Blog parentingowy dla mamy i taty. Prawdziwy parenting i lifestyle z dzieckiem. Początkowo ciążowy, teraz rodzinny.

Z drogi śledzie – Gabi jedzie!


Doczekałam się! W końcu spacerujemy z Gabi ile wlezie! 😉

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że wiosna idzie do nas wielkimi krokami. Nasze spacery trwają 2 godziny, a może i dłużej. Słońce świeci, muchy latają – wiosna, ach to Ty!

Gabi jutro skończy 7 miesięcy i czas podsumować okres zimowy używania naszego wózka. Nie każdy wie, że wózka szukałam przez pół roku i dopiero BEBECAR zaspokoił moje wszystkie oczekiwania. Ale nawet ja tego nie wiedziałam, że wózek – gondola – może się tak bardzo różnić od innych gondoli. Pomijając fakt, że nasz kinderwagen ma świetną jakość produktów, z których wózek został wykonany, produkowany jest w Portugalii, ma fajny design oraz jest niespotykany, dziś chciałabym Wam przyszłym mamom, zwrócić uwagę na coś, o czym ja nie wiedziałam kupując wózek a co okazało się bardzo przydatne dla mnie i Gabi, co pomogło nam milej i fajniej użytkować dziecięcą brykę w czasie, kiedy wieje wiatr, jest zimno i jest mało fajna pogoda.

Otóż nie każda pokrywa na wózek ma pionową osłonę przed wiatrem. Wiadomo, że czegoś nie potrzebujemy dopóki nie okaże się, że właśnie ta rzecz jest nam potrzebna 😉 Trochę to skomplikowanie zabrzmiało 😀 Ale ja podczas używania gondolki przez 7 miesięcy nigdy nie miałam do niej żadnych zastrzeżeń, nie wkurzała mnie – powiem więcej, ilekroć jadę wózkiem na spacer jestem bardzo szczęśliwa, że zdecydowałam się akurat na ten model i kolor – chociaż do dziś serce mi zamiera widząc kremową wersję Stylo Class! 🙂

Parę tygodni temu, kiedy było jeszcze bardzo zimno, mokro i wietrznie, spotkałam się z inną mamą, która właśnie zwróciła moją uwagę na osłonę przed wiatrem. Zdziwiłam się, bo myślałam, że każda gondola ma pionową osłonę. Oglądając jednak tamten wózek zorientowałam się, że nie każdy. Mało tego: tamta mama musi radzić sobie zakładając szale na markizę gondoli, aby do środka budki nie wiało. Wiadomo, każda mama zrobi wszystko, aby zabezpieczyć dziecko.

Ja również robię dodatkową osłonkę przed słońcem na gondolę z pieluszki tetrowej, żeby  promienie nie raziły Mojej Małej Turystki. Zauważyłam, że Gabi bardzo mruży oczy, kiedy świeci na nią słońce. A że spacery mamy długie – wolę żeby w tym czasie słodko spała. To jedna rzecz, której mi brakuje w wózku – ochrony przed słońcem. Jednak w ogólnym podsumowaniu 7 miesięcy i zimy z BEBECARem muszę powiedzieć, że wózek przetrwał zimę, po śniegu jeździłam kółkami pompowanymi bez żadnych problemów. Podczas zakupów w galerii korzystamy z kółek piankowych. Hamulec działa, przednie koła cały czas skręcają. A ja z wielką przyjemnością sprawdzę, jak wózek przetrwa z nami wiosnę i lato 🙂

Z tego miejsca jeszcze raz bardzo dziękuję Pani Agacie, która miała anielską cierpliwość do mnie i wyczerpująco odpowiadała na wszystkie moje maile, pytania, rozwiewała wątpliwości i pomogła podjąć decyzję. Zawsze wiedziałam, że wózek to będzie mój i Gabi Przyjaciel. Będąc z wózkiem sam na sam musiałam czuć się z nim komfortowo a Gabi bezpiecznie. Jestem osobą, która łatwo wpada w złość na przedmioty. Nasza gondolka chyba o tym wie, bo zawsze spisuje się wzorowo 🙂

I w taki sposób ja, Gabi i nasz czterokołowy przyjaciel wspólnie przemierzamy łąki, pola, mijamy kaczkę, kurę, konia, krowę – jak to na wsi. Wzorowo mijamy dziury w asfalcie po zimie i obserwujemy ptaki na niebie. Ja korzystam z pierwszych promieni słonecznych a Gabi prawdopodobnie ostatnie parę miesięcy będzie korzystać z gondoli. Cieszę się, że ten trudny, zimowy czas Moja Mała Turystka mogła spędzić w wygodnej gondolce a nie już w spacerówce – tym bardziej, że Gabi jeszcze samodzielnie nie siedzi,więc spacerówka nie jest dla niej wskazana.

A niżej przygotowania do wyjścia, spacer właściwy i widok na nasze rewiry. Tam można nas spotkać:

 

 

 

Komentarze