Gabi, nasza Pierwszoklasistka

 

Dziś, 2. września 2019 roku, Gabi rozpoczęła naukę w 1. klasie szkoły podstawowej.

 

Już od kilku dni jakaś ekscytacja przed nowym, przed nieznajomym, przed tym, co już było (dla nas rodziców w dzieciństwie) i co będzie teraz codziennością Gabi.

 

 

4 lata w przedszkolu wspominamy bardzo dobrze. Nasze przedszkole było niesamowicie fajnym miejscem dla dzieci! W czerwcu Gabi oficjalnie ukończyła klasę zerową a dziś po raz pierwszy przekroczyła próg szkoły podstawowej. O godzinie 9:00 był apel przed szkołą, było powitanie i przemówienie. Stałam z innymi rodzicami za dziećmi z naszej klasy i miałam łzy w oczach. Niby normalnie wyglądałam, ale jakoś wewnętrznie czułam, że od dziś wszystko się zmieni.

 

 

Nasze najstarsze dziecko jest już uczniem! Nie jest już przedszkolakiem, ale pierwszoklasistą. Ta podniosła chwila jest we mnie od rana do wieczora. Łzy wzruszenia towarzyszą mi za każdym razem, gdy uświadomię sobie, że to już się dzieje, że od dziś nasze życie będzie wyglądało zupełnie inaczej, że będą zadania domowe, wspólne odrabianie lekcji, nauka nowych tematów, wycieczki szkolne, ale również takie przyziemne rzeczy, jak zajęcia pozalekcyjne (od tego roku Gabi będzie chodzić na dodatkowy język angielski i chce też rozpocząć naukę języka francuskiego).

 

 

Panta rhei

Właśnie dziś uświadomiłam sobie, zresztą cały dzień mi to uświadamia, że wszystko się zmienia, nic nie jest stałe. Coś się kończy, a coś zaczyna. W naszym przypadku w czerwcu skończyło się przedszkole, a dziś rozpoczęła podstawówka. Oczami wyobraźni już widzę, jak Gabi za 8 lat skończy podstawówkę, a ja znowu będę miała łzy wzruszenia w oczach, że to już, że tak szybko, że znowu przed nami coś zupełnie innego, nieznanego. I z jednej strony czuję się jakoś inaczej, jako mama pierwszoklasistki, ale z drugiej strony wiem, że przed nami kolejne wspaniałe przygody, wyzwania, nowy sprawdzian z życia. Tym razem to będzie sprawdzian z życia dla rodziców dziecka w pierwszej klasie.

 

 

Doskonale pamiętam mój pierwszy dzień w szkole podstawowej. Pamiętam emocje, które mi towarzyszyły, nowe znajomości, przyjaźnie zawiązane na lata. Pamiętam nauczycieli, klasy w szkole, budynek. I Gabi jeszcze tego nie wie, ale ona również dzisiejszy dzień będzie pamiętać przez lata…

 


Sama Gabi rozczuliła nas dziś rano bardzo, kiedy zawołaliśmy ją do pamiątkowego zdjęcia jeszcze w domu, bo na dół zeszła z tymi misiami i z nimi chciała zdjęcia. Tak, to przecież jeszcze dziecko, a już tak dorosły etap życia przed nią…

 

 

Dziś od rana świętowaliśmy z Gabi jej wielki dzień, oprócz uroczystości szkolnej, wiedzieliśmy już od kilku dni, że chcemy jej ten dzień “uwyjątkowić”, bardzo możliwe, że zapamięta go na całe życie, niech więc w pamięci ma sama dobre i fajne wspomnienia. I tak wyszło nam, że dzień rozpoczęcia szkoły składa się na:

 

1. Rozpoczęcie właściwe, w szkole: apel, hymn, przemowa dyrektora.
2. Makdonald, w makdonaldzie – takie małe co nie co przed kolejnymi atrakcjami.
3. Kino, w kinie – tym razem Dora i Miasto Złota. Niesamowicie fajny film dla dzieci i rodziców! Gorąco Wam polecamy!
4. Lody, w lodziarni – to już nasza rodzinna tradycja, każde święto świętujemy lodami!
5. Wygłupy, w fotobudce. 

 

Powtórzyć co roku. 😀

 

Komentarze