Lody, mostki, nogi w wodzie i czekoladowy Małysz – rodzinny dzień w Wiśle na piechotę

 

Nie każdy rodzinny wyjazd musi oznaczać długie dojazdy, mapy i górskie szlaki. W Wiśle można spędzić cały dzień na spacerach po centrum, karmiąc kaczki, robiąc zdjęcia z czekoladowym Małyszem i odkrywając bajkowe rzeźby w parku – a dzieci wciąż nie będą chciały wracać do hotelu. Oto nasza lista 7 atrakcji w centrum Wisły, które warto zobaczyć z dziećmi.

 

1. Deptak, Rynek i fontanna – spacer dla leniwych (i lodowych łasuchów)

Deptak w Wiśle to klasyka: stragany, lody, misie do zdjęć i fontanna, przy której Kornel postanowił sprawdzić, ile razy może ochlapać buty, zanim zorientujemy się, że są już całkiem mokre. Dla nas to miejsce na kawę i chwilę oddechu – dla dzieci, punkt obowiązkowy na każdy wieczór.
Naszym zdaniem: można tu przyjść kilka razy, ale jeden dłuższy spacer zdecydowanie wystarczy.
Praktycznie: bez biletów, dużo miejsc na szybkie jedzenie, najlepiej po południu (mniej tłumów).

2. Figura Adama Małysza z białej czekolady – atrakcja dla małych łakomczuchów

Kiedy powiedzieliśmy dzieciom, że w Wiśle jest Małysz zrobiony z czekolady, Kornel zapytał, czy można „skubnąć kawałek”. Nie można – jest w gablocie, waży 180 kg i stoi w Domu Zdrojowym. Ale wrażenie robi, szczególnie na najmłodszych, bo przecież pomnik z czekolady brzmi jak sen.
Naszym zdaniem: szybka atrakcja na trasie spaceru, fajne zdjęcia, dzieci zachwycone.
Praktycznie: darmowe, w centrum, można połączyć z wizytą w Parku Kopczyńskiego.

3. Park Kopczyńskiego – miniatury, place zabaw i Aleja Podań i Legend

Tu spędziliśmy najwięcej czasu w centrum Wisły. Dzieci biegały między placem zabaw, podświetlanymi miniaturami polskich zamków (po zmroku wyglądają bajkowo), a Aleją Podań i Legend z rzeźbami smoków, diabłów i leśnych duchów. Misia nazwała to „parkiem z bajek”, Kornel wymyślił, że każda rzeźba musi dostać imię.
Naszym zdaniem: idealne miejsce na wieczór albo dłuższe popołudnie.
Praktycznie: darmowe, ławki i toalety w pobliżu, wózki wjadą bez problemu.

4. Bulwar nad Wisłą – mostki, kaczki i spokojny spacer

Bulwar nad rzeką to miejsce, które dzieci pokochały za możliwość rzucania kamyków do wody i biegania po mostkach, a my – za ciszę i widoki. To taki fragment Wisły, który daje trochę oddechu od zgiełku deptaka.
Naszym zdaniem: warto wybrać się tu szczególnie o zachodzie słońca – atmosfera jest wtedy wyjątkowa.
Praktycznie: wózki bez problemu, spacer ok. 20–30 minut, można połączyć z wizytą w amfiteatrze.

5. Amfiteatr im. Stanisława Hadyny – czyli scena w sercu miasta

To tu odbywa się słynny Tydzień Kultury Beskidzkiej i wiele letnich koncertów. Poza wydarzeniami to po prostu ciekawa przestrzeń na spacer – dzieci bawiły się, biegając między rzędami, a my podziwialiśmy rzeźbę samego Hadyny, który na stałe „siedzi” na widowni.
Naszym zdaniem: warto zajrzeć, nawet gdy nic się nie dzieje – miejsce ma swój klimat.
Praktycznie: darmowe, położone tuż przy parku i bulwarze.

6. Muzeum Beskidzkie – 30 minut kultury w pigułce

Dzieci były zaskoczone, że ktoś kiedyś naprawdę chodził w takich strojach i spał w takich domach. Dla nich to ciekawostka, dla nas fajna odskocznia od lodów i skoczni.
Naszym zdaniem: krótki, ale przyjemny przystanek – wystarczy pół godziny.
Praktycznie: bilety po kilka złotych, w centrum.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.