37. moje urodziny. Kochać i być kochanym

 

2. stycznia 2019 skończyłam 37 lat.

 

 

37 – tylko i aż! W tym czasie wydarzyło się bardzo dużo! W dodatku w ostatnim roku niesamowicie wiele rzeczy zmieniło się w moim życiu. Zajście w ciążę oraz urodzenie trzeciego dziecka to zmiany, które mocno wpłynęły na mnie i na moje postrzeganie świata.

 

 

Dziś jestem dojrzalsza, ale również spokojniejsza. Mam w sobie dużo miłości, mnóstwo radości, cieszę się z każdego dnia z moją rodziną, z moimi dziewczynkami.

Misia kilka tygodni temu rozpoczęła przedszkole. Aktualnie mamy małą przerwę z powodu choroby, ale uwielbia swoją wychowawczynię Panią Honoratkę, z chęcią codziennie rano wsiada do samochodu i w weekend nie może doczekać się przedszkola.

 

 

Za to Gabi w 2019 skończy edukację przedszkolną i zacznie naukę w pierwszej klasie. To będzie bardzo ważny rok dla całej naszej rodziny! Przestawienie się z przedszkola na szkołę jest podobno nie lada wyzwaniem! Ale wiem, że damy radę – razem z pewnością uda nam się opanować i zniwelować wszystkie trudności związane z pierwszą klasą w szkole podstawowej.

 

 

W 2018 zostałam kolejny raz mamą i to jest niesamowite uczucie! Bycie mamą chłopca to jakaś magia! Kocham nad życie Gabi i Miśkę, ale Kornel totalnie i absolutnie zawładnął moim sercem! Synek mamusi – to jest określenie, które idealnie do mnie i do niego pasuje! Nie przypuszczałam, że tak się stanie, ale przepadłam – i mam nadzieję, że zawsze tak będzie! Na zdjęciach Młodego nie ma, bo właśnie śpi. Śpi, je i dużo się uśmiecha. Kornel to prawdziwe szczęśliwe dziecko! A my czerpiemy to szczęście od niego!

 

 

Dziś jestem totalnie spełniona, przepełniona Miłością do Kuburka, Gabi, Misi i Kornela! Bycie mamą trójki to największe szczęście – a bycie żoną takiego wspaniałego męża sprawia, że nic więcej mi nie trzeba. Kochać i być kochanym – mam CUDOWNĄ rodzinę i wielkie szczęście dookoła siebie!

 

 

 

 

Komentarze