Blog parentingowy dla mamy i taty. Prawdziwy parenting i lifestyle z dzieckiem. Początkowo ciążowy, teraz rodzinny.

Jak przykładać dziecko do piersi?

Na prośbę Moniki, która już niedługo będzie Mamą dziś przedstawiam technikę karmienia dziecka piersią.

Każda Mama wie, że tej nie lada sztuki trzeba się nauczyć. Ja osobiście uczyłam się tego prawie miesiąc – dopiero po tym czasie mogłam powiedzieć, że karmienie Gabi nie sprawia mi większych trudności. Dzisiaj, kiedy Gabi za parę dni skończy 2 miesiące, mogę z ręką na piersi 😉 powiedzieć, że karmienie sprawia mi wielką przyjemność. Chociaż początki były bardzo trudne…

Oto parę informacji, by przyszłe Mamy wiedziały, o co chodzi z karmieniem dziecka mlekiem matki. Im lepiej teraz (przed porodem) przygotujesz się do karmienia piersią, tym szybciej Ty i Twoje dziecko zaczniecie czerpać z tej czynności radość i zadowolenie.
pierwsze-24hkarmienia-piersia

dziecisawazne.pl

Technika przykładania dziecka do piersi

usiądź wygodnie (tutaj przyda się bardzo wygodny fotel, ja mój fotel do karmienia kupiłam w IKEA), oprzyj plecy, ułóż nogi na podnóżku, oprzyj siebie i dziecko na poduszce do karmienia

przyłóż swój brzuch do brzuszka dziecka.

PRZYŁÓŻ DZIECKO DO PIERSI, NIE PIERŚ DO DZIECKA (w przeciwnym razie, kiedy po chwili karmienia będziesz chciała się wyprostować, brodawka zostanie w buzi dziecka, a pierś wyciągnie się)

złap pierś chwytem w kształcie litery C (kciuk i palec wskazujący)

podaj dziecku BRODAWKĘ Z OTOCZKĄ głęboko do buzi

dziecko musi mieć uszko, ramionko i bioderko w jednej linii

nie przyciskaj piersi palcem w okolicy noska dziecka, ponieważ możesz w ten sposób zablokować kanał mleczny i mleko nie będzie mogło dopływać

przyciągnij pupę dziecka do siebie, główka i nosek automatycznie się odchylą

jeżeli chcesz uwolnić brodawkę, nigdy nie używaj siły, ale włóż do kącika ust dziecka mały palec i delikatnie wyciągnij brodawkę Źródło

 

Pierwsze 24h karmienia piersią

W czasie trwania ciąży organizm matki sam przygotowuje się do laktacji. Dzięki hormonom ciążowym dochodzi do produkcji mleka, które gromadzi się w ilości do 30 ml w każdej piersi. Jest to siara, która jest szczególnie bogata w białka i gra ważną rolę w dojrzewaniu i ochronie przewodu pokarmowego dziecka.

Ważne jest, aby tak szybko jak to tylko możliwe tuż po porodzie przyłożyć dziecko do piersi. Po pierwsze jest to niezwykle istotne dla dziecka potrzebującego bezpośredniego kontaktu z mamą, którą zna i która jest jedyną osobą mogącą zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa. Po drugie dlatego, żeby wypiło siarę – mleko szczególnie ważne dla rozwoju małego organizmu.

Po trudach porodu i wtedy, kiedy dziecko zaspokoi głód jego aktywność spada i potrzebuje odpoczynku. Może zasnąć nawet na 16 godzin! Jest to czas, który natura dała dla mamy i dziecka, aby odpoczęli po wysiłku. Nie budź dziecka, ono także napracowało się podczas przyjścia na świat.
Po przebudzeniu przykładaj dziecko do piersi tak często, jak tego potrzebuje. Pamiętaj o zasadzie podaż-popyt, czyli im bardziej stymulujesz laktację, tym organizm więcej produkuje pokarmu. Pamiętaj także o przestrzeganiu prawidłowej techniki karmienia.

 

Jeżeli po porodzie będziesz miała mało pokarmu, nie denerwuj się, nie dokarmiaj od razu dziecka

Przykładaj do piersi tak często, jak to jest możliwe, a pokarm się pojawi. Może to potrwać nawet kilka dni (w moim przypadku pokarm pojawił się po 2 dniach, poród przez CC). Nie obawiaj się o stan zdrowia dziecka. Zdrowy, donoszony noworodek wyposażony jest w zapas wody w postaci podściółki tłuszczowej i może stracić do 10% wagi urodzeniowej.

 

Wszystko jest w porządku, kiedy dziecko

siusia,

raz dziennie robi kupkę,

nie ma zapadniętego ciemiączka,

ma jędrną, różową skórę,

jest aktywne (np: krzyczy pod wpływem zimna, kiedy jest przewijane) Źródło

 

Ja najczęściej karmię Gabi na leżąco (w łóżku) lub na siedząco (w fotelu) techniką opisaną wyżej. Czasami zdarza się niestandardowo, np. w pokoju dla matki i dziecka w Hali Stulecia we Wrocławiu 🙂

 

A jak Ty w jakiej pozycji najchętniej karmisz swoje dziecko?

Komentarze