Kąpiel niemowlaka zimą – o czym warto pamiętać?

 

Noworodek różni się znacznie od niemowlęcia, a niemowlę od przedszkolaka. Nie raz mówiliśmy o kąpieli dziecka, za punkt odniesienia biorąc wiek. Dziś przyszedł czas na porę roku.

 

Jak myślicie, czy są jakieś znaczące różnice w przygotowaniu kąpieli zimą niż w inne pory roku? A może pora roku nie ma większego znaczenia? Mam nadzieję, że rozwieję wiele wątpliwości „zimowych mam”.

 

 

ZAWSZE PAMIĘTAJ O…

Są rzeczy, o których zawsze należy przypominać. Do tych najważniejszy należą oczywiście:

  • odpowiednia temperatura wody w wanience (około 37 st. C)
  • odpowiednia temperatura w pomieszczeniu, w którym dziecko jest kąpane (około 23 st. C)
  • wcześniejsze przygotowanie miejsca do pielęgnacji maluszka (tak, by nic nie przeszkadzało i nie zawadzało w czasie kąpieli dziecka)
  • odpowiednie produkty do pielęgnacji.

 

Dlaczego o tym wspominam? Dlatego, że zima nie ułatwia nam życia. Poza powyższymi z każdym dniem zauważam inne cenne drobnostki, których wcześniej nie dostrzegałam. Nie oznacza to, że moje dwie córki były nieodpowiednio pielęgnowane i kąpane, jednak dopiero teraz, przy trzecim dziecku, podchodzę do wszystkiego z dużym dystansem, przez co nie boję się wychodzić poza pewne granice.

 

ZIMOWE NOWORODKI

Poprzednio, zanim przyszło nam zmierzyć się z kąpielami, gdy za oknem jest mróz, było chyba nieco łatwiej. Zarówno Gabi jak i Michasia urodziły się w ciepłej porze roku (Misia w maju, Gabi w sierpniu). Dlatego też, kiedy na zewnątrz robiło się mniej przyjemnie i przychodził pierwszy śnieg czy nawet chłody, były na tyle duże, że nasze kąpielowe rytuały miały już ręce i nogi. Tym razem w przygotowaniu pierwszej kąpieli w domu pomogło nam przede wszystkim doświadczenie, a z dnia na dzień również umiejętność obserwacji otoczenia. Bardzo ważną kwestią, gdy mówimy o kąpieli, jest skóra niemowlaka. Noworodki mają znacznie mniej elastyczną skórę, a jej odczyn jest bardziej zbliżony do neutralnego i staje się kwaśny po kilku miesiącach od urodzenia.

Nie każdy zna się na odczynach skóry i tym podobnych informacjach. Mówiąc w bardzo dużym skrócie, celem kąpieli jest zmycie z ciała brudu, nadmiaru tłuszczu, potu, resztek jedzenia i nadmiaru bakterii, a nie wyjałowienie jej chemikaliami i osłabianie bariery ochronnej, która tak naprawdę dopiero powstaje.

 

 

PŁYNY, MYDŁA I GADŻETY

Latem kąpiel to naturalna przyjemność. Można się nie tylko ochłodzić, ale również zamienić codzienną rutynową czynność na całkiem niezłą zabawę. Zimą, dzieci mogą nie podchodzić już tak chętnie do kąpieli. Trzeba się przecież rozebrać – a jest zimno. I w wannie/prysznicu nie bardzo jest, co robić. Wiadomo, że kilkumiesięczne dziecko nie oczekuje nie wiadomo jakiej zabawy w czasie czynności, która w dalszym ciągu może być stresująca, ale dla urozmaicenia tego czasu, może warto zastosować coś do zabawy w wodzie. Do kąpieli dziecka stosujemy emulsję do mycia ciała i włosów Baby Dove Rich Moisture. Głównym zadaniem emulsji do mycia ciała i włosów jest łagodne oczyszczenie skóry maluszka. Po kąpieli, na osuszoną skórę stosujemy balsam Baby Dove Rich Moisture, który zawiera bogatą formułę składników nawilżających – zatrzymuje wilgoć w naskórku, dzięki czemu skóra dziecka jest lepiej nawilżona, co jest szczególnie ważne w rozpoczynającym się sezonie grzewczym. Świetnie sprawdza się też u maluszków, które lubią masaż ciała po kąpieli.

 

 

HU HU HA, NASZA ZIMA ZŁA!

Tak, tak i jeszcze raz tak! Zima jest zła, a przynajmniej bezlitosna dla skóry i to nie tylko dziecka, ale również naszej. Wiecie, co zwróciło moją uwagę? Temperatura! Najlepsze jest to, że wcale nie chodzi mi o to -5 st. C za oknem, a o 20-22 st. C w domu. Zima to nic innego jak sezon grzewczy. Temperatura, którą odczuwamy latem w rzeczywistości jest nieco inna niż ta zimą mimo, że termometr pokazuje takie same wartości liczbowe. Jak to się ma do kąpieli? A no tak, że przygotowując kąpiel sprawdzamy bezpiecznie łokciem czy woda jest dobra, czy nie za ciepła, a może lekko zbyt chłodna? Może jednak lepiej żeby była cieplejsza skoro jest zima? Wiele dylematów pojawia się w głowie.

Zalecana temperatura wody wynosi 37 st. Celsjusza. Przy ocenie temperatury łokciem oznacza to, że nie jest zbyt ciepło ani zbyt chłodno, właściwe to odczucia są neutralne, czyli idealne. Czy zatem jeżeli zmarzniemy, to możemy się rozgrzać gorącą kąpielą?

Serce krzyczy: dawaj to ciepełko. Rozum szepcze: poczekaj, możesz oparzyć maleństwo!

Dzieje się tak dlatego, że każdy dąży do uzyskania komfortu cieplnego. Zanim jednak pójdziemy na wieczorną kąpiel z maluchem, warto poleżeć chwilę pod kocykiem i ogrzać się wzajemnym ciepłem. W ten sposób unikniemy zbyt szybkiego rozszerzenia się naczyń krwionośnych pod wpływem ciepła, co prowadzi u dorosłych do powstania opuchlizny (u dzieci wolę nie ryzykować i poczekać te kilka minut dłużej). Zatem gdy jest nam zimno, a zbliża się pora kąpieli, zrób wszystko, aby w naturalny sposób podnieść temperaturę ciała!

 

 

NOWA MODA – RĘCE I NOGA

Jakiś czas temu usłyszałam fajną informację o tym, aby nie wkładać dziecka plecami do wody. Na początku się roześmiałam, bo jak inaczej to zrobić? Okazało się, że jest taki magiczny sposób, a w zimę sprawdza się idealnie! Jak już wspomniałam, odczuwanie temperatury może być nieco zaburzone. Woda może nawet na termometrze wskazywać 37 st. C, w pokoju lub w łazience również tak jak potrzeba do kąpieli 22-24 st. C, jednak dziecko włożone do wanienki nagle staje się nerwowe, niespokojne a może zaczęło płakać? To właśnie kolejny zimowy problem! Tylko jak go rozwiązać? Tak samo jak robią to dorośli.

 

Zanim zanurzymy maluszka w wodzie, dotknijmy jej rączką lub nóżką dziecka. Niech dostrzeże różnicę temperatur, niech pokaże, że wszystko jest dobrze. Gdy widzimy, że nic złego się nie dzieje, zamoczmy pupę, dopiero plecy i barki. Naprawdę, polecam sprawdzić taki sposób rozpoczynania kąpieli.

 

 

 

Poza zapoznaniem dziecka z wodą, możemy w odpowiednim momencie skorygować temperaturę tej wody. Należy pamiętać, że nie wolno dolewać ciepłej czy zimnej wody w momencie, gdy dziecko znajduje się w wannie. Prowadzi to do niepotrzebnego stresu wywołanego nagłą zmianą temperatury. Dlatego też, jeżeli dziecko krzywi się po zamoczeniu rączki, warto zobaczyć czy aby na pewno woda nie jest zbyt ciepła.

 

WIĘCEJ KREMU POPROSZĘ!

Chcąc prawidłowo zabezpieczyć skórę dziecka po kąpieli, szczególnie zimą, należy pamiętać o odpowiednim nawilżeniu.  Wszystko brzmi pięknie i ładnie, ale temat jest dość obszerny.

  1. Korzystaj z bawełnianych ubranek dobrej, jakości. Zapewni to odpowiednią cyrkulację powietrza pomiędzy skórą a ubrankiem, zapobiegając przegrzaniu. Najlepsze są ubrania, które maja w składzie 100%. Należy pamiętać o tym robiąc wyprawkę dla noworodka i kupując kolejne ubranka dla dziecka.
  2. Nie ubieraj dziecka zbyt grubo. Body + skarpetki lub pajacyk wystarczą. Maluchy dopiero uczą się termoregulacji. Wyobraź sobie sytuację:

Mama: koszulka z krótkim rękawkiem + krótkie spodenki + bose stopy.

Dziecko: body z długim rękawem + półśpiochy + skarpetki + czapeczka.

Czy aby na pewno temperatura ich ciała i odczuwanie ciepła wody będzie takie samo? O takim ubieraniu siebie i dziecka należy o tym pamiętać nie tylko zimą, ale również latem.

 

 

3. Dziecko też się poci, pozwól po kąpieli na chwilę oddechu dla skóry zostawiając dziecko chwilę tylko na ręczniku lub kocyku, zabaw dziecko na przewijaku, niech dziecko trochę ochłonie. Nawet najlepsze wytarcie do sucha nie da tyle, co samodzielne osuszenie i przewietrzenie się skóry!

4.Możesz zastosować zabawy, które rozprostują ręce i nogi doprowadzając powietrze do miejsc szczególnie narażonych na obtarcia i odparzenia (pachy, pachwiny, broda. W przypadku Kornela to już są dwie brody!) na skutek nieodpowiedniego oczyszczenia zbierającego się mleczka.

5. Nie bój się kremów nawilżających. W okresie zimowym, powietrze jest bardziej suche, co może prowadzić do przesuszenia się skóry, jeśli nie zastosujemy odpowiednich środków w czasie kąpieli.

6. Nie zapomnij o wywietrzeniu domu przynajmniej raz dziennie – pomieszczenie, w którym śpi dziecko powinno być wietrzone rano oraz wieczorem, szczególnie zimą! Pamiętaj też o tym, by nie wietrzyć pomieszczenia przed samą kąpielą. Zmieni to nieco temperaturę, co również ma znaczenie na samopoczucie, ale też zredukuje dyskomfort po kąpieli.

 

CZY ZIMĄ KĄPIEMY SIĘ RZADZIEJ

Moim zdaniem nie i nie powinno tak być. Jak już wspomniałam, dzieci też się pocą, a co za tym idzie, potrzebują codziennej toalety. Szczerze Wam powiem, że wiemy to dopiero z własnego doświadczenia – planowaliśmy Kornela kąpać co drugi dzień, bo przecież się nie okurzy, nie pobrudzi, śpi sobie w domu, ale jednak trudy dnia codziennego małego człowieka wieczorem są widoczne na noworodku: tu się opluł, tu spocił, tu wziął zapachu z taty. Nie ma opcji: u nas kąpiel jednak codziennie – również zimą!

 

 

KĄPIEL INACZEJ

Co jednak zrobić, gdy kąpiel zimą jest barierą nie do przejścia dla najmłodszych domowników? Najlepszym rozwiązaniem jest po prostu zrezygnować z codziennej kąpieli. My osobiście nie mamy takiego problemu z dziećmi i każde z nich uwielbia kąpiel! Jednak wiem, że są przypadki gdzie zamiast przyjemności wieczorna kąpiel jest męczarnią zarówno dla rodzica jak i dziecka. Co wtedy zrobić? Zastosuj stary, dobry i sprawdzony sposób. Umyj dziecko pieluszką tetrową lub miękkim ręczniczkiem, bez moczenia w wanience. Stwórz intymną atmosferę, przytulaj maluszka, jednak nie rozbieraj go całego, aby nie zmarzł. Myj kolejno części ciała delikatnie je odsłaniając i używając do tego ciepłej wody. Takie wyjście zapewni trochę spokoju nam – rodzicom, ale również poczucia bezpieczeństwa dziecku.

 

Jeśli macie jakieś sprawdzone sposoby jak radzić sobie z kąpielą w czasie zimy to dajcie śmiało znać! A może nie zauważacie różnicy pomiędzy porami roku jeśli idzie o kąpiel?

I koniecznie napiszcie jaką wodę preferują Wasze maleństwa: cieplejszą czy zimniejszą? Bo nasze dzieci wolą zdecydowanie cieplejszą wodę – sięgającą nawet 38,2 st. C!

 

 

Partnerem publikacji jest Baby Dove

 

Komentarze