De Silva Piaseczno – hotel przyjazny dzieciom!

Niniejszym zaświadcza o tym nasza Córka, która osobiście testowała każdy kątek tego hotelu. Przyjazny dzieciom i zwierzętom – o tym z kolei zaświadcza Felek – kto to taki…?

Od jakiegoś czasu, kiedy wybieramy się do Warszawy we troje kotwiczymy w obiektach właśnie tej niedużej sieci. Do tej pory gościliśmy w ich apartamentach w samym sercu stolicy, przy ul. Zgoda 6. Będąc ostatnio (a dokładniej przedostatnio przy okazji Warsztatów Zdrowie i Uroda) zadomowiliśmy się w De Silva w Piasecznie. Na co dzień obiekt klasy biznes, ale w weekend staje się idealnym miejscem do pobytu z dzieckiem.

Nie ma tu tłumów, jest mnóstwo miejsca, jest bezpiecznie, przyjaźnie, domowo nawet. Dla nas to było wówczas szczególnie ważne bo czas wyjazdu pokrył się z niemal dokładnie pierwszymi kroczkami Gabrieli – czyli takimi jeszcze pomiędzy chodzę sama a przewracam się i idę na czterech 🙂

Lubimy ich za indywidualne podejście do gościa, za domową i wykwintną kuchnię, za taką swobodę przebywania tam. Lubimy też ten standard, ciekawie urządzone wnętrza, jest kominek w lobby…

Swobodna atmosfera udziela się każdemu. Gabiśka lubiła wędrować od stolika do stolika i poznawać innych gości.

Gabriela pyta o apartament?

Jest i Felek! Gabi poznała z bliska pierwszego prawdziwego, jak to ona mawia auauaua -czyli psa. To była znajomość, która zaowocowała obopólną sympatią. Felek jadł z nami śniadanie tego dnia. Jak widać Hotel nie ma najmniejszego problemu z przyjęciem gości nawet z tak wielkim psiskiem! Ku uciesze dzieci!


Część rodziny i rodzina cała z Panem Kierownikiem 😀

Kuchnia w De Silva Piaseczno ma specjalne menu dla dzieci. Jest ono nie mniej wykwintne niż to “dla dorosłych”. A kiedy dziecię już się najadło w kąciku czekały kolorowanki, zabawki i nawet tvn24 był przełączany na MiniMini 🙂


No i coś, czym nas kupili już całkiem – te słodycze, wypieki i desery! Ja tego nie ogarniałem 😀 Maria i owszem!

Nawet patrząc z perspektywy czasu na te zdjęcia nie mam wrażenia tej typowej “hotelowości”, jest tak cieplej. Fajne miejsce na jakąś familijną imprę, tylko szkoda, że tak daleko…

Te klopsiki to jedno z dań z menu dziecięcego… Pomogliśmy Gabi z konsumpcją 😀

Ona z kolei wolała naszą toskańską pomidorową…

Polędwiczki wieprzowe w kurkach i kaczka… Idę do kuchni. Po kanapkę z majonezem, chociaż… 😉

O deserach już wspominałem… Tiramisu i karmelizowane śliwki na ciepło z kulką lodów waniliowych! Dla samych tych śliwek warto wejść do ich restauracji – obłęd!

Polecamy i rekomendujemy

Hotel De Silva Piaseczno

  • achh jak tak piszesz o tym miejscu to mam wrażenie, że bardziej przytulnego i Rodzinnego hotelu sobie wyobrazić po prostu nie można:) ale od Gniezna też daaalekooo ta Warszawa.. chociaż i jedno ,i drugie to stolica;)

  • O rany, ale zgłodniałam. Zdjęcia piękne, hotel też robi wrażenie. Ale ja o czym innym. Przytomnie zauważam, że Marysia jest za chuda…ekhmmm…z perspektywy rozmiaru 42. Wobec powyższego szlachetnie odstąpię swój nadmiar, albo chociaż część albo choć malutki kilogram Mogę? 😉 Oczywiście żartuję. Marysia wygląda obłędnie. zresztą cała rodzinka 🙂 Pozdrawiam.

    • Kochana,
      Chętnie przyjmę parę kilo, ale żeby poszło w biust 😉

    • Chętnie dam Ci ze 3 kilo, byle nie z biustu 😉

  • O rany! wygląda fantastycznie :). O tej porze to grzech oglądać takie smakołyki :).

  • Mmm…smakowicie wygląda:-p

  • Marysiu, oddaj mi swoją figurę! 🙂

  • Hotel super,Gabi zachwycona biega wszędzie:) i to menu dla maluszka podoba mi się bardzo,przy małym dziecku to jest bardzo ważne by było zdrowe a nie jak w większości lokali są frytki,kurczak jak z KFC i odrobina jarzyn a porcja hmm jak dla dorosłego i niestety ja zawsze zabieram coś dla synka ze sobą do jedzenia:( . Kierownik ma dziwną minę jakby się wstydził pozować do zdjęcia:P

    • Dla mnie to też bardzo ważne, by dla dziecka w menu nie było nic smażonego, bo najzdrowsze są potrawy gotowane. Dlatego byliśmy bardzo mile zaskoczeni tym, co przeczytaliśmy w menu.

      A co do Kierownika. Nieśmiały był i tyle 😉

  • Wygląda świetnie 🙂 Super, że są takie miejsca w naszym kraju, gdzie rodzic i dziecko mogą czuć się komfortowo 🙂

  • Anonymous

    Jak czyściutko, chyba posprzątali na Wasz przyjazd 😉
    Uczycie Gabrysię korzystania z nocnika? Jak sobie radzicie z tym w podróży?
    Ania

    • Aniu,

      Uczymy Gabi korzystania z nocnika i czasami coś z tego wychodzi, a czasami nie 😉
      Podczas wyjazdów i tak dziecko ma mnóstwo innych, nowych wrażeń, więc ten obowiązek mamy tylko w domu.

    • Anonymous

      Rozumiem, że jeszcze nie naciskacie?
      Ania

    • Aniu,

      słyszałam, że dzieci, które mają przymus korzystania z nocnika mogę później mieć złe skojarzenia i cała nauka bardzo się opóźnia. Słyszałam też, że jeden trzylatek chodził z rodzicami do psychologa z tego powodu.

      Ja czekam na lato. Wtedy podobno najłatwiej jest nauczyć dziecko korzystania z nocniczka. To będzie dobry wiek dla Gabi (2 lata) i przychylny, ciepły okres dla mnie 🙂 Póki co dajemy Gabi wolność w tym temacie 😉

  • Anonymous

    Dzień dobry! Mam dość nietypowe pytanie. Chciałam zapytać ile wzrostu ma Pani mąż?
    Mój chłopak tez jest dość wysoki, a za żadne skarby nie mogę go namówić żeby założył węższe spodnie i dopasowaną koszulę, jak Pan Kuba. a przecież tak dobrze Pani mąż wygląd w tym, wiec pewnie mojemu ukochanemu też by pasowało 🙂
    czytelniczka:)

    • Kuba ma 189 cm wzrostu. Ja bardzo lubię, kiedy nosi dopasowane spodnie. Moim zdaniem to bardzo… męskie 😉

      Kochana,
      My tutaj wszyscy mówimy sobie na “Ty” i to, że mam 32 lata o niczym nie świadczy, cały czas czuję się na 18, więc proszę zapomnieć o formie grzecznościowej “Pan / Pani”, ok? 🙂

    • Dokładnie to 188,5 bez butów :P, no ale w butach to już będzie 190 cm. Wbrew pozorom fajnie jest eksponować wysoki wzrost – spójrz choćby na Marcina Prokopa (to póki co jedyna osoba, jaką spotkałem na żywo i musiałem patrzeć w górę w trakcie rozmowy ;p), Prokop ma ponad 2 metry i nosi właśnie wąskie spodnie, dopasowane góry, nawet garnitury ma krojone tak by podkreślić smukłość postury. O jest wzorem ubierania się wysokiego mężczyzny, 🙂

    • Anonymous

      Marysiu Twój mąż zakochał się w Prokopie

    • Anonymous

      w takim razie zapominam o Pan/Pani 🙂 muszę przyznać, że atmosfera na Waszym blogu jest rewelacyjna, dlatego często do Was zaglądam;) z tego co pamiętam to mój ukochany jest dokładnie wzrostu Kuby, dlatego na następnych zakupach wprowadzam małą rewolucję pt: dopasowane ubrania 😀
      Pozdrawiam, Paulina 😉

    • Paulina,

      to bardzo miłe, że tak dobrze u nas się czujesz. Zapraszamy jeszcze częściej – może z ukochanym? 😉

      I życzę udanych zakupów! Może jak zobaczy zdjęcia Kuby to da się przekonać? 😀

  • Anonymous

    A Marysia tam pracuje? Bo na tym zdj z kierownikiem wygląda jak pracownik hotelu w tej koszuli.

    • Może spytam o wolny wakat? 😀

  • Anonymous

    Mimo iz mam dziecko, to wkurza mnie jak ludzie w restauracji, hoteu itp. puszczaja swoje dziecko samopas i niby wszystkim ma to pasowac i sie tym dzieckiem interesowac i zagadywac.
    I tak lubie Wasz blog ale musialam to napisac.pozdrawiam Asia

    • My też tego nie lubimy. Ani jeśli jakieś dziecko jest “upierdliwe”, ani kiedy Gabi chce się “zaprzyjaźnić” z kimś, kto wyraźnie nie ma na to ochoty. Jesteśmy na to bardzo wyczuleni, dlatego zawsze reaguję kiedy jest potrzeba 🙂

  • Widać, że to naprawdę fantastyczne miejsce dla rodzin z dziećmi. Czy waszym zdaniem ten hotel może dostać certyfikat miejsca przyjaznego rodzinie?

  • Nie znam kryteriów na bazie których przyznaje się bądź nie taki certyfikat. My przyznajemy swój własny 🙂

  • Super! w takim razie hotel jest przyjazny rodzinie z dzieckiem, skoro zdobył wasze serca 🙂
    Pozdrawiam

    • Aniu,

      hotel zdobył nasze serca, ale też podniebienia 😉

  • Wyglad hotelu jest super. A jedzenie spowodowalo nadmierny naplyw sliny do ust 🙂 Nie kus takimi zdjeciami kobieto 😉

  • Pingback: Blue Coaster33()