Einkaufen czyli szoping po niemiecku ;)


                             

                       






  • Nie wiem na czym to polega, bo w Niemczech jest milion sklepów, których nie ma u Nas a i tak ZAWSZE się ląduje w H&M 😉

    Ja będąc w wakacje w Berlinie odkryłam w Fashion Outlecie na B5 genialny sklep K.I.D.S.- same markowe ciuchy, DKNY, CK, Burberry itp. w przystępnych cenach. Od tamtej pory odkładam do skarbonki do wyjazdu na przeceny w czerwcu z zamiarem pójścia TYLKO tam 😉

    • SERIO?! Przystepne ceny to znaczy jakie? 🙂 Ja kupilam pare ciuszkow dla Gabi po 3 eu i po 5 eu 🙂 W H&M udalo mi sie kupic sliczny plaszczyk z 60 eu na 20 eu i fajna wiosenna pikowana kurteczke z 30 eu na 10 eu 🙂

      Pochwal sie swoimi zakupami!!!

    • Anonymous

      Ten płaszczyk i kurteczka to dla ciebie czy dla Gabi?

    • Dla mnie!!! 😛
      Gabi dostała body za 3 eu, spodenki góralskie (takie same, jak szare tylko różowe) za 6 eu i czekamy na większe przeceny na dziale dziecięcym 😉

    • hahaha dokładnie!! 🙂

  • Wygladasz swietnie.. Co kupiłaś?

    • Nie duzo, ale za to fajne rzeczy i w dobrych cenach. Np. koszulke do karmienia dla mamy z 13 eu za 5 eu 😉
      Chcesz fotki i poscik? 🙂

  • Ślicznie;)

  • Dzięki Wam Gabi będzie miała co wspominać z podróży tych dużych jak i tych malutkich:-)
    Wspaniałe zdjęcia:-)

    • Ja mam wrazenie, ze jak ona zobaczy te zdjecia to dopiero wtedy przekona sie, gdzie z nami byla! 😀

  • Świetnie wyglądacie 🙂
    I zazdroszczę zwiedzania 🙂
    A Mała wyciąga z Ciebie jak nie wiem 🙂

    • Karina,
      Gabi wyciaga, jak maly odkurzacz! Teraz mam juz za male spodnie, ktore kupilam w Mango, rozmiar 36 – a chcialam wczresniej kupic rozmiar 38. Chyba musze poszukac jakis 34, bo nie dlugo bedzie mi wszystko z tylka spadac! 😀

  • Ps. Już teraz wiem jak to jest, bo ze mnie też tak moja wyciąga:)

    • Karina,
      a jaka byla Twoja waga sprzed ciazy, maksymalna w ciazy i teraz?

      Ciesze sie, ze z Ciebie tez tak wyciaga, bo juz myslalam, ze jestes jedyna 🙂

    • ze mnie też moja wyciąga! 😀

      ważyłam przed ciążą 63, w ciąży 90, a teraz 60. lepiej niż teraz nie wyglądałam nigdy 🙂

    • Anonymous

      Witam!
      Marysiu,miałam dokładnie tak samo jak Ty.Przed ciążą ważyłam ok.53kg,w ciąży najwięcej 67kg a jak karmiłam Janka to moja waga spadła do 46kg!Czułam się świetnie,ale wyglądałam niedobrze:)Znajomi komentowali moją chudość a ja nic nie mogłam z tym zrobić:)Jadłam wszystko i bardzo dużo!Przestałam karmić(po 13 miesiącach)i zaczęłam tyć…Dzis więc ważę 56kg.
      Pozdrawiam!
      Marta.

    • Malinka,

      ja też mam wrażenie, że taką figurę miałam tylko w liceum! 😀

      Marta,

      czyli prawdopodobnie jak przestanę karmić to wrócę do wagi 56 kg? A teraz jesz tak, jak w czasie, kiedy karmiłaś? Ja np. przed ciążą nie jadłam kolacji po godz. 18:00 i mam zamiar tak samo robić, jak przestanę karmić – teraz jem kolację nawet o 23:00 i śniadanie duuuuuże, że hoho!
      I liczę, że taka zasada pozwoli mi utrzymać względnie dobrą wagę, bo 46 kg może nie, ale w 50 kg podobam się sobie 😉

    • Marysiu,
      Przed ciążą ważyłam chyba 58kg, w ciąży przytyłam max do 72kg, a teraz ważę 57kg. Po porodzie spadło mi 10kg i przez jakiś czas taki stan się utrzymywał. Tak do 2,5 miesiąca po porodzie ograniczałam jedzenie, bo bałam się wysypek itp. rzeczy, a teraz jem wszystko.
      Wolałabym żeby waga nie leciała już w dół, bo jednak w tej chwili jest dla mnie ok.
      I też się boję co będzie jak przestanę karmić:)
      Już nie chodzi o kilogramy, ale ciąża mnie zmieniła, czuję się jakoś inaczej:) Czy Ty też tak masz?

  • zdjęcie Taty w windzie najlepsze 😉

    ale tak poważnie to Gabisia jest zjawiskowo cuuuudna :-))))))))))))))

  • bardzo dobrze Ci w sportowym wydaniu 😉 skad masz kurtke jesli to nie tajemnica ?

    • Na sportowo tez lubie 🙂
      Kurtka ICEPEAK, cena 100 eu po przecenie oczywiscie 😉

  • Anonymous

    Marysiu jeśli dobrze zrozumiałam po Twoich ostatnich postach – Twoja rodzina pochodzi z Niemiec? Opowiedz troszkę:)

    • a kto pyta? 😉

      moja Mutti mieszka w DE 🙂 moi rodzice sie rozwiedli 100 lat temu.
      my mieszkamy w PL i od czasu do czasu odwiedzamy Mame. ale coraz czesciej myslimy o tym, aby sie tu przeprowadzic na stale, bo tutaj jest taaaaaak fajnie! 🙂

    • To stąd ten rejs statkiem. Ludzie w Polsce mają inną mentalność i nie robią takich rzeczy, przynajmniej w moim otoczeniu (bliższym i dalszym). I tak pomyślałam, że Twoja Mama jest chyba nie stąd i potrafi się bawić:) Przepraszam, że tak piszę, ale tak myślę.
      A co do przeprowadzki to fajnie by było – miałabyś Mamę bliżej siebie. Słyszałam też, że dzieci mają lepiej w Niemczech pod względem pomocy finansowej.

    • Anonymous

      Ta anonimowa to ja, czyli Magda. Czytam Twój blog:)
      Dziękuję za odpowiedz:)

  • HaniaB

    Halo!Halo! Marysia, Marysia – ślicznie wyglądacie 🙂 Czas na moje odwiedziny u was 🙂 Pozdrawiam

  • Anonymous

    Marysiu pięknie wyglądasz w tym makijażu i w tych kolorach: czapka + kurtka. Powinnaś zawsze takie intensywne nosić 🙂
    A Gabi – makijaż jej niepotrzebny 😉 Jest cudną pyzulą!!

    Klaudia

    • Klaudia,

      a ja właśnie jestem przed zakupem grubej zimowej CZARNEJ kurtki! 😀 To co teraz, kupić czy nie kupić???

    • a np płaszczyk w intensywnym fiolecie?? ja kupiłam elegancki płaszcz fuksjowy z wełny (też mam ciemne włosy, wyraźne rysy twarzy) myślałam, że nie będę zbyt często nosiła. A tu ciągle w nim chodzę, widać mnie z daleka i wszyscymnie chwalą za odważny kolor 🙂
      Czarną kurtke też mam, ale się w niej czuję smutno 🙂 I muszę mieć ożywiający szalik 😉

      Klaudia

    • Anonymous

      kupić kolorową 🙂 np fiolet intensywny 😉
      ja się w czarnej smutno czuję, muszę kolorowy szalik mieć wtedy 😉 A mam fuksjowy elegancki płąszcz i jest boski – wszystkim się podoba, widać mnie z daleka i ożywia taką smutną zimę 🙂

      K.

  • Basia

    Świetnie świetnie… Nic dodać nic ująć Takiego szczęście jak to które gości na Waszych twarzach życzę Wam zawsze!!!Gabi cudo cudo… Pozdrawiam

  • Anonymous

    Piękne zdjęcia, pełne radości i ciepła.Też uwielbiamy takie wypady zakupowe,ale we Wiedniu
    pozdrawiam Malwina

    • Malwina,
      poprosze namiary na Wieden – pojedziemy tam! 🙂

    • Anonymous

      Polecam 🙂 Mariahilfer Straße i Neubaugasse,zawsze można coś ciekawego wykupić 🙂
      Buziaki Malwina

  • Świetnie wyglądasz 😀

  • Anonymous

    Marysiu, do twarzy Ci w takich żywych barwach. Muszę się przyznać, że na pierwszy rzut oka nie rozpoznałam Cię. Zazdroszczę Wam tych zakupów, przecen i ogólnie tego szału ciuchowego. Ja muszę w tym roku obejść się smakiem. Siedzę w domu wraz z moim dwumiesięcznym synkiem, który żąda karmienia co godzinę! zatem zakupy przy takim ssaku byłyby udręką, a powinny być frajdą. Ale może to i dobrze, bo figura po ciąży z każdym dniem sie zmienia, zatem może lepiej wstrzymać się z uzupełnianiem garderoby? Niestety, mimo, że doszłam szybko do wagi sprzed ciąży, to jednak tu i tam kości rozeszły się na co najmniej dwie strony świata i mam koszmarne braki spodniowo-spódnicowe:). Życzę dalszych udanych zakupów i przyjemnych chwil u naszych zachodnich sąsiadów. Pozdrawiam, Karina!

    • Karina,

      ja siebie też nie poznaje na tych zdjęciach! 😀
      A co do zakupów z dzieckiem – masz świętą rację! Ja w H&M jeszcze nigdy nie spędziłam tak krótkiego czasu. Wyglądałam, jak tajfun! Biegałam od wieszaka do wieszaka, szybciutko do każdego działu, sprintem do przymierzalni i ekspresem do kasy, bo Gabi już wołała, że ma ochotę pospacerować. Łącznie to była mała godzinka i duży niedosyt, bo moja Sis kupiła też fajne ciuszki, których ja nie widziałam.

      I przede wszystkim ja poszłam na SALE, aby uzupełnić spodnie. Przed ciąża ważyłam 55 kg, teraz 50 kg i wszystko mi z tyłka leci 😉 więc musiałam coś poszukać. A SALE są fajną okazją 🙂

      Buziaki dla Ciebie i synka (jak ma na imię?)
      PS. Gabi na początku też tak często jadła. Teraz potrafi nawet 4-6 godz. wytrzymać bez jedzenia 🙂 Bądź cierpliwa 😉

  • Anonymous

    Wow-4-6 godz. bez jedzenia, ze niby będę w stanie zrobić coś więcej niż tylko zmieniać piersi, z lewej na prawą i prawą na lewą?! Marysiu, jesteś wielka! Przywracasz nadzieję na lepsze jutro:) Pięknie tu macie, w tej blogowej rzeczywistości, zostaje tu na dłużej wraz z moim Filipkiem:) Ps. Nasze wagi wskazują taką samą ilość kg:D . . .Karina

  • Witam ja tez jestem z niemec a dokladnie z Hamburga u nas wygloda podobnie sklepow jest bardzo duzo a razem z nimi tez groma ludzi czasami to nawet nie ma gdzie sias na kawe, ale na waszych zdieciach to wygloda ze bylo spokojnie asz zazdroszcze. polubilam waszego bloga i ronwiez zapraszam do siebie 🙂

    • Patrycja,
      zakupy w Hamburgu pewnie są jeszcze lepsze niż tutaj! 🙂
      U nas było w miarę spokojnie, bo wyruszyliśmy z domu o 11:00 i wróciliśmy przed 14:00. Jednak z dzieckiem trzeba przewidywać takie sytuacje, kiedy może być tłoczno i duszno 🙂

      Już lecę do Ciebie! Pozdrawiam!

  • Ale tu u Was ładnie! Malutka bez żadnego problemu podróżuje z Wami ? Ja bym się obawiała!
    W sumie fajnie, że po ciąży waga spada bo ja jakoś zawsze miałam wizję tłustej baby O.o
    Pozdrowionka dla Was!

    • Kasiu,
      tak. Na szczęście Gabi lubi tak samo, jak my podróżować i nie mamy żadnego problemu, kiedy chcemy wziąć Gabi i gdzieś z nią pojechać. Podczas podróży do DE Gabi miała ze sobą zabawki i grzecznie siedziała w foteliku. Wiem, że niektóre dzieci nie lubią jeździć samochodem, ale nam się trafiło dziecko w wersji podróżnej 😉

  • Ślicznie młoda mamo!:)

  • Gabrysia – podróżniczka 😉
    A Ty masz świetną kurtkę 😉

  • świetnie wyglądasz 🙂 czapa ekstra!

    • Czapa mojej Mutti kupiona za 1 eu 😉

  • Anonymous

    Fajnie, że tak aktywnie spędzacie czas wolny.A Ty Marysiu pięknie wyglądasz tylko pozazdrościć figury. Ja już zaczynam panikować i marudzić mężowi, bo ja jestem po porodzie 7 tygodni, przed ciążą ważyłam 48kg a pod koniec 63kg, po porodzie zeszło mi tylko 4kg, dopiero po dwóch tygodniach waga spadła do 55kg i utrzymuje się do tej pory;/ Mała ssie, a raczej pochłania mleko jak smok, a mi nic nie ubywa;/ w spodnie się żadne nie wcisnę, do tej pory chodzę w ciepłych leginsach co nosiłam w ciąży, bo nie miałam jeszcze okazji sobie nic kupić, muszę się również wybrać na sezonowe wyprzedaże i upolować coś dla mnie i dla mojej małej Kasi;)
    Pozdrawiam całą rodzinkę
    Agatka

  • Ślicznie wyglądasz w tej czapce!
    Pozdrawiam,
    cicha podglądaczka 🙂

  • Piękne zdjęcia.Ty pięknie wyglądasz i dzidzia też,pozdrawiam 🙂

  • Anonymous

    Ładnie ją na tym cycuniu podtuczyłaś od mojej ostatniej wizyty. obejrzałam zdjęcia z sesji przed porodem i te. Na takie z brzuszkiem bym się nie odważyła, ale Twoich nie neguję, pięknie na nich wyglądasz 🙂 My 11 stycznia mamy roczek hehehe 🙂 nie wiem gdzie jest ten czas, jak lukniesz na nk dodałam zdjęcie ze świąt pozdrawiam Kinga

  • MAsz racie z dzieckiem tez nie zawsze latwo, dzis bylam w centrum handlowym i powiem ze asz za dlugo, maly byl taki wykonczony ze po drodze do domu zasnal, ale co do spokojnynch zakupow to chyba nigdzie ich nie zrobisz spokojnie:/ pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Anonymous

    Piękna rodzina z pięknym Dzieckiem w pięknym wózku. Widzieliście jakie wózki jeżdżą w Niemczech. Teraz już widzicie czy różni się od nich Bebecar. Gwarantuję, że wielu patrzyło na Was z podziwem i z zazdrością. U nich Bebecara być może, bo sprawa jeszcze nie jest przesądzona, będzie można kupować od tego roku, ale w wyższych cenach.

    Dariusz

  • Hah, nie wierze 🙂
    Pochodze z okolic Kosciana, a od 4 lat mieszkam w Paderborn (ok.35km od Lippstadt):)