U nas w rodzinie myślimy z sercem o… atopii

 

Osoby, które śledzą naszego bloga od dłuższego czasu, wiedzą dokładnie, jak dobrze jest nam znany problem atopowej skóry.

 

 

Na pewno pamiętacie, jaką drogę przeszedł Kuba, by doprowadzić swoje dłonie do porządku i pożegnać w końcu bolesne pęknięcia i uciążliwą szorstkość – w komentarzach pytaliście o szczegóły, pisaliście do nas prywatne wiadomości. Dlatego i tym razem chcemy podzielić się z Wami sposobem na piękną skórę – wraz z marką Bioderma.

 

 

Ktoś mógłby pomyśleć, że skoro pożegnaliśmy problem koszmarnej skóry dłoni u Kuby, to właściwie moglibyśmy zapomnieć o sprawie. Niestety, nie jest to takie proste – skoro u niego pojawiły się tak poważne dolegliwości, to istnieje spore ryzyko, że wystąpią one także u naszych dzieci i pierwsze symptomy nadwrażliwej skóry z objawami skóry atopowej już u dziewczyn mamy za sobą, niestety.

Planujemy zatem działać profilaktycznie i dbamy o skórę naszych szkrabów, nie dając potencjalnej chorobie pola do popisu. W związku z tym wszystkie nowości i informacje, które pojawiają się na ten temat, budzą nasze głębokie zainteresowanie – i podobnie były z kampanią marki Bioderma. Produkty, o których przeczytacie, sprawdziliśmy, przetestowaliśmy i już przy nich… zostaliśmy.

 

 

W jaki sposób dbamy o skórę wraz z marką Bioderma?

Jeśli interesuje was dbanie o własną skórę albo o skórę dzieci, to przede wszystkim gorąco polecamy wam całą linię Atoderm marki Bioderma – przeznaczoną dla skóry normalnej, suchej, bardzo suchej oraz atopowej. W naszym domu najbardziej sprawdziły się dwa produkty z tej serii – pokochaliśmy je od pierwszego użycia.

Pierwszy to żel oczyszczający i natłuszczający Atoderm Intensive Gel moussant. Informacja od producenta: kosmetyk oczyszcza skórę, nie narusza jej warstwy hydrolipidowej i odbudowuje warstwę ochronną. Nasze doświadczenie: skóra jest czyściutka, miękka, delikatna i gładka.

 

 

Drugi produkt, który natychmiast wzbudził nasze zaufanie, to kojący balsam emolientowy Atoderm Intensive Baume. Ten kosmetyk to złoty środek na skórę suchą, podrażnioną, szorstką. Wiecie, jakie jest pierwsze uczucie po jego zastosowaniu? Kojąca zmysły ulga. Co jednak ma największe znaczenie, ulga ta nie przechodzi po chwili. Trwa i trwa.

 

 

To są dwa kosmetyki, które zawsze kupujemy tak, aby był zapas – nie może ich zabraknąć. Poza nimi stosujemy jeszcze olejek Atoderm Huile de douche. Szczególnie cenię go sobie ja, bo świetnie sprawdza się jako kojący produkt do demakijażu. Lubimy także łagodzący spray Atoderm SOS – działa doraźnie, gdy skóra jest mocno przesuszona po kilkugodzinnych pracach ogrodowych czy domowych. Kilka psiknięć, kojące ochłodzenie skóry i znowu – ulga na wiele godzin.

 

 

Dlaczego zaufaliśmy marce Bioderma?

Istnieje wiele marek, które proponują kosmetyki do skóry atopowej. Co nas zatem przekonało właśnie w Biodermie?

Tak zupełnie szczerze – filozofia firmy. Bioderma od zawsze kojarzyła nam się z produktami wysokiej jakości, jednak nie wiedzieliśmy na przykład, jak wiele badań marka przeprowadza każdego roku w swoim laboratorium, z jak wieloma ekspertami (dermatologami, biologami) współpracuje – tylko po to, aby odkryć, co wpływa negatywnie na skórę i móc zastosować jak najbardziej innowacyjne rozwiązania. Ujęło nas mówienie o języku skóry, który trzeba po prostu prawidłowo odczytać.

 

 

Spodobało nam się także to, że produkty Bioderma naśladują naturalne procesy, które odbywają się w skórze – zresztą dobrze wiecie, że lubimy wszystko, co naturalne 😊. Nie bez znaczenia jest także opinia tych, którzy spróbowali produktów marki. Weźmy pod uwagę choćby płyn micelarny Bioderma Sensibio H2O – cieszy się on opinią najlepszego produktu tego typu. Nie wywołuje żadnych podrażnień, a wręcz koi skórę. Seria Atoderm działa jeszcze bardziej łagodząco – dosłownie rozpieszcza skórę, która potrzebuje delikatności i wsparcia.

 

 

I uwaga, tego nie mówimy tylko my czy materiały reklamowe marki, będąc ostatnio na wizycie z Gabi dłońmi u naszego dermatologa, który mistrzowsko wyleczył właśnie ręce Kuby i o którego Wy już wiele razy nas pytaliście, sam polecił całą tę właśnie serię kosmetyków na dolegliwość Gabrieli. A Gabi ma problem z przesuszaniem się skóry dłoni, szczególnie między palcami, w okolicy kciuka a te zaniedbane objawy prowadzą do łuszczenia się naskórka, zaczerwienienia i swędzenia, na które Gabi już się regularnie uskarżała.

 

 

Zapytacie, dlaczego w ogóle stawiamy na takie kosmetyki, zamiast po prostu obserwować skórę swoją oraz dzieci i ewentualnie działać doraźnie. Nie postępujemy tak, bo wiemy, czym jest atopia. Mieliśmy okazję widzieć, jak zmienia życie całej rodziny, jak bardzo cierpią dzieci, których skóra staje się szorstka, sucha, która pęka albo na której powstają swędzące plamy. Wiemy, że dla dzieci takie objawy oznaczają niemożność skupienia się nie tylko na nauce, ale też po prostu na zabawie. Atopowe zapalenie skóry to źle przespane noce, bieganie po lekarzach i szukanie najlepszych leków, które i tak nie zawsze okazują się skuteczne.

 

 

Dlatego nie, nie czekamy. Wspieramy skórę naszą i naszych dzieci profilaktycznie, sprawiając, że jest ona zadbana, chroniona przed wnikaniem gronkowca złocistego (to też robią kosmetyki z serii Bioderma Atoderm!), mięciutka i po prostu… wygodna. Czyli dokładnie taka, jak powinna być.

 

 

Artykuł powstał w ramach kampanii

„Z sercem o Atopii”

 

www.zsercemoatopii.pl,

 

do której zostaliśmy zaproszeni, co niezmiernie nas cieszy!

 

 

Komentarze