Blog parentingowy dla mamy i taty. Prawdziwy parenting i lifestyle z dzieckiem. Początkowo ciążowy, teraz rodzinny.

Szkoła rodzenia. Zajęcia 8. Film o naturalnym porodzie

Wczoraj, jak co tydzień, byliśmy z Mężem na zajęciach w Szkole Rodzenia w Lesznie. Tym razem zamiast teorii oglądaliśmy film o porodzie naturalnym pt. “URODZIĆ I BYĆ URODZONYM” austriackiej położnej i reżyserki, Karin Berghammer.

W pierwszej części film pokazuje emocje towarzyszące porodowi, sposoby radzenia sobie ze skurczami i bólem porodowym. Obserwujemy kobiety rodzące w fizjologicznych, wertykalnych pozycjach, z minimum interwencji medycznych, z uważną i dyskretną pomocą położnych. W drugiej części, zdjęcia i animacje pokazują jak przebiega mechanizm porodu, jak zbudowany jest  kanał rodny i jaką drogę przebywa dziecko w czasie porodu. Źródło

Ja osobiście wcześniej nie widziałam żadnego filmu na temat porodu. W końcu mam jeszcze miesiąc, aby zobaczyć taki film na żywo. Zawsze lubiłam wiedzieć wcześniej, co będzie i móc się na wszystko przygotować. Jednak odnośnie porodu wołałam przesunąć temat na później. I pewnie gdyby nie fakt, że film był puszczany w Szkole Rodzenia pewnie w ogóle nie oglądałabym żadnego filmu.

Podczas filmu cały czas najważniejsze momenty komentowała Justyna Długiewicz i jej cenne uwagi najbardziej zapamiętałam. Najważniejsze było dla mnie to, że kobiety pokazane w filmie nie korzystały z żadnych środków farmakologicznych, czyli rodziły totalnie naturalnie. Ja do teraz jestem w szoku, ale najwidoczniej taki naturalny poród jest możliwy i też chciałabym rodzić w taki sposób. Justyna Długiewicz mówiła, że najważniejsze podczas porodu jest to, aby skoncentrować się na:

  • oddychaniu
  • relaksacji
  • masażu

Nie można się bać porodu, ponieważ ma tu zastosowanie triada Reada: lęk – napięcie – ból. Poród naturalny wg Fijałkowskiego to  triada, którą tworzą: koncentracja na wyuczonych zachowaniach i umiejętnościach – odprężenie czynne – odczuwalność naturalna, która zachęcać ma  rodzącą kobietę do  dalszej współpracy w akcie porodu.

Drugą część zajęć prowadziła mgr fizjoterapii Justyna Drapiewska. Każde ćwiczenia rozpoczyna od słów: “Wszystkie Panie oddychanie!” Po filmie z porodu i uwagach Justyny Długiewicz zdałam sobie sprawę, że to oddychanie jest niesamowicie ważne i chyba zacznę je ćwiczyć również w domu. W końcu ostatni miesiąc ciąży przede mną i mogłabym wprowadzić nowy punkt w mój codzienny plan dnia. Następnie były ćwiczenia na leżąco i stojąco – indywidualnie i w parach.
Jednak najlepsze dla mnie (i pewnie dla wszystkich Kobiet w ciąży) było pokazanie technik masowania pleców Kobiety w ciąży. Panie przyjęły pozycję na kolanach i opierały się o krzesło a panowie naśladowali instrukcje Justyny Drapiewskiej.
Najważniejsze techniki masażu dla kobiety rodzącej podczas porodu to:

  • głaskanie
  • rozciąganie
  • ugniatanie
  • piłowanie

Mam tylko nadzieję, że Mój Mąż będzie pamiętał o tych technikach masażu na początku sierpnia, bo dla mnie to było niesamowicie przyjemne. A podczas porodu pewnie taki masaż jest bezcenny.

I na końcu: czas na relaks! Właśnie tego relaksu będzie mi najbardziej brakować podczas porodu. Chociaż mam zamiar teraz pracować nad tym, aby spokój i relaks ze Szkoły Rodzenia przenieść na salę porodową. Czy się uda? Zrobię wszystko, aby się udało!

Temat za tydzień: Czas połogu.

Komentarze