Stikets do żłobka, przedszkola, szkoły – i nie ma opcji, żeby zginęło!

 

Wakacje już się kończą, a ja już od kilku tygodni myślami wybiegałam do pierwszych dni września. Właśnie teraz, 1. września 2021 r. cała trójka moich dzieci będzie uczęszczała do placówek przedszkolnych i szkolnych!

 

 

Mieszają się we mnie radość i stres, choć powody tych emocji mogą Was zaskoczyć 😉. Koniecznie przeczytajcie, zwłaszcza jeśli macie dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym 😊.

 

„To papa, dzieci!” – czyli o powodach mojej radości…

Znacie te wszystkie memy, w których dzieciaki z nieciekawą miną stoją przy autobusie szkolnym, a mama – skacząc ze szczęścia, popija szampana 😊?

To śmieszne fotki, ale w naszym przypadku powód szczęścia i radości jest nieco inny – bardzo, ale to bardzo cieszymy się, że nasze dzieciaki wrócą do swoich przyjaciół i, w przypadku Kornela, poznają nowe dzieci.

 

 

Pamiętam, że kiedy Gabi szła do przedszkola, bardzo skupiałam się na pierwszych dniach, na procesie adaptacji. Nie wybiegałam myślami w przyszłość, ciągle bałam się, że Gabi będzie ciężko, że będzie tęsknić. Zastanawiałam się, czy dobrze robię, że ją tam wysyłam, czy przypadkiem jej nie krzywdzę. Te wszystkie myśli spędzały mi sen z powiek!

 

 

Dziś jest już inaczej

Dzisiaj, wysyłając Kornela do tego nowego świata, mam już zupełnie inne podejście. Owszem – trochę boję się pierwszych dni, tego płaczu, ale mam świadomość, że one mijają. A potem dzieje się magia: opowieści o tym, co zrobiła Ola, Kasia albo Jaś, zapraszanie się na urodzinki, wyjawianie sobie sekretów, wpadanie sobie w ramiona po dłuższej nieobecności. Choć mój synek jeszcze tego nie wie, wkrótce pozna wspaniałych przyjaciół, których będzie wspominał do końca życia. Na tym się skupiam, to mnie wzrusza i cieszy! 😊

 

 

Gdy za dziećmi zamykają się drzwi… – skąd mój niepokój?

Pozostaje pytanie – co mnie martwi, skoro nie procesy adaptacji? Otóż jest to…  pusty dom! Rozpoczęcie etapu przedszkolnego przez Kornela jest takim namacalnym dowodem, że mamy już całkiem duże dzieci.

To trochę dziwne i nowe, bo przecież od bardzo dawna w naszym domu ciągle jest jakiś maluszek. Najmłodsze dziecko, które zostaje „przy spódnicy” mamusi, kiedy starszak albo starszaki wychodzą do swoich placówek. Mała pocieszka, która rozśmiesza i wzrusza. A teraz? Wychodzi na to, że to moje dzieci będą musiały zachęcać mnie do wyjścia z ich przedszkola ze słowami: „Dasz radę, mamo! Jesteś dzielna, niedługo się zobaczymy. No idź, nie bój się!” 😉

 

 

Emocje na bok – porozmawiajmy o wyprawce!

Odłóżmy na bok emocje i porozmawiajmy o czymś zdecydowanie praktycznym, czyli o przedszkolnej wyprawce. Jako że mam już naprawdę spore doświadczenie, przygotowałam dla Was kilka cennych rad.

 

 

Buciki? Tylko z zakrytymi paluszkami.

Jeśli kusi Was, aby kupić dziecku kapcie z odkrytymi paluszkami – naprawdę odradzam! Małe dzieci szaleją, skaczą i biegają bez patrzenia pod nogi, co raz na jakiś czas ktoś na kogoś następuje. Elastyczna podeszwa, oddychający materiał, zapiętek i zakryte paluszki – tymi zasadami zawsze kieruję się przy doborze kapciuszków dla przedszkolaka.

 

Poduszeczka – taka, którą dziecko zna.

W wielu przedszkolach prosi się rodziców, aby przynosili zestaw pościeli albo chociaż poduszeczkę dla dziecka. Moja rada jest taka, aby był to zestaw, który dziecko już zna. Pokusa kupienia czegoś nowego jest duża, ale uwierzcie – maluszkowi łatwiej zdrzemnąć się w czymś, co kojarzy mu się z domem.

 

 

Obowiązkowo: plecak!

Przedszkolak tak naprawdę nie potrzebuje plecaczka – zapasowe ubranka można przecież włożyć do materiałowej torby. Pamiętajcie jednak, że ten mały plecak jest dla dziecka symbolem, oznaką „bycia dużym”. Do dziś pamiętam dumę malującą się na twarzach moich Gabi i Misi, a teraz i Kornela, gdy po raz pierwszy wchodził do przedszkola z plecaczkiem. No plecak musi być i już!

 

Blok, kredki, klej? Koniecznie się wstrzymaj.

Dopóki nie dostaniesz konkretnych wytycznych od przedszkolanek, wstrzymaj się z kupowaniem kredek, pędzli, farb czy bloków technicznych. Może się okazać, że otrzymasz listę z konkretnymi produktami do kupienia – np. kredki marki A, farbki marki B itd. Dzięki temu, że dzieci mają takie same akcesoria, odpadają problemy zaczynające się od: „A dlaczego ona ma plastelinę z brokatem, a ja nie?” 😉.

 

 

Oznaczaj, naklejaj, opisuj.

Czapeczka, bluza, kredka, bidon, ulubiona figurka bohatera, worek na buty, a nawet same… kapcie. Trudno wymienić wszystkie przedmioty, które dzieci gubią w przedszkolach. Jeśli jeszcze nie macie na tym polu doświadczenia, to uwierzcie – przedszkolaki są naprawdę utalentowane 😉. Zawsze bardzo żal mi takich przedmiotów. Pamiętam, jak Gabi zgubiła bluzę. Piękną, dobrej jakości, w cudowne wzory. Niestety nie znalazła się nigdy. Misia z kolei miała teczkę identyczną jak jej koleżanka z przedszkola i w tych samych rozmiarach. Dziewczyny wygłupiały się w sali, zamieniały raz po raz i do tej pory nie mam 100% pewności, czy ostatecznie Misia miała swoją czy koleżanki.

 

 

Aby uniknąć takich sytuacji albo maksymalnie zwiększyć prawdopodobieństwo, że zguba wróci do dziecka, wszystko oznaczamy i opisujemy. Oczywiście służą temu konkretne akcesoria, które zachęcam, by poznać – a mowa o etykietach do ubrań i innych gadżetów Stikets.

 

Dzięki Stikets podpiszesz wszystko, co może się zgubić w przedszkolu, żłobku lub w szkole.

 

To naprasowanki, naklejki imienne, nalepki do butów, zawieszki do ubrań i przywieszki bagażowe (idealne do plecaka!) – dzięki nim oznaczycie dosłownie każdy element wyprawki Waszego dziecka.

Po starannym zaprasowaniu (instrukcja znajduje się z tyłu pakietu) idealnie i na długo przytwierdzają się do ubrań oraz innych przedmiotów – w ogóle niestraszne im pranie w pralce, suszenie w suszarce czy mycie w zmywarce!

 

 

Świetne zestawy szkolne i przedszkolne

Jeśli Wam również podoba się taki pomysł, to pamiętajcie, że na początek warto skorzystać z wygodnych, gotowych zestawów. Oczywiście wszystkie ich elementy możecie dowolnie personalizować – wybierać spośród różnych kolorów, krojów pisma, tekstur tła, postaci z bajek. Możecie nawet stworzyć podobiznę swojego dziecka!

Oto kilka przykładów:

Wyprawka szkolna i przedszkolna
www.stikets.pl/przybory-szkolne

Zestaw Podstawowy (do całkowitej personalizacji)
www.stikets.pl/etykiety-do-ubra%C5%84/zestawy-etykiet/zestaw-podstawowy.html

Zestaw Tematyczny (ułatwia sprawę, gdy dziecko kocha np. motyw kucyków)
www.stikets.pl/etykiety-do-ubra%C5%84/zestawy-etykiet/tematy-zestaw.html

Zestaw Mini (idealny dla dzieci w wieku szkolnym – u Gabi oznaczamy już jedynie bidon, pudełko na drugie śniadanie i zeszyty oraz książki)
www.stikets.pl/etykiety-do-ubra%C5%84/zestawy-etykiet/zestaw-mini.html

Rodzinny zestaw podróżny (jeśli chcecie zamówić etykiety nie tylko do przedszkola, ale również na wakacje)
www.stikets.pl/etykiety-do-ubra%C5%84/zestawy-etykiet/rodzinny-zestaw-podrozny.html

 

 

Zestawy są na tyle duże, że naklejek i naprasowanek nie zabraknie Wam przez cały rok 😊. Dodam, że wraz z nimi możecie zamówić specjalne przywieszki do kurtek oraz opaski identyfikacyjne na rękę. Te drugie są genialne na wakacjach!

Oczywiście na stronie znajdziecie również personalizowane plecaki, chusty śniadaniowe (wielorazowe!), worki na buty, personalizowane pudełka na drugie śniadanie i bidony.

 

 

A może tak… pieczątka?

W ofercie stikets.pl znajdzie się również coś dla zabieganych rodziców, którzy z chęcią oznaczyliby ubrania swoich dzieci, ale na myśl o prasowaniu tracą entuzjazm 😉. Jeśli nie lubicie tej czynności, to możecie zamówić pieczątki do oznaczania ubrań dziecka.

Pieczątka to dobre, a przede wszystkim szybkie rozwiązanie – jeden ruch ręką i ubranie jest oznaczone ważnymi danymi dziecka. Nie trzeba się jednak martwić, że przez to nie będzie można odsprzedać ciuszków – po 60 praniach w 30 stopniach oznaczenie znika. Sprytne, prawda? 😊

Pieczątka nadaje się do podpisania ubrań, tekstyliów i papeterii. Wystarcza aż na 1000 aplikacji (nietoksyczny tusz jest w zestawie, a w razie czego można go też dokupić) i nie prześwituje na drugą stronę tkaniny 😊.

 

 

Stikets – o czym warto pamiętać?

Zanim wejdziecie na stronę producenta, pamiętajcie, że:

  • naklejki są na różne przedmioty dziecka, a naprasowanki na tekstylia; pieczątka służy natomiast tylko do oznaczania ubranek, tekstyliów czy papeterii – nie oznaczycie nią bidonu czy pudełka na drugie śniadanie),
  • zestawy są przewidziane dla jednego dziecka; jeśli pozwala na to nazwisko np. Nowak, to jeden zestaw można rozdzielić pomiędzy dzieci – wówczas zamiast jednego koloru tła należy wybrać kombinację kolorów i neutralną ikonkę,
  • każdy kolejny zestaw jest tańszy o 33 zł 😊, więc jeśli macie w rodzinie więcej dzieciaków albo skrzykniecie się ze znajomymi żeby zrobić większe zamówienie, to jednostkowo cena fajnie spada – nalicza się automatycznie po dodaniu każdego kolejnego zestawu.
  • cenę można dodatkowo obniżyć wpisując kod!

Hasło: OCZEKUJE – dodatkowo obniża cenę aż o 10% 😊. Kod działa też na to, co jest już przecenione!

Ważny do 15-09-2021.

 

 

Stikets – nie ma opcji, że zginęło!

 

Jeśli Twoje dziecko idzie do żłobka, wraca do przedszkola albo dopiero w nim debiutuje, z pewnością masz swoje małe obawy i niepokoje. Pamiętaj jednak, że ich część możesz szybko zlikwidować (np. tę o zagubienie się przedmiotów dziecka), a pozostałe… zazwyczaj są wyolbrzymione. Krótko mówiąc: będzie dobrze!

 

Komentarze