Drugie urodzinki Michalinki – wyjątkowy majowy dzień i piękne chwile

Nasza Miśka już skończyła 2 latka!

 

Dokładnie w piątek 13. maja 2016 roku o godzinie 15:30 urodziła się nasza Druga Cudowna Wspaniała Córeczka, która zmieniła nasze życie o 180 stopni! Sprawiła, że nasze życie jest jeszcze pełniejsze, wspanialsze, przeżywamy każdy dzień jeszcze mocniej i jeszcze intensywniej! Dziś relacja z imprezy urodzinowej Michalinki! Zaczynamy!

 

 

URODZINOWE INSPIRACJE

Co roku staram się przygotować urodziny dla dziewczynek z jakimś motywem przewodnim. Rok temu postawiłam na delikatne biało-różowe ozdoby (były to kwiatki i baloniki oraz słodki stoliczek dla najmłodszych – mój wpis TUTAJ). Była to impreza 2 w 1, bo organizowaliśmy Pierwsze Urodziny i Chrzciny Michaliny jednego dnia. Było dziewczęco i przepięknie.

 

 

W tym roku w temacie ozdób postawiłam na totalny minimalizm – skoncentrowałam się na amarantowych balonach, złotej cyferce “2” oraz Menu i winietkach dla Gości z kolorowymi balonikami. Również tort urodzinowy był w tym roku inny niż rok temu. Wtedy zakochana byłam w prostych tortach i postawiłam na biały marcepan z różowymi wstążkami oraz różami (zobaczycie go TUTAJ).

 

 

Natomiast w tym roku tort był białym szaleństwem w otoczeniu malin, truskawek i borówek! Dlaczego postawiłam na minimalizm? Z dwóch powodów: po pierwsze ten rok zleciał nam bardzo szybko i nawet nie miałam czasu przejrzeć aktualnych trendów, więc nie chciałam wymyślać i dać byle jakich ozdób, które do siebie nie będą pasowały. A po drugie przyjęcie z okazji 2. urodzin Miśki tym razem zorganizowałam w tydzień! To rekordowo krótki czas jak na zorganizowanie takiej uroczystości! Wynika to z tego, że nie byliśmy do końca pewni, czy nie połączymy urodzin Misi i Gabi razem – za takim rozwiązaniem był Kuba, ale przekonałam go, że odległość czasowa od maja do sierpnia jest jednak bardzo duża, więc nie ma sensu łączyć tych dwóch uroczystości. Podczas naszej wymiany zdań żartowałam, że w lipcu obchodzimy rocznicę ślubu, a w czerwcu “coś się znajdzie”, więc 4 imprezy w jednej to trochę za dużo 😉

Ostatecznie dał się przekonać i wyszło na moje, a po imprezie urodzinowej Miśki uznał, że to jednak była słuszna decyzja 🙂

 

 

MENU URODZINOWE

W temacie Urodzinowego Menu w pełni zdałam się na propozycje Szefa Kuchni. Zależało mi na tym, by dania były smaczne, ale też nie jakoś bardzo wymyślne. Krewetki i ostrygi z pewnością dobrze smakują, ale kto by się nimi najadł podczas rodzinnej imprezy? Dlatego zaufałam Szefowi Kuchni i w pełni zaakceptowałam Menu, które zaproponował.

 

 

Zupa

  1. Krem pomidorowy z pesto bazyliowym.
  2. Rosół z wiejskiej kury z rozmarynem i domowym makaronem.

Danie główne dla dorosłych

  1. Schab wieprzowy saute z kością w sosie pieczeniowym, podawany z ziemniakami perłowymi oraz z sałatką z pomidora i ogórka.
  2. Filet z kurczaka kukurydzianego podawany z ziemniakami perłowymi, białymi szparagami i masłem.

 

Dania dla dzieci

  1. Nuggetsy z indyka, grube frytki i gotowana marchewka 16 zł.
  2. Pizza margherita z sosem pomidorowym, serem, oregano i szynką 12/17 zł.

Po obiedzie

  1. Kawa z ekspresu i herbata.
  2. Tort – biszkoptowy z naturalną konfiturą malinową, lekkim kremem waniliowym na bazie świeżej bitej śmietany i sera mascarpone, przełożony świeżymi owocami, wykończony kremem na gładko i udekorowany owocami.
  3. Do tortu – wino musujące jako toast, dla dzieci Piccolo.
  4. Deser – lody waniliowe z naturalnym sosem malinowym.

Kolacja

  1. Udziec pieczony, ziemniaki pieczone połówki podane z wielkopolskim gzikiem, sałatka wegetariańska, sos czosnkowy.
  2. Woda z owocami (pomarańcza, cytryna, mięta).
  3. Sok jabłkowy i pomarańczowy.

 

Na 2 urodzinach Miśki było łącznie 27 osób:

  • 18 osób dorosłych,
  • 9 dzieci – w tym 3 niemowlaki, 6 dzieci w wieku od 2 do 6 lat.

 

UCHWYCONE BEZCENNE KADRY

Nasze rodzinne zdjęcia zawsze robi Kuburek, czego efektem jest brak Kuburka na zdjęciach na blogu. Tym razem, podczas urodzin Miśki nie mogłam na to pozwolić. 1, 2, i 3 Urodziny Gabi wyglądały w ten sposób, że albo było za mało uchwyconych rodzinnych momentów albo za mało Kuburka podczas imprezy. Ambitny fotograf ma to do siebie, że najczęściej można go zobaczyć za obiektywem, a nie przy kawce z gośćmi. Tak właśnie wyglądały 1. i 2. urodziny Gabi – Kuby było wszędzie pełno, ale po imprezie był zmęczony jak koń po westernie – i nie miał też za dużo czasu na rozmowę z najbliższymi.

 

 

Dlatego tak, jak rok temu, w tym roku poprosiłam profesjonalistę o uchwycenie bezcennych kadrów z 2 urodzin Michalinki, którymi będziemy cieszyć się przez długie lata. Rok temu zdjęcia robił dla nas Jakub Wańczyk – zdjęcia Jakuba możecie zobaczyć TUTAJ.

Natomiast w tym roku o rodzinny reportaż z 2 urodzin Miśki poprosiłam Martę Bal, która również jest Mistrzem w pięknych rodzinnych portretach – jej zdjęcia możecie zobaczyć TUTAJ. Jeśli organizujecie imprezę rodzinną w okolicach Leszna – śmiało dzwońcie do Marty! Marta dojeżdża na rodzinne uroczystości, ale również dysponuje własnym studio fotograficznym, więc jeśli chcecie upamiętnić inne rodzinne wydarzenie, polecamy Martę! Dodatkowo Marta zdjęcia podesłała nam w tempie ekspresowym – a ich efekt jest powalający!

 

 

 

ZAWSZE WARTO

Czy zawsze i za wszelką cenę warto organizować przyjęcie urodzinowe dla dziecka? Kiedyś ktoś powiedział mi, a właściwie zwrócił uwagę, że działamy bez sensu i na wyrost, bo:

 

Małemu dziecku nie warto organizować tak wystawnych urodzin, małe dziecko nic nie pamięta, wystarczy tort w domowym zaciszu, dwie świeczki i gotowe. A wy zawsze przesadzacie i przyjęcia urodzinowe dla dzieci organizujecie zbyt duże i zbyt przesadnie.

 

Pamiętam, że ta osoba mówiła o tym z przymróżeniem oka, ale wiecie – coś było na rzeczy. Z jednej strony trochę się tym przejęłam, bo rzeczywiście tak jest. Wśród naszej najbliższej rodziny jest taka tradycja, że dziecku organizuje się tylko pierwsze urodziny – a każde kolejne, kto by się nimi zbytnio przejmował. Najważniejsze, że dziecko i rodzice wspólnie przetrwali pierwszy rok – później jest już z górki 😉

Prawda jest też taka, że nie każdy może sobie pozwolić na organizowanie urodzin dziecka w restauracji, bo to dosyć spory wydatek. Ale jeśli można sobie na to pozwolić, to dlaczego nie? Zdaję sobie sprawę, że zamiast opłacenia rachunku w lokalu za imprezę urodzinową moglibyśmy kupić Miśce jakiś super hiper odjechany prezent urodzinowy. Moglibyśmy wyremontować pokoik dziewczynek albo dołożyć tę kwotę do naszego budżetu domowego i sprawić, że nasz remont w domu, który trwa już od lutego 2017 poszedłby trochę do przodu. Ale wiecie co? MY, ja i Kuba, mamy dużą frajdę po takiej imprezie urodzinowej! I dzieci też! Gabi pamięta każde swoje urodziny, każdy tort urodzinowy (ten z 1 i 2 urodzin bardziej pamięta z naszych opowieści 😉 ). Pamięta każdy szczegół i wielkim sentymentem wspomina swoje urodzinki. Myślę, że Miśka również będzie w ten sposób podchodzić do Tego Jedynego Dnia w roku.

Druga prawda jest też taka, że MY – ja i Kuba – uwielbiamy celebrować urodziny naszych dzieci w gronie naszej dużej rodziny. Nie obchodzimy w jakiś szczególny sposób swoich urodzin, nie wyprawiamy ich w lokalu z kilku powodów: urodziliśmy się w styczniu, impreza by musiała się odbyć w czasie karnawału, a wtedy wszystkie fajne miejsca są już zajęte, szkoda nam też kasy na takie przyjemności dla siebie. Wolimy sprawiać przyjemność naszym dzieciom i widzieć ten błysk w oku, tę dziecięcą radość, którą zapamiętamy na bardzo długo!

 

Dzieciństwo tak szybko mija! A ja cieszę się, że możemy chociaż na moment zatrzymać ten wyjątkowy czas i wspominać piękne majowe chwile później – np. w jesienny wieczór, pod kocem i z pyszną herbatą w ręce.

 

 

Komentarze