Naleśniki

Piękne słońce dziś zachęciło mnie do aktywności

Do południa zrobiłam dwa prania, następnie na pocztę i do apteki. Poczta jest czynna tylko do 15:00. Wparowałam o godz. 14:49 i tradycyjnie była mega kolejka i jedno okienko czynne. Pani Danka (ta sama i w tym samym miejscu od 30 lat) miała na wszystko czas i nigdzie się nie śpieszyła. Obok Pani Benia (z tym samym stażem, co Danka) udawała, że coś robi i ani przez moment nie zawahała się, by otworzyć swoje okienko. Spędziłam tam uroczy kwadrans.

Po drodze odwiedziłam Angelę – moją kuzynkę, która jest w 22 tygodniu ciąży.
A to wszystko na rowerze! Właśnie dzisiaj rozpoczęłam mój sezon rowerowy. Co prawda pojeździłam tylko godzinkę, ale na początek i w ciąży to niezły wynik.

Na rowerku zgłodniałam i po powrocie do domu zrobiłam naleśniki z nutellą i dżemem malinowym lub wiśniowym. Chyba niepotrzebnie kupiłam wiśniowy – zawsze go jem a tym razem jakoś malina do mnie przemówiła i zjadłam 3/4 słoiczka! Na szczęście jeszcze trochę naleśników zostało i zjem resztę na kolację 🙂 A na deser zjadłam żelki z Biedronki. Mniam! Więcej takich dni!!! Jak miło być w ciąży!!!

Komentarze