Dwa miesiące z Miszel + FILM oraz sposoby na odparzenie pupki u dziecka

ODPARZENIE PUPKI

Minęły już DWA miesiące z Michalinką! Tylko i aż dwa!

 

Dokładnie 13 maja 2016 r. o godzinie 15:30 poznałam inny smak macierzyństwa – inny, bo podwójny. Oczywiście już wcześniej zadawałam sobie pytanie: jak to będzie, kiedy pojawi się w moim świecie druga córeczka? Jednak każda odpowiedź na to pytanie była w zasadzie nietrafiona. Bo to tak, jak opowiadać komuś, kto nie ma dziecka, jak to jest być rodzicem. I tak jest również w tym przypadku – bycie mamą dwójki to zupełnie inna bajka niż bycie mamą jedynaka.

Od dwóch miesięcy żyjemy ponownie pod dyktando noworodka – naszej drugiej Małej Księżniczki – kiedy Michalinka chce jeść dostaje jedzenie na złotej tacy, chce spać – Kuba dzielnie buja Młodą albo nosi na rękach przez dwie godziny. Na każde kwilnięcie stawiamy się całą rodziną na baczność – Gabi również! I choć teraz, po tych dwóch miesiącach można powiedzieć, że już się dobrze poznaliśmy to wcześniej nie było lekko.

 

blog oczekujac miszel pasek dwa miesiace niemowlak

 

KOLKI JUŻ POZNALIŚMY

Temat kolek mieliśmy już przećwiczony 4 lata temu z Gabi, więc myślałam, że nie są mi straszne. Myliłam się. Michalinka kolki miała znacznie mocniejsze i dłuższe niż Gabi. Na początku stosowaliśmy metody naturalne – szum morza, szum suszarki, termofor z pestek wiśni, szuszanie do ucha, noszenie w rożku, noszenie na ręce, lekkie bujanie, mocne bujanie. Nic nie pomagało. Przez parę dni kolki były niechcianym gościem w naszym domu. Często w godzinach od 21:00 do 1:00 lub od 1:00 do 4:00 było można usłyszeć wielki płacz z naszej sypialni… I to nie było nic fajnego… Szczęściem w tym nieszczęściu było to, że w tym hałasie Gabi pięknie spała – co dla mnie było prawdziwym szokiem! Ale i wielką ulgą, bo nie wyobrażam sobie dwóch płaczących córeczek w tych ciężkich momentach w środku nocy…

Moja mama jeszcze przed ciążą podarowała mi Lefax, który zaczęłam stosować kiedy natura zawiodła, jednak i on po pewnym czasie okazał się zbyt lekki na dolegliwości Michalinki. Czytałam, że Sab Simplex jest znacznie lepszy, bo w jednej dawce jest podwójna ilość symetykonu (składnika obu specyfików) i kupiłam go kiedy tylko była okazja. Sam Simplex to był strzał w 10! Michalinka bardzo dobrze na niego zareagowała, uspokoiła się, nie ma już kolek a nasze noce znowu są przespane w błogiej ciszy.

ODPARZENIE PUPKI NIE JEST NAM OBCE

Mamy za sobą już sprawdzone sposoby na kolki oraz pierwsze starcie z odparzoną pupką. Z pewnością odparzenie pupki wzięło się z upałów i faktem jest, że było bardzo poważne. Pojawiło się w ciągu 2-3 dni, ale na szczęście równie szybko zeszło. W tym czasie widać było, że Michalince bardzo doskwiera ten dyskomfort, a mnie bolało, jak ją boli…

Kiedy spytałam znajome mamy, co pomogło dzieciom, kiedy miały problem z odparzoną pupką poleciły mi dużo różnych specyfików, których wcześniej nie znałam. Na odparzenia Gabi działał znany mi od dawna Sudocrem, ale tym razem nawet i on nie dał rady. Pomógł dopiero “fiolet” zastosowany bezpośrednio na skórę – wystarczyły 2-3 dni i problem zniknął. W tym czasie zmieniliśmy też pieluszki i mokre chusteczki do pupy. Jednak poniższe specyfiki zapisuję sobie na wszelki wypadek, gdyby okazało się, że odparzenie znowu nam się przydarzy.

 

Sprawdzone specyfiki na odparzenie pupki – te które podsunęłyście Wy same

  • Linomag
  • fiolet i dużo wietrzyć pupę – dokładnie nazywa się nadmangamian potasu
  • chusteczki baby dream z Rossmana
  • kąpiel w korze dębu – wywar albo gotowy płyn i wlać do kąpieli
  • Crotrimazolum i zamiast chusteczek do pupy woda i waciki
  • Tormentiol bez recepty w aptece działa cuda.
  • krem-maść bepanthen
  • Triderm
  • Maść cynkowa i rumianek

 

Odparzenie pupki pojawia się bardzo często u noworodków i niemowlaków. Najważniejsze jest to, by wiedzieć, w jaki sposób je wyleczyć.

 

KARMIENIE PIERSIĄ

Kto czyta naszego bloga od momentu urodzenia się Gabi ten wie, że karmienie piersią nie szło mi sprawnie 4 lata temu. Trochę się umęczyłam zanim załapałam o co w tym wszystkim chodzi – Gabi trochę mniej się męczyła 😉 Ale po miesiącu mogłam powiedzieć, że umiem przystawiać dziecko do piersi i umiem je nakarmić. Nie było jeszcze idealnie, ale staram się i ostatecznie mleczna droga moja i Gabi trwała 8 pięknych miesięcy.

Tym razem było zupełnie inaczej. Nie wiem, czy fakt, że Michalika urodziła się siłami natury (a Gabi CC), czy może jej instynkt albo moje doświadczenie sprawiło, że z Miszel od pierwszego karmienia piersią szło niemal idealnie! Oczywiście pierwsze 2-3 dni w szpitalu było na zasadzie dopasowania się, ale to trwało dni, a nie tygodnie albo miesiące. Cieszyłam się niesamowicie, że Młoda ma takie dobre ssanie, że sama szuka piersi, że wspaniale łapie brodawkę! Dziś mówię na nią pieszczotliwie Mój Mały Laktatorek 😉

Jak zawsze w temacie KP polecam blog www.hafija.pl lub osobiste spotkanie z doradcą laktacyjnym – jedno spotkanie może naprawdę dużo zmienić w temacie karmienia piersią, rozwiązać dany problem, rozwiać wątpliwości, a jeden telefon czy SMS mi już niejednokrotnie pomógł. Polecam też bardzo fajny wpis u Agaty Poród a sprawa piersi, mleka, krwi i żelaza – dobrej wiedzy nigdy za wiele!

 

MOJA WAGA

Tutaj pragnę podkreślić, że nie biorę udziału w wyścigu “kiedy, ile i w jaki sposób”. Dla mnie najważniejsze jest to, aby moje ciało dobrze zregenerowało się po 9 miesiącach ciąży i po wyczerpującym porodzie. I chociaż dużo nie przytyłam w ciąży to nie śpieszno mi teraz do wagi piórkowej. Dobrze się czuję z moimi paroma kilogramami na plusie, a poniższe informacje prezentuję, aby pamiętać, jak to było w drugiej ciąży 🙂

Moja waga w poszczególnym tygodniu ciąży

  • 5 tydzień 16.10.2015 57,80
  • 13 tydzień  57,70
  • 17 tydzień  59,40
  • 20 tydzień  58,00
  • 22 tydzień  59,40
  • 25 tydzień  61,30
  • 27 tydzień  61,20
  • 28 tydzień  61,60
  • 29 tydzień  64,20
  • 30 tydzień  63,80
  • 31 tydzień   64,80
  • 32 tydzień  65,30
  • 33 tydzień  66,30
  • 34 tydzień  67,10
  • 35 tydzień  69,60
  • 36 tydzień 10.05.2016 70,40

 

Urodziłam 13.05.2016 w 36 tygodniu ciąży, więc łącznie przytyłam w ciąży 12,6 kg, ale gdybym urodziła terminowo w 40 tygodniu ciąży lub planowo w 39 tygodniu to jestem pewna, że jeszcze 3 kg bym przybrała. W ostatnich tygodniach ciąży wszystko wyjątkowo mi smakowało 😉 W pierwszej ciąży z Gabi też przybrałam 15 kg, więc gdyby teraz ta waga się powtórzyła to wcale bym się nie zdziwiła. Jednak Miszel postanowiła urodzić się 4 tygodnie przed czasem to i moja waga zatrzymała się na plus 12 kg.

Natomiast niemal miesiąc po urodzeniu miałam wagę sprzed ciąży, co z jednej strony nie było dla mnie dużym zdziwieniem, gdyż karmię tylko i wyłącznie piersią na żądanie, ale miło było znowu móc założyć ulubione jeansy 🙂

Moja waga po urodzeniu Miśki

  • 2 tydzień 23.05.2016 59,90
  • 3 tydzień 29.05.2016 59,80
  • 4 tydzień 13.06.2016 58,90
  • 5 tydzień 20.06.2016 58,40

 

WAGA MICHALINKI

13.05.2016 waga urodzeniowa 2.870 kg

14.05.2016 waga w szpitalu, pierwsza doba 2.690

15.05.2016 waga w szpitalu, druga doba 2.610

16.05.2016 waga w szpitalu, trzecia doba 2.630

17.05.2016 waga w szpitalu, czwarta doba 2.640

30.05.2016 waga w domu, 17 dni po urodzeniu 3.275

16.06.2016 waga w domu, 33 dni po urodzeniu 3.900

10.07.2016 waga w domu, 58 dni po urodzeniu 4.800

 

Z poniższych danych jasno wynika, że najniższą wagę Miszel osiągnęła po drugiej dobie życia, a później lekko, ale systematycznie waga rosła.

 

odparzenie pupki u niemowlaka sposoby leczenia

 

KĄPIEL

Oczywiście Mistrzem Ceremonii Kąpieli jest tutaj Kuba. Dla niego i dla Miszel to zawsze wyjątkowy rytuał i tak, jak wcześniej Kuba zawsze kąpał Gabi (do dziś tak im zostało i nawet teraz towarzyszy Gabi w łazience) tak od pierwszego dnia w domu zajmuje się kąpielką Miśki. Ja oczywiście pomagam przygotować miejsce do kąpieli – o ile jest taka potrzeba, ale generalnie Kuba ma już wieloletnie doświadczenie i to, że mu pomagam bardziej wynika z mojej chęci niż z jego potrzeby. Kąpielka trwa przeważnie parę minut. Początkowe 3-4 razy były obciążone małym płaczem Miszel, ale teraz po tych dwóch miesiącach sytuacja jest już w pełni opanowana i rytuał ten sprawia jej wiele przyjemności.

 

ZASYPIANIE

Z zasypianiem ostatnio zaczęliśmy mieć miały problem. Oczywiście nie dotyczy to każdego dnia i nie ma tutaj jakiejś stałości, bo jednego dnia Miszel zasypia cudownie już o 19:00, a następnego dnia usypiamy ją od 19:00, by ostatecznie usnęła dopiero o 23:00. Czasami śmiejemy się, że przez to lato i Gabi nam się przesunęła z zasypianiem – czasami zasypia o 22:00, ale są noce kiedy Miszel prowadzi prym w tej kategorii. Być może duży wpływ na zasypianie ma pogoda. Zauważyłam, że jak jest gorąco i upalnie to Miśka jest marudna, mniej śpi w ciągu dnia i wtedy też mamy problem z zasypianiem wieczorem. Zobaczymy, jak ten temat będzie wyglądał za miesiąc czy za dwa. Na dzień dzisiejszy nie jest źle i jakoś dajemy radę! W końcu 23:00 to nie 3:00 😉

 

SPACERKI

Rodzenie latem ma swoje plusy i swoje minusy. Dużym plusem jest to, że już się nie męczyłam w czasie upałów tak, jak z Gabi, którą urodziłam 6 sierpnia. Stopy miałam opuchnięte zaledwie parę tygodni i w największe gorączki już tak bardzo mi to nie dokuczało. Jednak teraz, kiedy za oknem jest ponad 35 st. C męczymy się we dwie… Zauważyłam, że Miśka jest wrażliwa na gorąco i w zasadzie w upalne dni nie wychodzimy na spacery. Za to bardzo lubimy spędzać czas na ogrodzie i jeśli tylko pogoda nam pozwala to Miszel pięknie śpi w wózku, a ja relaksuję się odpoczywam na przydomowym łonie natury.

 

DWA MIESIĄCE – TYLKO I AŻ!

Oczywiście, jak każda mama w ciągu tych dwóch miesięcy miałam lepsze i gorsze dni. Za sobą mam niejedną nieprzespaną noc. Zresztą nie tylko ja, Kuba również. Jednak z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień jest coraz lepiej, coraz fajniej! Najfajniejsze w tych dwóch miesiącach jest to, że oto z takiego małego noworodka, który jeszcze ledwo co widzi i większość czasu przeważnie śpi, wyrosła nam już duża dziewczynka, która uśmiecha się do nas każdego ranka, zaczyna gaworzyć i jest coraz bardziej aktywna.

Wydaje mi się, że Miszel powoli odkrywa, że ma dłonie – nie raz widziałam, że wkłada sobie swoją rączkę do buzi, przeważnie wtedy kiedy chce jeść. Odruch moro jest cały czas obecny, ale coraz mniejszy. Poza tym dbamy też o odpowiednie ułożenie Miszel dlatego na zdjęciach widzicie ją leżącą na specjalnej poduszce, która ułatwia proste trzymanie główki.

I najlepsze jest to, że Miszel jest bezsmoczkowa! Gabi już dawno ssała smoczek jak mały smok, a Miśka nie chce brać smoczka do buzi – jak wpycham to wypluwa. Może to i dobrze… Zobaczymy, co w tym temacie przyniesie kolejny miesiąc.

Tym razem pierwszy miesiąc z Michalinką przegapiłam. Oczywiście nie specjalnie. Ten czas teraz tak szybko płynie, że dni zlewają się w tygodnie, a tygodnie w miesiące i dopiero teraz mam czas zebrać myśli i zapisać podsumowanie naszych dwóch miesięcy z Miśką. Od teraz będę systematycznie zbierać wszystkie nasze miesiące i każdego 13 dnia każdego miesiąca możecie liczyć na nową dawkę informacji.

 

A ja z chęcią wszystko będę zapisywać, bo Gabi jeszcze niedawno była takim małym pachnącym waniliowym wafelkiem, a teraz to już dorosły przedszkolak! Kiedy ten czas minął, ja się pytam: KIEDY?

 

Jeśli macie jakieś pytania na temat naszych wspólnych dwóch miesięcy z Miszel to możecie zadawać je w komentarzach.

Na zdjęciach widzicie poduszkę: Poduszka bambusowa LUNA Pada lemoniada oraz serduszko Sweethearts Jaskółki

co stosować na odparzenie pupki u dziecka

 

MISZEL TENISISTKA

Na koniec mam dla Was scenkę rodzajową z naszej codzienności w trójkę.

Mamy taki naturalny podział, ja karmię piersią a Kuba w przerwach bierze Miszel na odbicie i zmianę pieluszki jeśli trzeba. Dziś rano ta sama rutyna. Przy kolejnej z serii, Kuba oddając mi Młodą do piersi mówi:

– Ja wiem, to już pewne. Miszel jak dorośnie będzie tenisistką!
-???
– No, przecież zobacz jak ona pięknie odbija!

 

A na deser film – kliknijcie w biały trójkącik i koniecznie włączcie głos!

 

I jeszcze mały film z Gabi

Komentarze