Niesamowita i autentyczna podróż w czasie i historii. Skansen i Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku

 

Ze Skansenem i Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku to było tak.

 

 

Wracając z Soliny w drodze powrotnej mieliśmy na trasie Sanok, to mówię, zajedziemy tam na chwilkę zobaczymy ten skansen, to muzeum, zaraz obok jest gospoda to sobie zjemy. I tak też zrobiliśmy z tą różnicą, że tego dnia tylko zjedliśmy. Dlaczego? Bo było zamknięte? Nie, bo okazało się wbrew moim wyobrażeniom, że to miejsce to nie jest małe muzeum z jakąś tam wystawą, ani skansen z dwoma starymi domkami, ale potężny obiekt, na rozległym terenie, który ma prawie 40 hektarów. A więc jest to atrakcja, na którą zdecydowanie należy zaplanować nawet i cały dzień a nie tylko zahaczyć przy okazji.

 

 

Tak też postanowiliśmy, że wrócimy tu kolejnego dnia od rana. A jak postanowiliśmy, tak zrobiliśmy. I zaraz po śniadaniu dnia kolejnego byliśmy jednymi z pierwszych zwiedzających to, jak się okazało, niezwykłe miejsce. Na spacer po skansenie wzięliśmy sobie przewodnika, taka usługa kosztuje 60 zł ale można się łączyć w większe grupy i dzielić koszt, my nie chcieliśmy iść w dużej grupie, woleliśmy bardziej indywidualnie rozwiązanie, ale z kolei 4 osobowa rodzinka z dziećmi w podobnym wieku zaraz za nami też chciała przewodnika, więc idealnie się złożyło i w ten sposób stworzyliśmy kameralną wycieczkę parentingową 🙂 .

 

 

A przewodnika wziąć warto, bo po pierwsze widzieć to wszystko to jedno, a wysłuchać przeciekawych historii związanych z tymi ziemiami, ludnością, architekturą to zupełnie inna sprawa. Po drugie, wnętrza budynków można zwiedzać tylko z przewodnikiem a nie wejść do nich to jak nie być w tym muzeum. One wyglądają jakby czas tam zatrzymał się naprawdę te wiele lat temu, odtworzone z każdym detalem, szczegółem, przy udziale autentycznych przedmiotów – np gabinet lekarski, jego wyposażenie to autentyki istniejącego i żyjącego niegdyś lekarza, słynącego z niezwykle trafnych diagnoz w każdej dziedzinie zdrowia, a sam dożył 101 lat! Niemal każde wnętrze, obcowanie z nim przyprawia o ciarki, tak działa ten autentyzm i naturalizm w nich zachowany.

 

 

Domy żydowskie, cygańskie, łemkowskie chaty połączone z obórką, czy wystawny dwór szlachecki z XIX wieku, z kilkunastoma izbami, w tym z pięknie urządzonym pokojem dziecięcym albo kuchnią z lodówką!

 

 

 JESZCZE WIĘCEJ O UROKACH PODKARPACIA DOWIESZ SIĘ TUTAJ:

 

 

Skansen i Rynek Galicyjski w Muzeum Budownictwa Ludowego

Zwiedzając to miejsce naprawdę poczujecie się tak, jakbyście przenieśli się w inne czasy. Znajduje się tutaj aż 29 drewnianych budynków z 14 miejscowości Podkarpacia, oczywiście odtworzonych – zobaczycie też warsztat kowala, aptekę, karczmę czy pocztę. Zaglądanie do tych budynków było wspaniałym przeżyciem – w dosłownym tego słowa znaczeniu – tam się to na sobie przeżywa, nie tylko dla nas, ale i dla naszych dzieci – okazało się, że są wyjątkowo ciekawe historii 😊.

 

 

Ponadto będziecie mogli zobaczyć tu pracownię lutniczą Stanisława Wyżykowskiego z Haczowa czy rekonstruowaną w tradycyjny sposób XVIII-wieczną synagogę z Połańca. Niezwykłe miejsce, położone w wyjątkowo pięknym otoczeniu. Pojedyncze domy, chaty Łemków czy Bojków to autentyczne domy przez nich zamieszkiwane, przeniesione na teren skansenu, po precyzyjnej rozbiórce i od nowa z zachowaniem kolejności każdego jednego elementu postawione tutaj. Wyobraźcie sobie, że zdarzają się osoby odwiedzające, które chcą zobaczyć jeden konkretny obiekt – wiecie dlaczego? Bo to ich dom rodzinny, albo cerkiew w której ślub brali ich dziadkowie – żywa historia – po prostu!

 

 

Jeśli chcecie zobaczyć to wszystko na własne oczy, jedźcie do Sanoka, na Rybickiego 3. Skansen otwarty jest od 8 do 18 (na zwiedzanie przeznaczcie sobie na pewno od 2 do 4 godzin), bilety kosztują 17 złotych dla osoby dorosłej i – uwaga, 0 zł dla dzieci do lat 7. Jeśli macie Kartę Dużej Rodziny, dostaniecie aż 25% zniżki.

 

 

A po zwiedzaniu, które na pewno nieźle zmęczy całą rodzinkę, koniecznie do Gospody pod Białą Górą – doskonała kuchnia z lokalnymi daniami!

 

Komentarze