Blog parentingowy pisany zarówno przez mamę i tatę. Prawdziwy parenting i lifestyle z dzieckiem. Początkowo ciążowy, teraz rodzinny.

Oczekując Na Poród w Lesznie. Moja rozmowa z położną oddziału leszczyńskiego szpitala, naszego szpitala

Minął właśnie tydzień od mojego powrotu do domu. Po porodzie w szpitalu z Michalinką byłyśmy równy tydzień – Michałka urodziła się w piątek o 15:30, a w następny czwartek o 16:00 zostałyśmy wypisane.

 

W tym czasie na oddziale spotkałam mnóstwo wspaniałych położnych. Jedną z takich prawdziwych położnych, z pasją jest z pewnością Ewa Bukiewicz.

 

To że pani Ewa, Ewa, jest też stricte dla naszej rodziny kimś wyjątkowym pisaliśmy już… 4 (CZTERY!) lata temu – wówczas zaczęła się nasza wspólna przygoda – przeczytajcie TEN WPIS. Nasze pierwsze (bo zrobione niecałą godzinę od przyjścia na świat Gabi) rodzinne zdjęcie sprzed czterech jest też spod ręki Pani Ewy! To foto pochodzi z TEGO WPISU – ten post na naszym blogu chyba zna już każdy a jeśli nie to nadrabiać! 🙂

 

bukiewicz ewa1

 

Mając możliwość i przyjemność znać tak niezwykłą osobę, postanowiłam porozmawiać z Ewą o porodzie: czy przygotowanie do porodu jest możliwe? Czy można odwiedzić leszczyńską porodówkę przed porodem? Czy poród bez stresu i bez bólu jest możliwy?

 

Odpowiedzi na te, nurtujące każdą przyszłą mamę, pytania znajdziecie w tej rozmowie:

 

Czy można odwiedzać oddziały położnicze przed porodem?

Oczywiście, na wielu oddziałach porodowych odbywają się tzw. „drzwi otwarte”, w trakcie których dziewczyny w ciąży, a także oczywiście przyszli tatusiowe, mogą przyjść z wizytą na oddział i poznać miejsce, w którym na świat przyjdzie ich dziecko. W szpitalu, w którym pracuję, wizyty przyszłych pacjentek odbywają się już od dawna – do tej pory najczęściej zgłaszały się do nas uczestniczki szkoły rodzenia. Obecnie wprowadziliśmy comiesięczne stałe terminy popołudniowe, kiedy rodzice mogą nas odwiedzić i mają pewność, że jedna z położnych będzie do ich dyspozycji i odpowie na wszystkie pytania. Najbliższy termin spotkania to 7 czerwca w godzinach 16:00-17:00. Taka możliwość kierowana jest przede wszystkim do tych przyszłych mam, które myślami są już na porodówce (z uwagi na zaawansowany stan ciąży), ale oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przyszli rodzice odwiedzili wybrany przez siebie szpital już wcześniej.

 

Jakie są korzyści dla przyszłych rodziców z uczestnictwa w „drzwiach otwartych”?

Mają możliwość obejrzenia oddziału, dowiedzenia się na jakich zasadach funkcjonuje oraz co dzieje się z pacjentką od momentu zgłoszenia na izbę przyjęć. Podstawową zaletą takiej wizyty jest to, że w „godzinie zero”, kiedy przyszli rodzice są zestresowani faktem, że zaraz przyjdzie na świat ich dziecko, nie muszą dodatkowo zastanawiać się, którym wejściem iść do szpitala, gdzie jest a także co ich tam czeka. Jak wiadomo, boimy się nieznanego – po takiej wizycie rodząca nie musi zastanawiać się, co czeka ją za drzwiami porodówki. Może wejść na salę porodową, obejrzeć wszystkie sprzęty, które się tam znajdują – zobaczyć, że „nie taki diabeł straszny” ☺ W internecie krąży wiele opowieści, jak je czytam to dochodzę do wniosku, że sama bym się bała. A tak naprawdę oddział położniczy jest jednym z przyjemniejszych miejsc w szpitalu – w przeciwieństwie do innych oddziałów tutaj dominują młode, zdrowe kobiety, które właśnie teraz rozpoczynają najpiękniejszą przygodę swojego życia – bycie mamą. Nasi goście często zaskoczeni zwracają uwagę, że jest tak cicho i spokojnie. Poprzez takie wizyty zależy nam na umocnieniu poczucia bezpieczeństwa, spokoju wewnętrznego przyszłych rodziców. Widząc innych rodziców, którzy raptem dzień-dwa po porodzie są przepełnieni szczęściem i spokojem, przyszli rodzice uświadamiają sobie, że poród jest tylko chwilą, na dodatek o tak fantastycznym finale.

 

Jak przebiega spotkanie?

Zaczynamy chronologicznie – od izby przyjęć, tam gdzie trafia większość pacjentek. W leszczyńskim szpitalu wejście znajduje się od strony SOR, gdzie indziej niż główne wejście do szpitala – warto o tym wiedzieć, żeby nie tracić czasu na szukanie. Opowiadamy, jakie dokumenty rodząca musi wypełnić na izbie przyjęć, a następnie wchodzimy na oddział. Przykładowo, u nas pokazujemy salę porodową, co się na niej znajduje – pokazujemy salę do aktywnego porodu, gdzie znajdują się piłki, drabinki, worki sako, karimaty, prysznic itd. Wchodzimy do sal poporodowych, pokazujemy sale jednoosobowe i dwuosobowe. To daje przyszłym mamom czas na zastanowienie, jak chciałyby spędzić pierwsze dni po porodzie, czy wolą całkowitą intymność, czy może będą czuły się bezpieczniej w towarzystwie innej świeżo upieczonej mamy. Pokazujemy też dyżurkę położnych, nasze „centrum dowodzenia”. Pacjentka ma możliwość zapoznania się z położnymi będącymi na danym dyżurze – są duże szanse, że spotka się z nimi ponownie w trakcie pobytu w szpitalu. Opowiadamy o tym, co w szpitalu pacjentka dostanie, a co może lub powinna mieć ze sobą. Te zasady są inne w różnych szpitalach – przykładowo, u nas nie trzeba przynosić ubranek dla noworodka – choć oczywiście można mieć swoje.

 

Czyli przyszli rodzice mogą skonkretyzować swoje oczekiwania, wiedzą czego się spodziewać?

Tak, i w trakcie takiej wizyty mogą również dopytać, rozwiać swoje wątpliwości. Jeśli rodząca planuje sporządzić plan porodu, taki swój scenariusz „dnia zero”, w trakcie takiej wizyty ma możliwość weryfikacji swoich oczekiwań z rzeczywistością. Przykładowo, jeśli chciałaby przeżyć poród rodzinnie, z partnerem, przy dźwiękach ulubionej muzyki, otoczona ulubionymi zapachami, aktywnie – na tym etapie ma możliwość zapytać, czy szpital daje jej taką możliwość. Niekiedy realizacja części oczekiwań nie jest możliwa z przyczyn medycznych – to też jest moment, żeby o tym porozmawiać. W trakcie porodu, zwłaszcza jeśli stan mamy i dziecka wymagają szybkich działań, może nie być czasu na szczegółowe wyjaśnienia.

 

„Drzwi otwarte” mogą też pełnić formę castingu – pomagając wybrać szpital, prawda?

Jasne – dziś pacjentki chcą wybrać szpital, który da im możliwość komfortowego przeżycia porodu. Zwracają uwagę na to, jak wygląda sala porodowa, jak jest wyposażona, a także iloosobowe sale znajdują się na oddziale oraz czy jest możliwość „rooming-in”, czyli stałego przebywania z dzieckiem. Często kryterium decydującym jest lekarz prowadzący i to oczywiście ważny czynnik, choć osobiście sądzę, że ogromne znaczenie ma także opieka neonatologiczna dostępna w szpitalu. W moim szpitalu, gdzie jest oddział neonatologiczny drugiego poziomu referencyjnego, personel jest przygotowany merytorycznie do odpowiedniego działania w razie gdyby z dzieckiem coś zaczęło się dziać. Sprzęt do resuscytacji, reanimacji – o tym wszystkim pacjentki nie chcą myśleć, chcą by poród przebiegał naturalnie i szczęśliwie dla mamy i noworodka. Niemniej jednak ten aspekt jest szalenie istotny, bo w razie gdyby – odpukać – cokolwiek zaczęło się dziać lepiej mieć pewność, że dziecko znajduje się w dobrych rękach. A z kolei w trakcie porodu fizjologicznego najczęstszy kontakt pacjentka będzie miała z położną – i wracając do tematu od którego zaczęłyśmy – warto poznać położne ze swojego szpitala, choćby w trakcie dni otwartych, na które w imieniu swoim i wszystkich położnych oferujących taką możliwość serdecznie zapraszam!

 

bukiewicz ewa

 

I ja również polecam taką wizytę! W pierwszej ciąży byliśmy wspólnie, wiele nam dało takie oswojenie się a te pierwsze wrażenia są niezapomniane 🙂

 

Poród bez stresu i bez bólu? Czy to możliwe?

 

Na ten temat możecie posłuchać wypowiedzi w Rozmowach Elki, które prowadzi Jarek Adamek – cały wywiad do wysłuchania TUTAJ

 

W ostatnich latach zupełnie zmieniło się podejście do porodów – mówiły w Rozmowach Elki Anna Strojnowska i Ewa Bukiewicz z Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Lesznie.

Przede wszystkim rodząca kobieta nie jest uważana za pacjentkę, bo ciąża nie jest chorobą, zaś poród ma być pamiętany jako wspaniałe wydarzenie, a nie traumatyczne przeżycie.

ewa bukiewicz anna strojnowska

Położna Ewa Bukiewicz i Doktor Anna Strojnowska

 

Najbliższe „Drzwi otwarte” odbędą się 7 czerwca 2016 roku 16.00-17.00 w leszczyńskim szpitalu, zbiórka: wejście na Oddział Ginekologiczno-Położniczy. Adres: Wojewódzki Szpital Zespolony w Lesznie, ul. Jana Kiepury 45, 64-100 Leszno. Można umawiać się też telefoniczne – Ewa Bukiewicz telefon: 603 864 146

Kolejne spotkanie będzie 4 lipca o 16:00 w leszczyńskim szpitalu.

 

Wpis ten jest pierwszym z cyklu Oczekując Na Poród w Lesznie. Już za parę dni opublikuję moją kolejną rozmowę.

Komentarze