Magnolia Park Wrocław – dramat!


W Marii wczoraj odezwał się zew zakupów – stwierdziła, że musi kupić coś Gabi a i sobie też mogłaby odświeżyć garderobę. Tym bardziej, że – jak argumentowała – ja sobie kupiłem ostatnio dwa sweterki na wiosnę (sale była w Re – 50 zł sztuka – to jak miałem nie kupić:). No i pojechaliśmy, mimo, że jakoś dętka  byłem od rana – pobudka w niedzielę o 7 rano? Gabrycha! Nie rób tak ojcu! No ale…

Z dwu możliwych kierunków wyszło nam, że Wrocław bo tam też na WSB czekał na Marię dyplom do odebrania po skończonej podyplomówce – dyplom po podyplomówce? No OK.

No i pojechaliśmy na babski szoping do Magnolii. Byliśmy tam chyba drugi, może trzeci raz – na pewno ostatni.

Pamiętacie nasze posty z tymi miejscami: Arkadia, CH Bielany, – to są centra handlowe, w których mieliśmy okazję skorzystać z udogodnień dla rodziców z dzieckiem. Wracam do nich bo w Magnolii też mieliśmy konieczność odwiedzić taki pokój – niestety.

To co zobaczycie na zdjęciach poniżej to nie toaleta w wagonie PKP 2 klasy rok produkcji 1970… To pokój dla rodzica z dzieckiem w najnowszym centrum handlowym we Wrocławiu… W centrum, które z dumą i na każdym – dosłownie – kroku ogłasza swą rozbudowę no i że “zmienia się dla Ciebie…”

Po pierwsze się pytam: gdzie ja tu do cholery mam wjechać wózkiem?

Widzicie ten “kosz”? Kubełek po farbie albo innej kapuście kiszonej… ale z przykrywką! Czepiam się?

Taki o standard – wiecie czego brakuje? Pryczy!
Gdzie są papierowe ręczniki, gdzie suszarka? Gdzie SANEPID? O luksusy typu lustro nie pytam.

Zapytacie: po co mi Sanepid? Przyjrzyjcie się temu przewijakowi!
Otwierasz knajpkę to mury z cegły poniemieckiej ci każą przestawiać żeby ciągi higieniczne były, przedszkole otwierasz – kibelek mały, kibelek duży, kuchnia… Spożywczy to ci zamkną za przysuszony plasterek sera w ladzie… A tu? Gdzie są? W kieszeni?

Brudny, prawda? To nie wszystko! Zobaczcie jak on finezyjnie zwisa! Nie mieliśmy wyjścia – przewinąć musieliśmy tam – wiecie jak? Podtrzymywałem nogą tę konstrukcję a Gabi i tak się z tego zsuwała! Żadnych pasów jak ma to miejsce w przypadku przewijaków przeznaczonych do takich miejsc. Żadnych ostrzeżeń, by nie spuszczać dziecka z oczu podczas przewijania – szanowny zarządco – na drzwiach jest ikonka informująca o tym, że jest to miejsce  do tego przeznaczone – rozumiem, że jesteście wysoko ubezpieczeni na poczet pozwów i odszkodowań?

Szczytne deklaracje… żenua… i co ten miły pan z punktu informacyjnego zrobi? Ze śrubokrętem przybiegnie czy jak? A feedback od nas macie gwarantowany Dyrekcjo – podziękujecie?

Szkoda, że drzwi na których wisi ta informacja sfotografowałem do klamki, bo pod klamką jest zamek z zamykatkiem od wewnątrz – a to nie lada udogodnienie w Magnolii… Wiecie dlaczego?

Pomyślałem, że przecież w tak dużym centrum handlowym jeden taki pokój to za mało – musi być drugi. I tak też mi powiedział pan z informacji i pokierował.

Ten pierwszy to pewnie jakiś boczny, taki zastępczy pokoik, zobaczymy drugi!

Znajdujemy drugi na poziomie 1 przy kinie. No i tu się dowiadujemy dlaczego zamykatko w pierwszym to taki duuuży gratis od Magnolii – tu go nie ma! Barykaduj? Barykaduj?

Szczytne deklaracje natomiast są – tak jak w pierwszym.

No i równie powalające wyposażenie – to cela dla tych z lepszym sprawowaniem chyba – lustro jest!

O, i kosz, ale taki prawdziwy nie ze starej opony na przykład. A krzesło – tak jak w pierwszym “nieusiądliwe”!

Bonus w postaci fikuśnej tapetki. A! Wózkiem też nie wjedziesz – metraż ten sam, czyli coś jak schowek gospodarczy.

I przewijak nawet nieobwieszony!

I co z tego, że nieobwieszony?! Skoro czystość na tym samym poziomie co w pierwszym! Położysz na tym swoje dziecko? My kładliśmy na nasze ciuchy… pieluszka tetrowa to wydawało nam się za mało.

Widząc to wszystko już nawet nie chce się mówić o temperaturze wewnątrz (z resztą w całym centrum było okrutnie gorąco a chodziliśmy bez kurtek – np. w HM jakoś zadbali o przyjemną temperaturę), oświetleniu walącym prosto w oczy położonego dziecka, nie warto też pytać dlaczego nie ma przy pokoikach toalet?

Wyobrażasz sobie karmić tam dziecko??? My karmiliśmy w Sphinxie przy naszym obiedzie :).

Dlaczego pozwoliłem sobie porównać te miejsca do kibelka w polskim pociągu? Bo jest jedna rzecz, której na zdjęciach nie zobaczycie… Tak, teraz zamknij oczy i wyobraź sobie, że w kołyszącym się pociągu otwierasz drzwi do wagonowej toalety – co czujesz? No to już wiesz…

A tak wygląda zamek do toalety dla niepełnosprawnych… Kiedyś uciekł i tak już zostało.

Nie możemy wyjść ze zdumienia – jak to możliwe, że taki stan utrzymuje się przy tak licznych odwiedzinach rodzin z małymi dziećmi – że nikt nie widzi potrzeby radykalnej zmiany! A z drugiej strony – dlaczego Ci rodzice nadal odwiedzają to miejsce skazując się na takie warunki? Uwierzcie, takich widoków w Magnolii było mnóstwo – te trzy zdjęcia zrobiłem między 15:56:37 a 15:57:09. Rodzice i dzieci na każdym kroku.

Ja wiem, że nasza rodzinna  noga tam nie postanie, dopóki sytuacja się nie zmieni – do czego serdecznie będę zachęcał zarządzających tym obiektem…

Aha! Drodzy (o ironio – master) Master Managemet Sp. z o.o. i Questia Sp. z o.o. sp.k. – uprzywilejowane miejsca dla rodzin z dziećmi to już nawet przed Urzędami Skarbowymi się widuje…

Zmień się Magnolio, zmień…

EDIT
Wszystko się dobrze skończyło. Od tamtego czasu nie odwiedziliśmy Magnolii, ale ktoś inny zrobił to za nas 🙂
https://www.oczekujac.pl/2013/04/magnolia-park-wrocaw-epilog.html

  • Wyszło słońce i chyba w każdym taki zew zakupów się odezwał 🙂

  • Anonymous

    Macie rację, takie miejsce nie zachęca do przewijania czy karmienia dziecka. A jeśli chodzi o zapach…podobnie było (bo rok temu tam byłam ost.raz) w King Cross Marcelin w Poznaniu. Gdy musiałam przewinąć moją Podopieczną, robiłam to na wdechu. I nie chodzi o zapach z pieluszki…A pokój “matki z dzieckiem” jest obok ubikacji w pomieszczeniu gdzie te toalety się znajdują. A te przewijaki..no nie zachęcają do przewinięcia dziecka a już w szczególności ruchliwego 8mc malucha.
    Gdy moja poprzednia Podopieczna była malutka – przewijałam w wózku. Gdy pokoje matki z dzieckiem były zamknięte, zajęte – pieluchę zmieniałam w damskiej ubikacji pomiędzy umywalkami.Ku oburzeniu wszystkich.Obecnej Podopiecznej jeszcze nie przewijałam w mscu publicznym, bo też nie było takiej potrzeby 🙂 Aa, w obu przypadkach mam matę-podkład do przewijania – żabkę z IKEI.
    NianiaAnia

    • No my też na ogół mamy podkład – tym razem zapomnieliśmy wziąć go do torby. Swoją droga na spotkaniu blogerów we Wro w kinie horyzonty podkład przydał nam się baaardzo – musieliśmy przwinąć Gabi na podłodze w toalecie dla niepełnosprawnych otwieranej na życzenie przez obsługę… – to była jedyna opcja… Wrocław – miasto spotkań?

  • Hahaha, dobre:D
    może zrobicie aferę jak pani Mucha ze stacjami benzynowymi:)

    Lubię to!

    • Aferę, nie-aferę. Ale cicho nie będziemy 😀

    • Anonymous

      Już zrobiliście!

  • Ech magnolia… Często tam bywamy, na szczęście nie mieliśmy okazji jeszcze skorzystać z pokoju dla matek z dziećmi i jak widać bardzo dobrze..
    Dla mnie i tak magnolia będzie się kojarzyła z incydentem z wylewającymi się na ludzi odchodami z niedokładnie założonej instalacji!!
    Magnolia świat zmysłów? my nazywamy ją …światem kupy;)

  • TRAGEDIA!

  • jest źle, ale sześć lat temu jak hanka była niemowlakiem, było gorzej WSZĘDZIE.

  • To jest rzecz która mnie załamuje. W Polsce jest co raz więcej porządnych miejsc, ale są i miejsca, które dają wiele do życzenia. I pomyśleć, że najgorzej jest właśnie tam, gdzie przychodzą i spotykają się ludzie z kasą/klasą (teoretycznie)

  • Podziwiam,że odważyliście się na przewinięcie dziecka w “tym czymś” Odraza i obrzydzenie człowieka bierze od samego patrzenia na zdjęcia… Do Wrocławia mamy bardzo daleko,szybko nie będziemy,ale zapamiętam by od Magnolii trzymać się z daleka 😉
    I niech Wasza opinia idzie w świat… :))

  • ciocia Hania

    Trzeba było do cioci Hani przyjechć, zanektować wielkie łóżko i po sprawie ale tak na serio – strach mieć dzieci w dzisiejszych czasach. Pokoju dla matki z dzieckiem nie ma, po dziecko z 40*C gorączki też nie przyjadą…
    To ja jeszcze chyba poczekam 🙂
    Pozdr

  • No coś okropnego :((((((((((

  • Nie przewinęłabym ani nie nakarmiła dziecka w takim czymś.
    Ja przewijałam na zwykłych ławkach w CH jak trzeba było, w wózku zawsze miałam kocyk albo przewijak podróżny. Jak trzeba było nakarmić to tez siadałam na ławce gdzieś z boku.

  • Basia

    Okropności Ale tym właśnie nasz kraj się może pochwalić

  • A fuj!

  • Ja byłam przekonana na początku, że ten przewijak jest umocowany na jakiejś szafce, czy na czymś, w każdym bądź razie do głowy mi nie przyszło, że wisi w powietrzu powiedzmy sobie szczerze… Masakra jakaś, ja bym się bała, że mi dziecko spadnie , a nie zawsze jest ktoś drugi, żeby podtrzymać ten ,,wynalazek” ;/

  • Anonymous

    Ja nigdy nie korzystałam z takich punktów w żadnym centrum, zawsze miałam swój koc i zwykle przewijałam dzieci w samochodzie bo z pewnością większa czystość i higiena. Ale dobrze że ktoś o tym mówi może się coś zmieni.

  • Anonymous

    ja ogólnie mam obrzydzenie do toalet w galeriach, do pokoików dla mamy z dzieckiem nawet nie wchodzę. Celuję tak bym nie musiała przebierać maluszka ani karmić. A jeśli już trzeba to wolę przebrać w aucie lub w wózku. To samo z karmieniem 🙂
    Dodam, że w CH Auchan pokoik wygląda tak samo paskudnie…
    Ale takie rzeczy to nie tylko we Wrocławiu – żeby nie robić antyreklamy. W innych miastach jest to samo, a w miasteczkach wogóle człowiek nie uświadczy pokoju do karmienia maluszka 🙁

    Klaudia B.

  • Tragedia i wstyd!
    U nas w centrum od otwarcia wisi kartką z inf. O wiecznym rencie.to dopiero żenada.

  • Masakra…przebrałabym chyba w samochodzie, tam bym nie weszła;-(

  • Aga

    Oj no rzeczywiscie lipa. My sie jakby nie przejmujemy i przewijam wszedzie, a wlasnei jak zabraknie udogodnien (co sie jednak w Anglii rzadko zdarza -a le np w Polsce sie zdarzy) to przewijam chocby i nawet na siedzeniu obok stolika w restauracji bo wychodze z zalozenia ze to nie moja wina ze nie ma konkretnych udogodnien dla dzieci. Ale kwestia oczywiscie u was dodatkowa jeszcze zwiazana z karmieniem piersią…

  • Mam nadzieję, że opisywanie takich miejsc coś zmieni. Może podeślij link z postem komuś z kierownictwa?

  • uwielbiam Tatę Akrobatę! Oczywiście zupełnie niewinnie hahhaaa a tak szczerze – trafnie, nawet bardzo.

  • Rzeczywiście tragedia.. My ostatnio byliśmy w nowo otwartej (przez Joannę Krupę ohh!) galerii w Rzeszowie. Chciałam przewinąć syna – zwykła rzecz. Nie wierzyłam własnym oczom.. bo tam NIE BYŁO przewijaka. Filipa musiałam położyć na ‘placu’ między dwoma umywalkami !! Chłop mój no mały nie jest więc było TRAGICZNIE !

  • No, nieciekawie w tych pokojach 🙁

  • Anonymous

    Jakiś czas temu byliśmy w podobnym miejscu (nie pamiętam już tylko gdzie). Odrzuciło mnie, jak tylko weszłam… wszystko: wygląd, zapach… Na szczęście obok toalet i tego “pokoju” była kanapa. Długo się nie zastanawiając wzięłam córkę, rozłożyłam podkład na tej kanapie i tam zrobiłam to, co trzeba 🙂 Kiedy już kończyliśmy podszedł do nas ktoś z obsługi i zwrócił uwagę, że tutaj się nie zmienia pieluszki dziecku, tylko jest do tego specjalnie przeznaczony pokój. Mąż odpowiedział, że w takim syfie nie kazałby nawet psu załatwiać swoich potrzeb i jeśli ta Pani ma ochotę, to może tam swoje dziecko przebierać, bo my naszego nie będziemy.

    A swoją drogą.. na ile rzeczy się człowiekowi oczy otwierają, kiedy przychodzi na świat dziecko…
    Pozdrawiam,Paulina

    Pozdrawiam,
    Paulina

  • Brak slow, ale niestety w Polsce to chyba standard

    • Oj! Od takiego uogólnienia to bym się jednak odżegnał. Jest sporo miejsc naprawdę przyjaznych i nawet z pewną wartością dodaną, która mile zaskakuje. Pisaliśmy o nich – IKEA, Arkadia w Wawie, Hala Stulecia we Wro…

  • To faktycznie dramat :/

  • Anonymous

    Z uprzedzenia nigdy nawet nie weszłam z moim Heniem do żadnego pokoju podobno dla matki z dzieckiem. Zawsze mnie obrzydzały nawet z daleka. Przebieram Go w wózku, albo na kolanie. Karmię w kawiarni itp.
    Natalia B.

  • w wielu galeriach tak jest :(((( a szkoda :(((

  • Masakra jakaś 😐

  • o szok! faktycznie lipa z tymi pokojami. Jak nic na kolejne zakupy trzeba się wybrać do Warszafki:)

  • Przerazilam sie ,serio…. Wyobrazam sobie tam siebie z moim rozbrykanym dwulatkiem ktory musi wszystkiego dotknac!skonczylby z przewijakiem na glowie i reka w koszu na smieci!!!

  • Anonymous

    Nie bądzcie śmieszni, proszę. Cieszcie się, że w ogóle mieliście gdzie przewinąć dziecko. Żyjecie na wysokiej stopie i stąd to oburzenie. Ja widziałam tam wszystko co było potrzebne. A to że przewijak brudny- niech szanowne MATKI dbają o niego.

    Za dużo w d***e macie za przeproszeniem 🙂

    Zuza

  • No niestety polska rzeczywistość. W Krakowie porównać do Magnolii można Bonarkę. Też jest stosunkowo nowa, wielka, a nawet olbrzymia i tylko 1 podkreślam 1 pokój matki z dzieckiem! Fakt, wjedziesz wózkiem no i jest “w miarę” czysto… ale toalety dla rodzica nie ma! Niby jak mam z niej skorzystać w normalnych toaletach? chyba trzeba załatwiać swoje potrzeby przy otwartych drzwiach. Na dodatek nie znajduje się na środku galerii tylko na samym końcu! Porażka…Wiecie jak wychodzimy cało z takiej opresji? Idziemy do Smyka. Jest tam Mega store, w którym pokój matki z dzieckiem jest fenomenalny! Duży, kolorowy, z toaletą dla rodzica, pięknym przewijakiem, kolorowymi ścianami, fotelem, podgrzewaczem, jest duży i przestronny! Nie rozumiem dlaczego budując tak wielkie galerie oszczędza się na takich miejscach! Powiem więcej galerie biedniejsze i starsze mają często lepsze pokoje dla matek z dzieckiem niż te wielkie molochy! Może trzeba zebrać rodziców i zrobić jakąś inicjatywę? Jakiś ruch przeciwko tak obskurnym miejscom dla takich maluszków? Ja jako rodzic was popieram, fakt że wielu rodziców nie dba o takie miejsca, ale od czego jest personel? Skoro w toaletach są non stop jest pięknie i pachnąco to dlaczego w takich miejscach się nie sprząta?!

  • luksusik. do tej pory pieluchę zmieniamy w wózku, ale co będzie po zmianie bryki na spacerówkę – publiczne przewijaki mnie straszą

  • O mamo!! Dramatycznie to wygląda! Jak tu położyć dziecko na czymś takim??? Ja mam najbliżej do Arkadii i tam najczęściej robię zakupy, a tam – jak sami wiecie – pokoiki dla malucha są super! Aż dziwne, że w tych czasach, przy takiej konkurencji między galeriami handlowymi coś takiego ma rację bytu… Uściski dla całej Waszej Trójki!

  • a tfu, ale oblecha!

  • przyznaję bez bicia – sposób w jaki opisujesz rzeczywistość jakoś niespecjalnie trafia w mój gust. nie musi :). czytam, bo nie mogę sprzeczać się z sednem spraw. toalety i ogólne udogodnienia dla rodziców z dziećmi?? nam w pewnej jadłodajni zdarzyło się przebierać Ątusię na krzesłach gdzieś z boku sali. dzięki Bogu byliśmy tam poza szczytem i mogliśmy zapewnić chociaż trochę intymności należącej się naszemu dziecku przy zmienianiu pieluchy. łazienka?? ogromna!! jedna dorosła osoba z trudem jest w stanie załatwić interes, co dopiero przewinąć dziecko… . podkład zawsze w torbie wychodnej – na wszelki wypadek.

  • hahaha, rzeczywiście tak wygląda sytuacja w Magnolii, trzeba urządzić jakąś pikietę;)

  • koteczka

    to fakt-jest problem w naszym kraju z takimi miejscami! Tez tego doświadczyłam!

  • Anonymous

    Obrzydlistwo i skandal – zgadzam się absolutnie!
    Ale z drugiej strony, zeby karmic dziecko przy obiedzie w sphinxie? Wspolczuje osobom , które były przy tym obecne. Oczywiście ‘czlowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce’ ale widok obcej piersi karmiacej obce dziecko? Lepiej jak pozostanie mi.. obcy!
    Troche szacunku do osob, które ABSOLUTNIE nie chca widziec czegos takiego spozywajac obiad!