki niewarte są Waszej uwagi. To nieprawda. Co więcej – pamiętajcie, że nie tylko długotrwała choroba ma wpływ na zdrowie mlecznych ząbków. Jeśli podajecie swoim pociechom syropy (na kaszel, chrypkę czy przeciwgorączkowe), które słodzone są cukrem, to niestety to również związane jest z większym ryzykiem próchnicy. Cukier to naprawdę świetna pożywka dla bakterii.

 

W jaki sposób nauczyć dziecko myć zęby

Nie każde dziecko zdaje sobie sprawę, że mycie zębów jest bardzo ważne w jego życiu. To na nas, rodzicach, leży obowiązek wprowadzenia tej ważnej rutyny do życia dziecka. Dla mnie i dla Kuby bardzo pomocny jest Program Jordan i jego 3 kroki.

 

 

STEP 0-2 LATA. Cel: Przyzwyczajam się do mycia zębów

Szczoteczka Jordan Step by Step 0–2 lata to idealny sposób na wyrobienie prawidłowych nawyków przy myciu zębów już u najmłodszych dzieci, tak aby dziecko jak najwcześniej przyzwyczaiło się do higieny jamy ustnej. Krótka rączka szczoteczki do zębów zapobiega wsunięciu jej zbyt głęboko w usta dziecka. W tym wieku szczoteczka do zębów powinna być używana pod nadzorem rodziców, z tego względu uchwyt wygodny jest także dla dorosłych. Gryzak świetnie sprawdza się przy ząbkowaniu masując podrażnione dziąsła.

 

STEP 3-5 LAT. Cel: Myję ząbki 2 minuty

Szczoteczka Jordan Step by Step 3–5 lat została zaprojektowana specjalnie do czyszczenia zębów mlecznych. Okrągła główka i miękkie włosie ułatwiają czyszczenie wokół zębów. Kolorowe włosie na główce wskazuje zalecaną ilość pasty. Włosie o podwójnej gęstości czyści efektywniej.

Szczoteczka dostępna w dwóch wersjach:

  • z klepsydrą, która po odwróceniu odmierza czas do 2 minut, co rozwija u dziecka świadomość czasu i motywuje do dłuższego szczotkowania zębów,
  • z osłonką podróżną z kolorowymi zwierzątkami.

 

 

STEP 6-9 LAT. Cel: Dotrzeć wszędzie

Szczoteczka Step by Step 6–9 lat została stworzona z myślą o potrzebach dzieci, u których zaczynają się pojawiać pierwsze stałe zęby. Dłuższe włosie na końcu główki (tzw. magiczna końcówka) dociera do zębów trzonowych i trudno dostępnych przestrzeni między zębami a dziąsłami. Kolorowe włosie na główce wskazuje zalecaną ilość pasty. Włosie o podwójnej gęstości czyści efektywniej. Miękkie włosie jest delikatne dla dziąseł
wygodna, ergonomiczna rączka jest dopasowana do dłoni dziecka.
Każda szczoteczka zawiera jeden z dwóch gadżetów, które dodatkowo zachęcają dziecko do szczotkowania. Dostępne gadżety:

  • osłonka podróżna, która idealnie sprawdza się podczas wyjazdów, chroniąc włosie szczoteczki przed zabrudzeniami,
  • przyssawka.

 

 

Co jeszcze robimy, aby ząbki Miśki (i całej trójki) pozostawały zdrowe?

 

Nasz plan walki o zdrowe zęby naszych dzieci

Wybieramy odpowiednią pastę

Oczywiście produkt, którym Misia myje zęby (robi to sama – dla dobrego nawyku, a potem my poprawiamy), musi być dla niej odpowiedni, czyli zawierać odpowiednią dawkę fluoru. Ilość dla dzieci w wieku 0-5 lat to 500 ppm. I taką właśnie zawiera pasta Jordan. Taka niska dawka fluoru jest przewidziana dla dzieci, które nie potrafią samodzielnie wypluć resztki pasty. Jeśli dziecko potrafi już wypluwać to spokojnie może zacząć używać większej dawki fluoru, by bardziej dbać o zdrowe zęby. U nas już od jakiegoś czasie i Gabi i Misia używają razem pasty Jordan 6-12 lat, w której zawartość fluoru to 1450 ppm. Natomiast Kornel używa pasty z dawką 500 ppm.

 

 

Wybieramy odpowiednią szczoteczkę

Odpowiednia szczoteczka to według Misi taka, która ma ciekawe postaci na rączce. Według nas to funkcjonalna szczoteczka, czyli taka, która poprzez odpowiedni kolor włosia wskazuje, ile pasty należy nałożyć. Na szczęście oba te wymagania spełniają szczoteczki Jordan. Dla najmłodszych stworzono Szczoteczkę Step 1, dla dzieci w wieku 3-5 lat: Szczoteczkę Step 2, dla starszaków (6-9 lat) – Step 3.

Ważne jest też to, że Program Jordan zapewnia szczoteczki i przyjemne w smaku pasty do higieny jamy ustnej dla dzieci w każdym wieku, czyli już od pierwszego ząbka. To bardzo ważne, by nauka mycia zębów i dbania o higienę jamy ustnej dzieci zaczęła się już od pojawienia pierwszego ząbka mlecznego aż do zębów stałych, przy tym dziecko odbierało szczotkowanie zębów jako coś przyjemnego, a nie nudny obowiązek. Dzięki czemu łatwiej wykształci w sobie pozytywny nawyk na kolejne lata życia. Produkty marki Jordan będą w tym bardzo pomocne.

 

 

Smak pasty do zębów

Dla naszych dzieci bardzo ważne jest, by pasta miała dobry smak. I takie właśnie są pasty do zębów Jordan. Pasty mają łagodny, owocowy smak. Np. Pasta Kids dla dzieci w wieku 0-5 lat do pielęgnacji zębów mlecznych ma smak mailowy. Pasta Junior dla dzieci 6-12 lat ma smak owocowy. I oczywiście każda pasta ma odpowiednią ilość fluoru – zapobiega próchnicy, bez SLS.

 

 

Dbamy, by mycie trwało dokładnie 2 minuty

Wiele dzieci myje ząbki zbyt krótko. Nasza Misia też najchętniej zarządziłaby koniec szorowania po 15 sekundach 😊. Powstrzymuje ją jednak gadżet, który dołączono do szczoteczki Jordan: malutka, wygodna klepsydra. Dopóki piasek przesypuje się przez nią, dopóty szczoteczka musi być w energicznym ruchu w buzi dziecka.

 

 

I na koniec: nie straszymy dentystą!

Bardzo, ale to bardzo ważne jest dla nas, żeby Michalina, Gabi i Kornel byli oswojeni ze stomatologiem. Zależy nam, aby nasze dzieci nie czuły strachu, z radością wybierały kolory wypełnień czy z ufnością otwierały usta w celu leczenia – wiedząc, że ono nie boli. Nigdy, przenigdy nie powiedziałam do Misi albo Gabi:

Zobaczysz, pójdziesz do dentysty to on zrobi porządek z Twoimi zębami!

Albo:

Myj dokładnie zęby, bo jak nie, to będziesz mieć próchnicę i pójdziesz do dentysty na borowanie

 

 

Takie straszenie nic nie da – a wręcz przeciwnie: dziecko będzie bało się dentysty. A przecież nie o to chodzi. U nas w domu, gdy Misia wyczuła językiem mały ubytek w ząbku powiedziałam, że pojedziemy do dentysty, by pomógł nam sprawić, że ząbek znowu będzie zdrowy.

 

W naszym domu dentysta to przyjaciel, a nie ktoś, kogo należy się bać. I wiecie co? Śmiało możemy powiedzieć, dzięki temu wszystkiemu: odpowiedniemu podejściu, dobrym szczoteczkom i pastom oraz regularnej kontroli stomatologicznej – próchnica nie ma z nami żadnych szans!

 

Partnerem publikacji jest Jordan Polska

 

Komentarze