Zabierz dziecko na wieś… bez wychodzenia z domu! Pucio na wsi

 

Co odpowie Twoje dziecko, kiedy zapytasz je, skąd bierze się mleko? Być może, że daje je krowa.

 

Ale również dobrze może odpowiedzieć, że przecież ze sklepu – z kartonu ;). Nasze dzieci coraz mniej znają klasyczną wieś, a niektóre nigdy na niej nie były. Warto więc pokazać im ten wyjątkowy świat – najlepiej przy pomocy kogoś, kogo maluch dobrze zna.

 

 

Czy Twoje dziecko wie, czym jest wieś?

Wiele polskich dzieci nie wie, czym jest wieś. Nie potrafi rozróżnić kury od koguta, nie ma pojęcia, jak przebiega proces pozyskiwania mleka od krowy czy jak wygląda cielak. To naturalny skutek urbanizacji i nie ma w tym niczego złego. Z drugiej strony – dobrze byłoby wprowadzić dziecko w wiejski świat, ponieważ jest on po prostu niezwykle ciekawy. Nie istnieje chyba kilkulatek, którego nie zachwyciłby widok dojenia krowy albo nie rozczuliły żółte kurczaczki. Kiedy miejskie dziecko wchodzi w wiejski świat, tablety i telefony na dłuższy czas okazują się zupełnie nieciekawe.

 

 

Pokazanie dziecku świata pięknej, wiejskiej wsi to również poszerzanie jego horyzontów. Uświadomienie, jak wiele pracy musi zostać wykonane, aby na naszym stole pojawiła się mąka i chleb. Pokazanie, że praca może być bardzo różna i niekoniecznie jest to tylko siedzenie przy komputerze.

Poza tym spędzanie czasu na wsi to po prostu niezwykle przyjemna sprawa! Dlatego też w przyszłości planujemy z Kubą wakacje inne niż zwykle. Gdzieś na gospodarstwie, z licznymi zwierzętami, w absolutnym relaksie. My, dzieciaki, dużo spacerów, ćwierkania ptaków i odpoczynku bez pośpiechu.

Póki co jednak, nigdzie się nie wybieramy – co nie oznacza, że zapominamy o wsi. Już teraz wprowadzamy dzieci w jej cudowny świat. Robimy to przy pomocy ulubionego bohatera naszych maluchów, czyli przy pomocy Pucia!

 

 

„Pucio na wsi” czyli wyjątkowa opowieść z wyjątkowej serii

Jeśli jeszcze nie wiecie, kto pomaga naszym dzieciom poznawać piękny świat wsi, zanim spędzą na niej kilka dni, to spieszymy z odpowiedzią – to oczywiście Pucio!

Pucio jest ulubieńcem naszych dzieci i ich wielkim przyjacielem, a zarazem bohaterem serii bajek logopedycznych. Poszczególne książki są dopasowane do różnych poziomów rozwoju dziecka, dzięki czemu mogą wspierać jego rozwój przez nawet kilka lat.

Dotychczas ukazały się książki Pucio:

  • „Uczy się mówić”
  • „Mówi pierwsze słowa”
  • „Ćwiczenia z mówienia”
  • „Na wakacjach”
  • „Umie opowiadać”
  • „W mieście”

 

Oraz Małe książeczki, które również uwielbiamy:

  • „Ćwiczenia z mówienia”
  • „Co robi Pucio?”
  • „Pucio mówi dzień dobry”

  • „Pucio mówi dobranoc”

  • „Zostaje kucharzem, czyli o radości z jedzenia”
  • „Chce siusiu, czyli pożegnanie pieluszki”

Książeczki PUCIO do kupienia >TUTAJ<

Książki są tak skonstruowane, aby rozwój dziecka następował „mimochodem” – głównym celem jest tu bowiem zainteresowanie malca treścią i zapoznanie go z przygodami małego chłopca. W naszym domu cel ten został w pełni osiągnięty – Pucio jest uwielbiany przez nasze dzieci, a jego przygody są ważną częścią ich dzieciństwa. Nic więc dziwnego, że gdy tylko usłyszeliśmy, że pojawiła się nowa część, ruszyliśmy na zakupy.

 

 

Pucio na wsi” to ciekawa historyjka, która opowiada o wyjeździe Pucia na wieś. Razem z rodziną i przyjaciółmi doświadcza on tam wielu wyjątkowych przygód – pozna gospodarstwo, odwiedzi stadninę koni, pracownię ceramiczną, a nawet dowie się, jak robi się prawdziwe, domowe konfitury!

Książka jest okraszona pięknymi rysunkami, dlatego od razu przykuje uwagę każdego malucha. Warto też dodać, że oprawiona jest w twardą okładkę – nie musicie zatem martwić się, że szybko zostanie zniszczona – posłuży nawet kilku pokoleniom, u nas każdy z egzemplarzy Pucia przeszedł już wiele czytelniczych wieczorów a wyglądają nadal jak nowe!

 

 

Wsi spokojna, wsi wesoła – zapoznaj z nią swoje dziecko

 

W zasadzie, to wchodząc w życie dorosłe, potem zakładając rodzinę, chyba nigdy nie zastanawialiśmy się stricte nad tym gdzie chcemy osiąść, uwić gniazdko. Zamieszkać na stałe – czy to będzie wielka aglomeracja, średnie miasteczko, czy wieś. Finalnie mieszkamy… na wsi, graniczącej tuż z małym miasteczkiem. A do dwóch wielkich aglomeracji mamy mniej niż godzinę samochodem. Dla nas to doskonała, idealna wręcz sytuacja. Spokojne, w stylu slow, życie odpowiada wszystkim w naszej rodzinie. Bo o ile mieszkając na wsi bardzo łatwo jest korzystać z wszelkich zdobyczy cywilizacji miejskiej, tak na odwrót wydaje nam się to dużo trudniejsze. Wpadając w wir życia wielkomiejskiego a nie mając na przykład rodziny na wsi, można zupełnie zatracić kontakt z tym stylem życia. A ma on naprawdę multum pięknych odsłon i wartości.

 

 

Warto to pokazywać

Warto pokazać swoim dzieciom książkę „Pucio na wsi„, jako powrót do natury, korzeni, bo to na wsi powstaje życie, tu jest natura, przyroda. Niech te nowe pokolenia wiedzą, że mleko nie bierze się  kartonu a jajka z półki sklepowej. Bo któżby nie chciał choć raz pójść do kurnika i samodzielnie zebrać świeżych jaj od szczęśliwych niosek dzióbiących sobie w ziemi. O mleku prosto od krowy lub przejażdżce traktorem nie wspomnę :).

A lektura takiej książeczki o wsi i życiu na wsi może być doskonałym wstępem i zaproszeniem do poznania takiego życia.

 

Partnerem publikacji jest Wydawnictwo Nasza Księgarnia

 

 

Komentarze