Nasze foty z lat “młodości” ;). Nawet z pierwszej randki! :D

Wczoraj, szukając zdjęć do wpisu Marii, musiałem eksplorować nasze foto archiwum elektroniczne. Okazało się to niezłą podróżą do przeszłości :D, której kawałek dziś Wam pokażę!

Macie zdjęcia ze swojej pierwszej randki, z absolutnie pierwszego zobaczenia się na żywo, z pierwszego spotkania??? My mamy! Pamiętam jak dziś tę imprezę na mieście – 2 stycznia 2008 :), środa, miasto wymarłe a my w poszukiwaniu imprezy. Pamiętam jak dziś -te zdjęcia zrobił nam jakiś równie zbłąkany Portugalczyk :). Klimatyczna, zatęchła knajpa Al Mirage, pewnie już nie istnieje :D. Zdjęcie w sumie jest zrobione już nazajutrz od pierwszego spotkania bo 3 stycznia o 0:47 🙂 – to była dłuuuga noc! 😀 Młodzi nie?

2 sty 2008 (2) (Kopiowanie)

2 sty 2008 (Kopiowanie)

Tu prawie rok starsi – Sylwester 2008 – pierwszy wspólny, oczywiście też impreza na mieście – SQ w Poznaniu, można powiedzieć, że w roku 2008 byliśmy tam  rezydentami 😀

31 gru 2008 (Kopiowanie)

A dokładnie po roku od pierwszej randki – 2 stycznia 2009, Pasek uklęknął i poprosił o rękę – sweet focia z rąsi w limuzynie, co nas wiozła spod teatru do pałacu 🙂 na romantyczną noc różaną… Łezka w oku 😉 A ja cały czas stres na twarzy… 😀

100_4098

Rok 2009 – sweet focia w aucie. Majówka na wyjeździe w Niemczech 🙂 – już po zaręczynach więc u teściowej 😛

3 maj 2009 (Kopiowanie)

I sweet focia z fontanną – ta sama majówka w DE 🙂

2 maja 2009 (Kopiowanie)

Wrzesień 2009, Praga czeska, wyjazd zupełnie przypadkowy bo połączony z  reprezentowaniem gminy w mieście partnerskim 🙂

27 wrz 2009 (Kopiowanie)

I Sylwester 2009, jak widać przed Starym Browarem w Poz, ale tym razem  nie w SQ a w Multikinie. Jeden z fajniej spędzonych Sylwków!

31 gru 2009 (Kopiowanie)

Twierdza Kłodzko, powrót z Czarnej Góry i po drodze taki przystanek. 4 stycznia 2010

1 sty 2010 (Kopiowanie)

Weekend we Wrocławiu, styczeń 2010

10 sty 2010 (Kopiowanie)

I właśnie na roku 2010 urywa nam się archiwum – po drodze były zmiany aparatów, laptopów, kart pamięci – może coś pogubiliśmy w trakcie… :(. Musimy poszukać na innych nośnikach i koniecznie zacząć wywoływać zdjęcia, bo jak widać te w formie elektronicznej może i wygodne, ale jakoś tak giną… Od czasu kiedy jest Gabi mamy dyscyplinę w archiwizowaniu naszych chwil, ale ta dziura 2010-2012 mnie niepokoi… Bo jak widać fajne chwile można utrwalić na zawsze – bez tych zdjęć większości z nich bym sobie nie odtworzył pewnie. Pamiętać wydarzenie to jedno, ale mieć jego wspomnienie na zdjęciu… bezcenne!