CHERY TIGGO 7 i TIGGO 8 – sprawdziłam je na Mazurach. Czy to samochody dla rodziny 2+3?

CHERY TIGGO 7 i TIGGO 8 – opinia po teście. SUV-y dla rodziny 2+3, wyposażenie, parametry i moje wrażenia z jazdy

W sierpniu tego roku w  wybrałam się na Mazury, żeby z bliska poznać samochody marki CHERY. I przyznam Wam, że był to jeden z tych wyjazdów, po których człowiek zaczyna patrzeć na samochód trochę inaczej.

Bo samochód rodzinny to dla mnie nie tylko wygląd, moc silnika czy to, ile sekund potrzebuje do setki.

Przy trójce dzieci liczy się przede wszystkim: miejsce, wygoda, bezpieczeństwo, bagażnik, łatwość codziennego użytkowania i to, czy po wejściu do samochodu nie mam wrażenia, że właśnie zaczynam kolejną rundę Tetrisa. 😂

Na wydarzeniu na Mazurach miałam okazję poznać bliżej CHERY TIGGO 7, a także przetestować w kolejnych dniach razem z dziećmi TIGGO 8. I właśnie o tych dwóch modelach chcę Wam dzisiaj opowiedzieć.

TIGGO 7 – kompaktowy SUV, który ma być wygodny na co dzień

TIGGO 7 to SUV segmentu C.

Z zewnątrz wygląda nowocześnie i zdecydowanie bardziej „premium”, niż można by się spodziewać po samochodzie z tej półki.

Ma 4553 mm długości, 1862 mm szerokości, 1696 mm wysokości i 2670 mm rozstawu osi. To przekłada się na całkiem przestronne wnętrze, szczególnie jak na samochód, który nadal dobrze odnajduje się w mieście.

I właśnie ta uniwersalność jest jego dużym plusem.

Można nim jeździć do pracy, wozić dzieci do szkoły i na zajęcia, zrobić zakupy, a później bez problemu ruszyć nim na weekendowy wyjazd.

A co pod maską?

TIGGO 7 występuje w kilku wersjach napędowych, m.in. jako klasyczna wersja benzynowa, samoładująca hybryda HEV oraz hybryda plug-in PHEV.

W przypadku TIGGO 7 HEV mamy system hybrydowy o mocy 224 KM, silnik benzynowy o mocy 143 KM, silnik elektryczny o mocy 204 KM oraz baterię 1,83 kWh. Deklarowane średnie zużycie paliwa według WLTP wynosi 5,7 l/100 km.

To rozwiązanie dla osób, które chcą korzystać z zalet hybrydy, ale nie chcą pamiętać o podłączaniu samochodu do ładowarki.

Z kolei TIGGO 7 PHEV korzysta z technologii CHERY Super Hybrid. Ma akumulator 18,3 kWh, moc systemową 279 KM i deklarowany zasięg w trybie elektrycznym do 90 km. Producent podaje również łączny zasięg do 1200 km oraz możliwość szybkiego ładowania DC od 30 do 80% w około 20 minut.

To już bardzo ciekawa opcja dla rodziny, która na co dzień jeździ po mieście, ale regularnie rusza też w dłuższe trasy.

Co spodobało mi się w TIGGO 7?

Przede wszystkim komfort i wyposażenie.

W zależności od wersji możemy mieć m.in. panoramiczny dach, elektrycznie sterowaną klapę bagażnika, 18-calowe felgi, system kamer oraz rozbudowane systemy wspomagające kierowcę. W najbogatszej wersji Premium dostępne są również podgrzewane i wentylowane przednie fotele.

I powiem Wam szczerze – wentylowane fotele w samochodzie, szczególnie latem, to jest jedna z tych rzeczy, o których człowiek wcześniej nie wiedział, że potrzebuje. 😂

A później już nie chce z nich rezygnować.

Na uwagę zasługuje też system kamer 540°, który daje bardzo szeroki obraz otoczenia samochodu. Dla rodzica manewrującego na ciasnym parkingu pod szkołą czy sklepem to naprawdę praktyczne rozwiązanie.

TIGGO 8 – tutaj zaczyna się prawdziwie rodzinna przestrzeń

I teraz samochód, który szczególnie zwrócił moją uwagę.

CHERY TIGGO 8.

Jeżeli miałabym odpowiedzieć jednym zdaniem, dla kogo widzę ten samochód, powiedziałabym:

dla rodziny 2+3.

Dlaczego?

Bo TIGGO 8 ma trzy rzędy siedzeń i 7 miejsc. I właśnie tutaj zaczyna się jego największa przewaga nad mniejszym TIGGO 7.

Przy trójce dzieci dodatkowe miejsca naprawdę zmieniają codzienność.

Babcia i dziadek jadą z nami?

Nie ma problemu.

Koleżanka córki jedzie na wycieczkę?

Mamy miejsce.

Dzieci chcą zabrać kolegę albo koleżankę?

Nie zaczynamy od pytania: „Ale kto usiądzie gdzie?”. 😂

A przecież właśnie takie sytuacje znamy z rodzinnego życia.

Duży SUV, ale nie tylko „na pokaz”

CHERY TIGGO 8 – technologie i wyposażenie dla rodziny

TIGGO 8 ma być samochodem rodzinnym również pod względem technologii. W środku znajdziemy m.in. 15,6-calowy ekran Ultra HD 2.5K, 10,25-calowy zestaw wskaźników LCD oraz HUD, czyli wyświetlacz przezierny, który pozwala mieć najważniejsze informacje na wysokości wzroku.

Dla mnie jednak ważniejsze od wielkiego ekranu jest coś innego.

Czy dzieci mają wygodnie? I czy jest gdzie odłożyć rzeczy? Czy rodzic ma dobry widok? A czy łatwo zaparkować? I czy podczas dłuższej podróży wszyscy mają wystarczająco dużo miejsca?

I właśnie pod tym kątem TIGGO 8 bardzo mi się spodobał.

7 miejsc – największy argument dla rodziny 2+3

TIGGO 8 jest po prostu bardziej przyszłościowy.

Dzisiaj jedziemy we dwójkę z trójką dzieci.

Jutro zabieramy jeszcze kogoś.

Za miesiąc jedziemy na rodzinny weekend.

Latem pakujemy pół domu na wakacje.

I nie musimy za każdym razem zastanawiać się, czy się zmieścimy.

Według dostępnych danych bagażnik po złożeniu siedzeń może oferować nawet około 1930 litrów przestrzeni, co pokazuje, że TIGGO 8 można potraktować naprawdę jako samochód do rodzinnych zadań specjalnych.

A bezpieczeństwo?

Dla mnie – jako mamy – to jeden z najważniejszych punktów.

CHERY podaje, że TIGGO 7 i TIGGO 8 otrzymały 5 gwiazdek w testach Euro NCAP.

Samochody są również wyposażone w rozbudowane systemy wspomagania kierowcy, które mają pomagać m.in. przy utrzymywaniu pasa ruchu, monitorowaniu otoczenia czy podczas parkowania.

I tutaj znowu wracam do codzienności.

Bo kiedy jedziesz sama – możesz bardziej skupić się na prowadzeniu.

Kiedy jedziesz z trójką dzieci, ich plecakami, torbami, butelkami z wodą, kurtkami, telefonami i wszystkim tym, co tajemniczo pojawia się w samochodzie po pięciu minutach… każde dodatkowe wsparcie jest na wagę złota.

TIGGO 7 czy TIGGO 8 – który wybrałabym dla rodziny?

To zależy od potrzeb.

TIGGO 7 – rodzinny SUV, który sprawdzi się każdego dnia

TIGGO 7 będzie świetnym wyborem dla rodziny, która potrzebuje wygodnego, nowoczesnego SUV-a do codziennej jazdy, ale nie potrzebuje siedmiu miejsc.

Jest bardziej kompaktowy, łatwiejszy w miejskim użytkowaniu i nadal oferuje bardzo dużo przestrzeni.

TIGGO 8 – więcej miejsca, więcej możliwości dla rodziny

TIGGO 8 wybrałabym natomiast wtedy, kiedy rodzina ma troje dzieci i naprawdę chce korzystać z samochodu bez ciągłego liczenia miejsc i bagaży.

I dlatego właśnie po testach powiedziałabym:

Dla rodziny 2+3 – TIGGO 8 zdecydowanie ma sens.

Nie dlatego, że jest największy.

Tylko dlatego, że daje rodzinie zapas przestrzeni.

A rodzic trójki dzieci wie, że zapas przestrzeni w samochodzie potrafi być bezcenny. ❤️

Moje najważniejsze „TAK” dla CHERY

  • przestronne wnętrze
  • 7 miejsc w TIGGO 8
  • dużo nowoczesnej technologii
  • bogate wyposażenie
  • kamery 360°/540° – bardzo przydatne przy parkowaniu
  • dostępne napędy hybrydowe i plug-in hybrid
  •  komfort podczas dłuższych podróży
  •  5 gwiazdek Euro NCAP dla TIGGO 7 i TIGGO 8
  • rozwiązania, które naprawdę odpowiadają na potrzeby rodzin

I jeszcze jedno.

Przed tym wyjazdem CHERY było dla mnie marką, którą po prostu kojarzyłam. Po spotkaniu i testach mogę powiedzieć, że zaczęłam patrzeć na nią zdecydowanie poważniej.

Bo czasami nowe marki potrzebują po prostu dostać swoją szansę.

A ja tę szansę dostałam na Mazurach – i było to naprawdę bardzo przyjemne motoryzacyjne doświadczenie. 🚗💚

A Wy? Gdybyście miały wybierać samochód dla rodziny 2+3:

TIGGO 7 czy TIGGO 8?

Ja po tym wyjeździe chyba już wiem, po której stronie jestem. 😉

 

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.